Posted in Felietony Nie znam się na tej robocie

Nareszcie Koniec… Słów kilka o zakończonej rundzie.

19 punktów w 19 meczach. Słabo… Bardzo słabo… Oczywiście nie liczyłem, że znajdziemy się na tym samym miejscu co obecnie Motor Lublin, bo widzę jakie są nasze możliwości, widzę i słyszę też o możliwościach Motoru względem finansów, infrastruktury a co za tym idzie możliwościach kadrowych i treningowych. Ale o tym może później… Continue reading „Nareszcie Koniec… Słów kilka o zakończonej rundzie.”

Posted in Felietony Nie znam się na tej robocie

Tooo już jest kooooooniec!!!

Któregoś pięknego jesiennego wieczoru widzowie pewnej stacji pokazującej mecze ekstraklasy mogli usłyszeć ten piękny komentarz, który zna i pamięta chyba każdy kibic Polonii. A jak nie zna to niech sobie poszuka w sieci… Continue reading „Tooo już jest kooooooniec!!!”

Posted in Felietony Nie znam się na tej robocie

Od Łomianek do I ligi… To już 10 lat…

Ja dziś mocno nostalgicznie. Kolega redakcyjny zabrał mi tytuł felietonu „do pierwszej ligi jeden krok” więc zacznę inaczej… Continue reading „Od Łomianek do I ligi… To już 10 lat…”

Posted in Felietony Nie znam się na tej robocie

Pewność siebie – TAK. Pycha – NIE.

Minęły dwie kolejki od ostatniego felietonu. Wtedy to napisałem, że jest „Blisko, ale wciąż daleko”. I miałem rację. Już, już wszyscy inkasowali przed majówką 3 punkty z rezerwami Zagłębia Lubin a tu cyk. Remis i to wcale nie jakiś niesprawiedliwy… Continue reading „Pewność siebie – TAK. Pycha – NIE.”

Posted in Felietony Nie znam się na tej robocie

Blisko, ale wciąż daleko…

No i cyk. Za nami (yyy za mną nie) daleki wyjazd nad morze. Jak sobie pomyślę, że w ostatnich latach Poloniści musieli za swoją drużyną podróżować od Kleszczowa po Szczuczyn, to taki Kołobrzeg jawił się mega atrakcyjnie. Wiosna za oknem, miła temperatura, słoneczko, no i gościnność oraz zaproszenie w oficjalnych klubowych social mediach od ludzi znad morza. Continue reading „Blisko, ale wciąż daleko…”

Posted in Felietony Nie znam się na tej robocie

Ławka top

Minęło kilkadziesiąt godzin od końcowego gwizdka a ja wciąż nie mogę doprowadzić się do normalnego stanu. Euforia po golu na 3:2, a potem huczne świętowanie dało się mocno we znaki. Continue reading „Ławka top”

Posted in Felietony Nie znam się na tej robocie

Alleluja i do przodu

W ubiegłym tygodniu życzyłem sobie i nam wszystkim byśmy do wielkanocnego stołu zasiedli wciąż siedząc w fotelu lidera. I tak się stało. Po meczu na naszych oficjalnych socjalach można było zobaczyć piękne obrazki z szatni, które budują optymizm. Słychać było m.in. chóralnie odśpiewany „Oto jest dzień”. Aż mi się I Komunia Święta przypomniała. Continue reading „Alleluja i do przodu”

Posted in Felietony Nie znam się na tej robocie

Lidera mamy !! I co dalej…?

Wychodząc z K6 w sobotni wieczór dało się czuć pewną euforię na trybunach. No, bo znowu mamy lidera. Pierwszy raz od wygranej z Legionovią. Tyle miesięcy czekania i  znowu jest wymarzone pierwsze miejsce. Entuzjazm na trybunach, na dziedzińcu, w CK. Każdy patrzy w telefon i widzi, że Kotwica znowu nawaliła, KKS nie dał rady Stomilowi a Lech II po golu Filipa Wilaka w 25 sekundzie ograł Olimpię. No i na koniec Wisła Puławy dostała ostry łomot z Garbarnią. Czego chcieć więcej. JEST SUPER!!! Pierwsza liga za rogiem!! Continue reading „Lidera mamy !! I co dalej…?”

Posted in Felietony Nie znam się na tej robocie

Nie znam się, ale się wypowiem… No chyba, że się znam

Ufff!! Wygraliśmy w Puławach…. Praktycznie wszystko już zostało napisane o tym meczu. Został dogłębnie przeanalizowany przez innych i ciężko cokolwiek dodać. Continue reading „Nie znam się, ale się wypowiem… No chyba, że się znam”

Posted in Felietony Nie znam się na tej robocie

Jestem głupi

Meczu i sytuacji opisywać nie będę, bo musiałbym pisać chyba godzinę a i tak bym nie opisał wszystkich zmarnowanych szans dla jednych i drugich. Zresztą wystarczy odpalić skrót w TVP [link] i sobie obejrzeć. Continue reading „Jestem głupi”