Kategoria: Felietony
Nie będzie wujka z Ameryki. Wszystkie ręce na pokład?
Wczoraj w „Czarnej Koszuli” odbyło się spotkanie kibiców z prezesem Piotrem (nie Peterem, jak mogliśmy wnioskować z Twittera, ani Pjoterem – jak ostatnio modnie się pisze w memach o naszych rodakach) Kalubą. Szef stanął przed dość ciekawym zadaniem (lub jak sam powiedział wyzwaniem) i zrobił zdecydowanie bardzo miłe PR-owe wrażenie. Continue reading „Nie będzie wujka z Ameryki. Wszystkie ręce na pokład?” →
Blamaż czy kres możliwości?
Po serii dobrych występów w rundzie wiosennej i korzystając z pięknej pogody spora rzesza kibiców „Czarnych Koszul” pojawiła się dziś przy Konwiktorskiej. W gościnę przyjechał łowicki Pelikan, drużyna niezbyt przez nas lubiana, gdyż zawsze sprawiająca kłopoty. Nikt nie brał jednak pod uwagę wyniku innego niż kolejna wygrana. Continue reading „Blamaż czy kres możliwości?” →
Imponujący początek rundy
Za nami pięć pierwszych kolejek rundy rewanżowej rozgrywanych w tym roku. Poza pauzą na inauguracje ze względu na fatalny stan murawy w Morągu, podopieczni Krzysztofa Chrobaka spisują się wybornie. Continue reading „Imponujący początek rundy” →
Tur pokonany w deszczu
Zacznijmy od tego, że ten ważny dla nas mecz wygraliśmy. Należy jeszcze dodać, że Tur nie ma siły żubra i specjalnie wysokich wymagań nie postawił, natomiast Polonia zagrała bardzo mizerny mecz. Powiedzmy jednak szczerze, że lepiej byle jak wygrywać niż pięknie remisować lub zbierać baty. Continue reading „Tur pokonany w deszczu” →
Mroźna inauguracja
Początek sezonu trochę się w naszym przypadku odsunął w czasie. Tydzień temu Huragan nie był w stanie podjąć nas na swoim terenie z uwagi na boisko nie nadające się do gry. Musieliśmy więc czekać do soboty i domowego meczu z trzymającym miejsce w czubie ligi Ursusem. Continue reading „Mroźna inauguracja” →
Krajobraz po pierwszych rozstaniach…
O tym, że na brak emocji przy Konwiktorskiej narzekać nie można wiemy wszyscy. Stadion, którego patronem jest generał Kazimierz Sosnkowski ma tą przedziwną zaletę, że jeśli ktoś chce się przekonać o przekorności losu, to na K6 dozna tego na pewno. Continue reading „Krajobraz po pierwszych rozstaniach…” →
To tylko 10 punktów…
Gdy dwa lata temu Polonia po rundzie jesiennej z dorobkiem 30 punktów kończyła rok 2015 na 5 miejscu dość sceptycznie podchodziłem do szans zespołu Igora Gołaszewskiego na awans do II ligi. Mimo mojego pesymizmu szczęście nie opuściło klubu z K6. Wygraliśmy ligę, a następnie baraże. Awansowaliśmy… Continue reading „To tylko 10 punktów…” →
Derby Warszawy – szkoda, ze w III lidze.
Doczekaliśmy się derbowego meczu naszego miasta. W III lidze, ale przez jakiś czas na inne liczyć nie możemy. Emocji takich jak w ekstraklasie nie było, co dziwne, tłumów na stadionie też… a szkoda, bo Legia przyjechała z kim tylko mogła w składzie. Continue reading „Derby Warszawy – szkoda, ze w III lidze.” →
Derby bez „Manolo” muszą być nasze!
Zwycięstwo w wyjazdowym meczu z Ełkiem przyjęliśmy z wielką radością. Wraz z golem Grzegorza Wojdygi zakończona została seria sześciu kolejnych meczów, w których poloniści remisowali. Continue reading „Derby bez „Manolo” muszą być nasze!” →
Syzyfowe prace
Przeczytałem gdzieś ostatnio, że gdyby Syzyf był kibicem piłkarskim, z pewnością dopingowałby Polonię Warszawa. Los starożytnego bohatera przypomina bowiem starania „Dumy Stolicy” o wielkość, chwałę, a czasem utrzymanie się na powierzchni. Pchamy więc ten kamień pod górę, żeby po chwili stoczył się znów do podnóża. A wtedy łapiemy go i ze zdwojoną siłą znów do góry. Problem w tym, że w realnym życiu nie da się tak w nieskończoność. Continue reading „Syzyfowe prace” →
Dlaczego tak nie może być co tydzień?
No to mamy za sobą starcie z Widzewem, jakby nie patrzeć aktualnym liderem naszej ligi. To był piękny wieczór mimo upiornej pogody, bo dobra gra, pełne trybuny, świetny doping, zaangażowanie wszystkich – zawodników i kibiców. Czy tak mogło by być co tydzień czy dwa? Warto by się nad tym zastanowić. Continue reading „Dlaczego tak nie może być co tydzień?” →
Blamaż ze Świtem
Zaległy mecz ze Świtem Nowy Dwór, łatwe do zdobycia punkty bo oni są słabi. Nawet, mimo fatalnej pogody, sporo publiczności. Gra się nie klei, ale strzelamy bramkę. Wszystko się układa. A na koniec… jak zwykle, remisik. Dziś to nie był sukces. Continue reading „Blamaż ze Świtem” →
Poloniści | Wielka Polonia Warszawa Online | Konwiktorska 6 | KSP | Warszawska Ferajna | Polonia 1911

2 kolejka
1 kolejka

