Kategoria: Felietony
Czy aby na pewno warto
Dostaliśmy zakaz wyjazdowy dla naszych grup na dwa kolejne mecze. Tekst znalazłem na FB. Kolega, który go zamieścił stwierdził , że nie ma żadnych uwag, że sprawa jest jasna. Dla mnie nie jest! Continue reading „Czy aby na pewno warto” →
Mecz jak mecz, ale wygrany.
Zgodnie z tytułem – mecz jak mecz, w oczarowanie chyba nikt nie wpadł. Tyle, że znowu wygrana i znowu bez straty bramki. Continue reading „Mecz jak mecz, ale wygrany.” →
Frekwencja 2013/2014
Mniej więcej rok temu zamieściłem na tej stronie internetowej felieton odnośnie średniej liczby kibiców przychodzących na stadiony ówczesnych drużyn Ekstraklasy oraz procentowego zajęcia trybun przez kibiców. Wiadomo jak wiele zmieniło się przez ten rok i gdzie w obecnym momencie przyszło grać „Czarnym Koszulom”, jednak jak wynika z moich wyliczeń jedna rzecz „prawie” się nie zmieniła. Continue reading „Frekwencja 2013/2014” →
Nos trenera
Nie byłem na meczu z Koroną, ale z informacji wynikało, że Patryk Strus natychmiast po wejściu na boisko strzelił bramkę i nie inaczej było dzisiaj! Debiutant, Kacper Lachowicz zaliczył analogiczna sytuację – wszedł i strzelił! Trzeba przyznać, że Piotr Dziewicki ma nosa do skutecznych zmian. Na dokładkę drugi, wprowadzony nieco wcześniej Danilo Rađenović był chyba dziś najlepszy na boisku. Ale po kolei. Continue reading „Nos trenera” →
Siedem dni – Polonia!
Młodsi czytelnicy mogą nie pamiętać, ale do 2007 roku w telewizji publicznej (na różnych kanałach) prowadzony był program „Siedem dni świat”, w którym prezentowane były najważniejsze wydarzenia polityczne ze świata, które wydarzyły się na przestrzeni ostatnich 7 dni. Wykorzystując patent tego programu w telegraficznym skrócie przedstawię wydarzenia ostatniego tygodnia odnośnie Polonii – całkowicie subiektywnie (żeby nie było, że nie informowałem). Continue reading „Siedem dni – Polonia!” →
Kiedyś musi być ten słabszy dzień.
Trochę mnie nasi pupile dziś wystraszyli. Murarz, ups, przepraszam, Amator Maszewo przyjechał do nas z mocnym postanowieniem gry zmasowana obroną i swój plan zrealizował bez mała perfekcyjnie. A nas najwyraźniej dotknął dziś ten słabszy dzień, który przytrafia się nawet najlepszym, typu Real czy Barcelona (właśnie jednym okiem popatruję na mającą dziś doła Valencię). Ale po kolei. Continue reading „Kiedyś musi być ten słabszy dzień.” →
Udana środa na Konwiktorskiej
No i kolejny mecz mamy za sobą. Kolejny mecz huśtawki nastrojów – od rozczarowania (ale nie mojego) po wizycie w Raciążu do euforii po rozklepaniu sympatycznych gości ze Skórca, pieszczotliwie zwanych na trybunie „Skórcybykami”. Co ja o tym myślę? Odpowiedź poniżej. Continue reading „Udana środa na Konwiktorskiej” →
F3/K6 – Widok z okna: Magiczny sierpień
Ten miesiąc był jedyny i niepowtarzalny. Pewnie nie tylko dla mnie… Coś absolutnie wspaniałego, nieprawdopodobnego i nie do końca oczekiwanego. Te dni, te mecze, podczas których nareszcie tworzyliśmy JEDNOŚĆ. I na trybunach, i na boisku, i gdziekolwiek indziej – ze szczególnym uwzględnieniem okienek bankowych i wszelkich innych miejsc służących dokonywaniu przelewów – przelewów na NASZĄ POLONIĘ. Na zawsze już zapamiętamy SIERPIEŃ 2013! Continue reading „F3/K6 – Widok z okna: Magiczny sierpień” →
Myśli luźne i kilka konkluzji po meczu z Wisłą II Płock
O zamkniętej Kamiennej; marketingu; „Strefie małego kibica”; zimnym prysznicu i … pękniętej gumce – słów kilka. Zapraszam do lektury.
Continue reading „Myśli luźne i kilka konkluzji po meczu z Wisłą II Płock” →
Walka
No i doczekaliśmy się pierwszej porażki. To było nieuniknione – każdy kiedyś musi przegrać. Tyle, że nawet ta przegrana nie powinna nas specjalnie stresować, lecz raczej stanowić dobry materiał do budowy zespołu na miarę lig wyższych. Continue reading „Walka” →
Normalność, a to nietypowe…
No to jesteśmy po pierwszym meczu w IV lidze na Konwiktorskiej. Meczu, w którym mieliśmy wszystko: piękne bramki, tłumy na trybunach, głośny doping, doskonałe oprawy, był nawet hymn! Czegoś jednak nie było … no tak nie było burd i chamstwa!!! Continue reading „Normalność, a to nietypowe…” →
Widziane z daleka
Nie ma mnie w Warszawie, wakacje. Jestem na tyle daleko, ze tylko sporadycznie mogę się dorwać do łącza internetowego lub polskojęzycznego programu. Mimo to nie było szczególną sztuką zobaczyć migawki z naszego pierwszego meczu oraz przeczytać pierwsze komentarze. Continue reading „Widziane z daleka” →
Poloniści | Wielka Polonia Warszawa Online | Konwiktorska 6 | KSP | Warszawska Ferajna | Polonia 1911

1 kolejka
1/2 finału baraży

