Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

Na kłopoty – Rzeszów!

„… bo Rzeszów jest dobry na wszystko – na drogę awansu za śliską – pozycję w tabeli za niską – Rzeszów podniesie ci ją – parararararam!” – że tak strawestuję Starszych Panów. Continue reading „Na kłopoty – Rzeszów!”

Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

Miesiąc prawdy

O czem-że dumać na sztokholmskim bruku…? – że tak strawestuję Wieszcza Adama po ostatnich wyczynach „Lewego” i spółki… Wiadomo, o Polonii! Skończyła się barażowa saga reprezentacji – wraca ta nasza, klubowa (swoją drogą repra zagrała zupełnie jak Polonia, dwie różne drużyny w każdym z meczów – jak coś się polepszyło, to zaraz się popieprzyło – i na odwrót – „Polonia znaczy Polska” – znowu się sprawdziło…). Continue reading „Miesiąc prawdy”

Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

A potem przyjechał ŁKS…

Była piękna wygrana z Wieczystą, seria bez porażki przedłużona do dziesięciu meczów… a potem? A potem przyjechał ŁKS… Continue reading „A potem przyjechał ŁKS…”

Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

Polonia kontra Polonia

Trzy mecze, siedem punktów – kiedy to myśmy ostatnio przegrali? A, tak – w Głogowie, w połowie października. Człowiek powoli zapomina, jakie to uczucie – dostać od kogoś łomot… Continue reading „Polonia kontra Polonia”

Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

5:2, czyli „Jak zima – to ma być hokej!”

Hokejowy wynik na inaugurację był taką moją „prywatną zemstą” na Stali Mielec. To z nią bowiem grała Polonia, gdy pierwszy raz zawitałem na K6 (rok bodaj 1985). Tyle że wtedy wszystko było na odwrót: zieleń zamiast śniegu, no i to Polonia leciała z ligi, a Stal robiła awans do ekstraklasy. Continue reading „5:2, czyli „Jak zima – to ma być hokej!””

Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

Wytnij/wklej na pożegnanie 2025

Jaki był ten rok? Myślę, że jego drugą część (jesień) pamiętamy nader dobrze, ale co np. czuliśmy w okolicach zeszłego Sylwestra? Jak wtedy wyobrażaliśmy sobie wiosnę naszej Polonii? Ja już trochę zapomniałem, zajrzałem tedy do własnych felietonów z tego okresu. Continue reading „Wytnij/wklej na pożegnanie 2025”

Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

Ciasno jak cholera!

„Kontynuujemy serię? Dospawamy do czołówki, do miejsca barażowego? Do którego? Odrabiamy jedno oczko – i mamy szóste. Odrabiamy pięć – i może być nawet trzecie…”  Continue reading „Ciasno jak cholera!”

Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

Hu, hu, ha – zima dobra?

W czasie „zimy stulecia”, która dobiła gierkowską „dziesiątą potęgę gospodarczą” zaistniał ów żarcik: jakie są największe klęski „ustroju socjalistycznego”? Odpowiedź: głównie zima (a poza tym wiosna, lato i jesień). A że „Polonia to Polska”, u nas też to działa: dlaczego na K6 jest niska frekwencja? Continue reading „Hu, hu, ha – zima dobra?”

Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

Helter skelter

Paul McCartney (jeszcze jako Beatles) popełnił kiedyś ów utwór – pełno tam zdań w stylu „jestem na górze, znowu na dole, znowu patrzę z dołu, ale do góry„, etc. Sam idiom „helter skelter” oznacza, między innymi, chaos. Continue reading „Helter skelter”

Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

Coś się zaczyna rysować…

Był kiedyś taki rysunek Andrzeja Mleczki: grupa panów naradza się służbowo w sali konferencyjnej – najwyraźniej nie mogą znaleźć wyjścia z jakiejś trudnej sytuacji – i nagle jeden mówi z nadzieją w głosie: „coś nam się w końcu zarysowuje!„. Niestety, po bliższym wejrzeniu w obraz okazuje się, iż faceci patrzą na powiększającą się rysę na suficie… Continue reading „Coś się zaczyna rysować…”

Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

Znowu patrzymy w dół…

Musiałem nieco odetchnąć. Bo i co tu napisać po tej smętnej Stali Rzeszów? Marazm na boisku, pustawe trybuny, mrok i znikąd nadziei. Continue reading „Znowu patrzymy w dół…”

Posted in Felietony Z wioseczki Gallów

Mentolowy mental

Możliwe, że jestem jak ten słynny Jasiu z kawałów, któremu wszystko kojarzyło się z jednym. Mnie się na ten przykład wszystko kojarzy z Polonią. Nawet guma mentolowa. Osobiście bardzo sobie ją cenię – dobrze robi na zęby i czyni oddech nieco przyjemniejszym. Tyle, że po godzinie żucia ona traci cały mentol – i nadaje się już tylko do robienia balonów. Continue reading „Mentolowy mental”