No to zaczynamy kolejny sezon. Po raz trzeci z rzędu spróbujemy wbić się do ekstraklasy. Jak zwykle – jak przed każdym początkiem – zastanawiamy się, czy tym razem się uda. Ja również kombinuję niczym ów koń pod górę i – jak zawsze w takich sytuacjach – włącza mi się niejaki Cieciszowski.

Nie, to nie jest nasz kolejny transfer, ten Cieciszowski, to postać z Trans-Atlantyku Gombrowicza – ten pan, który w chwili otwarcia kolejnego sezonu (geopolitycznego) na świecie wyłożył swą pamiętną opinię, cytuję: Nie jestem ja na tyle szalonym, żebym w Dzisiejszych Czasach coś mniemał lub i nie mniemał.
Otóż i ja nie wiem, co ja mam właściwie mniemać – jak zwykle w lipcu, zresztą. No bo, klasycznie, pytań jest wiele: czy transfery wypalą? Czy nowy Trener okaże się tym „właściwym, wymarzonym”? Jedno, czego jestem pewien na sto procent to to, że Kostorz odpali i będzie nowym Łukaszem Zjawińskim – albo też nie odpali – i nie będzie. Tu mam pewność, a co do reszty…?
Czy prawdą jest twierdzenie sceptyków, że nasi „nowi” to są zwykłe nołnejmy-przeciętniaki, czy może jednak zakupy były prowadzone z głową i zapewnią w końcu głębię składu, czyli solidną ławkę, bez której ani rusz na długi dystans?
Nie wiem, nie mam pojęcia, zarobiony jestem. W ostatniej mojej „Wioseczce”, tej posezonowej, pisałem wszak: jeśli chce się zrobić większy wynik za mniejszą forsę – musi zagrać jednocześnie dużo rzeczy: mądry skauting, świetny trener, dobre przygotowanie fizyczne („para w płucach”, by zasuwać do końca sezonu), a jeśli kontuzje, to pojedyncze – a nie taka plaga, jak u nas.
Jak będzie tym razem? Czy znowu zostaniemy w pozycji czarnej muchy obijającej się o szklany sufit ekstraklasy, czy może jednak… może tym razem…?
Nie spodziewam się jasnej odpowiedzi już w tę niedzielę. Sezon jest długi, drużyna będzie się „dogrywać”. Ale cóż – marzyć nikt nam nie zabrania, prawda? Czekam zatem spokojnie, myślę że jak my wszyscy. Do boju, Czarne Koszule! Może tym razem się uda?



Czyli posumowujac albo bedzie dobrze albo bedzie ze pilka jest okragla a bramki sa dwie…
Troche wiary/optymizmu by sie przydalo przed startem sezonu przeciesz sa transfery wiekrzy budrzet nowy trener a tu albo bedzie dobrze albo zle…