W trybie dosyć nagłym zostaliśmy poinformowani o konferencji organizowanej przez Ratusz, na której miała zastać przedstawiona propozycja urzędu w sprawie poprawy naszej klubowej infrastruktury. Miasto potraktowało to formalnie bardzo poważnie, bo pojawiły się na spotkaniu pani Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, vice prezydent Renata Kaznowska, dyrektorzy Janusz Samel i Adam Boniecki, czyli wszyscy mający coś do powiedzenia w sprawach inwestycji miejskich.

Jeszcze przed przybyciem gości spytałem pana Grzegorza Popielarza czy aby moja wyprawa na Konwiktorską nie jest stratą czasu i uzyskałem zapewnienie, że sporo usłyszę dobrych wieści.

No to zaczęło się, oczywiście od zagajenia i deklaracji samej pani Prezydent. Poinformowała zgromadzonych o tym, że w latach 2007-2017 miasto wyasygnowało na inwestycje i modernizacje Polonii 40,5 miliona złotych. Ma to być dowodem, że władze, nie mając takiego obowiązku, jednak spoglądają w naszą stronę, poświęcając spore środki, przy jednoczesnych ulgach mających nam pomóc w trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy po degradacji do IV ligi. Środki te zostały wydatkowane m.in. na modernizację hali do koszykówki (parkiet), przebudowę basenu oraz bocznego boiska (posiada dopuszczenie UEFA na rozgrywanie na nim meczów). Pani Prezydent zadeklarowała, że skoro tyle już wyłożono, to znaczy, że miastu na Polonii zależy, czego dowodem jest ta konferencja i oficjalna deklaracja o przeznaczeniu na przebudowę stadionu 57 milionów złotych.

Po niej głos zabrała prezydent Kaznowska. Podkreśliła, że dla niej sport jest równie ważny inwestycyjnie jak np. komunikacja miejska. Witając obecnego honorowego prezesa Polonii Jerzego Piekarzewskiego, stwierdziła, że władze zdają sobie sprawę, że samodzielnie nie mamy szans na inwestycję, a przedstawiani Miastu potencjalni inwestorzy nie budzili w Ratuszu zaufania. Czas do końca bieżącego roku ma służyć do stworzenia ostatecznej koncepcji modernizacji obiektu, tak aby w roku przyszłym skompletować całkowitą dokumentację i od początku roku 2019 rozpocząć prace budowlane. Według przyjętej wstępnie koncepcji obiekt miałby mieścić około 12.000 osób, w tym przebudowana trybuna „Kamienna” 3,5 tysiąca, a trybuny zabramkowe po około 2 tysiące miejsc każda. Reszta to trybuna główna. Pod modernizowaną „Kamienną” oraz trybunami nowymi miałaby powstać infrastruktura użytkowa, jak sanitariaty, szatnie dla potrzeb MKS-u, siłownia i salki ćwiczeń, a w budynku głównym infrastruktura o charakterze biurowym, obsługująca poszczególne składowe klubu. Dodatkowo przed trybuną „Kamienną” zmodernizowana zostałaby bieżnia lekkoatletyczna.

Rozpoczęły się pytania. Padło sporo uwag, zwłaszcza tych o charakterze krytycznym. Przykładowo: dlaczego nie możemy dostać warunków dzierżawy gruntu na zasadach analogicznych do Legii, jakie będą koszty dzierżawy obiektu, co można wybudować za 50 milionów, skoro analogiczny stadion Korony kosztował ponad 100 milionów, czyli gdzie jest ta już gotowa połowa inwestycji, dlaczego Miasto sprzeciwia się dołączeniu części komercyjno-handlowych, co przyciągnęłoby inwestorów zewnętrznych, czy skoro miasto ma zostać inwestorem, to upada możliwość uzyskania długoletniej dzierżawy na teren itp.

W odpowiedzi usłyszeliśmy, że sytuacja Polonii jest inna niż Legii (przy czym nie dostrzeżono faktu, że Legia uzyskała swoje warunki w roku kolejnym po zdobyciu przez Polonię mistrzostwa Polski, więc porównywanie dzisiejszego stanu rzeczy nie jest specjalnie trafne, a ton wypowiadania tej kwestii był dla zgromadzonych nieco lekceważący). Co do infrastruktury komercyjnej, to miała ona zajmować według koncepcji przedstawianej w ubiegłym roku przez klub około 122.000 m2, podczas gdy zapis dotyczący zagospodarowaniu gruntu mówi, ze obiekt w 70% ma mieć charakter stricte sportowy, co spowodowało brak zgody Wojewody na „klepnięcie” projektu. Podnoszono kwestie uwarunkowań zabudowy z uwagi na specyficzny charakter lokalizacji, jako obrzeża Starego Miasta, odrzucając uwagi, że uwzględniono te wymogi i obniżono wysokości poszczególnych obiektów komercyjnych.

Funkcjonariusze miejscy, wobec sporej ilości krytycznych uwag, stwierdzili, że Miasto jest przygotowane na wyasygnowanie środków przeznaczonych na cele sportowe i to jest jego głównym celem, czyli – najpierw wybudujmy stadion, a wtedy zaczniemy się zastanawiać, co jeszcze można do niego dołożyć (osobiście wydaje mi się, że już niewiele). Dotychczas przedstawiana przez klub koncepcja była raczej odwrotna. Ratusz zaproponował aby we wrześniu odbyło się robocze spotkanie wybranej grupy przedstawicielskiej klubu z władzami, na którym przedyskutowano by podnoszone kwestie i szukano jakiegoś rozwiązania. Podkreślono, że deklaracja jest wyraźna – na modernizację stadionu miasto środki przeznaczy i uwzględni w budżecie na rok przyszły i lata kolejne, w zamian oczekując współpracy naszych środowisk, a jeśli stwierdzimy, że nie chcemy się z takim stanowiskiem pogodzić, to miasto może zaoszczędzone fundusze przyznać na inną infrastrukturę sportową i pomoc innym klubom.

Jasno i przejrzyście, choć twardo i bez specjalnych szans na poprawę sytuacji finansowej klubu, który nie mając w sumie wiele do zaoferowania potencjalnym inwestorom, nie może liczyć na mocniejsze wsparcie sponsorskie.

Teraz musimy się zastanowić co jest do uzyskania. Grupa wyłoniona na rozmowy z Miastem musi składać się z ludzi znających się na temacie, ale jednak o zdolnościach umożliwiających wzajemne porozumienie i wyciągnięcie maksymalnych korzyści dla dalszego bytu naszego klubu. Musimy zdawać sobie sprawę, że Polonii do życia potrzebne są jeszcze pieniądze na zbudowanie odpowiednio silnej ekipy, mającej realne szanse na kolejne awanse, a stadion, sam w sobie, takiego cudu nie dokona.

Myślmy więc, czasu mamy trochę więcej niż miesiąc…