Porażka w Grodzisku. Po raz kolejny…

W środowym meczu poloniści ulegli Pogoni Grodzisk Mazowiecki 1:2. Podopieczni Piotra Szczechowicza nadal zmagają się z problemem nieskuteczności. 

Pierwsza połowa nie obfitowała w wiele dobrych sytuacji. W 10 minucie Michał Steć nie trafił w sytuacji „sam na sam”. W 25 minucie piłki wyrzuconej z autu do bramki gospodarzy nie zdołał wpakować Marcin Stańczyk. Chwilę później obok słupka strzelił Mateusz Gliński.

Pogoń II połowę rozpoczęła od gola. W 56 minucie po błędzie Glińskiego i prostopadłym podaniu w pole karne Polonii po raz pierwszy kapitulował Michał Brudnicki. Niedługo po tym w poprzeczkę trafił expolonista Damian Jaroń. W 61 minucie znów było groźnie pod bramką „Czarnych Koszul”, piłkę stracił Piotr Augustyniak, napastnik gospodarzy minął Brudnickiego, ale strzelił obok słupka. W odpowiedzi, w 65 minucie Rafał Kosiec obił obrońcę Pogoni, a dobitka Stecia powędrowała nad poprzeczkę. W 76 minucie Grodziszczanie powiększyli prowadzenie. Z piłką podawaną z rzutu wolnego minął się Brudnicki, a napastnik gospodarzy głową wpakował piłkę do siatki. Chwilę później poloniści zdobyli gola kontaktowego. W 78 minucie podawał Grzegorz Arłukowicz, a najlepiej w zamieszaniu pod bramką rywali zachował się Adrian Ligienza, który zmieścił piłkę w siatce. W 90 minucie Brudnicki wybronił akcję „sam na sam”.

03.09.2014
Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Polonia Warszawa 2:1 (0:0)
bramka: Adrian Ligienza 78

Polonia: Michał Brudnicki – Dawid Klepczyński, Grzegorz Wojdyga, Piotr Augustyniak Ż, Rafał Kosiec – Krystian Pieczara, Jan Dźwigała (55. Adrian Ligienza), Marcin Stańczyk (62. Adam Grzybowski) Mateusz Gliński (75. Grzegorz Arłukowicz), Michał Steć – Marcin Kruczyk (62. Aleksander Tomaszewski).

Author: Kwikster

Barwy moro, ciemny kaptur, Kwik to dziwny bywa stwór, o swej Polonii marzy dzień i noc i w Gwiezdnych Wojen wierzy moc [wierszyk z czasów ogólniaka... niezmiennie na czasie ;)]

15 thoughts on “Porażka w Grodzisku. Po raz kolejny…

  1. Tak się dzisiaj zastanawiałem, czy można grać gorzej, niż Polonia w pierwszych pięciu meczach tego sezonu. Można…

    To niebywałe, aby piłkarze o statusie III ligowych gwiazdeczek nie potrafili wymienić dwóch celnych podań do przodu, ba – czasami nawet jednego celnego podania. Żeby nikt nie potrafił kiwnąć w pełnym biegu, choć ze dwóch ogórków. Żeby przegrać prawie wszystkie przebitki w ataku, żeby uciekać z nogami, jak junior przed Johnem Terrym.

    Do czego jest potrzebny tym piłkarzom trener Szczechowicz? Do wyciągania kulek z ich nazwiskami z bębna maszyny losującej pozycje, na których mają grać: dziś ns stoperze, za tydzień na lewym skrzydełku, a w środku tygodnia: a napadzior najdalej wysunięty, a co? Jak nie wyjdzie, to po przerwie lewy pomocnik na prawą obronę, a lewonożny stoper na prawe skrzydło. Sie znów nie uda, to ławeczka – a z ławeczki napadzior na stopera – jak szaleć, to szaleć…

    Dno się pod nami zapada, bo muliste jest, jak się okazało. I jest to tym bardziej przykre, że ta III liga od IV ligi różni się jednym: w III lidze grają ci, których na to stać, a w IV lidze ci, których na III lige nie stać. Poziom ten sam, a jeśli chodzi o dół tabeli, to nawet niższy. No i my z tymi dołami…

    Wymiękłem. Mam dość…

  2. niestety Mountas prawdę mówi. W meczu z pelikanem mielismy dziwne odczucia, że poszczególni gracze występują na jakby nieswoich pozycjach. Z tym samym poziomem IV i III ligi to też się zgadzam. Dzisiejsza drużyna , mimo rzekomych wzmocnień wygląda niestety mizerniej od tej z zeszłego sezonu. A gadki o zdenerwowaniu wojną na górze do mnie nie trafiają. Ci, którzy graja teraz są zawodnikami najemnymi, a nie entuzjastami sprzed roku, więc chyba mało ich obchodzi kto nimi zarządza. A grać trzeba, bo to przecież zawód! Zobaczymy co będzie w piątek, czy Dominik i Adam wystarczą do wygranej

  3. Mountas z tym porównaniem III i IV ligi to żeś przesadził. Właśnie widać to po wynikach Poloni. Z takim składem to Polonia nie ma czego szukać w III lidze,chyba, ze będzie grać w ogonie. IV ligę ledwo jej się udało wygrać i myślałeś, że w cuglach przeskoczy do II ligi. Tu trzeba mieć w składzie kilku ligowców żeby rządzić ligą. Jak się nie ma rozeznania to lepiej się nie wypowiadaj. Przeskok z IV do III lig jest ogromny i sobie to uświadom.

    1. Zapewne oglądamy inne mecze 😉 …

      Gdzież Ty widzisz ten niebotyczny poziom?? Podobno Lechia Tomaszów Mazowiecki ma kasę i chęć na awans. Sądziłem, że nas rozniosą, a tymczasem nie stworzyli ani jednej sytuacji bramkowej (na koniec, to nasz piłkarz im stworzył, przyjęciem piłki na poziomie trampkarza z Orlika).

      Meczu z Wartą Sieradz nie oglądałem, ale wszystkie pozostałe, a i owszem. Jeśli uważasz, że nasi dotychczasowi przeciwnicy, z Pogonią Grodzisk Mazowiecki włącznie, są bez porównania lepsi od pierwszej ósemki IV ligi Mazowsze Północ z ubiegłego sezonu, to – z szacunkiem dla Twojego zdania – pozostanę przy swoim.

      Po wynikach drużyny, biegającej po zielonym placu w czarnych koszulkach Polonii, to nic nie widać, bo to nie jest drużyna. Z jakichś powodów (są ogórkami/boją się kopnąć piłkę, żeby ich pseudotrener nie zjechał/ nie cierpią tego chama trenera i robią mu na złość/nie potrafią grać pod presją wyniku, bo w Legionovii, czy Targówku, nikt po nich nie jechał na forach internetowych po ogórkowych zagraniach/nie tworzą drużyny, bo są zlepkiem pseudoindywidualistów, których w poprzednich klubach klepano po pleckach i hołubiono, jako lokalne gwiazdy/ bo im się nie chce/ bo są sfrustrowani tym, że przechodzili do nas, jak do klubu z którego można się łatwiej wybić i można pograć dla fajnej, jak na ten szczebel rozgrywek kibicowskiej braci, a grają dla loży szyderców i źle zorganizowanej i prowadzonej grupki ultrasów/ bo mają nas głęboko w dupie/ bo idiota trenar każe im grać na nie swoich pozycjach i nie ma bladego pojęcia o taktyce – niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać) – ta drużyna (jako drużyna) nie istnieje.

      W tej lidze (tak samo, jak w IV lidze) trzeba zapieprzać na boisku oraz mieć kilka wyuczonych na pamięć schematów gry, trzeba chcieć z sobą grać, a nie machać łapami i mieć pretensje do wszystkich dookoła. I tyle wystarczy, żeby w tej lidze nieźle funkcjonować (na pewno dużo lepiej, niż obecnie).

      Dlatego właśnie uważam, że drużyna Dziewickiego z IV- ligowej końcówki (z niektórymi trzeba było się pożegnać), wzmocniona dwoma, góra trzema piłkarzami, którzy pasowaliby do niej charakterologicznie rozniosłaby w pył jakiś Targówek, czy Pogoń Grodzisk Mazowiecki, a nawet jeśli by nie rozniosła, to rozmawialibyśmy raczej o niewykorzystanych sytuacjach bramkowych Kruczyka, a nie o potykaniu się o własne nogi prawie każdego z graczy.

      I nie wciskaj mi, że ja uważam, iż tamtym, IV ligowym składem mogli bez trudu przeskoczyć do II ligi. Ja twierdzę, że należało im dać szansę (wzmacniając skład tymi wspomnianymi 2-3 piłkarzami, posiadającymi trzy cechy: rzeczywistą wartość piłkarską, ambicję oraz cechy charakteru pasujące do tamtej drużyny, bądź przynajmniej nie rozsadzające tej drużyny od środka). A w przerwie zimowej ponownie, tak jak to miało miejsce zeszłej zimy, dokonać kolejnych wzmocnień i podziękować tym, których III liga by przerastała. Teraz już się nie dowiemy, których by przerosła…

      „Jak się nie ma rozeznania to lepiej się nie wypowiadaj. Przeskok z IV do III lig jest ogromny i sobie to uświadom.” – napisałeś. Właśnie sobie dzisiaj obejrzałem ten „przeskok”. Aż się dziwię, że Legia z Lechem się nie tłuką o pozyskanie piłkarzy z Grodziska Mazowieckiego, no normalnie rozwalają system. Może oni też nie mają rozeznania… Nie mniej, jakże miło z Twojej strony, że pomyślałeś o tym , żeby mnie uświadomić (od jakichś czterdziestu pięciu lat nikt tego nie próbował)…

  4. Zastanawiające, że ŁKS ma bardzo podobny bilans do nas. Może ten przeskok poziomów nie polegał na większych umiejętnościach technicznych, a większej zaciętości i dokładniejszemu kryciu? Nie winiłbym tutaj zanadto Szczechowicza, ale denerwujące jest to, że doprowadziliśmy do takiej sytuacji, w której nikogo nie można obarczyć odpowiedzialnością, bo Dziewickiego już nie ma, a Szczechowicz jest dopiero co. Jedyne, co moim zdaniem jest uwidocznioną wadą tego zespołu wynikłą z zabaw obecnego trenera, to fakt, że ci piłkarze się boją! Przecież oni bez przerwy grają na alibi!

  5. Pilkarze sie boja … Trenera. Dzis zwrocilem uwage na jego reakcje na zle zagrania pilkarzy. Opieprz i pretensje. Jak pamietam u Piotrka zawsze bylo brawo i zacheta. Co nie zmienia faktu, ze ta banda najemnikow za Polonie umierac nie zamierza. W przeciwienstwie do paczki z ubieglego sezonu, ktora taka Pogon rozjechalaby na luzie

  6. mountas jak zwykle trafia w sedno we wszystkim.

    Tu nie powinno być dyskusji (ogólnie w srodowisku, nie w tym wątku) o tym czy bojkot meczów na K6 jest uzasadniony czy nie. Tu powinna być dyskusja, a może i działania, co zrobić, żeby Polonię tworzyli na powrót ludzie o charakterach podobnych do tych z poprzedniego sezonu. I co zrobić, by ludzie którzy odpowiadają za obecny stan rzeczy i zniszczenie nie tylko drużyny i sztabu, ale także zeszłorocznej atmosfery, nie mieli więcej nic do powiedzenia.

  7. Panowie proszę sie nie denerwować ja po bardzo wielu latach kibicowania doszedłem do wniosku ze na piłce kopanej świat się nie kończy,, nie ma sensu kopać się z koniem”Dlatego wszystkim tym którzy dość mają zgniłej atmosfery polecam wspieranie naszych koszykarek tam jest walka jest zaangażowanie i co więcej jest grupa ludzi na czele z K Dulnik którzy mają za cel sukces i wiedzą jak go osiągnąć.

  8. Takie mi się nasunęły refleksje po meczu:

    1. Kibice Pogoni – Nie ma!
    Grupka pajaców, która właściwie usiłowała dopingowała Legię. Chyba nie stać ich na bilety na Łazienkowską, to poużywali sobie u siebie. Pomyślałem, jak dobrze, że na Polonii nie odchodzą takie żałosne spektakle bluzgów. Obyśmy nigdy nie dorównali do takiego poziomu.

    2. Nasz trener – Nie ma!
    Chciałem napisać, że przy ławce gości stał facet przebrany za trenera, ale Szczechowicz nawet przebrany za trenera nie był. Zachowuje się jak młotek i podejmuje decyzje jak na młotka przystało. Ponadto facet chyba boi się kibiców, tzn. swoich, polonijnych. Na K6 nie wychyla nosa z ławki, chyba dlatego, żeby od tyłu w beret nie zarobić. W Grodzisku „szalał” przy linii. Choć biorąc pod uwagę efekt jego szaleństwa, to chyba już lepiej żeby siedział na tyłku i się nie pokazywał. Przynajmniej nie obnosiłby publicznie powypychanych kieszeni spodni. Czy on grzybów po drodze nazbierał, czy co…

    3. Nasz drużyna – Nie ma!
    Po prostu nie ma i już. Na moje oko, za tego trenera nie będzie. Obym się mylił.

  9. Witam. Jestem Kibicem Pogoni Grodzisk. Kibicem futbolu opartego na szacunku wobec każdego przeciwnika. Hormizdas częściowo ma rację. Aktywnych Kibiców Pogoni w chwili obecnej nie ma. To bydło które przyjechało rozpanoszyło się po stadionie zastraszając i przepędzając innych kibiców. To nie kibice z Grodziska byli. To przyjezdni. Próbował ich uspokajać spiker ale jak wiadomo do zwierząt żadne uwagi nie docierały. Wstyd mi za nich i za to że jedynie w taki sposób mogą się dowartościować. Normalni kibice Pogoni na tym meczu byli, są i będą na następnych a grupa idiotów pojechała i też się z tego cieszymy. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Dodaj komentarz