Oficjalnie pożegnano piłkarzy i sztab szkoleniowy „Czarnych Koszul”. Śląsk zainteresowany polonistami. Młodzież remisuje.

Wczoraj, w klubie przy ul. Foksal 19 odbyło się oficjalne spotkanie pożegnalne z piłkarzami i sztabem szkoleniowym Polonii Warszawa. Inicjatorami spotkania byli członkowie Stowarzyszenia Wielka Polonia.

Jerzy Piekarzewski
Jerzy Piekarzewski (fot. Kwikster / dumastolicy.pl)

Spotkanie zostało zorganizowane, aby móc oficjalnie podziękować całemu zespołowi „Czarnych Koszul” w imieniu kibiców, za walkę do końca, mimo niesprzyjających okoliczności. Piłkarzy pożegnali m.in. Doman Nowakowski i honorowy prezes KSP Jerzy Piekarzewski. W trakcie swojego przemówienia popularny „Pekin” podkreślił, że nie da zniszczyć klubu: – Nie pozwolę, by klub z taką piękną tradycją miał zginąć. Zrobię wszystko, byśmy mogli wrócić na szczyt – deklarował łamiącym się, pełnym emocji głosem Piekarzewski.

Piłkarze podziękowali za wspaniały doping i wsparcie od kibiców do samego końca. Wielu z nich podkreślało, że przygody z warszawską drużyną nie zapomną na długie lata. – Przeszliśmy w Polonii prawdziwą szkołę życia – podsumował zawirowania wokół klubu kapitan zespołu Łukasz Piątek.

Nie wiadomo, jaka przyszłość czeka zawodników „Czarnych Koszul” i ich sztab szkoleniowy. Pewne jest pozostanie w klubie Pawła Olczaka, który oficjalnie otrzymał misję utworzenia nowego zespołu. Związanie swojej przyszłości z Polonią rozważa trener Piotr Stokowiec. Czy okaże się polskim Alexem Fergussonem? Czas pokaże. Pomoc w przypadku walki bezpośrednio o Ekstraklasę zadeklarował m.in. Jakub Tosik. – Jeżeli będziemy walczyć Ekstraklasę, chętnie tu wrócę – podkreślił Tosik – Czuję się związany z Polonią.

Na koniec wręczono piłkarzom pamiątkowe karykatury i szaliki klubowe. Przysłowiową wisienką na torcie wśród prezentów były egzemplarze książki Jerzego Bułanowa „Jedenastka Czarnych Koszul”.

W dalszym ciągu nie jest pewne, gdzie zagramy. W chwili obecnej została odrzucona oferta jednego z klubów pierwszoligowych. Jego przedstawiciele wyrazili chęć odstąpienia swojej licencji, ale ich propozycja została odrzucona.

W dzisiejszym wydaniu serwis „Sport.pl” oraz „Przegląd Sportowy” wymienili 12 najciekawszych momentów, które miały miejsce w tym sezonie w zespołach Ekstraklasy. Wśród „12 mgnień Ekstraklasy” wymieniono także Polonię. Głównie za sprawą prezesa Ireneusza Króla i trenera Stokowca. Gazeta przyznała tytuł „największej ekstrawagancji” trenerowi „Czarnych Koszul” za jego kraciastą granatowo-czerwoną marynarkę. Natomiast najsłynniejszym zdaniem minionego sezonu ekstraklasy został cytat właściciela Polonii: „Jestem w Wiedniu, robię przelewy”.

Po zakończeniu sezonu 2012/2013 spekulacje transferowe zaczynają nabierać tempa. Zdaniem tygodnika „Piłka Nożna” na liście życzeń Śląska Wrocław znaleźli się dwaj piłkarze Polonii Warszawa: Łukasz Piątek oraz Tomasz Hołota. Obaj zawodnicy tegorocznego spadkowicza znaleźli się w kręgu zainteresowań kilku ekstraklasowych klubów.

Kilka tygodni temu Piątek rozwiązał kontrakt ze stołecznym klubem, zatem byłby dostępny za darmo. 27-latek jest wychowankiem warszawskiej Polonii. W jej barwach rozegrał łącznie 122 mecze, strzelając 8 bramek.

Tomasz Hołota zakończył właśnie debiutancki sezon w ekstraklasie. Sprowadzony latem ubiegłego roku z GKS-u Katowice 22-letni pomocnik rozegrał w barwach Czarnych Koszul 22 ligowe mecze, zdobywając jedną bramkę.

Wczoraj sezon zakończyła również drużyna Młodej Ekstraklasy. Polonia zremisowała z Pogonią Szczecin 3:3, choć do 87. minuty przegrywała 1:3. W doliczonym czasie gry „Czarne Koszule” strzeliły czwartą bramkę, jednak nie została ona uznana. Na listę strzelców wpisali się wczoraj napastnik Mateusz Muszyński, który dwukrotnie pokonał bramkarza Pogoni oraz pomocnik Igor Sapała. Jego gol padł bezpośrednio po rzucie wolnym.

Po meczu zawodnicy rozjechali się do domów. Część rozpocznie poszukiwania nowych klubów, część wróci do juniorów MKS Polonia. Od przyszłego sezon rocznik 1995 zagra w Centralnej Lidze Juniorów.

Źródła: własne/ Gazeta Wyborcza/ ksppolonia.pl/ Piłka Nożna/ Przegląd Sportowy

Author: Diesel

13 thoughts on “Oficjalnie pożegnano piłkarzy i sztab szkoleniowy „Czarnych Koszul”. Śląsk zainteresowany polonistami. Młodzież remisuje.

  1. Baszcz, Todor, Piona… ech. Pomyśleć, że skład jesienny mógł SPOKOJNIE zdobyć mistrza. Bez najmniejszego problemu. ech…

    Prośba i apel, jeśli przeczyta to ktoś ze stowarzyszenia: zróbcie porządną komunikację z kibicami, mówcie co robicie, co planujecie. Są tysiące osób, które będą siedziały po nocach, jeśli trzeba będzie pomóc. nie zmarnujcie tego. Po prostu zacznijcie mówić, co można zrobić, używajcie do tego nowoczesnych narzędzi – niech nowa Polonia będzie wspólnotą, każdy kibic chętnie pomoże i będzie z tego powodu szczęśliwy. Amen.

    1. Popieram, apeluję o to samo. Rozmawiajcie z ludźmi, bo inaczej nic z tego nie będzie, komunikacja jest tu najważniejsza.

  2. :sztandar:

    U nas pożegnania, łzy, pamiątkowe zdjęcia i nie tylko. Tak Polonia żegna swoich piłkarzy. A za miedzą, mimo że klub znad kanałku zdobył w tym sezonie wszystko, co było do zdobycia, piłkarzom dziękuje się w ten sposób:

    http://poloniawarszawa-ksp.blogspot.com/2013/06/szacunek-dla-pikarza-wedug-gumofilcow-z.html

    Pokażcie mi co ci piłkarze mogliby jeszcze zdobyć, żeby kibice mieli do nich szacunek? Bogu dziękować, że ludzie na Polonii są ulepieni z innej gliny.

    :sztandar:

    1. To, że Tosik tak mówi to miło, zwłaszcza że nie jest wychowankiem i był tu trochę przeczołgany.
      W ostatniej rundzie pokazał, że spokojnie nadaje się do ekstraklasy, więc jego gra w III czy IV lidze to bez sens. Co innego zawodnicy dobrze po 30-tce, którzy już kończą przygodę z profesjonalną piłką.
      Od nowej Polonii zażądać spłaty długu nie może bo nie z nią miał podpisany kontrakt.

    2. Tosik bez kasy zagrał chyba swą najlepszą rundę w karierze. Nie dziwne dla mnie, że w tzw. oknie wystawowym piłkarze wychodzą z siebie, aby pokazać się potencjalnym, nowym pracodawcom. Przykłady ? Tylko naszych, byłych już graczy: Brzyski i nawet Wlado wypadli blado na wiosnę w Legii, Teodorczyk w Lechu przeszedł obok rundy, Kokoszka w Śląsku niczym się nie wyróżniał, Cotra w Lubinie rzadko wchodził z ławki, Baszczyński w Ruchu do spółki z innymi omal nie spuścił go z ligi. A przecież jesienią wszyscy oni byli wybijającymi się postaciami naszej Ekstraklasy.
      Przypadek ? A może prawidłowość chorej polskiej piłki kopanej. Wiadomo, kto nią rządzi …

    1. Cyba nie można sprzedać samej licencji, tylko całą spółkę z licencją, a ta już jest zadłużona.
      Spółka krulika nie została relegowana do I ligi, tylko w nie byt!

Dodaj komentarz