Mimo dobrych chęci boiskowa postawa piłkarzy „Czarnych Koszul” nie zachwyca, więc znacznie większe emocje wśród kibiców wywołuje to co się dzieje w kuluarach, zwłaszcza że przyszłość Polonii powinna wyjaśnić się na dniach.  

Ireneusz Król

Ireneusz Król (fot. ksppolonia.pl)

Na chwilę obecną w mediach w najlepsze trwają przepychanki na linii Stowarzyszenie – Ireneusz Król. Budzący więcej pozytywnych emocji członkowie organizacji starają się przejąć klub, Król szuka sposobu by go oddać i na tym zarobić. Zastanówmy się więc, co może się zdarzyć w ciągu najbliższych dni.

Prawie na pewno Polonii nie przejmie Stowarzyszenie. Król śmiertelnie obraził się na ludzi skupionych wokół Grzegorza Popielarza, który w jego opinii zbyt szybko poinformował media o negocjacjach. Nie pomogą tu groźby medialne (podanie długu naszego klubu) ani wypowiedzi Jerzego Engela i Michała Listkiewicza. Jedyna szansa na dogadanie się ze Stowarzyszeniem to według Ślązaka sprzedaż gotówkowa. Na taki wariant Stowarzyszenie może być jednak zbyt biedne, bo z wypowiedzi jego członków wynika, że zależy im na przejęciu klubu i znalezieniu inwestora…

Stowarzyszenie nie jest jedyną opcją. Niedawno pisaliśmy o możliwości przejęcia klubu przez „Bakomę”. Ten trop okazał się jednak nie do końca trafny. Król chciał namówić właściciela firmy produkującej jogurty na bycie sponsorem tytularnym lecz gdy negocjacje utknęły w martwym punkcie wrócił do pierwotnego planu odsprzedaży klubu.

Na horyzoncie pojawił się inwestor z Hiszpanii i firma, której nazwy na razie publicznie nie podamy. Śledztwo Konvictorii zaprowadziło nas także do „nowego świata”. Tam trop rozgałęził się w kierunku Kanady, Chile i Kolumbii. Dwie pierwsze firmy są zależne od polskiego KGHM-u, natomiast ostatnia oznaczałaby sponsorowanie przez kolejnego dewelopera… Poza tym z Królem rozmawiać zaczął także inwestor z Europy.

Wymogiem większości potencjalnych nabywców jest to, żeby „Czarne Koszule” otrzymały licencję na przyszły sezon. Prezes Król musi teraz stanąć na głowie żeby wraz ze swoją świtą dokonać poprawek, które zagwarantują nam prawo gry w Ekstraklasie w przyszłym sezonie. Aby tak się stało niezbędne są dwa kroki – Król musi uregulować zadłużenie wobec ZUS-u i US (ok. 2 mln zł) a także zawrzeć ugodę z piłkarzami.

Jak więc widzicie najbliższe dni będą ciekawe… Miejmy nadzieję na pozytywne rozstrzygnięcie całej sytuacji…