Paweł Wszołek został piłkarzem Hannoveru 96 i dołączy do niemieckiej drużyny za kilka dni. Po rozmowie z dyrektorem sportowym Hannoveru Jörgiem Schmadtke i trenerem Edwardem Kowalczukiem, piłkarz zmienił swoją decyzję i zdecydował się na przejście do Hannoveru – pisze „Super Express”. 

Przedstawiciele niemieckiego klubu spotkali się również w Warszawie z właścicielem Polonii Ireneuszem Królem. Kowalczuk, trener przygotowania fizycznego niemieckiego klubu potwierdził „SE” dzisiaj po godzinie 21,00, że Wszołek jest już piłkarzem Hannoveru. Umowa obowiązuje od 16 stycznia 2013 do 30 czerwca 2016 roku. Polonia powinna zarobić za piłkarza 1,5 mln euro.

„Przegląd Sportowy” pokusił się o podsumowanie taktyki prezesa „Czarnych Koszul”. Król się rozochocił. Zobaczył, że w polskiej lidze można przytanić, nawet pójść w owym przytanianiu po bandzie, i nie musi odbić się to na poziomie. Szlak miał przetarty – mistrzem w takiej strategii okazał się Sylwester Cacek. W Widzewie ciął koszty od dawna (nie on konkretnie, lecz zarząd, ale wiadomo, że to właściciel określa filozofię), a kilka miesięcy temu, co przeszło bez większego echa, na funkcji prezesa obsadził Monikę Miłkowską-Bruczko, biegłego rewidenta. Za zadanie miała optymalizować koszty, jak to ładnie mówią pracodawcy, czyli ciąć. Dzieło skończyła i odeszła. Efekt jest taki, że na poziomie drużyny nie za bardzo te wszystkie operacje się odbijają. Jak Widzew grał w środku stawki, tak gra nadal, ba – był przez długi czas rewelacją rozgrywek, a właściciel nie musi już głęboko sięgać do kieszeni – czytamy w „PS”.

Według informacji „Gazety Wyborczej” Tomasz Brzyski przeszedł już badania medyczne i w sobotę po południu lub w poniedziałek odbędzie rozmowy z przedstawicielami Legii, którzy chętnie widzieliby 31-letniego piłkarza w drużynie Jana Urbana. Brzyski, choć wciąż obowiązuje go kontrakt, nie pojechał z „Czarnymi Koszulami” do podwarszawskiego Milanówka, gdzie odbywał się mecz z Dolcanem.

Nic mi o tym nie wiadomo – powiedział nam w piątek wczesnym popołudniem Brzyski o zainteresowaniu Legii. – Odejdę z Polonii, ale czy do Legii – nie wiem. Na dniach wszystko się wyjaśni – dodał.

Większość testowanych zawodników, którzy w mijającym tygodniu uczestniczyli w treningach pierwszego zespołu Polonii Warszawa, pojedzie z drużyną na zgrupowanie do Cetniewa. Wyjątek stanowi Jewhen Radionow. – Być może jeszcze do niego wrócimy w zależności od tego, jaką kadrą będziemy dysponowali – powiedział Piotr Stokowiec.

Na pierwszy obóz do Cetkiewa pojadą natomiast Martin Baran (ostatnio Polonia Bytom), Daniel Ciach (Warta Poznań), Krzysztof Kopciński (Znicz Pruszków), Vytautas Lukša (Ekranas Poniewież) i Igor Morozov (Levadia Tallinn).

Na zgrupowaniu nie pojawi się na pewno dwójka zawodników, których opisała dziś strona oficjalna. Są nimi Siergiej Goliatkin i Borys Rusak. Rosjanin dostał od klubu wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. W przypadku Rusaka Polonia czyni starania, by wypożyczyć go do klubu, w którym miałby szansę na regularne występy na poziomie wyższym niż Młoda Ekstraklasa. – Borys to wychowanek, który gra w Polonii od piętnastu lat. Nie zdołał się przebić do pierwszego składu i potrzebuje regularnej gry w dorosłej piłce, na wyższym szczeblu niż Młoda Ekstraklasa – powiedział Stokowiec.

Adrian Mierzejewski zdobył dwie bramki dla Trabzonsporu w wygranym 3:2 (1:0) spotkaniu 2. kolejki fazy grupowej Pucharu Turcji z Antalyasporem. Polak pierwszą bramkę zdobył w 12 minucie po mocnym, płaskim strzale z dziesięciu metrów. Drugie trafienie reprezentant Polski zaliczył w 64 minucie, pewnie wykorzystując rzut karny. Minutę później Mierzejewski, który faulował Deniza Barışa, został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką, przez co musiał opuścić plac gry.

Źródło: Super Express / 90minut.pl / Przegląd Sportowy / Gazeta Wyborcza / Polonia Warszawa

/strong