Ostatnia prosta

Mnie to się wszystko kojarzy albo z futbolem, albo z żużlem, no sorry, tak już mam. Nasz Czarny Polonijny Żużlowiec o mały włos się nie wykopyrtnął na ostatnim wirażu wpadając w rozliczne dziury i tracąc rytm jazdy.

Mariusz Pawlak, Benedykt Piotrowski

Dziur owych było konkretnie pięć (ŁKS, Pogoń, Puszcza, Miedź i Śląsk). Na szczęście udało się chwycić mocniej kierownicę i wyjść z łuku w mistrzowski sposób (Stal, Chrobry).

Co teraz? Ostatnia prosta, czyli meta tuż, tuż… Polonia, napędzona „po szerokiej”, teoretycznie jest w stanie jeszcze kogoś wyprzedzić, a już w najgorszym razie dowieźć „punktowane miejsce” i wystąpić w „biegu dodatkowym” o awans (a najlepiej w dwóch biegach).

Dobra, to może tyle tego speedwaya. Teoretycznie najgorsze już za nami. Bytom wiosną punktuje gorzej. Tyle, że ostatnio wygrał z Odrą i ostro powalczył z Wieczystą. Właściwie to nie wiadomo, czy oni jeszcze się biją o pierwszą szóstkę, czy może tylko cieszą się z pewnego utrzymania. I co właściwie jest dla nas lepsze? Bo jeśli już jadą na luzie, to niby dobrze, ale może i niedobrze – zagrają spokojnie, defensywnie, a my się będziemy musieli męczyć z rozklepywaniem ich obrony – wiemy, że różnie nam to wychodzi. A jeśli nadal walczą o baraż – no to niby niedobrze, bo zagrają z zębem, ale może i dobrze – gdyż będą musieli zaatakować – wtedy my ich z kontry, a to wszak lubimy…

Niezależnie od wyniku w Bytomiu wpadamy potem na Łęczną. Liczyłem, że Górnik będzie już pogodzony ze spadkiem, ale nie: w końcu nie wiadomo, co się stanie po sezonie z Wieczystą – możliwe zatem, iż do utrzymania wystarczy nawet szesnaste miejsce? Jeśli tak – będą musieli na K6 zaatakować – choć trochę. Czyli co, znowu dobrze? Czy nie?

Wreszcie: Wisła Kraków, już po awansie (no bez jaj, na pewno chyba już po…?) – ci to raczej juniorów wystawią, więc luz? A na koniec Odra, też już mentalnie na wakacjach…

Doman Nowakowski

Ostatnia prosta wygląda zatem obiecująco – aczkolwiek najlepszmu nawet żużlowcowi może się przydarzyć jakiś defekt tuż przed metą… A tfu!

Author: Kwikster

Barwy moro, ciemny kaptur, Kwik to dziwny bywa stwór, o swej Polonii marzy dzień i noc i w Gwiezdnych Wojen wierzy moc [wierszyk z czasów ogólniaka... niezmiennie na czasie ;)]

Dodaj komentarz