Kolejny niezdobyty do tej pory stadion został zdobyty przez Polonię Warszawa. „Czarne Koszule” jako pierwsze pokonały lidera na ich boisku. Nasz zespól był wyraźnie lepszy i zasłużenie wygrał 1:0 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
Polonia od początku ruszyła do ataków i już w 4 minucie nasz zespół mógł wyjść na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Roberta Dadoka głową uderzał Dave Gnaase, niestety piłka zatrzymała się na słupku. Dwie minuty później ponownie piłka dotarła na głowę Gnaase, ale tym razem uderzył dużo gorzej. W 9 minucie niedużo zabrakło do samobója rywali, ale skończyło się tylko na rzucie rożnym. Po nim oddał strzał Gierman Barkowskij, jednak piłka poleciała wysoko nad bramką. W następnych minutach Polonia nadal miała dużą przewagę, ale brakowało sytuacji bramkowych. W 20 minucie po wrzucie z autu z woleja uderzył Jakub Budnicki, jednak była to bardzo nieudana próba. W 26 minucie znów okazję na gola Gnaase. Po składnej akcji pomocnik dostał piłkę w okolicy 11 metra, ale zawiodło przyjęcie piłki i rywal wybił mu piłkę. Po 30 minutach Polonia miała oddanych już 10 strzałów, a rywal zaledwie 1. Dobrze to oddawało przewagę „Czarnych Koszul”, jednak od 10 minuty nie było ani jednej poważnej okazji na gola. W 44 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły rzut rożny, niestety nic ciekawego z niego wyniknęło. Do przerwy był bezbramkowy remis. Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem dużej przewagi Polonii, jednak bramkarz rywali był właściwie bezrobotny. „Czarne Koszule” oddały 12 strzałów, jednak żaden z nich nie był celny.
Drugą połowę Polonia rozpoczęła od mocnego uderzenia sprzed pola karnego Patryka Janasika. Całkiem dobrze uderzył, niestety piłka wylądowała tylko na górnej siatce. W 53 minucie pierwsi raz po przerwie zaatakowali gospodarze. Rywal miał sporo miejsca na lewym skrzydle, ale zdecydował się na strzał z ostrego kąta i był on niecelny. W 56 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły rzut rożny, gdy zablokowane zostało dośrodkowanie Dadoka. Niestety rywale nie mieli większych problemów z wybiciem dośrodkowania. W kolejnych minutach na boisku nie działo się za dużo. Nasz zespół miał kontrolę, ale był bezradny pod polem karnym Pogoni. W 74 minucie rywale popełnili prosty błąd w rozegraniu, ale niestety Barkowskij niecelnie odegrał do kolegi. Po chwili „Czarne Koszule” miały rzut rożny. Udało się oddać strzał, jednak po rykoszecie piłka wyszła poza linię boczną. Był jeszcze jeden róg, ale on też nie przyniósł celnego strzału. W 80 minucie po dalekim wrzucie z autu Pogoni rywal miał rzut rożny. Dobrze rywal dośrodkował do kolegi, ale na szczęście z ostrego kąta uderzenie było bardzo niedane. To był lepszy moment gospodarzy, ale do tej pory przewaga Polonii była ogromna. Problem tylko w tym, że z 20 strzałów „Czarnych Koszul” żaden nie był celny. Natomiast w 83 minucie gospodarze oddali pierwszy celny strzał. Uderzenie z dystansu było bardzo mocno, jednak na raty złapał Henrich Ravas. W 85 minucie nareszcie doczekaliśmy się gola „Czarnych Koszul”. Polonia świetnie rozegrała piłkę pod polem karnym gości, Kacper Kostorz z pierwszej piłki zgrał do Gnaase, ten minął do rywali i z ostrego kąta pokonał bramkarza. Rywale od razu ruszyli do ataków i już w 87 minucie wywalczyli rzut wolny na połowie Polonia. Krótkie dośrodkowanie zostało wybite na rzut rożny. Po nim zrobiło się bardzo gorąco, jednak udało się znów wybić piłkę na rzut rożny. Ten został już gorzej wykonany. Jednak po chwili znów zaatakowali gospodarze i znów wywalczyli róg. Kilka razy zakotłowało się w polu karny, ale dobrze interweniował Ravas i udało się wybronić. W następnych minutach udało się Polonii uspokoić spotkanie. W ostatniej akcji Pogoń jeszcze zaatakowała, ale bez skutku. Polonia wygrała 1:0
17.10.2026 r., Pruszków
Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Polonia Warszawa 0:1 (0:0)
bramka: Dabe Gnaase 86
Polonia: Henrich Ravas – Paweł Olszewski, Jakub Budnicki, Märten Kuusk Ż, Patryk Janasik Ż (72. İlkay Durmuş) – Jakub Paszkowski (72. Antoni Kapusta), Dave Gnasse, Simon Skrabb (72. Sebastian Kowalczyk), Tomasz Makowski, Robert Dadok Ż (62. Ernest Terpiłowski) – Gierman Barkowskij (78. Kacper Kostorz)
Sędziował: Piotr Urban (Warszawa)


Jaki tam z nich lider. To, że są jeszcze na pierwszym to ligowy przypadek.
Pogoń jest słaba i tylko nasza infolencja spowodowała, że nie powieźliśmy ich kilkoma bramkami.
Ten łysy sędzia to lebiega. Za brutalne ataki z tyłu na naszych powinien Pogoni wlepiać kartkę za kartką. A skończył tylko na trzech.
Nadal nie mamy wykończenia akcji celnymi strzałami.
Poprawcie mnie ale Gnaase to chyba w drugiej połowie strzelił celnie pierwszy i zarazem ostatni już raz.
Gnaase jak z Wisłą za Pawlaka. Ma charakter do ofensywnej gry. Brakowało strzałów sprzed pola karnego/z dystansu, na minus też momenty „rozgrywania od tyłu” pod presją. szkoda, że Kostorz nie wszedł wcześniej, ale skoro sa 3 punkty to znaczy, że decyzje trenera były prawidłowe.
Gratulacje dla wszystkich, zwłaszcza za akcję bramkową. Pogoń tak beznadziejna, że brak 3pkt to byłaby niepotrzebna frustracja, a tak jest spokój i pewność siebie. I o to chodzi.
Jeszcze raz brawo!
cud w Pruszkowie.
jeśli to są pretendenci do extraklapy, to brdzo smutne
tempo meczu do 85 minuty to jak wyścig żółwia ze ślimakiem, praktycznie zero strzałów celnych
zagrał Dadok, choć chyba żadna górna piłka na polu karnym pogoni nie była wygrana.
nie rozumiem tych grajków, jesli przegrywają górne piłki to trzeba grać w inny sposób, może padnie samobój !!!!
nasi chyba dalej nie mogą strzelać, bo co strzał to kompromitacja
drużyna , choć wygrała, grała słabo najgorzej Janasik, Paszkowski i Kapusta. Ci młodzi to na razie raczej Polonia IV, a nie I liga.
tym którzy na meczach wyzywają przekleństwami konkurentów polecam udział w meczu wyjazdowym, choćby do Pruszkowa.
Buractwo, chamstwo tych gości z kompleksem Czarnych Koszul jest porażające dla każdego człowieka.
Ale gratulacje dla drużyny i trenera!!!!!!
Gratulacje dla drużyny i trenera!
Nie jest łatwo być kibicem Polonii – z Twojego komentarza trudno wyciągnąć wniosek że mamy pozycję wicelidera (i to z 1 punkcikiem straty do lidera). No ale takie już jest polonijne życie.
To byl mecz, do jednego błędu. Kto go zrobi ten przegra. Wszyscy w tym Dadok, mieli przede wszystkim zadania defensywne, a on potrzebuje wg mnie dużo swobody na boisku i jak najmniej zadań defensywnych właśnie. Wg mnie Stokowiec nie umie go ciągle wykorzystać. A może po prostu ma dla niego na ten moment inne zadania.
Tu same matury. Jak byśmy przegrali 5:4 to wszyscy by byli szczęśliwi. Panie i Panowie. Jedziemy do ekstraklasy a taki styl gry z małymi korektami zapewni nam utrzymanie po awansie. Mamy jeszcze trochę czasu. Zobaczcie gdzie jesteśmy teraz i gdzie byliśmy w poprzednich dwóch sezonach na tym samym etapie rozgrywek.
Przestańcie marudzić tylko Wszyscy na K6 boją wiecznie żył nie będę a chociaż ten awans chcę zobaczyć. Pozdrawiam Was
marudy
Jestem bardziej niż bardzo uradowana z tego zwycięstwa z liderem. Nieważne, że przyszło ono w bólach, bo strzały były niecelne. Liczą się cenne 3 pkt. Wielkie brawa dla zespołu i trenera,
Jakby nie wygrali w Grodzisku, to nasz biszkoptowy trener by im nogi z dupy powyrywał. Dlatego postawiłem tysiaczka na nasza Polonię(a zdarza mi się to nie częsciej niż raz na sezon czy dwa) i moim zdaniem to był zakład bez ryzyka. Tradycyjnie wygrana idzie na zwierzaki.
Ciekawe co na to wszystko Komisja Ligi powie.
Teraz trzeba 3 punkty Miedź i mieć trzy punkty będzie fajnie.
BTW. Tak, wiem że nie grają u siebie – skrót myslowy.
>Teraz trzeba 3 punkty Miedź i mieć trzy punkty będzie fajnie.
rzecz w tym, że nic nie jest pewne (mimo bycia wiceliderem, etc.). Dziwna liga, dziwny sezon, dziwne mecze
Sa 3 pkt wiec trzeba sie cieszyc I za te 3 pkt naleza sie gratulacje!
W koncu zawodnicy Staneli na wysokosci zadania I udzwigneli ten mecz po mesku I z tego jestem zadowolony.
Teraz mecz u siebie z Miedzia ktora rozbila Odre wiec na K6 zapowiada sie bardzo dobry mecz I z tego trzeba sie cieszyc I w koncu trybuny zapewne sie zapelnia a ze Polonia tez punktoje I gra niezle to bedzie zapewne zapotrzebowanie I kibicowskie I medialne na ten mecz I oby nasi zawodnicy udzwigneli ten ciezar i zagrali jak dzis czyli po mesku I dopisali po tym meczu 3 pkt!