Kosiorowski w Białymstoku?

Według informacji Szymona Janczyka z Weszło! jednym z poważnych kandydatów do objęcia funkcji dyrektora sportowego Jagiellonii Białystok jest Piotr Kosiorowski, który niedawno rozstał się z Polonią Warszawa.

Piotr Kosiorowski

Po odejściu Łukasza Masłowskiego władze Jagiellonii intensywnie pracują nad wyborem jego następcy.

Author: Kwikster

Barwy moro, ciemny kaptur, Kwik to dziwny bywa stwór, o swej Polonii marzy dzień i noc i w Gwiezdnych Wojen wierzy moc [wierszyk z czasów ogólniaka... niezmiennie na czasie ;)]

5 thoughts on “Kosiorowski w Białymstoku?

  1. To mam pytanie: dlaczego okazało się, że praktycznie drużyna pracowała na nowy kontrakt Zjawińskiego, dlaczego pozwolono mu na przeciąganie rozmów praktycznie do ostatniego meczu o finał baraży (bo ciągle mówił, że w przypadku awansu niczego nie wyklucza)?

    1. Nie, dlatego, że to wolny kraj i takie są zasady. De facto mógł podpisać umowę z nowym pracodawcą już pół roku temu.
      Czy przeciągał rozmowy? Gdyby nie wygrana Znicza z Ruchem to by w ogóle nie było baraży i nie było by czego przeciągać.
      Szczerze to mam w tym momencie w nosie temat Zjawki. W sensie nic do niego nie mam, sportowo nie można mu nic zarzucić.
      Natomiast jak fanpage klubu wrzuca teraz, że Zjawka w drużynie miesiąca, że może być w drużynie roku, albo co powiedział na pożegnanie- co mnie to obchodzi, to już przeszłość.
      A mnie interesuje już kolejny sezon, transfery i przygotowania.

    2. Nie rozumiesz o czym ja pisze. Pól roku przed końcem kontraktu zawodnik może oficjalnie rozmawiać z innymi klubami. W tym momencie dostaje propozycje nowego kontraktu od klubu w którym gra – jeśli nie przyjmuje i chce dalej się zastanawiać, to staje sie z automatu drugim, trzecim lub czwartym wyborem. Z automatu. Dla dobra drużyny.

      I za to odpowiada dyrektor sportowy i trener, bo oni odpowiadają za budowę drużyny, w tym konkretnym przypadku za to, że nie ma dla Zjawińskiego alternatywy i nigdy nie było. Za pozostali napastnicy praktycznie nie grali.

      I w sumie, jeśli Nitot dal Kosiorowskiemu i Pawlakowi wolna rękę i w nic nie ingerował, to za samo to powinni zostać zwolnieni, bo to po prostu dziwnie wygląda.

  2. A co miał mówić? Przecież powiedzenie, że niczego nie wyklucza to jest jak nie powiedzenie niczego. Drużyna pracowała na siebie – każdemu piłkarzowi zależy na kontrakcie. Zjawiński był naszym najlepszym piłkarzem z pola. Czemu się dziwić, że odszedł? Centrum życia miał od dwóch lat w Warszawie – to został w Warszawie.

Dodaj komentarz