Polonia kontra Polonia

Trzy mecze, siedem punktów – kiedy to myśmy ostatnio przegrali? A, tak – w Głogowie, w połowie października. Człowiek powoli zapomina, jakie to uczucie – dostać od kogoś łomot…

Daniel Vega Cintas

Co więcej: remisować też nie lubimy – tylko dwa razy podział punktów, a tak to siedem zwycięstw. Można rzec: trwaj chwilo, jesteś naprawdę piękna (i długa!).

W tej sytuacji głupio się czepiać o cokolwiek – nawet to 0:0 ze Zniczem da się wszak usprawiedliwić długim okresem gry w dziesiątkę – zresztą bywały gorsze nieszczęścia, niż 0:0 u siebie…

Z drugiej strony: człowiek ciągle ma wrażenie, że na boisku występują „dwie Polonie”. Ta pierwsza, którą lubimy, ta „na 3:0” – tyle wygrali nasi ostatni fragment inauguracji ze Stalą oraz pierwszą godzinę meczu z Ruchem, trudno mieć uwagi – wszystko „gra i buczy”.

Ale jest i druga Polonia: męcząca się przez bodaj 80 minut ze słabym jednak Mielcem, tudzież trwoniąca chyba w 120 sekund wysokie prowadzenie w Chorzowie – okazuje się, że nawet wynik 3:0 może być „niebezpieczny”…

Dziwny jest ów nagły brak kontroli nad meczem – połączony z absolutna dominacją w innych, długich  sekwencjach… Z czego to wynika? Psychika chyba, no bo co innego? Zresztą jesienią bywało podobnie: pół meczu grała jedna Polonia, a potem na boisko „wychodziła” ta druga, słabsza (a czasem na odwrót).

Jednym słowem: jest nad czym pracować – i oby „tamta” Polonia nie zdominowała „tej, którą lubimy bardziej” w następnych kolejkach.

A przed nami duże wyzwanie: słynni „Galacticos z Wieczystej”, którzy tak straszliwie zlali nas jesienią. Jakieś prognozy? Jedna na pewno optymistyczna: tym razem nie zagramy na K6 – wiem, że brzmi głupio, ale cóż, fakty są jakie są – w tabeli „wyjazdowej” jesteśmy na trzecim miejscu, a w tej „u siebie” na… dwunastym!)

Ograć Krakusów będzie ciężko, lecz przedłużenie serii bez porażki do „jubileuszowej dyszki”…? Czemu nie? Warunek: ta lepsza Polonia musi zdecydowanie przyćmić tę gorszą. A wtedy, kto wie – może nie tylko remis nam się przydarzy…?

Doman Nowakowski

Author: Kwikster

Barwy moro, ciemny kaptur, Kwik to dziwny bywa stwór, o swej Polonii marzy dzień i noc i w Gwiezdnych Wojen wierzy moc [wierszyk z czasów ogólniaka... niezmiennie na czasie ;)]

1 thought on “Polonia kontra Polonia

Dodaj komentarz