Polonia po niezwykle emocjonującym meczu pokonała Ruch Chorzów 3:2. Nasz zespół świetnie wszedł w mecz, po 12 meczach prowadził 2:0, a mógł nawet 4:0. Potem „Czarne Koszule” kontrolowały spotkanie i od 63 minuty prowadziły 3:0. Później jednak przydarzyły się 2 proste błędy w obronie zamienione przez Ruch na gole i zaczął się horror. Skończyło się jednak happy endem.

Pierwsza zaatakowała Polonia. Już w 1 minucie nasz zespół znalazł się w polu karnym gospodarzy, ale strzał Oliwiera Wojciechowskiego został zablokowany. Polonia miała rzut rożny, po nim sprzed pola karnego uderzał İlkay Durmuş, jednak niecelnie. Po chwili powinno być jednak już 1:0 dla „Czarnych Koszul”. Duży błąd popełnił bramkarz Ruchu, piłkę od niego przejął Łukasz Zjawiński, wystawił ją on Robertowi Dadokowi. Ten niestety uderzył bardzo źle, trafiając w obrońcę, ustawionego na linii bramkowej. W 4 minucie znów gospodarze popełnili błąd w wyprowadzeniu piłki. Ta trafiła do Zjawińskiego, który z ostrego kąta trafił w bramkarza. W 5 minucie wreszcie „Czarne Koszule” wyszły na prowadzenie. Po akcji środkiem piłka trafiła szczęśliwie do Zjawińskiego, który w sytuacji sam na sam nie pomylił się. Polonia nie zatrzymywała się i w 7 minucie blisko było drugiego gola. Świetnie sprzed pola karnego uderzył Dani Vega, ale jeszcze lepszą obroną popisał się golkiper. Nasz zespół wykonywał rzut rożny, jednak nic z niego nie wyniknęło. W 8 minucie pierwszy raz zaatakowała Ruch. Czujnie wyszedł z bramki Mateusz Kuchta i złapał prostopadłe podanie. W 12 minucie Polonia podwyższyła prowadzenie. W środku dużo miejsca miał Wojciechowski. odegrał na lewą stronę do Dadoka. Ten zdecydował się na potężne uderzenie z ostrego kąta i trafił prosto pod poprzeczkę. Po tym golu zaatakował Ruch. Miał dwa rzuty rożny. Nie było jednak z nich większego zagrożenia. Potem mecz trochę uspokoił się. W 19 minucie gospodarze wywalczyli rzut wolny na połowie Polonii. Został on bardzo źle rozegrany. W 21 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły rzut rożny. Nie został on jednak najlepiej wykonany. W 24 minucie prosty błąd przytrafił się Hide Vitalucciemu, który podał prosto do rywala na własnej połowie. W pole karne Polonii wpadł Mateusz Szwoch, ale na szczęście w świetnej sytuacji chybił. W 28 minucie po dobrej akcji lewą stroną nasz zespół wywalczył już szósty korner. Świetnie piłka została dorzucona do Zjawińskiego, ale ten z ostrego kąta osamotniony minimalnie chybił. Polonia kontrolowała spotkanie i w 31 minucie miała kolejny rzut rożny. Ten przyniósł jeszcze jeden róg. Tym razem odgwizdany został faul jednego z naszych graczy. W 38 minucie Ruch ruszył z bardzo groźną kontrą, na szczęście w ostatniej fazie rywal posłał fatalne podanie do kolegi. Minutę później zaatakowała Polonia. Płasko z ostrego kąta uderzył Vega, jednak prosto w ręce bramkarza. W 40 minucie gospodarze wywalczyli rzut wolny dość blisko bramki „Czarnych Koszul”. Ostro wrzuconą piłkę wypiąstkował Kuchta, a potem mocno zakotłowało się w naszym polu karnym. Wszystko zakończyło odgwizdaniem przez sędziego pozycji spalonej rywala. W 45 minucie Ruch wykonywał rzut z autu na wysokości naszego pola karnego, ale udało się wybić piłkę. Po chwili sędzia zakończył pierwszą połowę. Do przerwy było 2:0 dla „Czarnych Koszul”.
W przerwie trener Mariusz Pawlak zmuszony był do zmiany, wg słów komentatorów urazu doznał Patryk Janasik, którego zastąpił Ernest Terpiłowski. Nie zmieniło się jednak nastawienie „Czarnych Koszul”. Już w pierwszej akcji Polonia wywalczyła rzut rożny. Po nim z okolic linia pola karnego uderzył Vitalucci, ale bardzo niecelnie. W odpowiedzi zaatakował Ruch i też wywalczył rzut rożny. Pierwsze dośrodkowanie zakończyło się strzałem zablokowanym przez naszego obrońcę. Ruch miał jeszcze jeden róg, obrońcom Polonii udało się wybić piłkę. Nasz zespół ruszył z kontrą. Niestety Dadok podał za mocno do Vegi. W 51 minucie świetnie na prawej stronie ograł rywali Vitalucci, ale strzelił dość słabo. Piłkę spróbował przejąć Zjawiński, jednak nieskutecznie. Minutę później „Czarne Koszule” wywalczyły rzut wolny na połowie rywala, w nieznacznej odległości od pola karnego Niebieskich. Sprytnie dorzucona piłka dotarła do Souleymane’a Cissé, ten jednak strzelił niecelnie. W 58 minucie Polonia łatwo straciła piłkę na swojej połowie. Dośrodkowanie w nasze pole na szczęście kapitalnie złapał Kuchta. Ruch zaczął delikatnie przeważać i Polonia odpowiedziała na to w najlepszy sposób – kolejnym golem. W 64 minucie nasz zespół przeprowadził zabójczą kontrę. Środkiem pognał Vitalucci, odegrał na prawo do Vegi. Jego strzał z ostrego kąta obronił bramkarz, ale piłkę przejął Zjawiński, podał do nadbiegającego Dave’a Gnaase, a ten kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego podwyższył prowadzenie. Polonia nie przestała atakować. W 67 minucie znów było groźnie w polu karnym gospodarzy. Pomiędzy nogami rywala zagrywał Dadok, ale naszego zawodnika minimalnie uprzedził bramkarz. Niestety w 71 minucie Ruch wywalczył rzut karny i strzelił gola na 1:3. Cissé źle wybił piłkę, podając prosto do rywala, a ten dośrodkowując trafił w rękę Durmuşa. Sędzia wskazał na 11 metr. Rywal nie pomylił się. Gospodarze ożywili się i w 73 minucie było już 2:3. Tym razem Ruch wywalczył rzut rożny blisko naszego pola karnego. Po dośrodkowaniu kapitalnie głową uderzył Daniel Szczepan, przelobowując Kuchtę. Ruch poczuł krew i w 76 minucie Polonię uratowała poprzeczka, na którą kapitalną interwencją piłkę zbił Kuchta. W 79 minucie wreszcie obudziła się Polonia. Po dobrej akcji Marek Mróz wywalczył rzut wolny. Ten został słabo wykonany. W 82 minucie udało się „Czarnym Koszulom” wywalczyć rzut rożny. Nie przyniósł on większego zagrożenia. W 88 minucie Ruch wrzucał piłkę daleko z autu w nasze pole karne. Na szczęście piłkę udało się wybić, a strzał z dystansu był bardzo nieudany. Po chwili jednak znów chorzowianie mieli rzut z autu z podobnego miejscu. Skończyło się na faulu na Vegi. Ze względu na przerwę związaną z zadymieniem sędzia doliczył aż 7 minut. Czas doliczony rozpoczął się od dwóch rzutów rożnych. Te na szczęście nie były najlepiej wykonane. „Czarne Koszule” mogły ruszyć z kontrą, ale fatalnie przyjął piłkę Kacper Kostorz. W 3 minucie doliczonego czasu Ruch bardzo groźnie zaatakował prawą stroną po błędzie Terpiłowskiego, na szczęście w świetnej sytuacji rywal podawał niecelnie zamiast strzelić. W 5 minucie doliczonego czasu Polonia wywalczyła rzut rożny po uderzeniu z ostrego kąta Antoniego Klukowskiego. Przyniosło to tylko rzut rożny, który zakończył się stratą. Minutę później to Ruch miał rzut rożny. Udało się wybić futbolówkę. Miał jeszcze Ruch aut, ale wszystko zakończyło się fatalnym dośrodkowaniem. W ostatniej akcji Polonia mogła podwyższyć prowadzenie po kontrze, z ostrego kąta uderzył Vega, jednak niecelnie. Po tej akcji sędzia zakończył mecz. Polonia wygrała 3:2.
21.02.2026 r., Chorzów
Ruch Chorzów – Polonia Warszawa 2:3 (0:2)
bramki: Łukasz Zjawiński 5, Robert Dadok 12, Dave Gnaase 64
Polonia: Mateusz Kuchta – Patryk Janasik (46. Ernest Terpiłowski), Souleymane Cissé, Jakub Budnicki, İlkay Durmuş – Dave Gnaase – Dani Vega, Oliwier Wojciechowski (74. Antoni Klukowski), Hide Vitalucci (80. Bendykt Piotrowski), Robert Dadok (74. Marek Mróz) – Łukasz Zjawiński (67. Kacper Kostorz).

29 kolejka
28 kolejka


Brawo Drużyna! Najważniejsze – oby Janasik i Vitalucci bez urazów
Cisse jest elektryczny. Nie rozumiem co on robi w podstawowym składzie? Dobrze , że udało się dowieść zwycięstwo do końca ale przez nieodpowiedzialne zachowanie przez , które był karny niepotrzebnie zrobiło się bardzo nerwowo.
Cisse oczywiście dał zarzewie straconego gola, ale to Turek zawalił karnego w niegroźnym dośrodkowaniu – może mu ktoś wytłumaczy, że w polu karnym ręce trzyma się przy sobie, a nie macha się nimi jak łabądź w locie.
Czepiacie się tego Cisse…wczoraj wcale nie zagrał źle…
Ja nie chcę hejtować zwycięsców, a zwłaszcza strzelców goli, ale za nietrafienie tych goli po odbiorze, gdzie nie było bramkarza w bramce, to Dadok (i ktoś jeszcze) to powinna być jakaś kara, np dodatkowy trening strzelecki.
Dadok to dwa razy ustrzelił obrońcę na linii, co prawda przy drugim i tak był spalony, ale i tak należy takie sytuacje wykorzystywać, na szczęście się nie zemściły. Z drugiej strony brawo, że z trudniejszej pozycji umieścił piłkę w siatce
Brawo w koncu z jajem zagrali.
Sa 3 pkt to najwazniejsze.
Oby tak dalej az po extraklase.
Teraz mecz o besposredni awans Wieczysta w gazie ale my tez wiec bedzie meczych..
I niech ktos po tym meczu powie że Polonia gra tylko dośrodkowaniami. Fajnie wyglądaliśmy przez większosć meczu, dobrze że się to oglądalo, można było zamnknąć ten mecz wcześniej ale najważniejsze 3pkt. Brawo drużyna.
Super mecz , liczy się zwyciestwo.
Tak na spokojnie – nie pojmę gry Polonii – DR Jekyll i MR HYDE – to jest nasza gra oby zawsze z happy endem !