Problemy warszawskiej Polonii są dość oczywiste. Po tłustych latach przyszedł obecnie okres, w którym klub miał się zreorganizować i powoli odbudowywać swoje struktury, a następnie myśleć o marzeniach o awansach.

Niestety ostatnie miesiące nie były dobre dla „Czarnych Koszul”. Poza pozytywnymi decyzjami Miasta dotyczącymi modernizacji terenu przy ul. Konwiktorskiej 6 oraz tymi dotyczącymi wsparcia finansowego Magistratu, nie widać jasnych barw. Zarząd mimo prób wyjścia z inicjatywami i kontaktem z fanami nie odnosi większych spektakularnych sukcesów. Kibice niestety zaczęli odczuwać obawy i brać sprawy w swoje ręce.

Fani po nawiązaniu kontaktu z dwoma potencjalnymi inwestorami próbowali doprowadzić do rozmów z obecnymi właścicielami klubu. Z naszych informacji wynika, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy pojawiły się dwie możliwości przejęcia pakietu większościowego (51%), który wiązałby się ze zmianą właścicieli.

Pierwsza próba według fanów pojawiła się około 2 miesiące temu fiaskiem zakończyła się próba porozumienia ze znaną postacią z polskiego futbolu, która reprezentowała poważnego niemieckiego inwestora. Spółka miała przedstawić trzy opcje sprzedaży. Niestety oferta nigdy nie wpłynęła do przedstawiciela Niemców.

Mimo tego fani nie poddali się i próbowali doprowadzić do rozmów innej grupy kapitałowej, która był żywo zainteresowana uzyskaniem pakietu akcji na poziomie 51%. Propozycją Spółki była oferta na poziomie 5 mln zł. Szacując zadłużenie klubu na poziomie ok. 700 tys. zł plus zaległości za wynajem stadionu kontrahent rozmyślił się.

Fani czują się rozczarowani, gdyż według zapewnień obu spółek celem miało być dofinansowanie Polonii i jak najszybsza walka o powrót do Ekstraklasy. Podkreślono także, że w rozmowach nie uczestniczył drugi co do wielkości akcjonariusz Spółki, Lucjan Siwczyk.

Niestety nie otrzymaliśmy komentarza z klubu w sprawie negocjacji…