Za nami dwa spore teksty od dwóch najbardziej wpływowych podmiotów w futbolowym środowisku polonijnym. Spółka po dłuższym czasie wyszła do kibiców z odpowiedziami na tematy dotyczące losów klubu. Jednym z nich była kwestia sportu młodzieżowego.*

Po informacji dotyczącej sprawy związanej z niedogadaniem się z akademią MKS-u, ci ostatni wystosowali oświadczenie, w którym wypunktowali swoje zastrzeżenia dotyczące współpracy. Oba podmioty zgodziły się w jednym. Jeśli trzeba będzie spotkają się jeszcze raz i porozmawiają. Pytanie czy taki model w ogóle coś przyniesie?

Kacper Wasilewski, Maciej Wilanowski, Szymon Kamiński

MKS znany jest na całym Mazowszu jako jedna z topowych akademii piłkarskich. Lista ich wychowanków jest spora. Akademii zawdzięczamy także reaktywację Polonii i pierwszy awans do III ligi. Później licencja i prawo gry w rozgrywkach przeszły na spółkę pod batutą prezesa Jerzego Engela, a konflikt między oboma podmiotami zaogniał się. Spółka w pewnym momencie zamiast czerpać z wychowanków MKS-u wolała sprowadzać zawodników z innych klubów, którzy nie zawsze dawali odpowiednią jakość.

Problem wrócił w tym sezonie częściowo przy okazji systemu pro junior. Spółka toczyła batalię z PZPN o korzystniejsze traktowanie trójki młodzieżowców, którzy jako wychowankowie (wtedy liczba punktów mnożona jest przez dwa) dawaliby klubowi szanse na nagrodę do polskiej federacji. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że niestety sprawa Jana BalawejderaMateusza Małka Cezarego Sauczka mimo prób rozmów z Łukaszem Wachowskim zajmującym się PJS spaliła na panewce. Zdaniem PZPN-u MKS i Polonia S.A. to zaledwie dwa kluby mieszczące się na K6 i nie można ich utożsamiać jako „jedna” Polonia. Związek nie chciał nawet przychylić się do argumentacji, w myśl której, władze klubu wykazały, że Spółka jest następcą MKS-u w seniorskiej piłce (co wskazywała m.in. spłata zadłużenia, o której wspominało się na początku działalności S.A.). Formalistyczne podejście niestety przekreśli szanse polonistów na zgarnięcie pokaźnej sumy z PJS.

Dodatkowo udało się nam także wypytać o kwestie niezgody, o której wspominał MKS. Podczas jednej z rozmów z osobą związaną z klubem dowiedzieliśmy się, że jedyną kością niezgody była kwestia podziału ewentualnie pozyskanych środków z programu Pro Junior System.  Spółce, według naszego informatora, nie pasowała opcja podziału środków finansowych za wszystkich młodzieżowców, w którym całość szła by do MKS-u. Zastrzeżenie S.A. dotyczyło młodzieżowców, którzy nie pochodziliby z MKS-u, za których pieniądze miałaby iść do akademii. Co na to MKS? Bardziej skłaniają się przy waśni związanej z tym o czym przeczytacie w następnym akapicie…

Drugim problemem są oczywiście drużyny spółki, które choć nie grają przy K6 trzeba byłoby połączyć z obecnie występującymi w MKS. Sympatycy Polonii pytali o to, kto będzie je utrzymywał do unifikacji. Tu też niestety MKS nie wiadomo. Warto jednak zaznaczyć, że unifikacja może być dość trudna. Zbuntowani uciekinierzy mogą mieć trudności w dogadaniu się ze starymi strukturami… należącymi do MKS-u. Realizacja zależałaby od wypracowania sporych kompromisów.

Kolejnym problemem Polonii przed ruszeniem dalej mogą być nowe wymogi PZPN-u. Związek w ostatnim podręczniku licencyjnym zaostrzył wymogi dotyczące grup młodzieżowych. Zacytujmy punkt S.02, który mówi o wymogu:

Wnioskodawca musi posiadać co najmniej cztery zespołów młodzieżowych, z czego:

  • co najmniej jeden zespół młodzieżowy w kategorii U-13;
  • co najmniej jeden zespół młodzieżowy w kategorii U-15;
  • co najmniej jeden zespół młodzieżowy w kategorii U-17;
  • co najmniej jeden zespół młodzieżowy w kategorii U-19.

Wszystkie zespoły młodzieżowe w przedziałach wiekowych wskazanych w pkt od a) do d) muszą uczestniczyć w oficjalnych rozgrywkach lub programach zatwierdzonych przez PZPN rozgrywanych na poziomie krajowym, regionalnym lub lokalnym. Dopuszcza się prowadzenie zespołów młodzieżowych Wnioskodawcy przez stowarzyszenia, fundacje lub ośrodki piłkarskie. Warunkiem koniecznym udzielenia zgody na taką formę prowadzenia zespołów młodzieżowych musi być pełna zależność personalna, organizacyjna i finansowa podmiotów prowadzących te zespoły od Wnioskodawcy. Wnioskodawca ponosi całkowitą odpowiedzialność za utrzymanie i funkcjonowanie podmiotów prowadzących jego zespoły młodzieżowe, a w szczególności za realizowanie w klubie programu szkolenia młodzieży, o którym mowa w S.01 [Program rozwoju młodzieży – wyj. K.].

Taki wydźwięk przepisu może sporo skomplikować. Oba podmioty cenią sobie swoją niezależność, a związanie dodatkowego, „trzeciego” podmiotu, który spełniałby wymóg PZPN-u i dodatkowo łączył interesy S.A. i MKS-u może okazać się sporym wyzwaniem prawnym jak i organizacyjnym.

Losy Polonii zależne są od rozwiązania sporej ilości problemów. Jak widać kluczowe nie są tylko finanse i obiekt. Poza wspomnianymi, licencyjny aspekt młodzieży, może na kilka lat zatrzymać rozwój futbolu na K6.

Dziś zaproponowaliśmy za pośrednictwem mediów społecznościowych debatę nt. futbolu młodzieżowego. Liczymy na obecność obu prezesów: Piotra Kaluby i Pawła Olczaka. A jak uważacie Wy? Grupy młodzieżowe powinny być pod spółką zarządzającą pierwszym zespołem? A może nie możemy pozwolić na stratę tak sporego potencjału tkwiącego w akademii MKS-u? Czekamy na pytania do ewentualnej debaty!

* Tekst chcieliśmy opublikować w piątek, ale oczekiwanie na odpowiedzi, a właściwie ich brak przedłużyły się do dziś…