Były napastnik warszawskiej Polonii Łukasz Teodorczyk zagrał wczoraj w ostatnim meczu Polaków z Japonią (1:0). Napastnik Anderlechtu Bruksela w 79 minucie zmienił Piotra Zielińskiego. W ten sposób wziął udział w żenującej końcówce meczu, gdy obie drużyny „czekały” na końcowy gwizdek”. 

Zachowanie obu ekip starał się wyjaśniać Akira Nishino, trener Japonii, który stwierdził: – To była bardzo ciężka decyzja. Pytanie było: „Co, jeśli…..”. I odnosiło się do obu meczów. Tak, wybrałem czekanie. Chciałem mieć pewność, że to „Co, jeśli….” nie zdarzy się w naszym meczu. Więc podjąłem decyzję, że będziemy zależni od drugiego spotkania. Nie byliśmy szczęśliwi. To nie było nasze zamierzenie. To było bardzo ryzykowne. Gdybyśmy widzieli okazję,  zaatakowalibyśmy. Jednak co, gdybyśmy stracili drugiego gola? To ja kazałem piłkarzom czekać, a oni mnie słuchali. Zmusiła mnie do tego sytuacja.  A ja zmusiłem moich zawodników, a oni mnie posłuchali.

28 czerwca 2018, 16:00 – Wołgograd (Wołgograd Ariena)
Japonia – Polska 0:1 (0:0)
bramka: Jan Bednarek 59

Polska: Łukasz Fabiański – Bartosz Bereszyński, Kamil Glik, Jan Bednarek, Artur Jędrzejczyk – Kamil Grosicki, Grzegorz Krychowiak, Jacek Góralski, Piotr Zieliński (79. Łukasz Teodorczyk), Rafał Kurzawa (80. Sławomir Peszko) – Robert Lewandowski.

Źródło: własne / 90minut.pl / Wirtualna Polska