Magazyn Dumy Stolicy #45

Po spotkaniu z Ursusem spotkaliśmy się z Lukiem aby skomentować „małe” derby Warszawy. Nagranie w rozwinięciu… 

Author: Kwikster

Barwy moro, ciemny kaptur, Kwik to dziwny bywa stwór, o swej Polonii marzy dzień i noc i w Gwiezdnych Wojen wierzy moc [wierszyk z czasów ogólniaka... niezmiennie na czasie ;)]

24 thoughts on “Magazyn Dumy Stolicy #45

  1. 1. Zgadzam się, to nie były derby Warszawy, bo Ursus to taka przyszywana Warszawa 🙂
    2. Zachwyty nad Panem Krystianem – na razie na wyrost. Poczekajmy z nimi.
    3. Zgoda, że prawe skrzydło słabo ( Bochenek z Wiśniewskim ), gorzej niż lewe ( Wojdyga z Sauczkiem )
    4. Także zgoda, że młodzieżowcy zaczynają być pełnowartościowymi zawodnikami. Szczególnie z przodu, gdzie Wiśniewski może siąść na ławce, a Tobjasz z niej nie wstać.
    5. Trzeba się przyglądać środkowi pomocy, bo Gawron z Kluską to jako formacja nie przekonuje. Zembrowski jednak do przodu, ale nie obawiałbym się Szabata w jego miejsce, ale szybciej jednak na stoperze Wojdyga.
    6. Redaktor Kwikster jest stałym malkontentem, choć na koniec się otworzył: ” … ten Widzew nie będzie taki straszny „. 🙂

  2. ad2) Krystian bardzo dobrze zagral, na tle silnego Ursusa bramka plus dwie idealne okazje(ktore na dodatek sam sobie wypracowal), jak by obie strzelil to by kazdy piał z zachwytu, wiec na pochwaly na pewno zasluzyl i zapracowal
    ad5) mamy Olczaka, mamy Wilanowskiego, czekamy na powrot Cimka. dajmy w srodku szanse nominalnym pomocnikom, a dobrze grajacego bloku defensywnego nie zmieniajmy i nie kombinujmy. latwo cos rozwalic, pozniej bedzie ciezko poskladac do kupy
    ad6) ja rowniez licze ze „Franek Smuda uczyni cuda”. w tym przypadku z takim budżetem i potencjalem cudem by bylo zeby Widzew nie awansowal, a my zebysmy go przeskoczyli… no to teraz wszystko w rekach Franza zeby nam pomogl to zrealizowac 😀 😉

    1. Nie mogę się zgodzić z oceną Krystiana. Argument ‚jakby strzelił co miał, to byście piali z zachwytu” też do mnie nie trafia. Faktycznie wszyscy by się wtedy zachwycali i go chwalili, bo zrobiłby to co powinien – strzelił bramki. Gość gra na szpicy, cały ciężar zdobywania bramek spoczywa na nim, a tymczasem nie trafia do pustaka. W zeszłym sezonie jego nieskuteczność kosztowała nas spadek (pamiętna setka z Rybnikiem na K6). Fajnie, że walczy i dużo biega, ale jest wystawiany w napadzie. Ma być naszym egzekutorem, a znów pokazuje, że nie jest w tym dobry. I właśnie w tym problem, przez co ciężko go chwalić.

    2. Tylko częściowo się zgodzę, owszem powinien strzelić w tym meczu co najmniej 2 bramki i za tę setkę jego ocena powinna być obniżona. Myślę jednak, że nie można pisać, że to jego nieskuteczność kosztowała nas utrzymanie, nie ten jeden mecz zadecydował o spadku, a cały żenujący sezon. Pewnie też lepiej by się zachował, gdyby nie to, że był z nie do końca zrozumiałych powodów tylko rezerwowym.
      Jeszcze co do tego meczu, słusznie Luk zauważył, że tę setkę sam sobie wypracował agresywnym pressingiem, czego nie widać było u Tomka Chałasa, więc on nie miał czego marnować.
      Liczę, że już takich pudeł nie będzie.

    3. Moim zdaniem ten mecz był kluczowy. Przegraliśmy ligę z Rozwojem o 4 punkty. Ta setka kosztowała nas 3 (2 straciliśmy my, 1 zyskał Rozwój). To wciąż brak punktu do utrzymania, ale w ostatniej kolejce grał Gryf u siebie z Rozwojem. Gryf był już niezagrożony spadkiem, gdyby nie ta setka i Gryf i Rozwój byłyby nim zagrożone, a więc jest wielce prawdopodobne, że padłby tam inny; pozytywny dla nas wynik.

    4. Generalnie tak, Pieczara mógł nas uratować przed spadkiem, ale po prostu uważam, że mniej więcej wszyscy są tak samo odpowiedzialni za spadek – ile np. był kuriozalnych błędów w obronie we wcześniejszych meczach i traconych bramek w końcówkach.
      Przy okazji dodam jeszcze, że w tym meczu Pieczara miał też duży udział przy drugiej bramce – ładnie zastawił się z piłką, rozejrzał i rozegrał do środka ;). Niemniej transfery zacznijmy oceniać po kilku meczach ;).

    5. KSP_na_Zawsze gdyby Pieczi wszystko trafial to nie gral by w Polonii tylko co najmniej w ekstraklasie. niestety takie realia i taki poziom ligi.
      co do tego feralnego pudla w sobote, to ja sie nie zgadzam ze mial pusta bramke. nim minal bramkarza to do bramki zdazyl wrocic obronca, a Krystian zwyczajnie przekombinowal i zamiast obok obroncy walnął obok bramki… oby limit pudel zmarnowal na Ursusie 😉
      rowniez nie obwinial bym glownie jego o nasz spadek! to bylo niestety dzialanie calej druzyny, a nie nieskutecznosc jednego gracza. muchomor juz wymienial przyczyny wiec powtarzac nie bede.

  3. Oczywiście, że Pieczara zagrał dobrze, a dwie setki niech pójdą w niepamięć. Z klubem o najdłuższej w Polsce nazwie niech dobrze poceluje za tydzień i wtedy włączymy zachwyty, a ja będę pierwszy.
    W środku pomocy możemy liczyć na Cimka dopiero w maju, ale na pewno wtedy się przyda. Bo może wtedy być Widzewowi gorąco, a może nawet bardzo gorąco.
    Ja też liczę na cuda Smudy, a my bądźmy w gotowości 🙂
    Najsłabiej jest w środku pola. Wilanowski to raczej zmiennik Marczaka i na defmindzie to nie ten typ zawodnika. Olczaka nikt nie widział ostatnio w wirze walki, więc nie spodziewam się pozytywów. Ale obym się mylił. Stąd Zembrowski jest tu dobrym rozwiązaniem, bo w jego miejsce może wskoczyć i Szabat, i Wojdyga, a nawet Kokot. Na stoperze jest większe pole manewru niż w środku pola.
    Nie ma jednak co psioczyć – runda nam się dobrze zaczęła i oby dalej tak żarło 🙂

  4. olo, ja bym Wojdiego w takim „gazie” nie „marnowal” na srodku obrony. wiecej korzysci z niego na boku/skrzydle, a alternatywa w postaci Gromka wydaje sie nie byc az tak okazala.
    fakt Wilanowski bardziej ofensywny, ale kto powiedzial ze musimy sie trzymac zelaznej taktyki? przeciez od tego mamy trenera Chrobaka, zeby ta taktyke elastycznie dopasowal do skladu osobowego 😉 z Olczakiem masz racje, jednak cos w nim sztab musial widziec skoro go wzieli, plus to wychowanek wiec licze ze w kazdym meczu te kilka % od siebie extra zaangazowania dorzuci.
    oczywiscie masz racje ze Zembrowski z calego towarzystwa wyglada najlepiej na def midzie, ale tez i najlepiej wyglada na srodku obrony, co jest jednak bardziej kluczowa i jego nominalna pozycja 😉

    1. Właśnie Wojdyga wywołał duży ból głowy u trenera Chrobaka. W sparingach testowaliśmy kilka razy ustawienie z Wojdygą w środku obrony, Zembrowskim jako jednym z 2 def-midów, a Maślnką na lewej obronie. Jeśli dobrze zrozumiałem wypowiedzi przed i po meczowe trenera, tak też chciał zagrać w sobotę. Wypadł jednak Maślanka i wszystko uległo zmianie. Jeśli jednak Maślanka wróci na Drwęce, trener będzie miał duży problem. Przesunięcie Wojdygi zabije jego potencjał ofensywny, dzięki któremu zdobyliśmy 3 punkty. Maślanka też czasami grał na lewej pomocy, ale tu świetnie wypadł Sauczek, który dodatkowo dobrze współpracuje z Wojdygą. Nie bardzo jest, gdzie zmieścić Maślankę, a przecież to był jesienią wyróżniający się zawodnik i trener mówił, że zimą też bardzo dobrze wyglądał. Z drugiej strony środek pomocy w meczu z Ursusem wypadł słabo, a Zembrowski grając tam, wg mnie dużo pomaga, ale nie bardzo wiem, kim go zastąpić na ŚO.

  5. Przyjemnie się czyta Wasze wypowiedzi i rozważania. Przed nami mecz ponoć ze słabszym rywalem . Może więc nasz trener zaryzykuje nieco inne ustawienie. Pięknie by było abyśmy mieli po dwa – trzy ustawienia, bez zbytniej utraty jakości gry.
    Tak czy inaczej srodek pola do poprawy a i gapiostwo przy utracie bramki daje do myślenia. W ogóle czy ta piłka była zatrzymana przed wykonaniem wolnego ? Pieczarę na razie obserwujmy – wiemy że pierwszy uciekł po spadku, może teraz będzie chciał odkupić winy.

  6. Muchomor ma rację pisząc, że Wojdyga wywołał duży ból głowy u trenera Chrobaka. Oby częściej inni piłkarze mu takie kłopoty sprawiali. Dla mnie Grzegorz to nie lewy obrońca, a lewy skrzydłowy. Mając za plecami Maślankę będzie jeszcze więcej dawał w ofensywie, a ta przecież u nas kuleje. Nie ma problemu z Sauczkiem, gdyż spokojnie może hasać z przodu z Pieczarą. Ale wtedy trener musi odważyć się grać z jednym defmindem i tym jednym powinien być Zembrowski, a przed nim rozgrywający, czyli Marczak. Środkowy obrońca do Chorosia to albo Szabat, albo Kokot. I to chyba na dziś nasze optymalne zestawienie. Mamy teraz trzech słabszych rywali i będzie okazja dla trenera, aby to przetestować – choćby z jedną połówkę.
    Zostało prawe skrzydło, gdzie też płaczu nie ma, bo Małek z Wiśniewskim będą rywalizować na dobrym poziomie.
    Dawno personalnie tak przyzwoicie nie wyglądaliśmy. Każdy wchodzący na zmiany coś od siebie wnosi.

    1. „Dawno personalnie tak przyzwoicie nie wyglądaliśmy”

      Dokładnie to pisałem przed startem ligi to uznałeś, że popłynąłem z zachwytami. Po jednym meczu zmieniłeś zdanie?

      Z resztą posta zgoda, chociaż mimo wszystko szkoda Gawrona na ławkę.

    2. Ja bym jeszcze pomyślał nad lewą stroną – Wojdyga i Maślanka, a Sauczek na prawym skrzydle (nie wiem, którą nogę ma lepszą). Trener na pewno nie zrezygnuje z 2 defensywnych pomocników, nie testował takiego wariantu ani razu zimą.

    3. Noooooo…. zmieniłem, bo w sobotę przybyłem, zobaczyłem i ponownie uwierzyłem. Zawahałem się po słabych wynikach sparingów, a „odwahanie” spotęgował jeszcze Widzew. Tak trzymać.

    4. mysle ze w najblizszym spotkaniu z Drwęcą powinnismy zagrac, a przynajmniej sprobowac zagrac z 2 napastnikami. rywal gra juniorami, a w meczu z Ursuem to ofensywni gracze pokazali ze sa w gazie. nadaza sie wiec okazja nastrzelac sporo bramek, poprawic dorobek punktowy i mocno podbudowac morale druzyny. tylko czy trener odwazy sie zagrac futbol bardziej ofensywny?
      fajnie kombinujecie z ustawieniem. mozna by sprobowac Wojdiego z Maślanką na lewej. w środku obrony Chorosia z Szabatem(moze mnie przekona ze i na SO wypada lepiej niz dobrze). def mida Zembrowskiego. przed nim Manolo. w ataku dwojka Sauczek i Pieczara. na prawej Bochenek i Wiśnia(obaj wypadli z Ursusem slabiej, ale nie raz pokazali ze potrafia duzo lepiej zagrac wiec nalezy sie im szansa). w odwodzie do wyboru: Zych ktory mial fajne wejscie z lawki, Małek, Kluska, Gawron, oraz majacy chyba cos do udowodnienia Chałas(nie chce wierzyc ze odpowiada mu rola rezerwowego)

    1. nie mam pojecia, trzeba o to kiedys spytac, czy czyta i czy bral kiedys jakis pomysl tu wyczytany pod uwage 😉

    2. Wiecie, ja jednak myślę, że trener Chrobak, będący w piłce od 30-40 (?) lat, widzący zawodników codziennie, nie będzie sugerował się opinią kibiców ;).

    3. z jednej strony masz 100% racji… z drugiej wydaje mi sie ze kazda logiczna i rozsadna konwersacja moze wysc wszystkim tylko na dobre. nikt nikogo nie zmusza, ale niektore sugestie moga byc warte chocby krotkiego zastanowienia. wiele bylo przypadkow w pilce ze zmiana pozycji wyszla zawodnikowi, druzynie, a nawet reprezentacji na dobre, chocby Łukasz Piszczek, wiec my tu sobie mozemy na glos pomyslec i podyskutowac, a wiadomo ze nikt w buty trenera Chrobaka nie wejdzie 😉

    4. Dobra, to jak trener nas czyta, poproszę o Chałasa i Pieczarę razem na boisku. Przez cały okres przygotowawczy czekałem na przetestowanie takiego wariantu, może chociaż w lidze się doczekam ;).

  7. Treningi pierwszego zespołu są chyba jawne. Zawsze mozna zadzwonić do Klubu, przyjść na trening i grzecznie podyskutować z Panem Krzysztofem. Może weźmie pod uwagę Wasze uwagi. Ma swoją wizję zespołu i to raczej na dwa lata, ale nie wierzę że logicznych argumentów nie weźmie pod uwagę. Ja go odbieram pozytywnie .
    Sam bym chciał abyśmy zagrali bardziej ofensywnie.

Dodaj komentarz