Na ten mecz od dawna czekają wszyscy kibice Polonii i Widzewa. Choć w sobotę będziemy świadkami rywalizacji dwóch trzecioligowców, szykuje się prawdziwe piłkarskie święto. Na Konwiktorskiej pojawią się dawno niewidziane tłumy.

Bartosz Wiśniewski

Bartosz Wiśniewski (fot. Tadeusz Robaszyński-Janiec)

Na boisku zmierzą się dwa kluby, które zapisały się w historii polskiej piłki nożnej. Dwukrotny mistrz Polski podejmie czterokrotnego mistrza Polski. Zapowiada się wyjątkowe popołudnie.

Latem w Widzewie doszło do wielu zmian.

Przyszli: Marcin Pigiel (obrońca, z Jagiellonii II Białystok (III liga w zeszłym sezonie, potem drużynę rozwiązano), 2 m.),  Bartłomiej Rakowski (obrońca, z UKS-u SMS Łódź (juniorzy)), Mateusz Ostaszewski (pomocnik, z Jagiellonii II Białystok (w zeszłym sezonie III liga, potem zespół rozwiązano), wiosną 13 m. i 4 b.), Radosław Sylwestrzak (obrońca, z Siarki Tarnobrzeg (II liga), 26 m. i 1 b.), Damian Kostkowski (obrońca, z Finishparkietu Drwęca Nowe Miasto Lubawskie (III liga), 33 m. i 6 b.), Aleksander Kwiek (pomocnik, z Górnika II Zabrze (III liga), 14 m. i 1 b.; w karierze 271 m. i 22 b. w Ekstraklasie), Bartłomiej Niedziela (pomocnik, z Chojniczanki Chojnice (I liga), 23 m. i 2 b.; w karierze 22 m. w Ekstraklasie), Michał Miller (napastnik, z Finisparkietu Drwęca Nowe Miasto Lubawskie (III liga), 32 m. i 18 b.), Daniel Świderski (napastnik, z MKS-u Ełk (III liga), 27 m. i 21 b.; król strzelców), Daniel Gołębiewski (napastnik, z Polonii Warszawa, 12 m. i 3 b. wiosną), Kacper Falon (pomocnik, z Olimpii Zambrów (II liga w zeszłym sezonie, teraz III), wiosną 15 m.)

Odeszli: Paweł Broniszewski (pomocnik, do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki (III liga), 0 m.), Marcin Krzywicki (napastnik, zakończenie kariery, 8 m. i 1 b. wiosną), Michał Czaplarski (pomocnik, 4 m.), Patryk Baran (obrońca, do MKS-u Polonii Warszawa (CLJ),5 m.), Krzysztof Możdżonek (pomocnik, do Victorii Sulejówek (III liga), 13 m.), Patryk Strus (napastnik, do Pilicy Białobrzegi (IV liga), 12 m. (201 minut)), Adrian Budka (pomocnik, 27 m. i 2 b.), Marcin Nowak (obrońca, 10 m. i 1 b.), Yudai Ogawa (pomocnik)

5 ostatnich meczów Widzewa w lidze (najwyżej ostatni mecz):

  • 2:1 z Pelikanem Łowicz  (D)
  • 2:2 z GKS-em Wikielec (W)
  • 4:0 z Turem Bielsk Podlaski (D)
  • 3:1 z Finishparkietem Drwęca Nowe Miasto Lubawskie (W)
  • 1:1 z Ursusem Warszawa (D)

„Polonia może, Widzew musi” – to zdania pojawia się w mediach przed sobotnim meczu stosunkowo często i jest jak najbardziej prawdziwe. Nikt z kibiców łódzkiego klubu nie wyobraża sobie innego scenariusza niż awans do II ligi. Latem trzecia drużyna zeszłego sezonu została zauważalnie wzmocniona. Do tego pojawił się bogaty inwestor – Murapol, dzięki któremu trenerem został Franciszek Smuda. „Franz” najlepsze lata ma już za sobą, ale w III lidze żaden szkoleniowiec nawet nie zbliża się osiągnięciami do byłego selekcjonera. W Łodzi panują też świetna warunki do gry w piłkę – na stadion Widzewa regularnie przychodzi ponad 15 tysięcy kibiców. Klub organizacyjnie przerasta III ligę, nawet w I lidze większość piłkarzy może tylko marzyć o takich warunkach do gry. To wszystko nakłada na łódzkich piłkarzy ogromną presję, z którą ostatnio sobie chyba nie do końca radzą. W meczach z czołówką ligi Widzew nie miał większego problemu. Łodzianie na wyjeździe pokonali 2:0 Sokół Aleksandrów Łódzki (Sokół w pozostałych 11 meczach stracił 3 bramki i była to ich jedyna porażka u siebie) i Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie (również dla nich to jedyna porażka na własnym stadionie). „Widzewiacy” potracili jednak punkty ze słabszymi drużynami – zremisowali z Ursusem i ligowym dostarczycielem punktów – GKS-em Wikielec. Ogromną sensacją była też porażka w pierwszej kolejce z beniaminkiem – Victorią Sulejówek.  Z tego powodu łodzianie na razie zajmują tylko 2 miejsce z punktem straty do lidera, który rozegrał mecz mniej. Taka sytuacja powoduje, że w klubie nie panuje idealna atmosfera, kibice liczyli na dominację ligi. Szczególnie ciężkie są ostatnie 2 tygodnie. Poza wpadką w Wikielcu, Widzew skompromitował się w Okręgowym Pucharze Polski, odpadając z występującą w lidze okręgowej Andrespolią Wiśniowa Góra. Sobotni rywal wystawił w tym meczu rezerwowy skład, ale i tak kibice uznali ten wynik za hańbiący. W międzyczasie łodzianie wygrali z Pelikanem Łowicz, ale to spotkanie nie uspokoiło fanów. Pelikan był w stanie wyrównać, grając w 10, a drugą bramkę stracił w 98 minucie. Dodatkowo po zakończeniu spotkania piłkarze nie podeszli pod trybuny, protestując przeciwko zachowaniu kibiców po remisie w Wikielcu. W meczu z Polonią łódzkich kibiców może zadowolić tylko wygrana. Przy każdym innym wyniku na zawodników Widzewa spadnie zapewne znów ciężka krytyka. To może być największą szansą dla Polonii w sobotę. W Łodzi nie ma za wielu zawodników, oswojonych z taką presją. Jutro będzie im o niej bardzo trudno zapomnieć, bo na trybunach zasiądzie prawie 2000 widzewiaków. Sytuacja „Czarnych Koszul” jest trochę inna. Oczywiście w ostatnich meczach poloniści zawiedli kibiców, tracąc punkty z drużynami z dołu tabeli. W tym sezonie Polonia jednak nie walczy o awans, a przewaga nad strefą spadkową nadal jest bezpieczna. Dodatkowo ogromne problemy kadrowe powodują, że za faworyta spotkania uznaję się łódzki Widzew. Oczywiście nasza drużyna nie jest bez szans. Widzew, choć posiada mocny zespół, sporo punktów już potracił, a piłka nożna nie raz pokazywała, że wszystkie sprawy okołoboiskowe nie przekładają się na wynik. Poloniści będą mogli liczyć na fanatyczny doping licznie zgromadzonych kibiców. Mają też sami sobie coś do udowodnienia, po ostatnich meczach.

Mateusz Małek i Daniel Mąka

Mateusz Małek i Daniel Mąka (fot. Tadeusz Robaszyński-Janiec)

Sobotnie popołudnie będzie wyjątkowo trudne dla obrońców Polonii. Od Widzewa lidze w strzela więcej goli tylko Pelikan Łowicz. W łódzkiej drużynie występuje 3 z 4 najlepszych strzelców III ligi w zeszłym sezonie – Daniel Mąka (17 goli w zeszłym sezonie), Michał Miller (18 goli) i Daniel Świderski (21 goli, król strzelców). W zeszłym sezonie sporo strzelił też Mateusz Michalski, który zdobył 15 bramek. Na ławce dodatkowo siedzi Daniel Gołębiewski, który ostatnio nie błyszczy, ale jak na 3 ligę, posiada ogromne doświadczanie, zdobyte w Ekstraklasie i I lidze. „Dyzio” to nie jedyny ekstraklasowy weteran. W środku pola Widzewa zazwyczaj gra Aleksander Kwiek, który w Ekstraklasie zaliczył 271 meczów (22 bramek). Łodzianie nie zapominają jednak o defensywie, mniej goli straconych ma tylko lider – Sokół Aleksandrów Łódzki. Swój udział ma w tym kapitan – Patryk Wolański, który w ostatnim sezonie Widzewa w Ekstraklasie rozegrał na bramce 16 spotkań. Do Warszawy łodzianie przyjadą na szczęście delikatnie osłabieni. Za kartki pauzował będzie Adam Radwański – młodzieżowiec, liderujący w środku pola. Dla Widzewa nie jest to jednak ogromny problem, zastąpi go super rezerwowy – Kacper Falon. Zagrał dopiero 97 minut, ale zdobył już 3 gole. Bramki w doliczonym czasie spotkania z Olimpią Zambrów i Pelikanem Łowicz zapewniły Widzewowi 3 punkty.

Swojej szansy możemy jeszcze upatrywać w statystykach, bilans meczów rozgrywanych przy Konwiktorskiej 6 wypada na korzyść Polonii. Oba zespoły mierzyły się tu 14 razy, choć nigdy nie na tak niskim poziomie rozgrywek, Polonia wygrała 7 razy, 2 razy zremisowała i 5 razy przegrała. Dokładnie historię potyczek obydwu ekip opisał portal igol.pl

Zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja kadrowa Polonii. Ze składu już dawno wypadł Michał Oświęcimka, co bardzo dało się we znaki. W sobotę nie zagra jednak też jego zastępca – Marcin Kluska. To oznacza, że najprawdopodobniej obok Marcina Gawrona zobaczymy, tak jak w środę, Rafała Zembrowskiego. W takiej sytuacji na środku obrony wystąpi albo Bazyli Kokot albo Przemysław Szabat. Obydwaj w tym sezonie praktycznie nie grali i ich forma jest dużą niewiadomą, zetknięcie z ofensywną siłą Widzewa może być bolesne. Więcej zmian raczej nie powinniśmy się spodziewać, trener Chrobak właściwie nie ma żadnego wyboru. Liczyć możemy tylko na powrót Piotra Maślanki, wtedy Tomasza Chałasa na szpicy mógłby zastąpić Bartosz Wiśniewski.

Sobotni mecz będzie wyjątkowy nie tylko ze względu na atmosferę, ale też na liczne przeplatające się wątki widzewiacko – polonijne. W łódzkim klubie gra trzech piłkarzy, doskonale znanych przy Konwiktorskiej 6 – Daniel Gołębiewski, Daniel Mąka i Mateusz Michalski. Wszyscy trzej spędzili na Polonii kilka sezonów i debiutowali w barwach naszego klubu w Ekstraklasie. Michalski i Gołębiewski zagrali też w ostatnim meczu Polonii i Widzewa, rozegranym w Ekstraklasie w sezonie 2012/2013, wówczas jeszcze w czarnych koszulkach. Gołębiewski był też jednym ze strzelców goli w spotkaniu Polonii z Widzewem na Konwiktorskiej 6. Dla Mąki i Michalskiego będzie to pierwszy mecz w karierze przeciwko Polonii. W przypadku Mąki mogło do tego nie dojść. „Czarne Koszule” starały się o piłkarza zimą, ale transfer nie doszedł do skutku.

Piotr Wojdyga

Piotr Wojdyga (fot. Luk)

W Polonii możemy natomiast odnaleźć widzewiackie ślady. Z łódzką drużyną w jakiś sposób związany jest każdy członek sztabu szkoleniowy. Krzysztof Chrobak w sezonie 2012-2013 był asystentem Radosława Mroczkowskiego – trenera Widzewa (rozpracowywali wtedy razem Polonię z Michalskim i Gołębiewskim). Wojciech Szymanek i Piotr Wojdyga byli natomiast zawodnikami łódzkiej drużyny. Środkowy obrońca występował tam 3,5 sezonu (2008-2011), zaliczając 63 spotkania. Wojdyga natomiast bronił bramki w Widzewie w latach 1991-1993, występując 76 razy.

Pauzują: Michał Oświęcimka (kontuzja kolana), Marcin Kluska (choroba)

Zagrożeni: Marcin Bochenek (3 ŻK), Bartosz Wiśniewski (3 ŻK), Rafał Zembrowski (3 ŻK)

Sędzia: Łukasz Małaszewski (Białystok) – sędziował w tym sezonie 3 mecze III ligi, w tym spotkanie Polonii z Victorią Sulejówek. Nasi gracze zobaczyli 2 żółte kartki, a rywale 3.

Transmisja: Zostanie przeprowadzana na oficjalnym kanale YT Polonii  (link) oraz na TVP 3 (Łódź i Warszawa)

Źródło: własne/90minut.pl/igol.pl/widzew.com/transfermarkt.pl

CLJ: Młodzi poloniści swój mecz rozegrają również w sobotę o 17:00. „Czarne Koszule” zmierzą się na wyjeździe z Resovią. Rywale mają rozegrane jedno spotkanie mniej i tracą do Polonii 2 punkty. Drugie zwycięstwo z rzędu jest bardzo potrzebne, aby jak najszybciej opuścić strefę spadkową.

Rezerwy: Druga drużyna również zagra na wyjeździe, ale w niedzielę. Poloniści o 13:00 rozpoczną mecz z Snajperem Sośninka. Rywal zajmuje dopiero 9 miejsce, ale ma dwa razy więcej punktów niż Polonia. Niestety nawet 3 punkty nie pozwolą warszawianom uciec z ostatniego miejsca.