Jerzy Engel, w kolejnym już wywiadzie, udzielonym po podaniu się do dymisji, wskazuje na kibiców warszawskiej Polonii jako główny powód dla którego zdecydował się zrezygnować z funkcji prezesa klubu. 

Marek Jurek, Jerzy Engel i Stanisław Michrowski

Marek Jurek, Jerzy Engel i Stanisław Michrowski (fot. Robe6)

– Najważniejszym powodem było to co stało się na ostatnim meczu, zachowanie kibiców było nie do przyjęcia, ja się z czymś takim nie zgadzam, Polonia jest klubem zbudowanym na zupełnie innych wartościach i takie zachowania nigdy w tym klubie nie miały miejsca. Jest portal kibicowski, na którym powinno być olbrzymie wsparcie dla odradzającego się klubu. Olbrzymie wsparcie dla ludzi, którzy starają się za wszelką cenę ten klub odbudować. – mówi Engel w wywiadzie udzielonym „Radiu Dla Ciebie”. – Jeżeli na takich portalach dopuszcza się osoby, które zupełnie nic nie mają wspólnego z odrodzeniem klubu a tylko wylewają swoje animozje, żale, zawiść i nienawiść do osób, które klubem zarządzają to znaczy, że coś jest nie tak. Tego nie wolno robić, ja się z tym nie zgadzam. W każdym klubie jest grupa niezadowolonych ludzi, ale są granice, których przekraczać niewolno. Ja jestem osobą, która pracuje z otwartym sercem dla wszystkich, lubię współpracować z każdym.

Były selekcjoner, również jako powód swojej rezygnacji, wskazuje na problem z władzami Warszawy dotyczący dzierżawy gruntu pod budowę nowego stadionu. – Jest z tym wiele problemów. Od dwóch lat mocujemy się z władzami miejskimi o to aby otrzymać dokument dzierżawy. Warszawa powinna mieć kolejny fantastyczny obiekt sportowy. Obecnie stadion przy Konwiktorskiej już ledwo spełnia wymogi licencyjne na II ligę.  

Engel podkreśla również, że przez ostatnie dwa lata zostało dla klubu zrobione bardzo wiele dobrego i jest zadowolony ze swoich działań. Mam nadzieje, że ogrom pracy, który został wykonany nie zostanie zmarnowany i osoby, które teraz przejęły władze w klubie pociągną dalej to co zostało rozpoczęte.

Źródło: własne / rdc.pl