Spółka wyjaśnia nieporozumienia z Miastem

Sprawa stadionu nie znika z nagłówków gazet. Po konferencji prasowej zorganizowanej przez władze klubu miejscy przedstawiciele magistratu za pomocą mediów społecznościowych w dość nieprzychylnym tonie wypowiadali się na temat zapowiedzi budowy obiektu przy K6.

W ramach przypomnienia należy wymienić słowa viceprezydent Warszawy Renaty Kaznowskiej, które pojawiły się na jej Twitterze oraz w TVP Warszawa [link – od 8:04]:

a także wypowiedź Marleny Happach, dyrektor Biura Architektury i Planowania Przestrzennego m.st. Warszawy:

Dziś klub wyjaśnia niektóre sprawy w specjalnym oświadczeniu: Od ponad półtora roku trwają rozmowy z Władzami Stolicy odnośnie przygotowania warunków dzierżawy działki i zatwierdzenia projektu infrastrukturalnego, jaki jest planowany przy Konwiktorskiej. Pani Prezydent wyznaczyła Komisję do reprezentowania Władz Miejskich, z którą współpracować mają przedstawiciele klubu. W ślad za ustaleniami Komisji w dniu 29 grudnia 2016 r. odbyło się robocze spotkanie w biurze Konserwatora Zabytków Warszawy, z udziałem pana Marka Mikosa, zastępcy dyrektora w Wydziale Architektury Miasta Stołecznego Warszawy, który jest członkiem Komisji powołanej przez Panią Prezydent.

I to właśnie Pan Marek Mikos oraz Pan Michał Krasucki dyrektor biura Stołecznego Konserwatora Zabytków, wyznaczając kolejną datę 11 stycznia na finalne spotkanie, kończące wizualizację projektu potwierdzili, że podczas konferencji prasowej jaka była zaplanowana na dzień 3-go stycznia 2017 r. mogę przekazać, że aktualnie przedstawiony projekt, który zawarł wszystkie wskazówki przekazane nam wcześniej przez w/w Panów, można pokazać, jako obiekt, który powinien otrzyma zielone światło od tych dwóch biur. Jest mi niezmiernie przykro, że ani Pani Wiceprezydent Renata Kaznowska ani Pani dyrektor Biura Architektury Marlena Happach, nie zostały poinformowane o wynikach naszego roboczego spotkania. Wypada przypomnieć, że dyrektor biura architektury Pani Marlena Happach nie jest członkinią Komisji wyznaczoną przez Panią Prezydent, więc z całym szacunkiem dla Pani dyrektor, zdanie Pana Marka Mikosa reprezentującego biuro Architektury jest dla nas całkowicie wiążące.

Oczywiście jak w każdym tego typu projekcie wszystko zależy wyłącznie od ludzi, od ich przychylnego lub negatywnego nastawienia lub poprostu od międzyludzkiej komunikacji. Słuchając wypowiedzi Pani Wiceprezydent, że nie ma jeszcze wiedzy odnośnie nowego projektu, oraz czytając wypowiedź Pani dyrektor Marleny Happach, że nie dawała żadnego zielonego światła, świadczy tylko o słabym przepływie komunikacji między biurami i osobami w nich współpracującymi. Obie Panie mówią prawdę, bo Pani Prezydent zobaczy nowy projekt kiedy zwoła kolejne spotkanie Komisji a Pani Marlena Happach, obejrzy projekt po 11-tym stycznia kiedy będzie już dopracowany. Mam jedynie nadzieję, że te zakłócenia w przekazie informacji między członkami Komisji i ich zwierzchnikami nie doprowadzą do kolejnych opóźnień w pracach Komisji.

Ze strony klubu w spotkaniu z w/w osobami brali udział: członek Rady Nadzorczej prof. Stanisław Specik, prezes Klubu Jerzy Engel, przedstawiciel środowiska Kibiców Mariusz Czaja, pani architekt Danuta Rydzewska oraz jej córka pracownica biura przygotowującego projekt.

Źródło: własne / Twitter / Polonia Warszawa S.A.

Author: Kwikster

Barwy moro, ciemny kaptur, Kwik to dziwny bywa stwór, o swej Polonii marzy dzień i noc i w Gwiezdnych Wojen wierzy moc [wierszyk z czasów ogólniaka... niezmiennie na czasie ;)]

7 thoughts on “Spółka wyjaśnia nieporozumienia z Miastem

  1. Oczywiście jak w każdym tego typu projekcie wszystko zależy wyłącznie od ludzi, od ich przychylnego lub negatywnego nastawienia

    Dokładnie tak i dlatego trzeba być wyjątkowym debilem, żeby napisać coś takiego:

    Wypada przypomnieć, że dyrektor biura architektury Pani Marlena Happach nie jest członkinią Komisji wyznaczoną przez Panią Prezydent, więc z całym szacunkiem dla Pani dyrektor, zdanie Pana Marka Mikosa reprezentującego biuro Architektury jest dla nas całkowicie wiążące.

    No to sobie wroga zrobili. A wystarczyło nie kłamać…

    1. Tez tak myślę, te 2 panie zapominają kto jest dla kogo, my dla „jaśnie wielmożnych pań”, czy one dla mieszkańców ?!

      Widać z tych wpisów obu pań, że jest w dalszym ciągu brak komunikacji w Urzędzie Miasta – vide afera reprywatyzacyjna gdy p.p. HGW nic nie wiedziała co komu oddają.

      Również widać brak tej przychylności ze strony osób decyzyjnych, prawie 1,5 roku rozmów, a pewne osoby z U.M. zachowują się jak widać.

      Tak jak pan prezes powiedział, przyszła nowa osoba od Konserwatora Zabytków i rozmowy poszły do przodu.
      Wydaje mi się, są osoby na właściwych miejscach i są takie, które może czekają na jakieś korzyści ?

      Zawsze się będzie wrogiem pewnych osób, gdy ktoś nie rozumie, że urzędnik to służba a nie same przywileje, prestiż czy korzyści.

      Może te 2 panie własnie są tym tylko zainteresowane i gdy czegoś nie uzyskają, to będą tak dalej nie poinformowane ?

    2. Tez tak myślę, te 2 panie zapominają kto jest dla kogo, my dla „jaśnie wielmożnych pań”, czy one dla mieszkańców ?!

      Widać z tych wpisów obu pań, że jest w dalszym ciągu brak komunikacji w Urzędzie Miasta – vide afera reprywatyzacyjna gdy p.p. HGW nic nie wiedziała co komu oddają.

      Również widać brak tej przychylności ze strony osób decyzyjnych, prawie 1,5 roku rozmów, a pewne osoby z U.M. zachowują się jak widać.

      Tak jak pan prezes powiedział, przyszła nowa osoba od Konserwatora Zabytków i rozmowy poszły do przodu.
      Wydaje mi się, są osoby na właściwych miejscach i są takie, które może czekają na jakieś korzyści ?

      Zawsze się będzie wrogiem pewnych osób, gdy ktoś nie rozumie, że urzędnik to służba a nie same przywileje, prestiż czy korzyści.

      Może te 2 panie własnie są tym tylko zainteresowane i gdy czegoś nie uzyskają, to będą tak dalej nie poinformowane ?
      Mam nadzieje, ze nie będziemy musieli czekać na nowe rozdanie w wyborach samorządowych, aby tą empatie władz m. st. W-wy uzyskać ?

    3. Tylko, że ta „nowa osoba od konserwatora” to sobie może popierdolić a decyzji nie podejmuje. Engel zwodzi kibiców od wielu miesięcy nie ma się co dziwić, że wszyscy są wkurwieni.

    4. Brak komunikacji w urzędzie miasta? Raczej brak komunikacji między Engelem i resztą świata, a przede wszystkim między faktami i Engelem. Wybudowanie czegokolwiek wiąże się z określoną procedurą, która zawiera konkretne etapy/decyzje. Procedura wieloletniej dzierżawy również. W przeciwnym razie każdy by budował, co tylko przyszłoby mu do głowy, a urzędnicy mogliby dopiero wydzierżawiać każdy skrawek gruntu znajomym po dowolnych cenach i na dowolną działalność. Byłoby kompletne bezhołowie. Engel doskonale wie o tych procedurach (a jeśli nie wie, to jeszcze gorzej), a Prezydent Kaznowska publicznie mówi, jakie to są procedury i decyzje. I nagle na konferencji Engel ogłasza, że część z tych decyzji dostał. Nie od konserwatora, a od Naczelnego Architekta Miasta i od Wiceprezydent Miasta. I wtedy okazuje się, że nie dostał, bo nawet nie przedstawił dokumentów, które mogłyby być ich podstawą. Ba, on tych dokumentów nawet jeszcze nie ma. Ale winne jest miasto i zły przepływ informacji. Ręce opadają.

      Niech się Engel weźmie do roboty. Niech wysupła 50 tysięcy na koncepcję architektoniczną, a nie dziaduje z jakąś niszową pracownią, która robi mu kiepskie rysunki za darmo. Niech zejdzie na ziemię i urealni swój projekt zamiast podpisywać listy intencyjne zawierające warunki, których nigdy nie dostanie. Lubimy sobie wszystko tłumaczyć brakiem przychylności miasta, ale zapominamy, że cwele, zanim dostały kasę od miasta, same i za własne pieniądze zrobiły koncepcję, uzyskały warunki zabudowy, a potem zrobiły projekt architektoniczny. I za takim gotowym plikiem dokumentów poszły do miasta, a nie opowiadały farmazonów. Jest różnica?

Dodaj komentarz