Zimowa przerwa w rozgrywkach trwa. Polonia nadal testuje nowych graczy, którzy mają wzmocnić zespół i zapewnić ekipie z ul. Konwiktorskiej awans do III ligi.

Emil Kot

Emil Kot (fot. Konviktoria / dumastolicy.pl)

Na pewno nie zostaną u nas Rasaq Adebola Bamgboye i Mateusz Podgórski – powiedział po sparingu Emil Kot. – Resztę będzie oglądał jeszcze trener Piotr Dziewicki i dopiero potem podejmiemy decyzję o ich przyszłości.

Polonia zrezygnowała także z Adriana Stępienia. Piłkarz Concordii Elbląg (a w przeszłości m.in. Arki Gdynia) postanowił szukać szczęścia w niższych ligach w Szwecji. – Sprawa jest bardzo prosta, w okresie, w którym sprawdzaliśmy Adriana, byłby on zawodnikiem wiodącym w drużynie, jednak w ostatnich dwóch tygodniach nasza sytuacja kadrowa znacznie się poprawiła – tłumaczy „Gazecie WyborczeJ” asystent Dziewickiego.

Z zespołem natomiast nadal trenują Dawid Klepczyński, Adeniyi Lekan, Mateusz Sołtys i Bartłomiej Walewski. Sztab sprawdzi także pomocnika z Włocłavii Włocławek Szymona Makowskiego (III liga, 11 meczów / 1 gol)

Martin Baran

Martin Baran (fot. ksppolonia.pl/Zbigniew Luchciński )

Z Martinem Baranem rozmawiał portal „Weszło!”. Słowacki obrońca powiedział troszkę o „Czarnych Koszulach”. – Na pewno byłem pozytywnie nastawiony i bardziej skupiałem się na grze w piłkę niż na sferze finansowej. Traktowałem to raczej jako kolejny krok do przodu.

Byłem w kontakcie w chłopakami, którzy wprost mówili mi, jak sprawa wygląda i ile im Król naobiecywał, a ile z tych obietnic znalazło odzwierciedlenia w rzeczywistości. Mimo to podpisałem, bo potraktowałem ten transfer przede wszystkim jako możliwość pokazania się w Ekstraklasie. Poza tym, Marcin cały czas miał zapewnienia od Króla i mówił mi, że prezes się naprawdę stara to wszystko spiąć, że chce i będzie płacił, tylko musi najpierw załatwić prywatne sprawy związane z IDEON-em, chodziło chyba o odzyskanie od Skarbu Państwa kilkudziesięciu milionów niesłusznie zapłaconego podatku VAT. Poza tym, miałem od Marcina informacje o tym, że Król zaczął spłacać te słynne już zaległości wobec „Lado” i faktycznie w styczniu, podczas gdy przygotowywaliśmy się do rundy rewanżowej, oddał Gruzinowi wszystkie pieniądze. Nadzieja była więc cały czas. Albo inaczej: ja bardzo chciałem wierzyć, że przyjdzie wreszcie ten dzień, w którym wszystkie zaległe pieniądze nam wypłaci. Do samego końca wierzyłem. Do tej słynnej godziny 12 we wtorek. Moja dziewczyna chodziła cały tydzień po Arkadii i oglądała ciuchy, które będzie mogła sobie kupić. Chciałem jej to wszystko jakoś wynagrodzić. Żebyś ty wiedział, jakie my plany mieliśmy… Co sobie kupimy, gdzie pojedziemy… – relacjonuje dla „Weszło” Baran i dodaje: – Jak Marcin [Lewicki – menadżer przyp. red. DS] zadzwonił do mnie we wtorek o 13 i powiedział „sorry Martin, ale kasy nie ma i nie będzie, bo klub zbankrutuje. Wszyscy jesteśmy w czarnej dupie i nikt nie odzyska już ani złotówki!”. W momencie znów zawalił mi się świat. Już nawet nie chodziło o mnie. Nie miałem pojęcia, jak powiedzieć o tym dziewczynie. Jak po raz kolejny powiedzieć rodzicom, że zostałem z niczym. To było najgorsze uczucie na świecie i nikomu, absolutnie nikomu czegoś takiego nie życzę.

Baran żył z oszczędności z czasów gry w Polonii Bytom oraz z tego co otrzymał od ojca. – Miałem jednak to szczęście, że pomagał mi tata, któremu do tej pory oddaję pieniądze. Właściwie utrzymał mnie w Warszawie, a wszyscy wiemy, że to naprawdę sporo kosztuje. Nie mam pojęcia, co by było, gdybym miał rodziców, którzy nie mieliby z czego mi pożyczyć. Nie wiem. Miałem jednak szczęście, że mogli mi pomóc i mam nadzieję, że po następnej pensji zwrócę im już wszystko, do ostatniej złotówki.

Były reprezentant Polski Euzebiusz Smolarek przebywa w Turcji na zgrupowaniu Torpieda Moskwa. 33-letni Polak ma zagrać w najbliższym meczu sparingowym rosyjskiej drużyny – informuje „Przegląd Sportowy”. Z kolei Mariusz Pawełek został wypożyczony z Çaykur Rizespor Kulübü do Adana Demirspor Kulübü do końca sezonu.

Źródło: własne / Przegląd Sportowy / 90minut.pl / Weszło! / Gazeta Wyborcza