Ochman w Polonii? Mówimy nie!

Dzięki jednemu z naszych użytkowników dotarliśmy do zdjęcia, które mocno nas zszokowało. Przebywający od piątku na testach w Polonii Dominik Ochman wymachuje na nim palcami w niezbyt akceptowalny na Konwiktorskiej sposób… 

Dominik Ochman
Dominik Ochman i jego niezbyt trafne upodobania

Wychowanek Marcovii występował w przeszłości w juniorach „Czarnych Koszul” jak i w drużynie Młodej Ekstraklasy. Ostatnim klubem Ochmana był Huragan Wołomin.

Od niedawna trenuje z zespołem Piotra Dziewickiego. Budowa nowej Polonii miała być oparta na tym by zawodnicy utożsamiali się z klubem i byli w stanie dużo dla niego poświęcić. Postawa Ochmana nie za bardzo daje nam prawo sądzić, że będzie w stanie „umierać” za Polonię.

Uwagi wobec piłkarza pojawiały się już w czasach gdy grywał w ME. Takie zachowanie nie może mieć miejsca w odbudowującej się Polonii. W drużynie powinni być w naszym odczuciu ludzie, którzy będą szanować ten klub, a nie po zakończonej pracy ostro pokazywać jak mocno utożsamiają się z naszym lokalnym rywalem. Liczymy, że sztab szkoleniowy opamięta się i nie dopuści tego miłośnika klubu z Łazienkowskiej do noszenia czarnego trykotu najstarszego klubu Warszawy!

Źródło: własne

Author: Kwikster

Barwy moro, ciemny kaptur, Kwik to dziwny bywa stwór, o swej Polonii marzy dzień i noc i w Gwiezdnych Wojen wierzy moc [wierszyk z czasów ogólniaka... niezmiennie na czasie ;)]

23 thoughts on “Ochman w Polonii? Mówimy nie!

  1. a ja ciągle nie wierzę w tzw. miłość piłkarzy do klubu. Dziś całuje emblemat jednego i się zarzeka, że dla wroga NIGDY, jutro już tam gra i opowiada, że to było jego największe marzenie. Oni są współczesnymi gladiatorami, walczą dla pieniędzy. Właśnie olał nas wychowanek Kosiorowski, co potwierdza moją tezę.
    Nie chcę być zrozumiany jako obrońca i orędownik Ochmana – nie znam człowieka i nie wiem co sobą reprezentuje. Po prostu widzę świat oczami realisty. Piłkarz jest od tego żeby dobrze grać, reszta to dekoracje.
    Pamiętacie z poprzedniego sezonu „legionistę” Pazia? Pamiętacie jak walczył dla Polonii?

    1. O właśnie chciałem się podpisać pod tym co Trickywoo napisał.
      A co było z Błesznowskim? A teraz wszyscy jesteśmy zadowoleni. Każdy powinien mieć szansę.

    2. @Kwikster, przecie ja nawet pamiętam zdjęcia jakie chodziły, że L pokazuje. A jaka była awantura, że to jego prowokacja, że chciał nr 12 na koszulce.

    3. Nr „12” wpisano mu z rozpędu. Ja pamiętam zdjęcie z dzieciakiem jak na Ł3 jest. Nie widziałem zdjęcia jak palcami strzela…

  2. Popieram. Dla Ochmana -1. Są chyba jednak jakieś granice. Mieliśmy budować zgrany i zaangażowany zespół, a nie ściągać jakichś młodocianych makiawelich. To nie jest ten poziom zawodowstwa jak w ekstraklasie, tu liczą się też imponderabilia, na przykład honor. A skoro gostek jest fanem ległej, a przychodzi do nas bo tu mu zapłacą, to chyba u niego z tym nie za bardzo.

  3. po pierwsze gdy grał pazio mieliśmy h..uj do powiedzenia po drugie zdjęcia błesznowskiego z elką nie widziałem po trzecie co innego gdyby okazywał przywiązanie do lecha wisły czy śląska a co innego od urodzenia być zielonym śmiesznym ulizanym kmiotem czy ktoś sobie wyobraża małeckiego w cracovii??? to że zieloni biorą od nas piłkarzy a potem się z nimi przytulają to ich sprawa MY to nie oni… :k6:

  4. Niektórym to trzeba na ryj napluć żeby ogarneli że nie po to tworzymy klub w IV lidze żeby popełniać błędy przeszłości. Różnica pomiędzy naszym bramkarzem a Ochmanem jest taka że jeden ma ponad 30 lat, nigdy nie był związany z Polonią i chodził z dzieciakiem na ł3, drugi grał w Polonii potem grał w Legii i wybrał swój klub jak widać po zdjęciach.
    PS. Kosiorowski poszedł do lidera 2 ligi pewnie za dobrą kaske i szansą na gre w I lidze…dziwisz mu się??? Jak chcecie dawać komuś szanse to dawajcie…ale to jest Polonia a nie drużyna dziennikarzy gazety wyborczej, trzeba mieć szacunek do samego siebie.

  5. uwaga: zaznaczyłem w swoim wpisie, że NIE JESTEM ADWOKATEM p. Ochmana. Człowieka nie znam … i mogę nigdy nie poznać, przeżyję ;).
    Chodzi mi o coś innego – a mianowicie żebyśmy zachowali umiar w ocenach na wyrost. „delegalizując” z góry tego gościa podkopujecie jednocześnie autorytet naszego sztabu szkoleniowego, który go chyba wszak na te testy zaprosił. No bo skąd by się wziął?
    A w miłość kibiców do klubu wierzę, bo praktykuję ją na sobie i swojej rodzinie :)…. ale miłość nie musi być koniecznie ślepa.

  6. A tak z innej beczki – co to za pedalska moda na te fryzurki wśród piłkarzy? To ma być chłop z jajami, a nie ulizana pizda, dbająca o wygląd bardziej niż jego dziewczyna (czy może raczej jego chłopak).

  7. Paweł Wszołek. I to zarówno za to co pokazał na boisku ( dwie bramki wiosną), mecze w reprezentacji Dorny, jak przedewszystkim za to co pokazał poza boiskiem. Ten młody chłopak postawił się swoim tzw. „doradcom”: managerowi Jarosławowi Kołakowskiemu i właścicielowi klubu, którego nazwisko pominę. Obaj panowie chcieli na siłę, wbrew woli piłkarza wytransferować go do Hannoveru 96. O tym jaki był to transfer najlepiej świadczą słowa Pawła Wszołka:Czułem się, jak prostytutka sprzedawana na Zachód. Paweł do końca sezonu pozostał z tonącą Polonią a z kibicami pożegnał się śpiewająco na trybunie Kamiennej. Zresztą utrzymuje nadal kontrakt z klubem, kibicami, przy każdej okazji odwiedza stadion i Czarna Koszulę gdzie wisi jego koszulka z Sampdorii.

    Paweł postawił się ludziom trzymającym władzę i chyba podobnie postawili sie tym ludziom niektórzy ludzie ze sztabu obecnej Polonii. Otóż w ciągu ostatnich 48 godzin doszło na Polonii do zaskakujących ruchów kadrowych. Otóż w zaskakujących okolicznościach, po rozegraniu 45 minut gierki wewnętrznej z Polonią pożegnał się 26-letni środkowy pomocnik Jose Alvarez Haya. Piłkarz ten z powodów formalnych nie mógł zagrać jesienią w barwach Czarnych Koszul, ale siedział na swój koszt w Warszawie. Trenował z pierwszą drużyną i był komplementowany przez zespół trenerski, ba porównywano go do grającego w Jagiellonii Quintany. Haya zagrał 45 minut z gorączką, odwodnieniem i biegunką a po gierce dowiedział się, że nie jest Polonii potrzebny.

    Ponieważ natura nie znosi próżni miejsce Jose Alvareza Hayi natychmiast zajął Dominik Ochman. Zawodnik mało znany, grający w barwach Polonii w Młodej Ekstraklasie. Dominika Ochmana wiąże z Polonią jeszcze jeden jakże znaczący fakt, jego ojciec Jacek Ochman jest właścicielem firmy Zina, która ubiera I zespół i wszystkie trzynaście zespołów w Akademii Piłkarskiej. Osoba Ochmana była mocno forsowana przez ludzi rządzących finansami MKS.(Wiadomo lepiej mieć po swojej stronie właściciela firmy która ubiera klub). Na szczęście sztab szkoleniowy zdecydowanie wyraził swoje zdanie na temat gry w zespole człowieka, który oficjalnie obnosi się ze swoimi sympatiami do najbardziej tolerancyjnego klubu w polskiej ekstraklasie. Dla takich ludzi nie ma miejsca w Polonii utrzymywanej w 92% przez wpłaty własne kibiców. Niech o grze w Polonii decydują umiejętności a nie pieniądze rodzica, znajomości czy układy. Nie po to dziesiątki kibiców Polonii pracują społecznie na rzecz klubu aby zwyrodniałe układziki niszczyły Polonię od wewnątrz. Podczas meczu z Piastem dzieciaki na murawie i kibice na trybunach razem skandowali:”Polonia to my!!!”. Im szybciej to zrozumiecie panowie działacze tym lepiej dla was.

    PS. Nigdy więcej IV ligi.

    PS2. Jose Haya pewnie nie wróci.

    PS3. Stroje Ziny są słabej jakosci, najwyższy czas aby I zespół i zespoły Akademii zmieniły firmę je ubierające.

Dodaj komentarz