We wtorek reprezentanci Polski w rugby odbyli pokazowy trening z piłkarzami Polonii Warszawa. Zawodnik tego klubu Bartłomiej Gołaszewski docenia takie inicjatywy, które mogą przyczyniać się do zwiększenia zainteresowania kibiców. 

Bartłomiej Gołaszewski

Bartłomiej Gołaszewski (fot. Zbigniew Luchciński / ksppolonia.pl)

Zarówno Polonia występująca obecnie w czwartej lidze piłkarskich rozgrywek, jak i zawodnicy rugby walczą o to, by na ich spotkania przychodziło więcej kibiców. – Biorąc pod uwagę ciężką sytuację Polonii, która nie dostała licencji na grę w ekstraklasie, staramy się robić wszystko, by zachęcić naszych fanów do przychodzenia na stadion. Każda inicjatywa ze strony klubu jest dobra – powiedział w „GW” Gołaszewski.

Wspólny trening był fajna przygoda, zawsze to jakieś urozmaicenie i przy okazji zapoznaliśmy się z zasadami innej gry, która tylko potwierdziła, że nie marnuję czasu trenując właśnie piłkę nożną – powiedział „Przeglądowi Sportowemu” Michał Dudek, bramkarz „Czarnych Koszul”.

Równie zadowoleni z pokazowego treningu byli polscy rugbiści, dla których Warszawa była tylko krótkim przystankiem przed wyjazdem na zgrupowanie do Spały. – Świetny pomysł, dziękujemy kolegom ze stołecznego klubu za wspólną zabawę. Było dużo śmiechu, wygraliśmy konkurs jedenastek, jednym słowem więcej takich inicjatyw pomagających promować rugby w Polsce – twierdzi w „Przeglądzie” zawodnik francuskiego St. Etienne Grzegorz Janiec.

Gołaszewski daje do zrozumienia, że rugby jest na razie w naszym kraju sportem niszowym. Dopóki sport nie będzie święcił sukcesów, to popularność piłki nożnej i siatkówki nie będzie słabła. Gołaszewski przyznał, że ciekawi go to, co dzieje się w świecie rugby. – Staram się być na bieżąco i czasami oglądam mecze tej dyscypliny. Myślę, że jeśli moja droga potoczyłaby się inaczej, to bez problemów poradziłbym sobie w tym sporcie – dodał w  „Wyborczej”.

Młodszy Gołaszewski twierdzi, że w przygotowaniu reprezentantów obu dyscyplin są rzeczy podobne. – Taktyczne zdyscyplinowanie to podstawa zarówno w piłce jak i rugby. Podobnie jest z przygotowaniem fizycznym, które stale poprawiamy na siłowni – podkreślił syn Igora Gołaszewskiego. Gołaszewski skupia się na grze dla „Czarnych Koszul” i nie myśli o tym, by opuszczać czwartoligowy klub. Wspiera działania, które przyczyniają się do promocji sportu w kraju. – Jestem piłkarzem, ale i kibicem. Mam świadomość tego, w jakim miejscu jest Polonia, jednak nie gram dla pieniędzy i nie myślę na razie o propozycjach transferowych, jeśli takowe się pojawią. Każdy z nas chce pomóc klubowi wyjść z trudnej sytuacji, między innymi dlatego wspieramy tego typu inicjatywy jak dziś – zaznaczył.

Polacy zagrają ze Szwecją 7 września w sobotę o godz. 15 na stadionie Polonii Warszawa. Transmisja ze spotkania w Polsacie Sport News. Kolejnym rywalem biało-czerwonych będą Czesi, którzy zajmują ostatnie miejsce w naszej dywizji. Spotkanie 12 października również przy ul.Konwiktorskiej 6.

Video z meczu z Błękitnymi Raciąż można oglądnąć na stronie eTV Live (link).

Ogłoszenia kibicowskie przed meczem z Naporzodem Skórzec

  • Tak, jak na meczu z Wisłą Płock zamknięta będzie trybuna Kamienna, młyn będzie na trybunie Głównej, sektor C2 i C3. Prosimy o przychodzenie wcześnie. Mimo że jest to IV liga, procedury wejścia na stadion są takie same.
  • Na dole sektora C2 i C3 będzie można zapisać się na sobotni wyjazd do Ciechanowa. Koszt wyjazdu 40 zł, przypominamy, że dostaliśmy tylko 100 biletów.
  • Prosimy o nieomijanie dziewczyn zbierających na oprawę, gdyż na meczu z Amatorem Maszewo 15.08 chcemy zaprezentować 2 oprawy.
  • Dalej można odebrać oraz zakupić szal „Polonia nigdy nie zginie” koszt 30 zł

Regulamin trybuny:

  1. Każdy kto przebywa w młynie jest zobowiązany do bezwzględnego wykonywania poleceń gniazdowego. Gniazdowy rozpoczyna doping, nie ma zarzucania z tłumu.
  2. Przychodząc do młyna dajemy z siebie 100% , a nawet 200% by wspierać nasz klub.
  3. Do młyna wchodzimy tylko na czarno

Jutro będzie można również wesprzeć osoby chcące upiększyć nasze miasto 😉

Kontuzje uniemożliwią udział w zgrupowaniu i meczach eliminacji mistrzostw świata 2014 z Czarnogórą i San Marino Arkadiuszowi Milikowi i Arturowi Sobiechowi. Sprawę Sobiecha skomentował niemiecki Bild, który cytowany jest przez portal „Weszło!”. Mirko Slomka, szkoleniowiec Hannoveru nie kryje zadowolenia ostateczną decyzją Waldemara Fornalika. – To oczywiste, że nie jesteśmy zadowoleni z tej sytuacji. Życzyłbym sobie więcej zaufania w naszym zawodzie pomiędzy trenerami – mówi. Bild traktuje selekcjonera dobitniej. Artykuł okrasza tytułem: – I co ten cały teatrzyk przyniósł uparciuchowi Fornalikowi?

Źródło: własne / SK „K6” / Gazeta Wyborcza / eTV Live / 90minut.pl / Weszło! / Przegląd Sportowy