Drugi wyjazdowy mecz w czwartej lidze Polonia ma zagrać w sobotę w Raciążu z Błękitnymi (początek o godz. 16.30). Podobno ma być zupełnie inaczej niż w Łomiankach – pisze dzisiejsza „Gazeta Wyborcza”. 

Według „Gazety” gospodarze mają zamiar zapobiec temu co spotkało zawodników Polonii 17 sierpnia. Spotkanie w Raciążu ma zostać rozegrane, a piłkarze „Czarnych Koszul” powinni być bezpieczniejsi. Przypominamy, że w Łomiankach kibice Legii opluwali gości i rzucali w nich warzywami.

Michał Strzałkowski

Michał Strzałkowski (fot. Zbigniew Luchciński / poloniawarszawa.com)

Dostaliśmy zapewnienie, że będzie bezpieczne – powiedział „GW” dyrektor sportowy „Czarnych Koszul” Paweł Olczak. – My się nie boimy. Wierzymy w to, że kibiców obowiązuje pewien kodeks i piłkarze powinni czuć się nienaruszalni. My wykonujemy swoją pracę – dodaje w „Wyborczej” napastnik Michał Strzałkowski.

Zapobiegawczo burmistrz Raciąża nie wydał zgody na zgromadzenie kibiców Polonii, co teoretycznie uniemożliwia im przyjazd w kilkusetosobowej grupie. Może ich pojawić się 40, czyli tylu, ile mieści sektor gości.

Przypominamy w tym miejscu, że zbiórka przed wyjazdem na mecz z Błękitnymi jest o 13:00 na Konwiktorskiej 6.

Sobotni mecz 5. kolejki piłkarskiej IV ligi między Błękitnymi Raciąż, a Polonią Warszawa będzie można obejrzeć na żywo w telewizji internetowej ETV (www.etvlive.pl). Stacja wyprodukuje bezpośredni przekaz ze stadionu w Raciążu z wykorzystaniem dwóch kamer, w wysokiej jakości 1Mbit/s, wraz z komentarzem znanej widzom stacji ekipy komentatorskiej. Transmisja będzie dostępna w formule pay per view – koszt dostępu wyniesie 4 zł dla widzów płacących przelewem online oraz 6 zł (7,38 zł z VAT) w przypadku wybrania opcji płatności sms. Część dochodu z transmisji zostanie przekazana na rzecz Polonii Warszawa!

Początek transmisji na żywo z obiektu w Raciążu o godzinie 16:20. Pierwszy gwizdek sędziego o 16:30. Stacja nie wyklucza zrealizowania większej liczby transmisji z meczów Polonii Warszawa, a nawet pokazywania każdego meczu „Czarnych Koszul” do końca sezonu. – Jeśli pierwszy przekaz spotka się z takim zainteresowaniem widzów, na jakie liczymy, Polonia zagości na naszej antenie na dłużej – tłumaczy właściciel stacji, Mateusz Romian.

Transmisję będzie można oglądać za pośrednictwem strony internetowej www.etvlive.pl. Tam również jeszcze dziś będzie można wykupić kod dostępu do relacji.

Orange Sport udostępniła nam skrót z meczu z rezerwami Wisły Płock. Poniżej streem (tutaj link do strony Orange z video).

Radosław Osuch w rozmowie z „Weszło!” przyznał, że Dolcan Ząbki chciał sprzedać Polonii swoją licencję. – Kolejna seria – Dolcan, dziesięć wygranych. W każdym meczu czerwona kartka i karny, aż do spotkania ze mną. Wiesz, co oni sobie wymyślili? Po sezonie jeden gość miał odkupić od Dolcanu licencję po awansie, sprzedać ją Polonii, by ta została w ekstraklasie, bo 50-milionowych długów nikt oddać nie chce. Nie znajdziesz frajera – musisz zlecieć do IV ligi. Ale trzy miliony na licencję by się znalazły – tamtych by zrobili w konia, graliby na licencji Dolcana, ci zaczęliby jako Ząbkovia w IV lidze – plan był ułożony. Sponsorowanie – tak słyszałem – przestało się opłacać, bo deweloperka leży, 575 pustych mieszkań, banki każą zwracać kredyty… Dlatego, jak zobaczyłem, że na ich meczu z nami pojawiła się cała „warszawka”, to od razu zapytałem Jurka Szczęsnego, po cholerę mnie tu zaprasza, skoro zostałem wydymany? Co zrobiłem po tym meczu – po pierwsze wywaliłem Szatałowa, po drugie Petasz zadzwonił do piłkarzy Dolcanu, powiedział im, że klub jest sprzedany, bo Polonia ma 28 piłkarzy i… sprawdź ich wyniki. Nagle seria dziesięciu zwycięstw zakończyła się dramatem, rozbiegali się po boisku, a bramkarz sam sobie bramki strzelał. I nie jestem żadnym zwolennikiem teorii spiskowych.

Adrian Mierzejewski

Adrian Mierzejewski (fot. Paula Duda)

Legia poznała swoich rywali w fazie grupowej Ligi Europy. Podopieczni Jana Urbana trafili do grupy J, w której zagrają także włoskie Lazio, turecki Trabzonspor i cypryjski Apóllon. W zespole Trabzonsporu Kulübü występuje ekspolonista Adrian Mierzejewski, co oznacza, że popularny „Mierzej” może podtrzymać swoją dobrą passę przeciw byłym rywalom z derbów stolicy.

Mierzejewski został „dowołany” z listy rezerwowej przez Waldemara Fornalika na wrześniowe mecze eliminacji mistrzostw świata z Czarnogórą i San Marino. Wśród powołanych znalazł się wcześniej zawodnik UC Sampdorii Genua Paweł Wszołek. Nadal w rezerwie pozostaje Artur Sobiech.

Źródło: własne / Gazeta Wyborcza / Orange Sport / Weszło! / 90minut.pl / PZPN