Choć dostrzegaliśmy już przysłowiowe światło w tunelu, prezes Polonii Ireneusz Król tym razem odwołał zaplanowaną na wczorajszy wieczór konferencję prasową. Oprócz Króla, jej uczestnikiem miał być przewodniczący Stowarzyszenia „Polonia Warszawa” Grzegorz Popielarz.

Grzegorz Popielarz

Grzegorz Popielarz (fot. ksppolonia.pl)

Rzeczona konferencja miała być poświęcona sytuacji występującego w ekstraklasie Polonii:  -Liczymy, że pan Ireneusz Król przystąpi z nami do rozmów – wyraził nadzieję prezes SPW Grzegorz Popielarz.

Spotkanie z dziennikarzami było reakcją na odstąpienie prezesa „Czarnych Koszul” od rozmów ze stowarzyszeniem. Popielarz zapowiadał, że w związku z zaistniałą sytuacją i ewidentną działalnością prezesa na szkodę klubu, udostępni mediom dokumenty w których zawarte są informacje m.in. o dziwnych machinacjach Króla. Przy tym zaznacza: – Postanowiliśmy poczekać. Liczymy, że pan Ireneusz Król przystąpi z nami do rozmów. Dajemy mu ostatnią szansę, oferta z naszej strony jest aktualna. Trwa proces licencyjny i nie chcielibyśmy przeszkadzać panu Królowi we właściwym przygotowaniu wniosku. Ale jeśli nadal nic konkretnego się nie stanie w kwestii przyszłości klubu, nie zamierzamy czekać. Po długim weekendzie chętnie spotkamy się z dziennikarzami – powiedział Popielarz.

Jak podaje portal „Sport.pl”, w biurze Polonii tymczasem pracownicy kończą przygotowanie poprawionego wniosku licencyjnego. Papiery do Komisji Licencyjnej mają zostać wysłane już we wtorek, choć ostatecznym terminem jest 6 maja. W pozbawionej kadry administracji klubu – pracownicy pozwalniali się z pracy albo poszli na zwolnienie – nikt nie zamierza pracować za darmo w długi weekend. Od merytorycznej jakości tego wniosku oraz przedstawionych wraz z nim gwarancji finansowych spłaty zadłużenia i na przyszły sezon, zależy kolejna już niemal ostateczna decyzja komisji.

Jedyna nadzieja na niepodzielenie losu Łódzkiego Klubu Sportowego to kibice. O ile już w lipcu zeszłego roku odbyło się głosowanie wśród kibiców, w którym rozważano opcję IV-ligową, o tyle temat ten powraca jak bumerang, w kontekście prawdopodobnego nieotrzymania licencji na grę w Ekstraklasie

Może to dziwnie zabrzmi, ale lepiej dla Polonii byłoby grać w tym roku w czwartej lidze. Nie byłoby co prawda ekstraklasy, ale także pana Króla. Budowa nowego zespołu poszłaby o wiele sprawniej i za parę lat Polonia grałaby znów w najwyższej klasie rozgrywkowej – twierdzi Michał Listkiewicz. Według byłego prezesa PZPN Ireneusz Król przedstawił ciekawą wizję rozwoju klubu, która okazała się blefem. Dziś wiemy, że Król chciał wyciągnąć z Polonii pieniądze, w ogóle nie myśląc o inwestowaniu w zespół.

Miłosz Przybecki (fot. Zbigniew Luchciński/ksppolonia.pl)

Miłosz Przybecki (fot. Zbigniew Luchciński/ksppolonia.pl)

Nie poddają się również piłkarze. Mimo fatalnych wyników w rundzie wiosennej, wciąż walczą. Ale o co? Głównie o wypromowanie się w taki sposób by uzyskać zainteresowanie menedżerów, którzy być może pomogą im wytransferować się z tonącej w długach Polonii, do klubów Ekstraklasy lub zagranicznych. Szczęśliwie, nadal jest to niezbity dowód na ambicje piłkarzy, którzy nie dostają swoich wynagrodzeń od wielu miesięcy. – To co dzieje się w klubie na pewno ma jakiś wpływ na naszą postawę, ale my naprawdę oddajemy całe serce na boisku i chcemy wygrywać. Nie ma co ukrywać, gramy tylko po to, by po sezonie przejść do lepszych klubów – przyznał Miłosz Przybecki. – Nie wiadomo, co się stanie z klubem, ale raczej nic dobrego. Dlatego każdy gra na swoje konto i na nazwisko – dodał młody napastnik po porażce z GKS Bełchatów. Przybecki docenił także zaangażowanie kibiców i ich wsparcie dla piłkarzy w trudnych chwilach: – Mimo, że nam nie idzie, to w każdym meczu robimy wszystko, by przynajmniej nasi kibice byli zadowoleni. Oni zawsze są z nami, cokolwiek by się działo, czujemy ich wsparcie. Jesteśmy im bardzo wdzięczni – powiedział młody pomocnik Polonii. Po meczu z GKS kibice brawami pożegnali piłkarzy, dziękując im za walkę.

To właśnie z fanami Czarnych Koszul wiąże się jedyna opcja ratunku dla zespołu. Stowarzyszenie Polonia Warszawa chce przejąć klub i uratować go przed degradacją. Organizacja utrzymuje, że poradzi sobie z długami zaciągniętymi przez Józefa Wojciechowskiego i Króla. Spekuluje się, że wynoszą one około 3,5-4 mln zł.

Brak Polonii w ekstraklasie byłby wielką stratą, ale pozostałe drużyny już ostrzą sobie zęby na myśl o wyprzedaży, która może nastąpić przy Konwiktorskiej po sezonie. Do wzięcia będą wtedy między innymi Paweł Wszołek, Łukasz Piątek i najszybszy piłkarz w lidze – Przybecki.

Ducha w tym trudnym czasie nie tracą też młodzi uczestnicy „Akcji Kibic”. Ich zaangażowanie doceniono na łamach serwisu „Ekstraklasa.net”.

Prowadzona regularnie na stadionie Polonii „Akcja Kibic” przyciągnęła na trybuny obiektu przy Konwiktorskiej wielu młodych fanów „Czarnych Koszul”. Na przygotowanym specjalnie dla najmłodszych sektorze na Trybunie Głównej w sobotnie popołudnie pojawiło się ponad 500 osób. Dzieci otrzymały aż 160 flag, którymi chcąc wesprzeć swoich piłkarzy machały co tchu. Jeszcze więcej radości młodych kibiców wywołała sektorówka o wymiarach 13 na 20 metrów. Widniał na niej wielki napis „Pride of Warsaw”. Dzieci mogły poczuć atmosferę jaka panuje wśród kibiców ultras przykrywając się wielką flagą. Do zabawy przyłączyli się także rodzice najmłodszych kibiców Polonii.

Warto także wspomnieć o atrakcjach przewidzianych dla grup zorganizowanych, które dotarły na mecz z najdalszych miejscowości. Dzieci, które przybyły na spotkanie z Płońska czy Radzymina miały możliwość wyjścia na boisko razem w piłkarzami obu drużyn jako ich eskorta. Największe emocje wzbudzała osoba Pawła Wszołka. Każde dziecko najbardziej chciało wyjść na murawę właśnie z tym zawodnikiem – powiedział po meczu koordynator „Akcji Kibic” Kamil Majewski. Po spotkaniu w trakcie rozbiegania piłkarzy Polonii młodzi fani, którzy wykazali się największą cierpliwością mogli otrzymać autografy od zawodników „Czarnych Koszul”. Poloniści, m.in. Łukasz Piątek i Mateusz Michalski, dołączyli do grupowego zdjęcia z dziećmi sprawiając im tym samym wielką frajdę.

Paweł Wszołek

Paweł Wszołek (fot. Aleksander Majdański/newspix.pl)

Jak podają media, doszło do porozumienia w sprawie reformy rozgrywek na szczeblu Ekstraklasy. Z pewną, dość istotną modyfikacją. Po fazie zasadniczej (30 kolejek) liga zostanie podzielona na dwie grupy (mistrzowską i walczącą o utrzymanie). Co jest jednak nowością, nie będzie dzielenia punktów przez dwa. W sumie rozegranych zostanie 37 kolejek. Nowy pomysł czeka jeszcze na zatwierdzenie przez zarząd PZPN, najpóźniej do 22 maja.

Dziś urodziny obchodzi pomocnik Paweł Wszołek. Młodemu, 21-letniemu jubilatowi, w imieniu zespołu redakcyjnego życzymy sukcesów piłkarskich, w życiu osobistym i rozwoju kariery w najlepszym kierunku!

Źródła: własne/ Ekstraklasa.net/ Gazeta Wyborcza/ ksppolonia.pl/ Przegląd Sportowy/ Sportowe Fakty/ Super Express/ Weszło!