Dwaliszwili od 20:00 w Legii? Król nie puści Teodorczyka wiosną!

Nowym piłkarzem Legii Warszawa ma dzisiaj zostać Władmir Dwaliszwili. Gruzin ma już zaplanowane badania medyczne. Jeśli te nie wykażą żadnych nieprawidłowości, o godz. 20:00 dojdzie do podpisania umowy. PZPN zapewnił już piłkarza, że unieważni jego umowę z „Czarnymi Koszulami”. Prezes Polonii Ireneusz Król oddał Dwaliszwiliemu tylko część należnych pieniędzy.

Władimir Dwaliszwili
„Dwaliszwili na Legii” (fot. Tadeusz Robaszyński-Janiec)

Gazeta Wyborcza zastanawia się jakim składem może wyjść Polonia w pierwszym meczu rundy rewanżowej przeciwko Lechii Gdańsk. Po długich wywodach dziennikarze ustalili, że najprawdopodobniej jedenastka będzie wyglądać tak:

Mariusz Pawełek Jakub Tosik, Wojciech Szymanek, Igor Morozow, Adam Pazio Paweł Wszołek, Martin Baran, Tomasz Hołota, Miłosz Przybecki (Vytautas Lukša) – Daniel Gołębiewski, Łukasz Teodorczyk.

Jeśli nie wróci żaden z piłkarzy, którzy wyjechali ze zgrupowania w Turcji to w wyjściowym składzie może nastąpić jedna zmiana i w bramce wystąpi Sebastian Przyrowski.

Piotr Stokowiec
Stokowiec znów ma problemy (fot. Zbigniew Luchciński / ksppolonia.pl)

„Gazeta Wyborcza” zapytała Piotra Stokowca o sytuację w klubie: – Sytuacja jest specyficzna i trudno mi sensownie się wypowiadać. Niezależnie od tego, co się wydarzy za tydzień, za miesiąc, za dwa, to odpowiedzialnością za przygotowania zespołu obarczony zostanie zawsze trener. Wszyscy zapomną o tym, co się dzieje teraz, i będą szkoleniowca rozliczać za końcowy wynik. Nie muszę jednak ukrywać, że mamy wielkie problemy, by poskładać tę drużynę.

Pracowaliśmy solidnie, ale co tu mówić o przygotowaniach, skoro dwa tygodnie przed pierwszym meczem ligowym traci się istotną część drużyny. Można wymyślać dyplomatyczne wyjaśnienia, rozmawiać o sparingach, taktyce, ale chyba lepiej tego wszystkiego – z tego właśnie powodu – nie komentować.

W ostatnich dniach bardzo dużo mówiło się o coraz bardziej prawdopodobnym przejściu Łukasza Teodorczyka do Lecha Poznań jeszcze przed startem rundy rewanżowej. Głos w sprawie zabrał sam Ireneusz Król, który nie zostawił sympatykom Kolejorza żadnych złudzeń.

Prezes Polonii Warszawa dał jasno do zrozumienia, że Teodorczyk trafił na Bułgarską dopiero w lipcu, a wszelkie próby jego wcześniejszego wykupienia nie mają żadnych szans powodzenia. – Nawet jak dadzą 10 mln euro, to się nad tą propozycją nie pochylę – powiedział Król.

Czy to oznacza, że Teodorczyk rundę wiosenną spędzi przy Konwiktorskiej? W Poznaniu mimo wszystko się nie poddają i na dniach złożą w sprawie napastnika stosowną ofertę. Niewykluczone, że oglądający każdą złotówkę z dwóch stron Król jednak się ugnie i pozwoli na wcześniejsze odejście „Teo”.

Paweł Wszołek miał w zimowym okienku transferowym trafić do Hanoveru 96. Jak wiemy z tego transferu nic nie wyszło (no może po za niesmakiem). Jednak inny młody człowiek, w przeszłości związana z Polonią Warszawa, trafił zimą do Hanoveru. Mowa tu o drugim trenerze występującej w III lidze mazowiecko-łódzkiej, Legionovii Legionowo Marcinie Płusce, który w przeszłości odbywał praktyki w Polonii Warszawa, gdzie pomagałem przy szkoleniu zawodników z rocznika 94, a ostatnio odbył staż u boku trenera Hanoveru 96 Mirko Slomki. Obszerny wywiad z tym 24-letnim trenerem dostępny jest TUTAJ.

„Sportowe Fakty” publikują dzisiaj rozmowę z Andrzejem Dankiem, prezesem Sandecji Nowy Sącz, który przyznaje, że prowadzi rozmowy z Józefem Wojciechowskim w sprawie inwestycji milionera w Nowosądecki klub. Możliwość inwestycji spowodowana jest nowym interesem, który były sponsor Polonii rozkręca w Krynicy, a za całą sprawą stoi blisko związany z Wojciechowskim Józef Oleksy.

Źródła: własne / 90minut.pl / Gazeta Wyborcza / Przegląd Sportowy / Piłka Nożna / Sportowe Fakty

Author: Makumb

16 thoughts on “Dwaliszwili od 20:00 w Legii? Król nie puści Teodorczyka wiosną!

  1. Coś się tu nie zgadza. Chyba najpierw musi rozwiązać umowę z Polonią a dopiero podpisać z innym klubem, zapewnienie,że PZPN rozwiąże umowę jest tak samo ważne i poważne jak zapewnienia Króla – papier to papier a obietnice obietnicami. Chociaż inne strony podają jakoby Lado rozwiązał wczoraj umowę.

  2. Wersja o rozwiązaniu kontraktu przez Dwaliszwiliego to info za 90minut.pl
    Tymczasem Gazeta Wyborcza informuje, że „Gruzin ma kosztować klub z Łazienkowskiej około pół miliona euro. Nie więcej niż 200 tysięcy euro trafi do Polonii, natomiast reszta pójdzie na spłatę zadłużenia wobec piłkarza. Te 570 tys. zł, które niedawno prezes klubu z Konwiktorskiej Ireneusz Król przelał na konto Dwaliszwilego to mniej więcej trzecia część kwoty, którą Polonia zalega piłkarzowi. Warunki kontraktu z Dwaliszwilim Legia uzgodniła już jakiś czas temu, przeszkodą w podpisaniu umowy były negocjacje z Królem. Strony doszły jednak do porozumienia.”
    Tutaj link do tej wiadomości: http://www.warszawa.sport.pl/sport-warszawa/1,124557,13405822,Dwaliszwili_podpisze_kontrakt_z_Legia_w_piatek__Ma.html

  3. Mówili, że ma być, w tym PZPN transparentnie. No i, jak to jest, ile (jak zwykle) w tym wszystkim bełkotu pismaków, a ile prawdy:

    – zawodnicy z ważnymi kontraktami, ot, tak po prostu porzucają pracę;
    – Legia prowadzi rozmowy transferowe z zawodnikiem z ważnym kontraktem, wcale się z tym nie kryjąc (Lech, z resztą również);
    – PZPN zapewnił już piłkarza, że unieważni jego umowę z „Czarnymi Koszulami”.

    No, to zaraz, zaraz – ja się pytam, czy prawo piłkarskie jest jednakie dla wszystkich, czy też co poniektórzy mogą to prawo obchodzić? I nie usprawiedliwia tego postępowania, postępowanie wbrew prawu Ireneusza Króla. Chyba, że wracamy do czasów, gdy jankesi nie zdążyli jeszcze wymordować wszystkich Indian i nadać sobie miana najdemokratyczniejszego państwa na Ziemi, to znaczy do czasów, gdy lincz był na porządku dziennym.

    Już widzę ile głosów oburzenia pojawiło by się, gdyby tak ktoś rozmawiał w trakcie obowiązywania kontraktu z jakim Ljuboją, czy też Wolskim, bez wiedzy Legii.

    Piszę te uwagi, na podstawie tego, co czytam w prasie. A może Król na te rozmowy zezwolił? Z tym, że wówczas, rzetelni dziennikarze powinni o tym napisać. Jeśli nie zezwolił, to pozostaję przy poglądzie wygłoszonym powyżej.

  4. Jeżeli 570tys to trzecia cześć zaległych pieniędzy, to jaki on miał kontrakt?
    Nawet zakładając, że po JW zostały jakieś zaległości to wychodzi pewnie z 200 000 dla Lado. Coś te wszystkie sumy podawane przez różne źródła kompletnie się nie zgadzają (albo się zgadzają tylko Lado miał kontrakt z kosmosu).

  5. Trudno, Polonii na Lado nie stać. Nie mozna mieć do niego pretensji. Chciał grać na K6, ale umów trzeba dotrzymywać. On nie jest fundacją tylko pracownikiem, który ma prawo do swojej pensji. Zapracował na nią świetną rundą jesienną.

    Mam nadzieję, że te pieniądze pozwolą odbudować klub i przywrócić odrobinę normalności.

    Wina nie leży po stronie Króla. Wina leży po stronie JW, który najpierw przepłacał za wszystko, a potem się znudził i postanowił zostawić klub z takim wielkim kamieniem u szyi w postaci gigantycznych kontraktów.

  6. Największą i niewątpliwą winą Króla jest to, że łże jak pies (choć to porównanie pewnie jest obraźliwe dla psa)!
    Oczywistym jest, że sytuacja, w której Klub nie ma swojego stadionu, na mecze przychodzi w porywach do 5.000 widzów, co przynosi niewiele przychodu, a monstrualne pensje piłkarzy generują zwiększającą się miesiąc w miesiąc stratę, jest nieakceptowalna. Natomiast rozwiązywanie tej sytuacji w sposób zaproponowany przez Króla jest nieprzyzwoite, chamskie, a mniemam nawet, że i głupie (vide: casus Teodorczyka).

  7. ale sie eksytujecie……..Polonii już nie ma. Wraz z przyjściem Króla i jego cwelowskiej świty staliśmy się rezerwami ległej. Czerpią z nas pełnymi garściami, najpierw Brzyski teraz gruzin……..kto następny ?………i to za friko :)………jaja jak balony 😈
    Takim postępowaniem załatwiliśmy ległej mistrza :facepalm:

    :tnt: – ta animacja powinna być w odwrotną stronę

  8. Grabarzem Polonii był i jest JW. To on wywołał to finansowe bagno, na które nawet niego nie było stać. Zamiast uporządkować sytuację, po prostu wyciągnął zawleczkę z granatu i wyszedł. Król podjął ryzyko – liczył na to, że zdobędzie sponsora, że część piłkarzy sprzeda, że jakoś to wróci do normy. Normalne biznesowe ryzyko. Jasne, jest krótki, biedniutki, kłamie, zwodzi etc. Natomiast typ, który latem chciał puścić z dymem swoją zabawkę, bo się k…wa znudził, chyba nadal pociąga za sznurki (w jego imieniu, jak rozumiem, działa mec. Wantuch) żeby odzyskiwać kasę.

  9. Ferrisferris!
    Chyba masz kłopoty z pamięcią.
    Król nie liczył na sponsora, sprzedaż piłkarzy itd., jak piszesz. Król chciał tylko licencji na ekstraklasę. Miał w dupie klub, kibiców itd. Nie wyszły mu przenosiny do Katowic, to został i przejął z rąk Wojciechowskiego symboliczną łopatę, jako kontynuator dzieła grzebania Polonii.

  10. Mountas, całkowita zgoda, co stwierdzam z żalem… prawo , jeśli ma być respektowane, to MUSI być jednakowe dla wszystkich. a nie jest. Piłka to pikuś , gorzej jak okazuje się, że prawo jest totalnie spier..ne jeśli chodzi o sprawy życia czy śmierci, z czym się ostatnimi dniami zetknąłem. Nasze państwo pojawiło mi się jako coś na podobieństwo ubeckiego wyrywacza paznokci i to w pełnej swojej legalnej okazałości. Groza!
    Ale wracajmy do naszych owiec. Kilka lat temu, bodajże Chelsea miała jakąś analogiczną sprawę transferową i srogo beknęła (jeśli się mylę co do klubu, to po prostu wiek i skleroza).
    I bardziej się solidaryzuję ze zdaniem Ferrisa – Król się przeliczył, ale liczył na co innego, a betonowe buty przygotował niestety klubowi pierwszy murarz RP. Król miał chyba za mało czasu i wiedzy, o pieniądzach nie wspominając, aby się z tym bagnem uporać, no i ci „słynni” doradcy. Zastanawia mnie czemu panowie inwestorzy otaczają się jakimiś szemrańcami, a nie ludźmi, którym dobro danego klubu może leżeć na sercu

Dodaj komentarz