Rozczarowująca porażka z Lechią

Nie tak miał wyglądać mecz z Lechią. Polonia była zdecydowanym faworytem, a dotkliwie przegrała. Lechia pierwsza wyszła na prowadzenie, ale tuż przed przerwą „Czarne Koszule” wyrównały. Drugą połowę Polonia zaczęła nieźle, ale nie wyszła na prowadzanie. Zrobiła to Lechia i potem już bezlitośnie punktowała Polonię. Nasz zespół odpowiedział dopiero w doliczonym czasie i ostatecznie Lechia wygrała 4:2.

Już w 1 minucie Polonia zaatakowała rywali. Wrzut z autu w pole karne Lechii został jednak wybity przez zawodników gości. Znacznie groźniej było w 2 minucie. Bardzo dobre dośrodkowanie w pole karne rywali dotarło na głowę Simona Skrabba. Ten niekryty głową uderzył niestety obok bramki. W 4 minucie Polonia wykonywała rzut wolny na połowie Lechii. Po dośrodkowaniu udało się oddać tylko bardzo niecelny strzał. W 5 minucie po bardzo dobrej szybkiej akcji na lewej stronie przedarł się Skrabb, zwiódł rywale i niestety zagrał do nikogo. W 7 minucie po dośrodkowaniu głową zdołał uderzyć Jakub Budnicki, ale bardzo lekko, więc bez problemu złapał golkiper. W 8 minucie Lechia wywalczyła rzut wolny na połowie Polonii. Przy dośrodkowaniu górą byli zawodnicy Polonii, ale po chwili było 1:0 dla Lechii. W polu karnym piłkę otrzymał Tomasz Wójtowicz i płaskim strzałem przy krótkim słupku zaskoczył Mateusza Jelenia. W 12 minucie powinno być 1:1. Po akcji prawej stroną płaskie dośrodkowanie wybił jeden z obrońców, do piłki dopadł Ernest Terpiłowski, miał kilki metrów do bramki i nie był przez nikogo atakowany, ale jego strzał kapitalnie obronił bramkarz Lechii. Był jeszcze rzut rożny, jednak nic z niego nie wyniknęło. W 15 minucie Lechia ruszyła z niebezpieczną kontrą, ale strzał z dystansu został zablokowany i mieli goście tylko rzut rożny. W 17 minucie nieźle z dystansu uderzył İlkay Durmuş, jednak minimalnie nad poprzeczką. W 19 minucie Lechia znów zaatakowała Polonię z kontrataku. Ze strzałem z dystansu poradził sobie Jeleń, potem jeszcze ofiarnie obronił dobitkę, ale rywal i tak był na pozycji spalonej. Dwie minuty później zobaczyliśmy kolejny niebezpieczny atak gości, który mógł skończyć się samobój, jednak był tylko rzut rożny. Ten nie został najlepiej wykonany. W 23 minucie to Polonia wywalczyła rzut rożny. Bardzo dobrze odnalazł się po dośrodkowaniu Dane Gnasse, który powinien głową zdobyć wyrównującą bramkę, jednak lecącą do bramki piłkę, na linii wybił jeden z gości. Po chwili znów blisko było bramki na 1:1. Tym razem futbolówka uderzona głową przez Budnickiego trafiła w poprzeczkę. W następnych minutach mecz się uspokoił, ale w 31 minucie dość blisko swojej bramki rywala sfaulował Durmuş. Rywal rozegrał na krótko i nic z tego nie wyszło. W 43 minucie Polonia nareszcie wyrównała. Nasz zespół odebrał piłkę na połowie rywali, z lewego skrzydła płasko w pole karne zagrał Skrabb, piłkę otrzymał Terpiłowski i tym razem płaskim strzałem nie dał szans bramkarzowi. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1.

hosting

Pierwsze minuty drugiej połowy były dość nerwowe w wykonaniu obydwu zespołów. Sporo było strat i brakowało składnych akcji. W 53 minucie udało się wreszcie Polonii przeprowadzić niezłą akcję lewą stronę. Płaskie dośrodkowanie przepuścił Krystian Tabara, ale niestety nikt nie wbiegał za jego plecami. W 55 minucie znów było groźnie w polu karnym Lechii, tym razem zgranie głową Daniego Vegi zostało wybite na rzut rożny. Nie udało się po nim oddać strzału. W 56 minucie w dobrej sytuacji znalazł się Tabara, ale z ostrego kąta strzelił fatalnie, wysoko nad bramką. W 59 minucie mogła mieć swoją sytuację Lechię, przebijali się goście środkiem, ale w ostatniej chwili jeden z naszych graczy uratował akcję wślizgiem. Niestety w 60 minucie było już 2:1 dla Lechii. Rywale przeprowadzili zabójczą kontrę, po długim rajdzie środkiem piłka powędrowała do zawodnika w polu karnym, ten uderzył płasko i piłka pod rękami Jelenia wpadła do bramki. W 63 minucie Polonia mogła wyrównać, ale w świetnej sytuacji przestrzelił Gnaase. Polonia dalej atakowała i w 67 minucie wywalczyła rzut rożny. Doszedł do dośrodkowania Budnicki, jednak w trudnej sytuacji uderzył wysoko nad bramką. Po chwili mocno kotłowało się pod polem karnym gości, jednak nie udało się oddać strzału. Natomiast Lechia ruszyła z bardzo groźną kontrą, tym razem zdołał jednak obronić uderzenie Jeleń. W 70 minucie to Polonia miała okazję na szybki atak, jednak wszystko zakończyło się fatalnym dośrodkowaniem Vegi. W 72 minucie było już 3:1 dla Lechii. Kolejna szybka akcja przyniosła gościom bramkę. Tym razem rywal postanowił uderzyć płasko z dystansu i piłka wpadła przy słupku obok interweniującego Jelenia. Polonia szukała gola kontaktowego, ale w jej atakach dominował chaos. W 80 minucie na strzał z ostrego kąta zdecydował się Robert Dadok, niestety świetnie obronił golkiper. Polonia miała jeszcze rzut rożny, po nim było bardzo groźnie, jednak piłka uderzona przez Michała Marcjanika minęła bramkę. W 83 minucie „Czarne Koszule” wywalczył rzut wolny blisko bramki Lechii. Był spory chaos, ale bez celnego strzału. W 85 minucie Lechia mogła już kompletnie dobić Polonię, jednak w sytuacji sam na sam górą był Jeleń. Niestety inaczej było w 87 minucie. Prosta strata na własnej połowie zaowocowała kolejną kontrą Lecji. Tym razem strzał z ostrego kąta był za mocny i Lechia prowadziła już 4:1. W doliczonym czasie mogło być nawet 5:1, jednak w dobrej sytuacji przeciwnik przestrzelił. Po chwili zemściło się to na gościach. W doliczonym czasie głową po dośrodkowaniu strzelił niepilnowany Dadok. O emocje mógł jeszcze zadbać Kacper Kostorz, ale w sytuacji sam na sam trafił w bramkarza. Ostatecznie Lechia wygrała 4:2

29.08.2026 r., Warszawa
Polonia Warszawa – Lechia Gdańsk 2:4 (1:1)
bramki: 
Ernest Terpiłowski 43, Robert Dadok 90+

Polonia: Mateusz Jeleń – Paweł Olszewski, Michał Marcjanik, Jakub Budnicki (74. Aleksander Gołos), Davíð Ólafsson (46. Dani Vega) – Ernest Terpiłowski, Dave Gnasse, Simon Skrabb, Märten Kuusk (64. Sebastian Kowalczyk), İlkay Durmuş Ż (64. Robert Dadok) – Krystian Tabara (64. Kacper Kostorz).

Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Author: W.

40 thoughts on “Rozczarowująca porażka z Lechią

  1. Katastrofa. Bez napastnika będziemy walczyć o utrzymanie. Kostorz w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie umie zdobyć bramki. Obrońcy beznadziejny występ. Bramkarz Jeleń też bez formy. Osobiście nie rozumiem polityki właściciela odnośnie oszczędności na transferach. Inna sprawa, że obecni skauci nie dają rady działać na rynku transferowym szybko i skutecznie. Wieczysta nie ma własnego stadionu i tylko garstkę kibiców, a umie sprowadzić wartościowych piłkarzy. U nas słabo to wygląda. Najlepszy na boisku moim zdaniem Terpiłowski. Ręce i nogi opadają jak się patrzy na taką grę, jakby za karę wyszli na boisko. Pokonała nas Lechia, która dotychczas wygrała tylko raz 1:0 z Pogonią. Przegrać u siebie 2:4 to WSTYD.

  2. Aspolonia 21 Ty po 6 kolejkach jesteś wstanie stwierdzić że będziemy grali o utrzymanie ? Co do Wieczystej to po 5 kolejkach zajmuje 3 miejsce od końca z tymi wartościowymi piłkarzami. Mecz był słaby to fakt moim zdaniem dwie bramki zawalił Budnicki ale czy to jest powód do pisania że już przegraliśmy w cuglach…

    1. Do Polonia na emigracji. Jest duża różnica między Wieczystą a Polonią. Ta pierwsza bowiem gra już w eklapie i jest beniaminkiem. Ruszy do przodu, jak się zaadaptuje. Polonia zaś nie daje rady wyjść z 1 ligi. Prezes stawia papierowe cele i wartości. Życie pokazuje, że to „mowa trawa”.
      Nikt z nas nie jest prorokiem. Boisko wszystko zweryfikuje i to o co będą grali też. Być może kierowały mną emocje, kiedy napisałam, że będą grać o utrzymanie. No cóż nic dziwnego, bo z taką postawą grajków trudno się pogodzić. Będziemy mądrzejsi za pewien czas.

    2. Aspolonia21 , oceniasz obydwa zespoły po praktycznie takiej samej ilości spotkania Wieczysta szoruje po dnie tabeli , więc skąd wiesz że się zgrają ,zazębia czy tam odbuduj a jak nie ?my jesteśmy w czubie i jak na ten poziom rozgrywek nie mamy takich beznadziejnych grajków i może też to zaskoczy ?Zgadzam się z jednym co napisałeś że nie mamy napastnika to prawda co do reszty to jest jak dla mnie zdecydowanie za wcześnie żeby wyciągnąć wnioski. Ja osobiście napewno wierzę bardziej w Stokowca niż wierzyłem w Pawlaka.Powiem jeszcze jedno nawet gdybyśmy zrobił ten awans to z tą infrastrukturą i frekwencja nie pojedziemy za daleko chyba że Zabojad naprawdę chce z Polonii zrobić potęgę a nie jest to zabawa bo jak do tej pory od momentu jego panowania przy K6 nie mamy żadnych sponsorów oprócz SI więc dla mnie awans teraz czy za rok , nie ma znaczenia bardziej istotne jest to czy miasto wybuduje stadion i pozyskamy wreszcie jakieś tereny pod bazę.

  3. Hm …po 6 kolejkach wyglada to tak jak w zeszlym sezonie czyli okolice 7 miejsca tak zeby sponsor mial nadzieje… na miejscu Prezesa jesli naprawde zwiekszyl budrzet i placi tym postarzalym grajkom jak na 1 lige nie zla kase bym powaznie z tymi wiekowymi zawodnikami porozmawial jesli to nie po moze to bym postawil na mlodziesz z 2/3 starszymi z sercem do walki i checia awansu a reszcie podziekowal…bo to nie ma sensu topic taka kase w wiekszosci zagranichnych wiekowych grajkow ktorzy nie chca awansu bo im jest wygodnie w tej 1 lidze ..jesli Prezes nic nie zrobi to na nastepnym meczy bedzie max 1500 kibicow bo tu nie ma co ogladac i nie ma perspektyw ze tu cos sie zmieni bo zawodnicy sa za wiekowi/cwani itp tu nie ma glodnych wiklow …taka Lechia zaczela juniorami …ach nie chce mi sie pisac bo to wszystko co sie dzieje na Poloni czyli gra druzyny to jest mlyn na wode dla tych z nad kanalku! Czy tu zawsze jak jusz cos sie zaczyna to zawodnicy spiepsza …
    Trener tez mi sie zaczyna malo podobac bo lawa wogle nie gra w rezerwach ..a rezerwy tez ostatnio co mecz to w plecy…czu tu jest Pilot?
    TRGEDIA !

    1. „bo to wszystko co sie dzieje na Poloni czyli gra druzyny to jest mlyn na wode dla tych z nad kanalku! ”
      woda na młyn XD
      A tak poza tym nie katastrofizuj.

  4. Piłkarsko byliśmy lepsi, ale to Lechia strzelała. Z takim bramkarzem, zmiennikami i fatalną formą Vegi nie mamy szans na awans. Może ten Pazdan jednak do nas przyjdzie, Lemanowicz wróci z Pogoni S., Majewski zagra jednak u nas (a nie w Pogoni G.) no i Brasido zamiast do Widzewa trafi na K6 … Przydałby się też napastnik z prawdziwego zdarzenia – Zjawka byłby super 😉 jak dobrze sobie pomarzyć …

  5. Wpuścić u siebie cztery gole w meczu z ogonem tabeli, no i drżeć przy każdej kontrze tych drewaniaków z chamowa to już nie wpadka, tylko zbiorowy debilizm. Piłkarze powinni wyjaśnić, czemu biegali bez głowy, a trener, dlaczego przez cały mecz im na to pozwalał.

  6. Kiedyś zdarzyło mi się na tym forum napisać felieton, w którym sparafrazowałem wypowiedź Skwary. Wielu nie skumało parafrazy ;)…
    Tak, więc już nic nie parafrazuję – wskazałem tę wypowiedź w pełnym brzmieniu. Moim zdaniem jest ona w pełni adekwatna do tego, co dziś zaprezentowali nasi dobrze i na czas opłacani piłkarze.

    Tak sobie myślę, że ma racje Legia, która twierdzi, iż my na nic większego nie zasługujemy, niż pałętanie się gdzieś pomiędzy I a II ligą. Nie może być tak, że wygrywamy w Niecieczy, a mecz wcześniej i mecz później kopią nas w tyłek Pogoń Siedlce i Lechia Gdańsk w dezorganizacji.

    No, dziadami jesteśmy. Ja bym tylko chciał zapytać pana trenera dlaczego w sytuacji, gdy tuzy nie dojeżaja, nie wpuszcza na boisko młodzieży (specjalnie się przyglądałem Gołosiowi, który wykonał 100% celnych podań (nie tylko w bok, ale również do przodu) i znakomicie przerwał jeden z kontrataków, który mógł się skończyć piątą bramką dla drużyny na trytytkach, jaką póki co jest Lechia Gdańsk.

    Wypierdzieliłbym na zbitą twarz te tuzy w postaci Vegi, czy innych tuzów, któzy zagrają dobrze raz na pięć meczów i wpuścił młodych.
    Kostorz jest moim zdaniem (w odpowiednich proporcjach, oczywiście) naszym Miletą Rajowićem z Legii. On jest tak bardzo zdołowany, że sam powinien poprosić o zmianę klubu. Może po tej zmianie, gdzie indziej odpaliłby, niczem Zjawka w Polonii. Dzisiaj znów miał setkę, którą koncertowo spieprzył. Ile jeszcze?
    Czy my nie mamy w CLJ 19 lub 17 jakiegoś napadziora? A wpuścić go na plac na ostatnie 15 minut, a nie Kostorza. On jest psychicznym wrakiem i nic od niego nie należy oczekiwać.

    Dzisiaj cała drużyna zagrała jak zwykle po epickim zwycięstwie na wyjeździe, kiedy to jest więcej ludzi, są symptomy zwiększenia frekwencji. Po prostu drużyna dała dupy. To jest tak, jakby była na pasku wrogów naszych – za duża frekwencja? A przegramy sobie z Wieczystą 1:6, albo z trytytkową Lechią Gdańsk 2:4. A co? Na jaki ch*j nam kibice?…

  7. mountas,
    W punkt a to ostatnie zadanie to celujco w punkt.
    Wyglada na to ze nasza piersza 11 jest chyba najstarsza w 1 lidze i panowie powinni wiedziec ze poza Polonia raczej beda mieli problem zeby ktos im dal jeszcze szanse kazdy woli mlodych niz niby nuezlych zawodnikow ktorzy chca sporo kasy i nie chca sie pchac na salony zeby nie stracic tego co maja to jest chore tym bardziej ze Prezes i Trener to akceptuja!

  8. Mecz nie był łatwo w brew pozorom, bo o Polonii wiadomo wszystko, a o Lechii właściwie nic, dla tego oceniam za to co po przerwie.

    Do piłki potrzeba dwóch rzeczy; wydolność i charakter. To wystarczy żeby grac w 1 lidze i przyciągać kibiców na trybuny.

    Mój podstawowy zarzut, to że drużyna nie żyje na boisku. Nie reaguje na to co widzi, nie myśli. Skoro otwarta gra się nie sprawdza, nie ma żądła, to trzeba grać ultradefenswnie, zachowawczo i utrzymać ten 1 punkt z którym sie weszło na murawę.

    Mecz, który w największym stopniu obciąża trenera wg mnie. Słabe strony sa te co za Pawlaka, jak przeciwnik doskakuje blisko, zamyka możliwości rozgrywania wo włącza się chaos i panika. Nie ma przyśpieszenia, wyjścia na pozycje, życia, ruchu.

    Nie chce już słuchać korpobełkotu. Piłka to prosta gra, co podkreślał na słynnej konferencji trener Kotas.

    1. Emen ja też mam dosyć tego korpobełkotu. Nie zaglądam nawet na stronę oficjalną. To przypomina raport dr hab. Barbary M-Gorgoń. Przerażający język korporacyjny z angielskimi wkładkami w stylu: elite club, hospitality, sponsors. Jaki to ma sens? Żyjemy w Polsce, gdzie językiem urzędowym jest język polski. Zarządzający nie rozumie różnicy między klubem piłkarskim a korporacją biznesową.

  9. każdy tu widzę byłby świetnym trenerem. Totalnie z częścią z Was się nie zgadzam. Obserwujemy dwie równoległe rzeczywistości i chyba dwa niezależne światy. To jest piłka nożna. Na koniec liczą się wyniki. Tyle w temacie. Zostawmy trenowanie trenerowi. Zmiany personalne w wyjściowym składzie od następnej kolejki: zmiana bramkarza (jak rozumiem Sandach w pierwszym składzie). Pozostali grali lepiej niż zmiennicy, więc chyba trener dobrał skład najlepiej jak mógł to zrobić danego dnia. Vega nie nadaje się do gry, a momentami wyglądało to, jakby mu sie nie chciało. Nie chce mu się – proszę bardzo, spróbujmy młodszych. Gnaase szarpał do końca i miał w sobie piłkarską złość. Oby ta złość w kolejnej kolejce przyniosła efektowne zwyciestwo. Dzisiaj Panowie przegraliście ze słabszą drużyną, która Was wypunktowała, jak uczniaków. Wyciągnijcie wnioski.

  10. Miałem dyżur w pracy i nie wypadało odmówić. Więc zobaczyłem skrócik. Ta druga połowa to kompletny brak obrony. Pasywnie spoglądali jak Lechia strzela na bramkę, może mieliśmy okazje ale nasze zaangażowanie w obronie dawało Lechii duże szanse na gola. To chyba powtórka z Siedlec, nie oglądałem całego meczu więc trudno mi ocenić ale ze skrótu wyglądało na to że my sami chcieliśmy chyba przegrać ten mecz.

  11. Bramkarz bramkarzem a co z obroncami przeciesz dzis grali na radar jak slupy …nie ma ataku nie ma obrony bramkarz jest mlody rezerwowi sie nie ogrywaja w rezerwach o co tu chodzi czy ktos nad tym panuje …..czy my wogle myslimy na powaznie o awansie?

    1. Sandach grał ostatnio w rezerwach i puścił 2 bramki, tym samym straciliśmy pozycję lidera. Jak w dwóch poprzednich meczach grał młodzieżowiec Grudziński, to nie puścił żadnego gola. Jaki płynie wniosek: tych co grają bardzo dobrze zmieniać żeby dać pograć słabszym. Masz rację Kamyku pytając o co tu chodzi.

    2. „Sandach grał ostatnio w rezerwach i puścił 2 bramki, tym samym straciliśmy pozycję lidera. Jak w dwóch poprzednich meczach grał młodzieżowiec Grudziński, to nie puścił żadnego gola. Jaki płynie wniosek: ”
      Taki, że powinnaś sprawdzić te fakty bo to wszystko nieprawda.

  12. Najemny pracownik zawsze stara się „nie narobić”. Modli się tylko, żeby mu ktoś broń boże nie podał piłki, bo to oznacza odpowiedzialność. Najemny pracownik zawsze uważa, że jest niedopłacony, zasługuje na więcej, więc zakłada, że nie musi gryźć trawy. A ci, którzy byli zawsze gotowi gryźć trawę dla Polonii strzelają nam teraz bramki jak na meczu z Siedlcami.
    Pod ręką Stokowca wielu naszych „byłych” grałoby lepiej niż obecna legia cudzoziemska. Broń boże nie jestem nacjonalistą, ale mam przekonanie, że wyjściem z problemów I drużyny jest napływ do niej świeżej polonijnej młodej krwi. Ryzykowne? A czym jest sport, jak nie podejmowaniem ryzyk i wyzwań?

  13. To wogle nic nie rozumiem jak te rezerwy dzialaja przeciesz w normalnym zawodowym klubie na zachodzie zawodnicy z miejsc 18 w gore walcza w rezerwach o miejsce na lawie w jedynce i jak sie opiepszaja do miejsce 18 w gore zajmuja zawodnicy wyrozniajacy sie w rezerwach i tam niech nie patszy czy ktos ma 16 lat czy 26 lat…po prostu musz byc najlepsi w jedynce i jest walka i rotacja a w Polsce to jak jest przpisany do dwojki to koniec chlop na stracenie to po co te 30 osobowe kadry …Tragedia!

    1. No już się tak nie nakręcaj.
      Akurat rozumiem, że jak był mecz rezerw w środku tygodnia to nie jest to najlepszy moment by ogrywać tych kilku zawodników.
      Jeden wrócił dopiero po kontuzji, za drugiego w razie urazu średnio jest alternatywa, a trzeci może akurat potrzebuje świeżości?
      Nie wiem, mam nadzieję, że trener wie.
      Czterech młodych z kadry pierwszego zespołu zagrało we środę.
      Więc kogoś w tych rezerwach jednak ogrywamy.

  14. Witam wszystkich. Na meczu byłem z żoną i powiem Wam że na kolejne jej przybycie na K6 to sobie poczekam.
    Po ostatnim naczyń meczu zresztą wygranym napisałem że po meczu z Lechią będzie wiadomo o co gramy i wiadomo! Nie gramy o awans o baraże ale też nie o spadek my po prostu byliśmy, jesteśmy i będziemy średniakiem tej ligi.
    Obym się mylił bo też chce zobaczyć baza ukochaną w eklapie ale………..
    Tylko KSP!!!

  15. Do Utnapisztin. Sprawdziłam mecze rezerwy. Masz rację Sandach grał w 3-ch meczach i puścił 4 bramki – u siebie 1-2 i 2-1, a na wyjeździe 1-0. Grudziński bronił w dwóch pierwszych meczach: u siebie 3-0 i na wyjeździe 0-1. Ogółem Sandach w 3 meczach w 4 lidze puścił 4 bramki, Grudziński 0.

    1. A z mks Piaseczno Grudziński nie grał?
      https://www.dumastolicy.pl/2026/08/23/polonia-ii-przegrywa-z-mks-em-piaseczno-2026-27/
      Żeby nie było, ja ich nie chcę wartościować ze względu na puszczone gole w rezerwach. Mateuszowi bardzo kibicuję i jestem w 100% za nim.
      Z drugiej strony wg mnie nie powinno być tak, że nasz aktualnie nr. 2 Sandach nie powącha murawy, to by było niedobre dla drużyny.
      Trzeba jednemu i drugiemu dawać szansę i niech obaj się rozwijają i sportowo rywalizują.

  16. Fajna rozmwa sie wywiazala odnosnie rezerw i zawodnikow z dalszych miejsc z jedynki.
    Wiadomo ze ciezko sie gra chopakom w rezerwach bo jesli trener jedynki chce to pierwszenstwo pewnie maja zawodnicy jedynki …po prostu po ludzku szkoda chopakow ktorzy wkladaja serce a tu przychodzi pewnie w nich mniemaniu gwiazdka ktora w dodatku niezle zarabia itd itp …niestety musza byc silni i mam nadzieje ze trener Wesolowski tak to pouklada zeby nie bylo zgrzytow a ci co sie wyruzniaja dostana jakas szanse na zaprezetowanie sie pierwszemu trenerowi jedynki..bo bez swiatelka w tunelu to bedzie ciezko o atmosfere i przeplyw zawodnikow z rezerw do jedynki…
    Wogle jestem ciekaw jednej zeczy trener Stakowiec powiedzial ze nie ma rozmow zaawansowanych jesli chodzi o napastnika …wiec jesli nie chce sie placic za gotowca i chodzby nawet to tez jest ryzyko…..to moze dac szanse zeby Greg dal wolna renke naprzyklad trenerowi Wesoloskiemu zeby ten jednego zawodnika sam wyselekcjonowal z 4/3 lub 5 ligi i oplacil mieszkanie i skromna pensje np na jeden sezon i wtedy widzac takie szanse w Poloni sami zawodnicy z Mazowsza beda sie zglaszac zeby z takiej szansy skorzystac..a moze taki experyment by wypalil i zamiast ogromnej kasy dalo by sie cos wylowic np z boisk Mazowsza zawodnika ktory by nastrzelal w 4 lidze sporo bramek pomogl rezerwon podskoczyc w tabeli i moze by zaistnial w jedynce bo tych co mamy napadziorow z jedynki to jakos nie widze zeby jak z karabinu strzelali nawet w tej 4 lidze …ot taka mysl mnie nawiedzila co bogatemu sprubowac czyli Prezesowi jesli sie chce racjonalnie wydawac kase ..moze warto sprubowac ..wtedy redakcja mogla by przeprowadzic jakis wywiad itp itd? A my bysmy sie echscytowali sprwozdaniami rezerw wiedzac ze taki zawodnik tam zostal sciagniety i moze odpali i da nadzieje dla pierwszej druzyny bo szczeze mowiac ja osobiscie po tych 6 meczach jakos powoli trace nadzieje ze ktorys z napastnikow jedynki odpali wiec moze dac komus szanse z malego klubu wyptaszinego przez trenera/ow rezerw/juniorow ….

    1. „mam nadzieje ze trener Wesolowski tak to pouklada zeby nie bylo zgrzytow a ci co sie wyruzniaja dostana jakas szanse na zaprezetowanie sie pierwszemu trenerowi jedynki..bo bez swiatelka w tunelu to bedzie ciezko o atmosfere i przeplyw zawodnikow z rezerw do jedynki…”
      No to niech się chłopaki pokazują: Oliwier, Nikita i inni.

  17. Syte Koty

    Juz napisaliscie co trzeba o meczu, drużynie itp.
    Ja spróbuję popatrzeć na to szerzej. 1 liga – przedsionek ekstraklasy a jednocześnie niezły przytułek dla spadów z ekstraklasy i byłych „gwiazd”. Jak to u nas wygląda ? Ano jest wielu piłkarzy, którzy swój level pik mają juz za sobą. Nie grają źle, ale brakuje im błysku, czasem szybkości. Młodzi u nas nie decydują o drużynie. Bramkarz gra z konieczności . Wojciechowski wypadł ze składu, Vasin też.
    Kapustę sie oszczędza – nie ryzykujemy ?
    Może i nie mamy swoich wychowanków , może są słabi. Jednak ja się obawiam, czy trzon drużyny na pewno chce awansować. Bo przecież po awansie 2/3 drużyny jest do wywalenia – poziom nie ten.
    Kto ogląda choć troche ekstraklasy widzi jak jest. Aby sie utrzymać trzeba mieć budżet i piłkarzy na poziomie. nasz własciciel ma pieniądze ale chce je wydawać racjonalnie. I zgoda – ale jednak aby wykonac udany skok do ekstraklasy trzeba zaryzykować. Zrobił to właściciel Wieczystej, Wisła i Śląsk miały pieniądze. U nas piłkarze nie maja wielkiej presji z trybun i chyba od własciciela też. Tak to prawda, że po zeszłym sezonie pożegnano wielu piłkarzy i trenera. Większość to były niewypały.
    Poza tym brak u nas pilkarzy z charyzmą (Kuchta jest trochę takim człowiekiem ale teraz nie bedzie grał do lutego 2027). Gnase – może i trochę tak. Budnicki – za krótko w drużynie.
    Niby jest jakość tych piłkarzy ale taka Lechia miała kilku mlódych , którzy zasuwali aż miło. A u nas ? Więcej technicznego grania ale nie dość dokładnego aby wbić te bramki na początku meczu.
    Dlaczego zatem tłuste koty ? Ano, że mają u nas piłkarze niezłe pensje i brak presji. Warunki treningu są średnie – zatem jest na co zwalać niepowodzenia.
    Powiedzmy sobie szczerze – my kibice też chyba nie podnosimy poprzeczki za wysoko.
    Jest nas mało , wiemy jak jest trudno być Polonistą.
    Ten przegrany mecz spowoduje że do końca roku nie przyjdzie już więcej niż 3 tys ludzi na mecz.
    TO jest największa strata tego spotkania. Nawet remis by wystarczył trybunom i ludziom.
    Szkoda, po prostu żal.
    Trener – zaczynam mieć wątpliwości. Wstyd z Siedlcami – przeszli koło meczu. Teraz u siebie z jeszcze nieodbudowaną Lechią – chyba brak panowania nad szatnią.

  18. No tak, eksperci z trybuny już rozgryźli temat: w szatni same syte koty, trener nadaje się co najwyżej do podawania bidonów Nitot skąpi kasy, a młodzi potykają się o własne nogi nawet w meczach rezerw.

    Ale hitem jest teoria, że nasze wkłady do koszulek celowo sabotują awans, bo przecież w ekstraklasie ktoś mógłby od nich wymagać czegoś więcej niż tylko pobierania pensji. Brakuje tylko przecieku, że cała drużyna spotkała się w zatęchłej piwnicy na Bródnie, przy kompocie śliwkowym i kiszonych ogórkach, po czym rozpisała sobie wyniki do końca rundy, żeby broń Boże nie awansować i mieć wolne weekendy. Według tej logiki piłkarz marzy wyłącznie o tym, żeby gnić w niższej lidze do emerytury, zamiast zgarnąć premię, podbić CV i spieprzać do lepszego klubu jak nie przymierzając Zjawka. Idąc tym tokiem myślenia Lewandowski do dzisiaj powinien kopać się po czole w Lechu. Po cholerę miał strzelać gole, rozwijać się i jechać na zachód, skoro w Poznaniu miał wypłatę na czas i blisko do domu?

    Brak charyzmy, szatnia gra przeciw trenerowi, trener stracił kontrolę, nie chcą awansować – to typowe kibicowskie zaklęcia z dupy, powtarzane tutaj co sezon. Zero wiedzy o kontraktach, premiach, odprawach, treningach i rozmowach z właścicielem, ale za to 100% pewności co komu siedzi w głowie.

    Zamiast rozliczać zespół z braku asekuracji, strat w środku pola i kontrskuteczności pod bramką Lechii, a trenera z braku kontroli nad meczem, lepiej urządzić drugie śledztwo smoleńskie i ustalić, kto potajemnie sabotuje awans. Bo zwykłe zagrali …ujowo i trener tego nie ogarnął najwyraźniej brzmi za prosto.

    1. „Brak charyzmy, szatnia gra przeciw trenerowi, trener stracił kontrolę, nie chcą awansować – to typowe kibicowskie zaklęcia z dupy, powtarzane tutaj co sezon. ”
      Jeszcze, że grajo u buka i że dyrektor sportowy kręci lody i bierze szrot od zaprzyjaźnionych menago. 😉

  19. Piłkarz Ci nie powie, że zagrał słabo bo mu tak wyszło, ale że przeciwnik nas zaskoczył i nie mieliśmy szczęścia. Powie Ci, że jest słabo przygotowany do sezonu, że już lepiej nie umie ? No raczej nie.
    Sam przyznasz że piłkarzy z CV i osiągnięć mamy raczej lepszych niż gorszych (wyjątek napastnik). I potrafią zagrać porządny mecz z niezłym rywalem. Dlaczego to robią raz na dwa tygodnie a nie co tydzień ? Mam swoje przemyślenia, można się z nimi zgodzić lub nie. Chyba do tego jest to Forum, nie ?

    1. „Sam przyznasz że piłkarzy z CV i osiągnięć mamy raczej lepszych niż gorszych (wyjątek napastnik). I potrafią zagrać porządny mecz z niezłym rywalem. Dlaczego to robią raz na dwa tygodnie a nie co tydzień ?”
      No bo jest spisek w drużynie i grajo u buka, wiadomo.
      Potrzebna rozmowa wychowawcza jak nic, tylko niech inni pójdą bo ja akurat nie mogę 😉

  20. Utnapisztim@

    Ha, musisz mi dogryźć, ok. Daleki jestem od rozmów wychowanych i zdejmowania koszulek przez piłkarzy. Nie ma wśród nas takich „kibiców” . Tym niemniej po prostu szkoda mi Nitota, jego kasy. Na pewno nie chce przepalać SWOICH pieniędzy, tym niemniej buduje zespół na nowo, wartościowi piłkarze przychodzą , no brak jest napastnika – i co ? W meczu,w którym spodziewasz się porażki wygrywają a potem w meczu , którym oczekujesz zwycięstwa – porażka w słabym stylu.
    Naprawdę uważasz, że to była dyspozycja dnia, brak skuteczności, przypadek itp. ? Możesz tak myśleć.
    Ja uważam, że jest coś nie tak z mentalem, coś nie funkcjonuje pomiędzy zawodnikami. Po pierwszej połowie mamy remis. Wydaje się że przepędziliśmy demony z początku meczu. Zaczyna się druga połowa i co ? Siadamy na rywalu ? Ja powiem szczerze, że widziałem taki nasz urzędowy atak. Poszła kontra 1:2 i zespoł przestał grać a tył to już w ogóle.
    Obyśmy się odbili od dna ale …… coś tu nie gra i nie chodzi o taktyczne ustawienia (przynajmniej niewiele). Za duże są wahania formy.
    Dlatego tak uważam.

    1. „W meczu,w którym spodziewasz się porażki wygrywają a potem w meczu , którym oczekujesz zwycięstwa – porażka w słabym stylu.”
      witamy w 1 lidze 😀
      Teraz na początku sezonu wiele zespołów jest w trakcie budowy więc na ten moment po niektórych to nie wiadomo czego się jeszcze spodziewać.

Dodaj komentarz