Bez punktów w Siedlcach

Dużym rozczarowaniem zakończyło się wyjazdowe spotkanie Polonii Warszawa z Pogonią Siedlce. Nasz zespół zagrał bardzo słabo i Pogoń wygrała 1:0. Jedyną bramkę strzelił Szymon Kobusiński, który w pierwszej połowie trafił bezpośrednio z rzutu wolnego.

Już w 1 minucie rywale wywalczyli rzut wolny na połowie Polonii. Dośrodkowanie udało się bez większych problemów wybić zawodnikom „Czarnych Koszul”. Kilka chwil później gospodarze przeprowadzili groźną akcję swoją lewą stronę, ale uderzenie głową rywala było bardzo nieudane. W 4 minucie znów Pogoń miała rzut wolny, ponownie jednak nie było z tego zagrożenia. Pierwszej akcji Polonii doczekaliśmy się w 8 minucie. Dobrze została rozegrana piłka na lewej stronie i dośrodkowanie dotarło do Roberta Dadoka. Ten oddał bardzo lekki strzał głową, który nie mógł zaskoczyć bramkarza. Po chwili Dadok miał okazję na dośrodkowanie, ale kopnął piłkę zdecydowanie za mocno. W 11 minucie İlkay Durmuş został sfaulowany po lewej stronie boiska dość blisko pola karnego. Dośrodkowanie Simona Skrabba zatrzymało się niestety na pierwszym obrońcy. Polonia zaczęła grać lepiej i w 13 minucie wywalczyła rzut rożny. Stały fragment zakończył się faulem naszego gracza. Potem mogło być bardzo groźnie po prostej stracie naszych graczy na własnej połowie, na szczęście strzał rywala z ok. 16 metrów był niecelny. W 27 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły rzut rożny. On zakończył się niestety bardzo dobrą kontrą Pogoni Siedlce. W sytuacji sam na sam z Bartłomiejem Poczobutem na szczęście górą był Mateusz Jeleń. Po chwili gospodarze mieli jeszcze rzut wolny z ok. 16 metrów i ten przyniósł gola siedlczanom. Na bezpośrednie uderzenie zdecydował się Kobusiński i wyprowadził swój zespół na prowadzenie w 29 minucie. Polonia ruszyła do odrabiania strat i w 32 miała kolejny rzut rożny. Tak, jak wcześniej, tak i teraz stały fragment nie przyniósł zagrożenia. „Czarne Koszule” przycisnęły rywali i w 40 minucie znów dorzucały piłkę spod bocznej chorągiewki. Tym razem piłka dotarła do Jakuba Budnickiego, ale w bardzo trudnej sytuacji głową uderzył niecelnie. Po chwili znów udało się wywalczyć rzut rożny, jednak standardowo dzisiaj nic z niego nie wyniknęło. W doliczonym czasie po zablokowanym strzale Polonia jeszcze raz wykonywała rzut rożny. Znów jednak nie udało się oddać strzału. Do przerwy Polonia przegrywała 1:0

hosting

Druga połowa zaczęła się od przewagi Polonii. W 49 minucie Polonia wywalczyła pierwszy w tej części mecz rzut rożny. Przyniósł on tylko jeszcze jeden rożny. Z nim bez problemu poradzili sobie gospodarze. W 51 minucie Polonia ruszyła z kontrą, ale w ostatniej chwili zatrzymany został strzał Krystiana Tabary. Znów był rzut rożny i znów górą byli obrońcy gości. Goście odpowiedzieli akcją w 52 minucie, która zakończyła się faulem naszego gracza. Dobre dośrodkowanie udało się wybić na rzut rożny. Piłka została dośrodkowana zdecydowanie za mocno. W 58 minucie „Czarne Koszule” groźnie zaatakowały lewą stronę, jednak dośrodkowanie zostało wybite na rzut rożny. Po nim było wreszcie jakieś zamieszanie, ale ostatecznie gospodarze się wybronili. Szybko ruszyli z odpowiedzią i w 59 minucie to oni wykonywali rzut rożny. Dośrodkowanie dotarło prosto na głowę rywala,  który z bliska przestrzelił. W 62 minucie celnie głową uderzył natomiast Przemysław Szur, bez problemu złapał Jeleń. W 64 minucie „Czarne Koszule” wykonywały rzut wolny na połowie rywale. Zdecydowanie za mocno dośrodkował Skrabb, zaskoczył trochę Jakuba Lemanowicza, ale ten zdołał ostatecznie złapać piłkę. W 73 minucie wreszcie była okazja do wyrównania. Wybita piłka przez obrońcę Pogoni spadła prosto pod nogi Dave’a Gnasse, ale ten z woleja uderzył tuż obok słupka. W 76 minucie sił z dystansu spróbował Skrabb, po rykoszecie piłka opuściła boisko. Dośrodkowanie z rzutu rożnego standardowo padło łupem obrońców. W 81 minucie dobrą piłkę otrzymał wprowadzony przed chwilą Antoni Kapusta, ale bardzo niecelnie uderzył głową. W kolejnych minutach nie działo się dużo. W 85 minucie sytuacyjnie uderzył Gnaase, jednak bardzo nieudanie. W 88 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły rzut rożny, ale znów bez większego zagrożenia po nim. Do spotkania sędzia doliczył aż 6 minut. Polonia była jednak bezradna i wynik nie uległ już zmianie.

15.08.2026 r.
Pogoń Siedlce – Polonia Warszawa 1:0 (1:0)

Polonia: Mateusz Jeleń – Paweł Olszewski, Michał Marcjanik, Jakub Budnicki Ż, Davíð Ólafsson (80. Antoni Kapusta) – Robert Dadok  (46. Dani Vega), Dave Gnasse, Simon Skrabb (90. Marek Mróz), Sebastian Kowalczyk Ż (64. Jakub Paszkowski), İlkay Durmuş – Kacper Kostorz Ż (46. Krystian Tabara).

Sędziował: Paweł Pskit (Łódź)

Author: W.

21 thoughts on “Bez punktów w Siedlcach

  1. Ale gówno zagraliśmy. Najgorszy mecz stokowca, najgorszy jaki widziałem w ogóle od dosyć dawna. Masakra.
    A kobus oczywiście, u nas nie zrobił pół dobrej akcji, a w Siedlcach ładuje bezpośrednio z wolnego.

    1. Właśnie chodzi o to, że nawet gówna nie grali. To było zero w każdym aspekcie. Zagrac gówno trzeba umieć, czyli np wywalamy byle dalej i murujemy, żeby ten jeden punkt dany bez walki po prostu zatrzymać.

  2. zły mecz i kiepski tytuł. Powinien brzmieć beznadzieja w Siedlcach.
    takiej Polonii to od dawna nie widziałem. NIC NIC ZERO. kilkanaście rożnych i żadnej sytuacji
    ZERO strzałów. dośrodkowania słabiutki i bez pomysłu. Szczególnie Kowalczyka.
    skoro najlepszymi piłkarzami meczu byli Kobusiński i Szur …to gratuluję drużynie. Ci to w Polonii nawet w gorszych czasach grali ogony.
    Nic nie gra ani Gnase ani Kostorz, zresztą większość nawet nie jest w stanie wyliczyć gdzie spadnie piłka a co aut to zagrożenie dla własnej bramki.
    Ale niestety największe pretensje mam do trenera. Od kilku meczy widzi że ten dadok to jedna wielka kupa nieszczęścia, gość który nic nie potrafi poza kopaniną, strzał sięgnął nie niemal parkingu, a głupi faul doprowadził do utraty bramki. ten gość nie poradziłby sobie nawet gdyby była Polonia X. nawet do Polonii II nie zasłużył.
    ten mecz jasno pokazał, gdzie jest miejsce Polonii w I lidze. Raczej bliżej końca, bo jak się nie strzela to nie ma bramek. Zresztą oni boją się strzelać!!! Ale kto ma strzelić ? Kostorz który miał dwie okazje czy Ganse który też zatracił umiejętności. Zmarnowane niemal 2 godziny i człowiek wyprowadzony z równowagi.
    4 starych Polonistów wygrało z 11 (no może z 9 bo Dadok i Gnase raczej grali przeciwko) !!!!

  3. Wstyd przegrać z tak drewnianą drużyną jak Siedlce.
    Ale skoro wygrały z nami kołki to kim my jesteśmy ?
    Kilkanaście rzutów rożnych i ch… Czy mamy na nie pomysł ?
    Za to pomysł jest w dośrodkowaniach – balonikach, które na słabym Lemanowiczu nie robiły wrażania ?
    Kto dał Kostrzowi kontrakt ? Po co na boisko wychodzi Dadok ? Czy Durmus nadaje się do gry na skrzydle, co on tam kolejny mecz wskórał ?
    Skoro kołki zamknęły się w swoim polu karnym to czemu nie walimy z dystansu ? Strzały Gnaase to jakby ze dwa dni nic nie jadł. A inni wcale.

    Mam nadzieję, że prezes Nitot potrząśnie mocno piłkarzami i sztabem, bo klejnego dziadostwa nie da się oglądać.

  4. Magia Pana Stokowca prysnęła jak bańka mydlana. Wszystko prysnęło.
    Pan Piotr oczarował młodzież z Grodziska Mazowieckiego, ale nasze stare wygi już wyczuły, że nie warto dla niego grać.
    Dlatego łazili.
    Spacer i wypłata, taki pomysł na życie….

    1. Rekin2008 lepiej poustawia zespół żadna magia nie prysnęła. Kiepski mecz zagrali. Ogarną się i zaczną wygrywać. Piotr Stokowiec to bardzo dobry trener

    2. Nie zgadzam się z twoim twierdzeniem, że piłkarze grają dla trenera. Grają dla drużyny i samych siebie. Grają na opinię o sobie i ewentualny transfer. Grają dla kibiców. Z resztą wypowiedzi w pełni się zgadzam.

    1. Przegraliśmy zasłużenie, główny powód jest jeden deficyt ofensywny, zwłaszcza na pozycji 9. Prezes rozbudował dział sportowy. Mamy dyrektora ds rekrutacji i skautingu Igora Biedrzyckiego i szefa skautingu Mateusza Sokołowskiego. Pytam się dlaczego tak długo nie mogą znaleźć rasowego napastnika? Kosiorowski przez wielu kolegów był krytykowany, a to on ściągnął Zjawińskiego. A teraz obwinia się trenera. A gdzie środkowi napastnicy. W Kostorza już nie wierzy sam Stokowiec, zmienił go szybko. Tyle, że Tabara to nie ta pozycja.
      P. prezesie niech pan zareaguje i interweniuje w tej sprawie. Po co później liczyć wydane pieniądze i narzekać na brak awansu. Później może być za późno. Te 3 pkty stracone będą długo boleć.
      Panowie od skautingu wziąć się do roboty, albo odejść.

  5. Wow oczy krwawily tego sie nie dalo ogladac czy zawodnicy byli na baladze przed meczem?
    To jakas klatfa czy co ze jak jusz cos sie zaczyna kleic to przez lenistwo wszystko w piz..
    Do glowki to wogle ktos z tej druzyny potrafi wyskoczyc ?
    Szkoda Prezesa I jego kasy na taka mentalnosc kopaczy.
    WSTYD!

  6. Bardzo mnie zmartwił styl wystąpienia trenera Stokowca na konferencji.
    Zrezygnowany, bez ognia i wiary.
    Już odpuścił? Jest obawa, że po tym meczu przestał ufać w profesjonalizm i jakość piłkarzy.

  7. Dno a nawet dno dna… Brak pomysłu na atak i nonszalancja w obronie,a Dadok to już do rezerw się nie nadaje… Z drugiej strony jak atakować bez napastników ( bo ja nie widzę żadnego w kadrze) Tanim kosztem to awansu nie będzie- może to prezes zczai w porę…

  8. Powiem tak, to nie jest drużyna na awans, środek tabeli, może się uda walczyć o baraże, Stokowiec jest lepszym trenerem i powinien ogarnąć drużynę, ale cudów nie zrobi, jak się ma taki skład. Potrzebne są 2-3 porządne wzmocnienia, i to naprawdę porządne.

  9. aspolonia21
    „Nie zgadzam się z twoim twierdzeniem, że piłkarze grają dla trenera”. „Grają dla drużyny i samych siebie. Grają na opinię o sobie i ewentualny transfer. Grają dla kibiców”.

    Dla kogo „nie grali” wczoraj? Przecież łazili, a nie grali?
    Czyli knocili dla drużyny, dla samych siebie, dla opinii, dla transferów, dla kibiców?
    Nie. Powtarzam, coś się popsuło na linii piłkarze – trener. Oby chwilowo.

  10. Kibice w czarnym nie zawodzą. Zawsze pierwsi do narzekania – za te 40 lat itd. Polonia naprawdę znaczy Polska, bo to żałosne ofiarnictwo jest arcypolskie.
    Jedna porażka w lidze, w której każdy może wygrać z każdym i już kupa w gaciach.
    Gramy dalej.

Dodaj komentarz