Chociaż wczorajszy ćwierćfinał Okręgowego Pucharu Polski pomiędzy Polonią II a Marcovią Marki zakończył się sportowym sukcesem podopiecznych Macieja Wesołowskiego, to niestety zamiast o wyniku w przestrzeni medialnej mówi się dziś o patologicznych zachowaniach miejscowych pseudokibiców – zarówno w trakcie spotkania, jak i krótko po końcowym gwizdku, kiedy ruszyli z agresją w kierunku zawodników „Czarnych Koszul”, którzy musieli przez ponad godzinę barykadować się w szatni.

O bulwersującym incydencie kilka godzin po zdarzeniu poinformowali użytkownicy mediów społecznościowych, w tym m.in. Marcin Markowski. Temat błyskawicznie podłapały ogólnopolskie media oraz portale sportowe, takie jak Sport.pl, Gol24, Transfery.info, Weszło!, czy Kanał Sportowy.
Skandaliczne sceny po meczu Okręgowego Pucharu Polski pomiędzy Marcovią a Polonią II. Po meczu miejscowa bandyterka ruszyła na naszych piłkarzy. Grozili, wyzywali, straszyli… Ochrona tam była? Co na to @mazowieckizpn ?
— 🐧 Marcin Markowski 🐧 (@MarcinMarkows18) October 7, 2026
Skandaliczne sceny po meczu Okręgowego Pucharu Polski pomiędzy Marcovią a Polonią II. Po meczu miejscowa bandyterka ruszyła na naszych piłkarzy. Grozili, wyzywali, straszyli… Ochrona tam była? Co na to @mazowieckizpn ?
— 🐧 Marcin Markowski 🐧 (@MarcinMarkows18) October 7, 2026
Na wczorajszym meczu okręgowego Pucharu Polski w Markach doszło ponoć do skandalicznych wydarzeń.
⏬⏬⏬ https://t.co/HfqhSxtrQi— Weszło! (@WeszloCom) October 8, 2026
Kulisy tego, co konkretnie wydarzyło się na obiekcie w Markach, szczegółowo opisał w rozmowie z portalem Sport.pl asystent trenera drugiego zespołu „Czarnych Koszul”, Sebastian Olczak. Szkoleniowiec podkreślił, że jednemu z zawodników Polonii wprost grożono, że zostanie „za****ny” w miejscowości, w której mieszka na co dzień. Dodatkowo celem rasistowskich wyzwisk stał się 18-letni Kaleve Zdzisław Maxwell – Maxwell grał na boku pomocy, więc często rozpędzał się akurat na wysokości tej agresywnej grupy. Poza tym wyrzucał też dalekie auty, więc był naprawdę blisko. Pluli na niego, wyzywali od czarnuchów i małp. Po meczu mówił, że trochę się z tego śmieje, ale widać było po nim, że mocno go to dotknęło. Zresztą, kto przeszedłby obok czegoś takiego obojętnie? Chłopak niedawno skończył 18 lat, zaczyna grę w seniorach i musi się mierzyć z takimi sytuacjami.
Następnie zawodnicy i sztab Polonii II zostali eskortowani do szatni, gdzie musieli spędzić ponad godzinę. W międzyczasie na miejsce jako wsparcie dla funkcjonariuszy z Marek dotarły posiłki z warszawskiej Pragi – W końcu pod eskortą przeszliśmy z szatni do autokaru, a potem policja towarzyszyła nam pod stadion na Konwiktorskiej. Do Warszawy jechaliśmy dłuższą drogą, bo usłyszeliśmy, że policja z Marek wciąż ściga sprawców – zakończył drugi trener rezerw „Czarnych Koszul”.



I Ci kibice zielonej patologii nie chcieli wpuścić kibiców Wisły na swój mecz. Hipokryzja do potęgi entej.