Tylko remis z Polonią Bytom

Niestety kolejny mecz bez wygranej Polonii Warszawa. „Czarne Koszule” prowadziły do przerwy 1:0. W 75 minucie był jednak już 2:1 dla gości. W samej końcówce regulaminowego czasu gry nasz zespół uratował 1 punkt.

Mecz zaczął się od ataków Polonii Bytom. Nasz zespół miał problem, by wyjść z własnej połowy i już w 3 minucie rywale wywalczyli rzut rożny. Ten nie przyniósł żadnego zagrożenia. Dużo niebezpieczniej zrobiło się w 5 minucie, gdy źle piłkę wyprowadzał Michał Marcjanik. Rywale przejęli piłkę i dostarczyli ją w pole karne Polonii Warszawa. Na szczęście strzał z ostrego kąta był bardzo niecelny. W 8 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły rzut wolny na połowie rywali. Ten został wykonany bardzo słabo. Spotkanie jednak wyrównało się, zaczynał nawet nasz zespół momentami przeważać. W 12 minucie zobaczyliśmy pierwszą składną akcję Polonii Warszawa. Strzał z dystansu głową został wybity na rzut rożny. Dośrodkowanie wybili rywale, potem jeszcze 2 razy piłka wracała w pole karne gości, jednak za każdym razem piłka nie docierała do naszych graczy. W 13 minucie dobrze nasz zespół przejął piłkę na połowie gości, İlkay Durmuş dograł do Jakuba Paszkowskiego, ten niestety w dobrej sytuacji fatalnie uderzył z woleja. Na kolejne ciekawsze zdarzenie czekaliśmy do 22 minuty. Na odważny rajd skrzydłem zdecydował się Jakub Budnicki i został sfaulowany przy linii bocznej. Niestety Simon Skrabb dośrodkował prosto na głowę rywala, ale po chwili piłka do niego wróciła. Drugie dośrodkowanie było już znacznie lepsze i trafiło do Marcjanika.  Stoper, w 24 minucie, strzałem głową z około 11 metrów pokonał bramkarza, który chyba mógł zachować się lepiej w tej sytuacji. W 26 minucie Polonia Warszawa zmarnowała dobrą sytuację na podwyższenie prowadzenia. Ładnie lewą stroną urwał się Durmuş i dograł do  Gierman Barkowskiego, ten chciał jeszcze podać do Skrabba, ale nie zrozumiał się z kolegą. W 30 minucie goście wywalczyli rzut wolny na połowie „Czarnych Koszul”. Nie został on zbyt dobrze wykonany, ale zaczęła spychać nasz zespół drużyna z Bytonia. W 33 minucie rywale mieli rzut rożny. Zrobiło się małe zamieszanie, jednak udało się wybić piłkę. W 35 minucie znów rywale uzyskali rzut wolny na połowie warszawskiej Polonii. Przy dośrodkowaniu ponownie górą byli nasi zawodnicy. W 37 minucie wreszcie zaatakowały „Czarne Koszule”. Z dystansu uderzył Durmuş, z kłopotami bramkarz zbił na rzut rożny. Do dośrodkowania doszedł Marcjanik, jednak w trudnej sytuacji strzelił wysoko nad bramką. W 43 minucie dobrą dwójkową akcję rozegrał Durmuş ze Skrabbem, ale ten pierwszy z ostrego kąta uderzył obok słupka. W doliczonym czasie pierwszej połowy goście wywalczyli rzut rożny. Niepewne wyjście zaliczył Adrian Sandach, na szczęście nie wykorzystali tego Bytomianie. Do przerwy „Czarne Koszule” prowadziły 1:0.

hosting

Druga połowa niestety zaczęła się bardzo źle dla naszego zespołu. W 48 minucie piłkę na własnej połowie stracił Budnicki. Rywal znalazł się w sytuacji na sam i pokonał Sandacha. „Czarne Koszule” chciały szybko odpowiedzieć. W 52 minucie po kilkupodaniowej akcji z ok. 16 metrów uderzył Paszkowski. Strzał sprawił sporo kłopotów bramkarzowi rywali, jednak na raty złapał piłkę. W kolejnych minutach nie działo się na boisku za dużo. W 61 minucie mogło być już 2:1 dla gości. Po wrzutce strzał z woleja bardzo dobrze jednak obronił Sandach. Był jeszcze rzut rożny, jednak krótkie rozegranie kompletnie gościom nie wyszło. W 62 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły rzut wolny w dość bliskiej odległości od pola karnego. Na strzał z dystansu zdecydował się Skrabb. Piłka nieznacznie minęła słupek. Dość senna była druga połowa. Kolejne ciekawsze wydarzenie miało miejsce w 71 minucie, gdy udało się „Czarnym Koszulom” wywalczyć rzut wolny na połowie rywali. Dośrodkowanie Kowalczyka bez problemu wybili rywale. W 75 minucie niestety było już 2:1 dla zespołu z Bytomia. Rywale dość swobodnie rozgrywali piłkę przed naszym polem karnym. W końcu jeden z przeciwników dośrodkował, piłka dotarła do rywala, który zgrał głową do kolegi, a ten z bliska pokonał Sandacha strzałem pod poprzeczkę.  Po straconym golu Polonia Warszawa groźniej zaatakowała dopiero w 81 minucie. Z dystansu potężnie uderzył Barkowskij, ale obronił golkiper. Zbliżyć kolejny raz w pole karne rywali udało się dopiero w 89 minucie i przyniosło to rzut rożny. Ten zamieniony został na bramkę wyrównującą. Po dośrodkowaniu piłka dotarła do osamotnionego na 11 metrze Dave Gnaase, który dość szczęśliwym strzałem pokonał bramkarza. W 5 minucie doliczonego czasu dobrą okazję na bramkę miał Antoni Kapusta. Niestety z okolic linii pola karnego uderzył zdecydowanie za mocno. Po chwili jeszcze raz „Czarne Koszule” groźnie zaatakowały, ale tym razem Robert Dadok w decydującym momencie źle odegrał do jednego z kolegów. Ostatecznie mecz skończył się remisem 2:2.

11.09.2026 r., Warszawa
Polonia Warszawa – Polonia Bytom 2:2 (1:0)
bramka: Michał Marcjanik 24, Dave Gnaase 89

Polonia: Adrian Sandach – Paweł Olszewski (85. Ernest Terpiłowski), Jakub Budnicki, Michał Marcjanik Ż, Davíð Ólafsson – Jakub Paszkowski (85. Antoni Kapusta), Dave Gnasse, Sebastian Kowalczyk (75. Robert Dadok), Simon Skrabb (68. Oliwier Wojciechowski), İlkay Durmuş (75. Dani Vega) – Gierman Barkowskij.

Sędziował: Grzegorz Kawałko (Olsztyn)

Author: W.

38 thoughts on “Tylko remis z Polonią Bytom”

  1. Obejrzałem I połówkę. W tej drużynie nie ma ludzi chcących wygrywać. Ambicją jest pokonanie rywala w indywidualnym pojedynku i jak się go wygra, to podać do kogokolwiek i pogrążyć się z zachwycie nad sobą. Jak się nie uda, jak Budnickiemu, to tłuką nam bramkę. I tak to się turla.

  2. I jeszcze jedno. Widać lenistwo, brak chęci do podjęcia ryzyka. Nowy napastnik bał się strzelać w bardzo dogodnej sytuacji, podawał do Skrabba i zaskoczył go (jak stara Honda). Bramki nie było, wstyd pozostał.
    Napisałem parę dni temu moje marzenie – „każda drużyna jest gotowa przegrać z Polonia Warszawa”. Dziś już wiemy – każda drużyna tej lidze może wygrać z Polonią Warszawa…..
    Powtarzam – najemnicy do II i III drużyny – do pierwszej młodzież.

  3. 2 liga zbliża się wielkimi krokami. Bravo przede wszystkim trener!!!!
    wróciły stare demony – bylejakość, ślimacza gra i podania do tyłu. Dzięki temu teraz wpadł Budnicki.
    praktycznie żaden nie potrafi przyjąć piłki, a wybicie główką wpadało w nogi rywala.
    przeciwnik miał masę miejsca i cud że strzelił 2 bramki. A gruby bolo z 30 z PB załatwiał praktycznie każde podanie do naszego Nabytku. Smutne i straszne.
    a i znowu dobre serce – drużyna PB z dołu ale znowu pozwolono jej się przełamać.
    dziady !!!
    i mimo karnetu niestety szkoda mi czas za tydzień, może puste trybuny ich otrzeźwią i pobudzą.
    na szczęście ostatnich meczów nie oglądałem, bo za granicą transmisje są blokowane. uważam, że słusznie bo człowiek psychczniezdrowszy i pokazywanie takiego badiewia powinno być karalne

    1. Wystarczy ruszyć trochę głową i połączyć kropki z transparentem, który był zawieszony na środku kamiennej przez cały mecz…

  4. Z meczu na mecz, z tygodnia na tydzień, z treningu na trening jest co raz gorzej. Prawda o naszej drużynie jest straszna: ani tu gracz, ani zaangażowania, ani chęci czy ambicji. To wszystko przykre….
    Dla mnie trener Sromowiec był jest i będzie dobrym trenerem ale niestety coraz bardziej widać że te Lindy grają przeciwko niemu, przeciwko nam, przeciwko Polonii.
    Za tydzień przewiduje łomot tz. 0:3 dla Chrobrego. Na meczu nie będę i dobrze bo po co.
    Do mortenpl:
    Krzychu dziś zmarł – info w trakcie meczu☹️
    Niech spoczywa w pokoju amen.
    A wszystkim żyjącym spokojnego weekendu….
    TYLKO KSP!!!

  5. Dla mnie nasz klub w ostatnim czasie został bardzo mocno skrzywdzony.
    W poprzednim sezonie jak gdyby nie patrzeć mieliśmy naprawdę solidnego dyrektora sportowego; z pomysłem na transfery, z kontaktami, przychodzili ciekawi piłkarze (Skrabb, Gnaase), którzy do teraz są najlepsi na boisku. Do tego dochodził trener ze zbyt małym doświadczeniem jak na ten poziom, który nie potrafił wykrzesać z nowych nabytków 100% umiejętności. (przykład Brasido).
    Na ten moment mamy (teoretycznie) doświadczonego szkoleniowca na ten poziom ligowy ale niestety nasz dział skautingu (lub jego brak) to jest syf. Ściągamy tanim kosztem same odpady, tylko Olaffson coś wnosi, aczkolwiek dzisiaj zagrał chyba jeden ze słabszych meczy. Słusznie ktoś wspomniał ostatnio w komentarzach na fb klubu, że prezesowi chyba sufit spadł na głowę, że awansuje do ekstraklasy tanim kosztem tj. składając drużynę z samych odpadów i że to tak nie działa, nie tędy droga. Nawet wracając dziś z meczu pod stadionem słyszałem podobne słowa od innych. Ciekawe ile mielibyśmy punktów gdyby Kosiorowski był dalej w klubie przez ten czas…
    W odniesieniu już do samego meczu; dziś znowu pech obok nieskuteczności. Jak nie po błędach bramkarza to po błędzie Budynia uciekają nam znowu punkty. Miejmy nadzieję, że Stokowiec na następny mecz zagra 4-4-2 z Kostorzem i Barkowskim w ataku, może to wreszcie będzie złoty środek i coś zaskoczy.

    1. Bardzo fajny komentarz. Dodam tylko, że Barkowski wziął na siebie obrońców przy bramce Gnaase na 2-2, mam nadzieję że odpali ten chłopak. Kostorz? No, na 2 napastników byłoby super. Przedewszystkim trzeba strzelać, bo bramkarza już też chyba mamy 🙂

    2. „W poprzednim sezonie jak gdyby nie patrzeć mieliśmy naprawdę solidnego dyrektora sportowego; z pomysłem na transfery, z kontaktami, przychodzili ciekawi piłkarze (Skrabb, Gnaase), którzy do teraz są najlepsi na boisku. Do tego dochodził trener ze zbyt małym doświadczeniem jak na ten poziom, który nie potrafił wykrzesać z nowych nabytków 100% umiejętności. (przykład Brasido).”
      Do tego kontuzje. Skrab zagrał kilka spotkań jak w ogóle nie był zgrany z zespołem i kontuzja, w zasadzie dopiero na końcówkę sezonu wrócił i pokazał namiastkę swoich umiejętności. Vitalucci zagrał 3 mecze i zerwał więzadła, wypadło nam 2 prawych obrońców, że musiał przez jakiś czas grać tam Durmus itd.
      Myślę, że Pawlak więcej by z tej drużyny wycisnął gdyby nie ten szpital.
      Co do aktualnych transferów to poczekajmy z ocenami. Rok czy dwa lata temu o tej porze Kosior też był jechany, że szrot sprowadził.

  6. Każdy taki słaby mecz to -500 do frekwencji. Żeby to nadrobić to potrzebne są 2-3 dobre mecze. Cały zespół powinien mieć w kontrakcie obowiązek kupna i rozdania biletów w ilości 50 na następny mecz na K6. Wygrywają i jest frekwencja. Przegrywają i też jest , pewnie dużo obdarowanych i uprawnionych nie przyjdzie, ale kasa się zgadza.
    Konkurencja wprowadzi do Ekstraklasy swojego parobka żeby się cała Polska przestała śmiać z tego że Stolica ma tylko 1 zespół na tym poziomie. Niedowiarków odeśle do Wieczystej.
    Zapomnijcie o stadionie!!!
    Mnie też to boli i wkurza bo mamy dużo wspierających ludzi

    1. Tacy zwykli kibice, pikniki to pewnie tak. Ilekroć jestem gdzieś w Polsce i mówię, że jestem za Polonią to spotykam się z sympatią i pozytywnymi reakcjami.
      Ale wśród kibiców „subkulturowców” chyba jest moda na jechanie na Polonię. Trzeba mieć to w dupie.

  7. W tej chwili sa pilkarze z umięjetnościami a nie ma zespolu i niestety trenera. Nie ma tez wybiegania. Ostry pressing wystarcza na Polonię. Jeden błąd i tracimy gola. Za tydzień może być jescze godzej. Ostatnia deska ratunku – przerwa na reprezentację. Trzeba coraz dokladniej przygladać sie Stokowcowi. Ja niestety jjestem roxczarowny jego pracą. Szkoda.

    1. Poproszę o jakieś konkrety. Kogo byś widział w roli trenera Polonii w chwili obecnej? Tylko proszę o takiego kandydata, który by chciał tu pracować.

  8. Wiadomo, że trener ponosi odpowiedzialność za wynik zespołu. Zastanawiam się jednak, czy jakikolwiek trener – nawet mistrz świata i okolic – sprawiłby, że ta drużyna zaczęłaby wygrywać. Ja powoli zaczynam wątpić w ten zespół. Chyba go przeceniłem. Jest kilka bardzo dobrych i wartościowych graczy, np. Durmus, Gnaase, czy Skraab. Do tego grona zaliczam wciąż Budnickiego, mimo tego babola, który popełnił. Nauczy się raz na zawsze, że w tym miejscu nie robi się tak głupich zwodów. Szkoda, że ta nauka kosztowała zespół 3 punkty. Jeśli chodzi o nowego napastnika, to uważam, że ściągnęliśmy „szrot” – umiejętnościami przypomina Kostorza, a więc będziemy mieli dwóch „Kostorzów” na ataku … Vega stracił formę i strach go wpuszczać. Dadok w ubiegłym sezonie też wyglądał znacznie lepiej. Rzeczywiście brakuje profesjonalnego skoutingu – uważam, że transfery Kosiorowskiego były bardzo udane. Na tym zacnym forum był jednak dość mocno krytykowany przez „znawców” futbolu. Nie wiem, czy nie będziemy walczyć o utrzymanie. Awansu w tym składzie osobowym nie wróżę, mimo mojej sympatii do trenera Stokowca i niektórych graczy, którzy wciąż dla nas grają.

    1. Ocenianie nowego napastnika jako „szrot” po pierwszym meczu w zespole uważam za niedopuszczalne. Zawodnik przyszedł 2 dni wcześniej, to kiedy miał się zgrać z zespołem? W tak krótkim czasie nie zapamięta się nawet imion kolegów. Trochę więcej cierpliwości i wyrozumiałości dla nowych nabytków. Potrzeba okresu tzw. adaptacji w każdej pracy.
      Natomiast odnośnie braku profesjonalnego skautingu pełna zgoda. Niestety maksyma właściciela odnośnie „jak najtaniej” nijak się ma co do jakości. Trener niewiele może zdziałać w krótkim okresie.

    2. Ciekawe, że trener wolał trzymać do końca tego nowego, który nie zna jeszcze imion kolegów niż wpuścić Kostorza choćby na końcówkę.
      Chyba słabo z formą lub z zaufaniem trenera albo jedno i drugie.
      Cóż, mam nadzieję, że w końcu jednak się odblokuje i będzie jak w tej metaforze z butelką ketchupu.

  9. Dwa miesiące pracy i już „nie ma trenera”? Czy pan Stokowiec obiecywał komukolwiek, że jest januszem technologii i nosi w czarnej teczce piracką płytkę z nowym systemem operacyjnym, wgra ją w szatni i od następnego dnia wszystko będzie śmigać a wirusy znikną? Dajcie człowiekowi popracować i poustawiać tę całą zbieraninę. Też mam zastrzeżenia odnośnie tego, że często nie panuje nad meczem. Ale widać, że jakieś pomysly ma i czegoś próbuje szuka nowych rozwiązań, żeby znaleźć optymalne ustawienie i załatać dziury tam gdzie na boisku nie ma jakości
    A tak poza tym nie sądzę, żeby pan Nitot chciał płacić odprawę, jeżeli doszedł do wniosku że już za dużo wydaje na klub.

  10. Czytajac tu wiekszosc wypowiedzi dochodze do wniosku na podstawie tych wpisow ze Kosior robil super robote I byl przeciazony I nie doceniony nasciagal samych super pilkarzy tylko Prezes jeszcze mu sie nie dal bardziej rozwinac bo mial za malo kasy od Prezesa na jeszcze lepszych pilkarzy itp itd ….tak patrze pierwsza 14 pilkarzy jest podobna jedno co jest inne to sztab szkoleniowy ktory mial byc lepszy I po pierwszych meczach wszyscy pieli z zachytu nad nowym trenerem .. teraz to wina kasy ..niektorzy musza sie okreslic w tych zmiennych wypowiedziach. Ja to widze inaczej ja to widze tak ze miejsce w tabeli okresla poziom I wartosc zawodnikow a to miejsce I gra jest podobna poza tym ze udalo sie zapuktowac w pierwszych meczach bo gra nie powalala w Niepolomicach do poprzedniego sezonu wiec zawodnicy na extraklase sie nie nadawali a Kosior samych udanych transferow nie mial bo inaczej to bysmy dalej sie nie kopali w tej 1 lidze I to ze srednim skutkiem ….po prostu moka jest podobna kucharz inny ..ja dochodze do wniosku ze co z tego ze mielismy I mamy niezlych technicznie zawodnikow jak nie ma jazdy na dupach ani walki chodzby takiej jak Stal grala z nami …dlatego mamy karuzele punktowa I tez moze byc tak ale to tylko moze ..ze poniewaz mamy starsza druzyne to oni az tak nie chca do extraklasy bo tam trzeba zapiepszac I wydolnosciowo tam nie pasuja oczywiscie nie wszyscy ale tego to nicht wiedziec nie bedzie na 100 %…
    Trener jest nowy wiec niech pomiesza tych co chca z mlodymi a nie stawia na te same konie co Pawlak I sie dziwi ze srednio punktuje.
    Ja mysle ze ta druzyna jest zle dobrana a taki Brudnicki bez powodow nie zostal odstawiony w Koronie chodz tez bylem za tym zeby na K6 zostal …no ale robi bledy I nie ma puktow a jak sie chce do extraklasy to … tu trzeba zeby trener wywarzyl Kim z tej kadry co ma moze wyszarpywac punkty co mecz a tych co nie jest piewien powinien obserwowac w rezerwach i jesli tam dadza z watroby to dopiero wtedy dawac im szanse w jedynce …ale na dzis ja tego nie widze u trenera Stakowca wiec czekam na jego madrosc co robic zeby druzyna wstrzasnoc a I jeszcze jedno Kosior tez jak I w Poloni tak I w Widzewie nie blyszczy I tabela to pokazuje! To tyle moich madrosci …z checia poslucham waszych opini tylko nie takich ze Kosior byl super tylko Prezes nie dawal kasy bo co maja powiedziec kluby ktore nawet nie maja polowy budrzetu tego co Prezes przeznacza?
    Zreszta Prezesa to bym winil naj mniej bo naprawde przynajmniej z tego co mowil przed sezonem przeznacza powazna kase prywatna na ta 1 lige I tego awansu chce tylko ten dobor zawodnikow moim zdaniem szwankuje I nie zawsze jest tak ze teoretycznie najlepsi technicznie daja najwiecej punktow druzynie w przekroju sezonu I tego oczekuje od sztabu I trenera zeby to poukladali.
    Zobaczymy co pokaza nowi zawodnicy klepnieci jusz przez trenera Stakowca ?

    1. Tabela pokazuje punkty i siłę zespołu na dany moment sezonu a nie wyrok że piłkarze są za słabi, baraże to max i można już spuścić kurtynę nad tym sezonem. To samo ze Stokowcem, dwa miesiące roboty i już ma być skreślony? Kadra była składana tak jak była, przez ludzi o nieudowodnionych kwalifikacjach i po taniości Pan Pawlak też wielkich cudów nie zrobił, wyżej 6 miejsca nie odskoczył a awans psim swedem do baraży dupy nie urywa. No wiec właśnie po to przyszedł nowy trener żeby to poukładać po swojemu. Niech pracuje dalej, a rozliczać go będzie sens kiedy tabela naprawdę zacznie coś mówić.

    2. A jednak dzisiaj Widzew postawił się Legii i zremisował na wyjeździe. Do Widzewa ściągnięto bardzo dużo nowych graczy. Potrzeba więc czasu, aby przyszły wyniki. Na ocenianie Kosiorowskiego w nowym klubie trochę za wcześnie.

  11. Niepokoi nie to, że trenerem jest Piotr Stokowiec, a bijące z niego zniechęcenie i gorycz. Ma kłopot z ustawieniem, to normalne, codzienny chleb trenera. Ale ma też kłopot ze zmotywowaniem graczy do poświęcenia, walki, wkładania głowy tam, gdzie nogi byś nie włożył. Popatrzcie na Grodzisk. Tam chłopak jak dostanie piłkę to kombinuje, jak zbliżyć ja do bramki. Nasz jak dostanie piłkę, to kombinuje jak się jej pozbyć i tak schować, żeby drugi raz dostać ją jak najpóźniej. Tu mamy problem, nie Nitota, skautów, czy trenera….

    1. Skąd ty w ogóle wiesz że z trenera Stokowca bije „zniechęcenie i gorycz”? Znasz go osobiście? Wiesz jaki jest na codzień, jak zachowuje się w stresowych sytuacjach jak pracuje z drużyną?
      Bo jak nie to po prostu dopisujesz mu co ma w głowie na podstawie miny, tonu glosu i tego że nie skacze przy linii jak pajac z ADHD.

  12. Dziś od pierwszej minuty grał w rezerwach nasz napastnik Kostorz. Nic nie ustrzelił. Po pierwszej połowie został zmieniony przez trenera Wesołowskiego. Wszedł za niego młodziutki Karol Nowak, który regularnie strzela bramki. Wcisnęli na siłę trenerowi Kostorza z nadzieją na przełamanie. Nic z tego. Jemu strzelać nie kazano. Pewnie winny trener Wesołowski, jak niektórzy za wszystko zło obwiniają szkoleniowców.

    1. I nech dalej gra w rezerwach, skoro w IV lidze nie wyróżnia się (nie musi strzelić ale chyba tam jest NIŻSZY POZIOM), to niech tam dalej tkwi. Odbuduje się może zgra w pierwszym składzie. A rezerwy niech okrzepną w 4 lidze.

  13. Pzeciesz tu nicht nie chce zwalniac trenerow ani pierwszego ani drugiego zespolu przynajmniej tak mi sie wydaje…w sparingach rezerwy ogrywaly bez wzmocniem druzyny 3 ligowe a tu w 4 lidze nie daja rady z wzmocnieniami o czym to swiadczy…..my od 4 lat jusz chyba jeszcze jak rezerwy graly w 5 lidze mamy problem z zawodnikami jedynki ktorzy teoretycznie sa zawodowcami I nic tym rezerwom nie pomagaja to swiadczy raczej chyba o zlej selekcji tych zawodnikow…. po co I dlaczego znalazy sie w kadrze pierwszego zespolu skoro nic nie wnosza w meczach o punkty nawet do rezerw..to jak oni maja byc wartosciowymi zmiennikami w jedynce….mysle ze selekcja moze motywacja tej mlodziezy do jedynki kuleje I to nie od tego sezonu skoro sa takie a nie inne rezultaty …a potem nie ma kto napierac na tych wyjadaczy z jedynki I dlatego czuja sie nie zagrozeni I graja w kratke I to moim zdaniem jest najwiekszy problem klubu ..skoro nie chce sie wydawac kupe kasy na nie pewnych drogich grajkow to trzeba miec zdrowa selekcje zeby byla zdrowa rywalizacja o wake w pierwszej 20 meczowej w 30 osobowej kadrze …a tu ani jednego czyli super oplacanych gwiazd ani drugiego wariantu czyli wyslekcjonowanej mlodziezy naciskajacej na slabe gwiazdki ktore wciagaja nosem 4 lige nie widze w polityce klubu ktory mial by potwierdzenie na murawie w walce o punkty!…bo kasa jest na czas I klub jest stabilny i jak na 1 lige niezle zawodnicy wedle wiedzy nabytej z wywiadu z Prezesem oplacani wiec cos tu kuleje tylko co …licze ze trener wyciagnie wnioski I pouklada te klocki bo na dzis jak tos jusz pisal to zawodnicy zamiast ryzykowac I przyciagac nowych kibicow na trybuny walka to jak najszybciej sie pozbywaja pilki aby bron boze nie ryzykowac ..a w ten sposob odstrasza jusz nie nowych a starych kibicow I to trzeba zmienic z nie czekac Iles miesiecy …bo PGM potrafi to robic to czemu Polonia nie potrafi!

  14. Nessuno, napisałem to, co napisałem na podstawie słuchania trenera i patrzenia na jego twarz, sylwetkę i zachowanie na przykład na konferencjach po meczu z Pogonią, czytania jego wypowiedzi dla prasy. Nie ma to nic, co pisałem, do „znania trenera” lub nieznania, tylko do jego nastroju. Każdy to ma na twarzy.
    Nie widziałem Cię jak pisałeś komentarz do mojego wpisu, ale, będę strzelał – miałeś złość na twarzy.

    1. Rekin2008 @
      Brawo, dla mnie ze Stokowca bije jakby nie chciał powiedzieć o co chodzi. Jest bardzo skryty, bardzo trudno mu sie wytłumaczyć z nieudanych decyzji (każdy może się pomylić ale tkwicie w błędzie już nie jest wytłumaczalne). Nawet po zwycięstwie nie widać radości i emocji. Oczywiście każdy jest jaki ma charakter – jak są wyniki to i nieważne jak sie trener cieszy. Ale coś jest nie tak.
      Minęły ponad dwa miesiące pracy i 8 kolejek (połowa rundy). Mamy prawo oceniać.
      Najgorsze, że wyniki innych drużyn dają nam nadzieję (oby nie złudną) że wszytko będzie cacy. Tylko 4 punkty straty do awansu. Ale ja powiem – w tej formi AŻ 4 PUNKTY STRATY.
      Stąd nasze zaniepokojenie.

Dodaj komentarz