Wisła za mocna dla Polonii, porażka na K6

Niestety Polonia przegrała z Wisłą Kraków w ostatnim domowym meczu I ligi. Jedyna bramka w meczu została strzelona przez gości w pierwszej połowie. Rywal zdecydowanie zasłużył na zwycięstwo i mógł spokojnie wygrać dużo wyżej, ale świetnie bronił nasz bramkarz albo pudłowali goście.

Pierwsze minuty były dość spokojne. Na pierwszą okazję w meczu czekaliśmy do 6 minuty. Wówczas przed polem karnym Wisły opanował piłkę Dani Vega i zdecydował się na uderzenie z dystansu. Futbolówka przeleciała nieznacznie obok słupka. Generalnie przewagę mieli jednak goście. Za wiele z niej na szczęście nie wynikało, mądrze broniła się Polonia. W 14 minucie „Czarne Koszule” wykonywały rzut wolny na połowie rywale, ale wszystko skończyło się bardzo nieudaną próbą uderzenia w wykonaniu Dave’a Gnaase. Przewaga Wiśle przyniosła w końcu gola, ale po kontrataku. Na połowie rywali piłkę stracił Jakub Budnicki, Wisła ruszyła z kontrą, piłka dotarła do osamotnionego rywala w polu karnym Polonii i ten płaskim strzałem skierował piłkę do bramki. W 23 minucie mogło być już 2:0 dla Wisły. Po szybkiej akcji jeden z graczy Wisły otrzymał podanie w polu karnym, bez problemu minął İlkaya Durmuşa, ale na szczęście strzał z ostrego kąta obronił Mateusz Kuchta. W kolejnych minutach kilka razy zaatakowała Polonia, ale najpierw niecelnie dośrodkował Robert Dadok, a potem ten sam zawodnik niecelnie uderzał z dystansu. W 29 minucie wreszcie blisko było gola dla Polonii. Piłkę przed polem karnym gości odebrał Łukasz Zjawiński, odegrał do Vegi. Jego uderzenie zostało zablokowane, ale piłka dotarła jeszcze do Dadoka. Strzał drugiego skrzydłowego niestety też zatrzymał się na nogach obrońcy. Po chwili „Czarne Koszule” przeprowadziły niezłą akcję prawą stronę, ale dośrodkowanie Vegi minęło wszystkich graczy. W 34 minucie przypomnieli o sobie gracze Wisły i wywalczyli rzut rożny. Został on sprytnie rozegrany, ale ostatecznie wybronili się gracze Polonii. W 38 minucie Polonia wyprowadziła niezły kontrakt, jednak dośrodkowanie Ernesta Terpiłowskiego zostało zablokowane i miała Polonia tylko rzut rożny. Niezłe dośrodkowanie wybił bramkarz. Po chwili znów piłka wróciła w pole karne Wisły. Tym razem futbolówkę wybił obrońca gości na kolejny rożny. „Czarne Koszule” rozegrały na krótko i ostatecznie skończyło się niecelnym uderzeniem z dystansu Durmuşa. Nasiliły się ataki Polonii i efektem był znów rzut rożny. Dobre dośrodkowanie niestety minęło naszych graczy. W 43 minucie bardzo dobrą okazję na gola zmarnował Dadok. Świetnie Gnaase przedarł się środkiem i odegrał do skrzydłowego. Ten niestety strzelił lekko i prosto w bramkarza. Tuż przed przerwą było spore zamieszanie pod polem karnym Polonii, akcję zakończyło na szczęście bardzo niecelne uderzenie z dystansu. Do przerwy Wisła prowadziła 1:0.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Polonii. W 47 minucie blisko było bramki bezpośrednio z rzutu rożnego dla „Czarnych Koszul”, ale piłka zatrzymała się na słupku. Polonia nie opuszczała połowy rywali i miała po chwili dwa kolejne rożny. Pierwszy nie przyniósł większego zagrożenia. Drugi natomiast zamienił się w kontrę dla Wisły. Dwóch graczy Wisły ruszyło na Terpiłowskiego. Po chwili rywal znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak górą był Kuchta. Po chwili znów było bardzo blisko bramki dla Wisły. Strzał z dystansu odbił przed siebie Kuchta, rywal dobił, ale z linii bramkowej wybił jeden z naszych zawodników. Niestety napór Wisły nie ustawał. W 54 minucie po indywidualnej akcji rywala znów Polonię uratował Kuchta. Wisła kompletnie zamknęła „Czarne Koszule”, ale jakoś bronił się nasz zespół. W 58 minucie wreszcie Polonia doczekała się okazji na kontratak, ale ten zakończył się tylko zablokowanym strzałem Vegi. Miała jednak jeszcze Polonia rzut rożny. Świetną okazję miał po nim Hajdin Salihu, ale jego strzał kapitalnie obronił golkiper. Po chwili Wisła miała kapitalną okazję po bardzo dobrej szybkiej akcji. Znów na posterunku był Kuchta. W kolejnych minutach nie działo się za dużo ciekawego. Gra toczyła się w środku pola, a ataki kończyły się skutecznymi interwencjami obrońców. Wisła była jednak zespołem, który miał dużą przewagę. Polonia nie potrafiła się utrzymać przy piłce. W 75 minucie jeden z zawodników Wisła bardzo dobrze uderzył z dystansu, ale wyciągnął się Kuchta. Miała jeszcze Wisła rzut rożny, znów było bardzo groźnie, ale tym razem uratowała Polonię poprzeczka. W 79 minucie wreszcie to nasz zespół przedarł się w pole karne gości. Ładna akcja zakończyła się niestety niecelnym podaniem. W 80 minucie mogło być już po meczu. Po dalekim zagraniu rywal znalazł się sam na sam, ale zdążył jeszcze mu przeszkodzić Salihu i w efekcie strzał z bliska był bardzo niecelny. W 83 minucie udało się „Czarnym Koszulom” wywalczyć rzut wolny ok. 25 m. od bramki rywali. Na bezpośrednie uderzenie zdecydował się Zjawiński, ale uderzył wysoko nad bramką. W 86 minucie goście zmarnowali jeszcze lepszą okazję. Rywal właściwie stanął przed pustą bramką, ale źle przyjął piłkę i ostatecznie zdążył do niej Kuchta. W 87 minucie znów o dużym szczęściu mogła mówić Polonia, tym razem niecelny był strzał głową z bliska. Polonia broniła się rozpaczliwie i w 88 minucie ponownie uratował sytuację Kuchta. Wisła miała rzut rożny, po nim oddany został bardzo groźny strzał głową, ale kapitalnie obronił Kuchta. Ostatecznie Wisła wygrała tylko 1:0.

hosting

15 maja 2026 r., Warszawa
Polonia Warszawa – Wisła Kraków 0:1 (0:1)

Polonia: Mateusz Kuchta – Ernest Terpiłowski (74. Diogo Brasido), Hajdin Salihu, Jakub Budnicki, İlkay Durmuş – Dave Gnaase – Dani Vega,  Benedykt Piotrowski, Simon Skrabb (81. Kacper Kostorz), Robert Dadok (60. Patryk Janasik) – Łukasz Zjawiński.

Author: muchomor

49 thoughts on “Wisła za mocna dla Polonii, porażka na K6

  1. Gdyby Wisła grała dzisiaj o awans to dostalibyśmy spokojnie 4-5 do jaja. My w tym meczu nie istnieliśmy, poza strzałem Dadoka w bramkarza i główką Salihu nie pokazaliśmy totalnie nic.
    Benedykt Piotrowski z resztą ekipy ze środka pola nadawali się dzisiaj co najwyżej do tarcia chrzanu, sporo strat oraz brak doskoku i agresji, niecelne podania, strefa oddana totalnie przeciwnikowi.
    Kompletny brak charakteru oraz ikry ze strony naszych kopaczy, niestety z takim podejściem i TRENEREM nie mamy czegokolwiek szukać w ekstraklasie bo niestety każdy mecz wyglądałby tam jak ten dzisiejszy. Dajcie sobie spokój z tymi barażami.
    Co do Pana Pawlaka, to po dzisiejszym widowisku powinien podać się do dymisji, bo to jest wstyd co dzisiaj się wydarzyło na murawie.

  2. Wynik nie odzwierciedla przebiegu meczu , a w kontakcie z Wisłą byliśmy tylko dzięki bardzo dobrym interwencjom Kuchcika Druga połowa to już kompletna dominacja Białej Gwiazdy.
    Z taką grą nie mamy czego szukać w Ekstraklapie. Baraże w tym sezonie były by nieporozumieniem.

  3. Dwie sprawy:

    Patrząc na sam wynik, można powiedzieć ” żaden wstyd 0:1 z liderem ligi „. Jednak chyba każdego, kto ma Polonię w sercu bolał ten dzisiejszy mecz. Dodatkowo można śmiało napisać, że oczy bolało patrząc się, na naszą bezradność. Kuchta, który jest klasą sam w sobie, i wybronił 9 strzałów, jest klasą sam w sobie. Zjawiński był dobrze kryty i przez większość spotkania był niewidoczny. Gdyby ten mecz zakończyłby się wynikiem 0:6, też nie byłoby to przesadą. Brak agresywności, niecelna podania i do tego przeciwnik o dwie klasy lepszy. Wisła obnażyła wszelkie problemy naszej ukochanej Polonii…

    Druga kwestia:
    Wieczysta moim zdaniem nie chce awansować do EKSTRAKLASY. Dodatkowo mają kłopoty z licencją. Może się zatem zdarzyć, że możemy zagrać w barażach nawet z siódmego miejsca. Pytanie tylko po co mamy walczyć o ekstraklasę z tą grupą zawodników ? Aby już będąc w niej, w każdym meczy przegrywać po 0:3 lub 0:4 i z hukiem spaść z ligi ?

    Czekamy na mecz z Odrą…

  4. Z 7 miejsca o baraże zagrać nie możemy. Jeśli Wieczysta będzie trzecia, a nie ma licencji , to drużyna z 6 miejsca przechodzi do finału baraży walkowerem. Może na to liczyli dziś nasi piłkarze grając tak jak grali…. Tyle, ze Ruch I Miedź mogą pokrzyżować nasze chytre plany 😉

    1. Trckywoo, nie do końca prawdą jest to, co napisałeś.
      Do gry w barażach uprawnione są wyłącznie kluby, które zajmą miejsca 3-6 w tabeli końcowej I ligi oraz uzyskają licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Klub bez licencji (np. z powodu nieprzekształcenia się w spółkę akcyjną lub braków infrastrukturalnych) jest wykluczany z procesu barażowego. Jeśli powodem odmowy jest forma prawna (np. stowarzyszenie zamiast spółki akcyjnej), klub ma zazwyczaj czas na odwołanie i przekształcenie do 1 lipca, ale baraże odbywają się wcześniej (koniec maja). Nie zdążą się przekształcić. Nie ma na to czasu.
      Uwaga, co może zrobić PZPN w takim przypadku?
      1) dopuścić do baraży kolejny zespół z tabeli (np. z 7. miejsca), o ile spełnia on wymogi licencyjne – gdy zespół z miejsc 3-6 nie zostanie dopuszczony do baraży
      albo:
      2) jeśli zespół z miejsc 3-6 zostanie dopuszczony, ale nie weźmie udziału w barażach, jego rywal może otrzymać wolny los i automatycznie awansować do finału baraży.
      Sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.

  5. Już raz zwolnienie Pawlaka odwoływałem, ale jednak nie potrafi jakoś współpracować z zawodnikami. Trzeba szukać kogoś innego Piłkarzy mamy lepszych niż rok temu, a wyniki gorsze. Widać też regres w grze. Od meczu z Wieczystą coś takiego jak presing nie istnieje w grze naszej drużyny. Są jakieś epizody 5 minutowe i na tym koniec. Może dać szansę Wesołowskiemu?

  6. można optymistycznie powiedzieć, że skończyło się na O:1
    gdyby nie Kuchta i nieudolność wiślaków mogłoby być nawet 0;8
    zabawa piłkarzy z Krakowa pod koniec meczu i gra w dziada pokazała miejsce drużyny Pawlaka
    Extraklasa to dużo za dużo.
    Pawlak jest albo ślepy albo ci na ławce są jeszcze gorsi, znowu Dadok, Durmus i Piotrowski, oni nie powinni grać bo się męczą. Nie wiem po co ich wystawiał, a że nie zmienił dość wcześnie to za to powinien już wylecieć. Miarka się przebrała.
    Tylko szczęście może uratować baraże, ale w tym stanie rzeczy nie wiem po co.
    Przynajmniej Nitot zgarną dzisiaj ze 200K

  7. Brakuje teraz punktów straconych: z Niepołomicami, Tychami, Stałą Rzeszów, Pogonią Grodzisk, ŁKS, Bytomiem … Wisła była dla nas za silna. Wygrał lepszy. Jeśli z tymi piłkarzami nie awansowaliśmy, to winien może być tylko jeden człowiek … pewnie trochę też brak zaplecza, infrastruktury, bazy treningowej … na ekstraklasę jesteśmy za słabi ‍↕️ pocieszające jest to, że tam bylibyśmy bici przez wszystkich więc lepiej już grać w tej I lidze i się nie kompromitować ‍♂️

  8. No cóż, na tle lidera ligi wyglądaliśmy jak sparingpartner. Ambicja była, walka też, ale gorzej z całą resztą. Trener nie pomógł drużynie – jak zwykle przyczaił się w kącie, jakby przypadkiem wszedł na stadion bez biletu. Sezon praktycznie pozamiatany, baraże uciekają. Ale gdybyśmy nawet się tam doczołgali, to po co?

  9. Ja nie o personaliach, bo z tego dyrektora, jego wybrańca trenera i ich wyborów do gry – ekstraklasy nie będzie.

    Ja o etuzjażmie z jakim wyczekiwaliśmy na ten mecz. Śledzenie strony z biletami, która pokazywała, że sektor po sektorze się wyprzedawał, to ustawienie się w kolejce do wejścia pół godziny przed meczem jeszcze na Międzyparkowej, niemożność kupienia kiełbaski, czy piwa w tłumie na dziedzińcu, wypraszanie ze swojego miejsca innych kibiców bo nie było gdzie usiąść, ta pełna Kamienna …
    Mówiło się, że frekwencję nabiją kibice Wisły, na C trochę ich było, ale tylko trochę. Po meczu cała praktycznie C ruszyła do wyjścia ze spuszczonymi głowami.

    Balon pękł, prezes musi się zastanowić co dalej. Potencjał w Warszawie dla Poloni jest. Tylko trzeba mu zaoferować godny produkt.
    Ci ludzie wymienieni przeze mnie w pierwszym akapicie tego nie zrobią.
    Nie ten rozmiar kapelusza.

  10. Jak dla mnie to trzeba poszukać trenera z prawdziwego zdarzenia bo Pawlak z całym szacunkiem się nie nadaje , my ten sezon przegraliśmy już na poczatku bo nie mieliśmy pomysłu na grę. Jestem ciekawy ile my my strzeliliśmy bramek ze strzałów po akcji a nie wrzutce czy karnym , bardzo mało graliśmy piłka , praktycznie żadnych prostopadłych podań , tak trochę jak za Smalca skrzydło wrzutka Zjawinski głowa i może wpadnie.Wydaje mi się że z tymi piłkarzami Smalec ugrał by tyle samo. Kolejny sezon o którym trzeba zapomnieć , smutne jest to że ta drużyna się rozleci jak domek z kart i znowu trzeba zacząć wszystko budować od zera. No cóż może za rok kto wie.

  11. Wynik mnie nie zadowala, bo Wisła kontrolowała KAŻDY aspekt gry. Kuchta na wagę złota. Odrę trzeba pokonać i tyle, potem się zobaczy, jak konkurencja zagra…

    Za to na trybunach było FANTASTYCZNIE. 5 tysięcy osób i super doping!

  12. Plusy:
    Nitot zobaczyl ze na Polonię może przyjść i 10 tys, ludzi tylko musi byc poziom sportowy i gra ma być o coś.
    Doping w miarę .
    Atmosfera i flagi.
    Minusy:
    Obnażenie naszego poziomu przez Wisłę.
    Wnioski:
    Prezesie, albo wysupłasz z kieszeni 20 mln zl albo dajesz sobie spokój. Niestety ztym trenerem nie damy rady awansować. Okienko zimowe – tragiczne.
    Ludzie odpowiedzialni za przygotowanie fizyczne – natychmiast do wywalenia.
    Potrzebs tez mlodszych pikarzy ,którzy mają ambicje grać o coś. Nawet jak potem beda chcieli odeǰść.
    Następny sezon ? Widzi się jako beznadziejny. Kto na nowo zbuduje druzynę na tak a nie męczącą bułę ?

    1. „”Prezesie, albo wysupłasz z kieszeni 20 mln zl albo dajesz sobie spokój. ”
      Łatwo powiedzieć w momencie gdy to nie jest twoje 20 milionów zł.
      Druga sprawa, czy nie jesteś zbyt radykalny? Czy na serio uważasz, że wszystko albo nic? Że albo Greg ma dać 20 baniek (i potem pewnie siedzieć cicho i się nie wtrącać, co nie) i ma być ekstraklasa, albo ma się wycofać i Polonia wtedy zapewne spadnie do 2 a potem do 3 ligi?
      Czy nie możemy sobie pograć kilka sezonów w 1 lidze? Co w tym złego? Tu też są solidne marki, zasłużone kluby, wolisz mecze z Wikielcem i Zniczem Nowa Piska niż ze Śląskiem, Ruchem, ŁKS, itd?
      Jasne, że ja też marzę o ekstraklasie, ale nie widzę nic złego by kilka lat pograć na zapleczu i powoli budować ten klub na wielu płaszczyznach.

      „Okienko zimowe – tragiczne.”
      Osobiście uważam, że to nie były złe transfery.
      Budnicki to bardzo dobry zawodnik, Vitalucci to kozak na tę ligę, Kostorz na ten moment jest rezerwowym, ale jak na to ile grał to pewne minimum jeśli chodzi o liczby zrealizował, Mróz jak na razie największy niewypał, ja go jednak nie skreślam.
      Tyle, że transfery zawsze oceniane są przez pryzmat wyników.
      Pewnie jakby Vito się nie połamał, jakbyśmy nie mieli tej serii porażek w tym roku i byłoby nieco więcej punktów to byśmy inaczej te transfery oceniali.
      To jest sport drużynowy, możesz mieć indywidualnie dobrych graczy, możesz zrobić w teorii solidne transfery, ale jak nie będzie z tego drużyny i nie będzie wyników to kibice będą po nich jechać.

  13. Rok temu było 56 pkt i 6 miejsce. Po roku treningów, wzmocnień i zgrywania drużyny drużyna Pawlaka zdobędzie 50, 51 lub 53 punkty.

    To koniec tego projektu. Zazwyczaj trenerzy nie mają takiego komfortu pracy. Trener Pawlak nie zaliczył progresu. Polonia ciągle jest drużyną środka tabeli, która ociera się delikatnie o czołówkę. To za mało na awans.

    Wisła w drugiej połowie miała 10:1 w celnych strzałach. To przepaść.

  14. Spodziewajmy się w każdej chwili wycofania się Pana Nitota.
    Jestem pewien, że jedyne co go do tej pory powstrzymywało, to żal wpakowanych przez lata milionów.
    Teraz spakuje walizki.

    1. Oby nie bo niespecjalnie mamy alternatywę.
      Nitot czasem się odpala, ale jeśli chodzi o budowanie klubu wydaje się być dość rozsądny. Całkiem niedawno klub opublikował przecież list otwarty, że Greg chciał by wybudować ośrodek treningowy za kilkadziesiąt baniek. Więc miejmy nadzieję, że jednak myśli perspektywicznie i długoterminowo.

  15. Widzę, że kilku kolegów snuje tragiczne przewidywania co do prezesa. To zapewne efekt doświadczeń z ostatnich lat, od nerwusa Wojciechowskiego przez króla i inne przelatujące nad stadionem meteory. mam nadzieję, że pan Nitot ma szerszą wizję i nie jest kąpanym w gorącej wodzie szaleńcem. Ja w niego wierzę… i mam nadzieję, że tym razem przemyśli szybko sprawę trenerów (liczba mnoga uzasadniona, bo wszyscy narzekamy na przygotowanie siłowe i szybkościowe).
    Wyżej napisałem coś tam o barażach – już odpowiadam – nie studiowałem regulaminów, tylko gdzieś wyczytałem o tym, że jeśli wypada z powodów licencyjnych klub z miejsca bezpośredniego awansu, to automatycznie awansuje kolejny z tabeli, natomiast w kwestii baraży, to mogą do nich przystąpić tylko drużyny , które miejsca barażowe zajęły. Nie może do nich dołączyć np. drużyna nr 7 i dalsze. Rywal drużyny wycofanej otrzymuje walkowera. Tak było napisane (źródła nie pamiętam, czy powołanie na regulamin, czy też wypowiedź jakiegoś uczonego w piśmie) … 😉

    1. ” i mam nadzieję, że tym razem przemyśli szybko sprawę trenerów (liczba mnoga uzasadniona, bo wszyscy narzekamy na przygotowanie siłowe i szybkościowe).”

      Mam nadzieję, że Prezes Nitot nie będzie tak płytko rozliczał.

  16. Nitot chce ekstraklasy. Gramy 3 lata i to mial byc TEN SEZON ! Co wyszlo? Kupa ! Baraze to bylo minimum a ponoć zespol został wzmocniony. Jakieś roxliczenia być muszą. Poza tym kończą się kontrakty i wypożyczenia chyba 10 pilkarzom. Zatem ….
    Tylko kto zbuduje Polonię na nowo ? Pawlak – ja mam wątpliwości. Poszukałbym nowego trenera i całego sztabu. Bylo fajnie ale cel nie został osiągnięty. Wnioski nasuwają się same. Gdyby ktos tam przy Nitot był sensowny i umiał doradzić.

  17. Co do Nitota to nie wydaje mi się żeby zrezygnował bo Polonia ma duży potencjał ale do tego muszą być spełnione wszystkie warunki czyli ambitna drużyna która umiejętności nadrabia walka , stadion i młodzież i tak jak pisałem nie z Pawlakiem taki scenariusz i uważam że inny trener ugrał by więcej bo transfery nie były złe.Drużyna nie może grać tylko dośrodkowaniami albo stałymi fragmentami. Gdzie są te automatyzmy Pawlaka ? W Wiśle wczoraj było widać pomysł na grę a nie bieganie bez celu.Powiem jeszcze jedno z tymi piłkarzami i Smalec zagrał by tak samo. Potrzebny nam trener który nie będzie bał się ryzyka który będzie grał do przodu a nie trener który cały czas gra zachowawczo.

  18. Pozytywy tego meczu sa takie ze Nitot zobaczyl ze mimo slabej frekfencji jak na 1 lige w Warszawie jest zapotrzebowanie na Polonie no ale musi tez zrozumiec ze musi to byc poparte jakoscia sztabu,gra ,walka ,zebem itp po prostu musi byc to co pokazala Wisla a wtedy stadion bedzie za maly bo ludzie przyjda bo sa jak widac tylko musi byc druzyna…moze pomysli o bazie bo to ABC pilki noznej.
    Dobry byl doping I widac ze wiekszosc ludzi to Polonisci nie pikniki wiec baza jest a pikniki przyjda jak beda wyniki ,gra no I extraklasa I nowy stadion bo ta pojemnosc ktora teraz jest przy dobrej grze to wypelnia Polonisci to tyle pozytywow.
    Teraz to co mnie denerwuje czyli grupa miekiszonow ktora w meczu o baraze czyli byc albo nie byc nie zaostrzyla gry I nie dostala nawet jednej zoltej kartki…ja to nazywam gra na radar czyli cieple kluchy wiedzac ze tylko tak jak Wislacy pokazali na pocztku Zjawce co trzeba robic zeby przeciwnik zobaczyl ze tu bedzie buj o wszystko I nie warto ryzykowac kontuzji w meczu o pietruszke dla wislakow a te kluchy co graja techniczna pilke bez wslizkow itp a trener nic nie podostrza wiedzac ze to tak naprawde jedyny sposob zeby ich zniechecic zeby przypadkiem nie dostali paru kontuzji a po meczu gratuluje I wychwala przeciwnika I mowi ze jego zespol zagral na srednim poziomie nie dostajac nawet jednej zultej kartki… tu sie powinno jedzic na dupach I knew sie lac a kibice by pomogli panie trenerze jak sie widzi ze jest sie slabszym a nie grac w to co wisla chce I lubi.
    Tej druzynie potrzeba paru drwali I trenera z ikra a nie panienek pokroju Vegi czy Durmusa ktorzy w waznych kluczowych meczach nic nie pomagaja …ogurkow to kazdy potrafi ogrywac a tu co ani walki ani techniki na tle tych druzyn z czuba nie widac…czyli niech Prezes to przetrawi I zrobi czystke a do Opola jak jusz nie bedzie szans na baraze niech jada ci co maja zostac w klubie wliczjac w to sztab szkoleniwy …moze Wesolowski lub drugi trener? I ci co ich trzeba jeszcze obejzec w walce o punkty.

  19. Brak żółtych kartek nie oznacza braku walki, a jazda na dupach i połamanie rywala to żadna taktyka. Futbol na poziomie 1. ligi to nie konkurs na tęgiego drwala. Wisła wygrała piłkarsko, a nie faulami i brutalnością.

  20. No wlasnie wygrala pilkarsko dlatego uwarzam ze trzeba bylo od pocztku grac ostro dostac pare kartek I wystraszyc ich oni jusz o nic nie grali!
    A grac ostro z ikra to nie znaczy zeby kogos lamac.

    1. To jeszcze raz: widziałem wolę walki. Ale sama ambicja nie wystarczy przeciwko drużynie z wyższej półki (już ekstaklasowej), która ma jakość, pomysł na grę i porządek w formacjach. Faule i przepychanki to może być sposób na pokazanie „charakteru”, ale nie na rozprawienie się z rywalem, który po prostu umie grać w piłkę. A przecież wiślacy wyszli bez swojego gwiazdora i pewnie bez szczególnej spiny, która mogłaby się pojawić, gdyby na boisku zaczęło iskrzyć. To działa w obie strony.

  21. Mozemy miec ruzne opinie to tyle.
    Po to sa trenerzy zeby ustawiac druzyne pod danego przeciwnika I obierac odpowiednia taktyke inaczej nie bylo by meczy bo w 90 % jedna duzyna jest mocniejsza kadrowo od drugiej a wyniki jednak tego nie potwierdzaja.
    Teraz jest wazne co Prezes zrobi bo ten sezon dla nas sie raczej skonczyl…mnie ciekawi kto wsiadzie do autokaru jadacego do Opola!

  22. Jeśli chodzi o piątkowy mecz liczyłem że Wisła odpuści ale to była różnica dwóch klas podejrzewam że gdybyśmy strzelili bramkę byłoby 1:1 ale .. o barażach możemy zapomnieć nie spodziewałem się tego ale cóż . Po zakończeniu ligi będzie zapewne ogromne wietrzenie szatni 70% zawodników kończą się kontrakty lub wypożyczenia . Bardzo żałuję że Vitaluci nie grał wyglądałoby to inaczej . A z Kustorz Mrozem Cisse to my nic nie osiągniemy — trudno ja uważam że sezon się zakończył . Ruch wygrywa ŁKS też wieczysta do baraży nie zrezygnuje więc my 7 miejsce . Pozdrawiam wszystkich i do następnego sezonu

  23. ŁKS na 2 mecze do rozegrania, w tym ze spadkowiczem u siebie. Powinni wygrać przynajmniej 1 spotkanie. Raczej sa poza zasięgiem.
    Ruch ma 1 mecz, też ze spadkowiczem i to akurat z tum, który na pewno nie zagra dla Polonii.
    Myślę, że już można zgasić światło.

  24. Znicz postawił się Chrobremu, ale przy tej dyspozycji Ruch raczej nie powinien mieć z nimi problemów. Jedyną szansą jest słabo przygotowane boisko Znicza. Trudno też wyobrazić sobie zwycycięstwo Górnika nad ŁKS jeśli się oglądało ich ostatnie mecze. Z Odrą też będzie ciężko wygrać. Reasumując: Szansa jest taka jak to, że już za 4 lata Polska będzie mistrzem świata…

  25. O jakich wy szansach /nadziejach piszecie…lodu troche I modlmy sie zeby Prezes sie nie zalamal bo on grube miliony placi!
    Do Opola jusz bym do autakaru nie bral tych z ktorymi sie nie zamieza przedluzac umow wliczajac w to z bulem Serca to mowie Zjawke ktory jako jeden z nielicznych naprawde chcial awansu….tersz niech sie Nitot wypowie okresli co on naprawde chce osiagnac bo pewnej lini dla niektorych sie nie da przeskoczycz I to nie tylko w sporcie…jak on chce ten stadion zapelnic grajac w wiekszosci domowych meczy football ktory ogladajac plaby z zebow wypadaja to po pierwsze a potem dopiero niech mysli co dalej!

  26. Oj tam, zwykła rozkminka, czy sezon skończy się dla nas już za tydzień, czy uda się jeszcze zagrac 1 dodatkowy mecz. Szansa na 6. miejsce nadal istnieje, jeśli rywale pogubią punkty. A skoro tak, jeżeli klub szanuje kibiców i skoro piłkarze mają jeszcze ważne kontrakty i dostają kasę z tego tytułu, to powinni grać tzw. najmocniejsi.

  27. Pojechać muszą najmocniejsi. Trzeba grać do końca.
    A potem ROZLICZENIE SEZONU !
    Mam nadzieję, że Nitot ma jakiś OBIEKTYWNYCH doradców, którzy zasugerują mocne ruchy.
    Trener Pawlak zrobił co mógł. A że zabrakło mu wiedzy i umiejętności ….. tak bywa.
    Musimy poszukać trenera z wyższej półki, dyrektora sportowego też.
    Albo Nitot podwyższa stawkę i ryzyko albo gramy o utrzymanie w przyszłym sezonie.
    Nie ma innego wyjścia.

  28. Panowie ( i Panie ) o czym my tu mówimy. W ostatnich 10 spotkaniach wygraliśmy tylko 3 razy. Z możliwych 30 punktów mamy 9. Dopóki nie wyjaśni się sprawa z Wieczystą rozważania na temat naszych szans barażowych uważam ze bezcelowe.. Ruch wygrał przedwczoraj z Legnicą i ostatni mecz grają ze Zniczem na wyjeździe. ŁKS gra z Puszczą dzisiaj. Patrzmy się na siebie i wygrajmy ten ostatni mecz z Odrą….

  29. Niestety, musimy przyjąć do wiadomości, że ten sezon dla nas się skończył. Nie interesuje mnie zupełnie to, czy w Opolu wygramy, zremisujemy, czy przegramy. Układ w terminarzu jest taki, że nie mamy już szans na cokolwiek, chyba, żeby piłkarzom Ruchu dosypać środka przeczyszczającego do śniadania (a i to może nie pomóc, bo nie widzę jakichkolwiek przesłanek do tego, aby Znicz Pruszków chciał nam udzielić „pomocy mazowieckiej” ;).
    Nitot nie zwolni Pawlaka, ani Kosiorowskiego. Przedłuży kontrakty z kilkoma piłkarzami, z którymi nie powinien przedłużać. Kosiorowski znajdzie kilku piłkarzy piątego-ósmego wyboru. Pawlak tego nie poskłada do kupy. W przyszłym sezonie będziemy jak GKS Tychy w obecnym sezonie. Ambicje na ekstraklasę, piłkarze na środek tabeli – spadek. I zawalczymy, jak to w kultowym powiedzonku śp. Franciszka Smudy „o spadek”. Jak za Smalca. I może się nawet utrzymamy. Albo nie.

  30. No więc tak :
    Wygrywamy z Odrą i …..
    albo Łeczna remisuje z ŁKS
    albo Znicx u siebie wygrywa z Ruchem.
    Jakie zaklady ?
    Ja daje 10% na Łęczną i 15 % na Znicz.
    Nie lubie Znicza ale oni naprawdę nieźle grali z najlepszymi a wtopy zaliczali ze sredniakami.

    1. Tak, zgadzam się. Raczej bardziej na Zniczu doszukiwałbym się sensacji. Wierzę w Radka Majewskiego. Górnik gra piach a z ŁKS to nawet trener Śląska mówił że by wziął remis w ciemno. Ale czemu nie. Górnicy do boju. GRAMY DO KOŃCA!!!

  31. Nie przesadzajmy z poloniocentryzmem.
    Nie wierzę, że Pruszków położy się przed Ruchem po to, żeby nam zaszkodzić. Zakładam, że będą chcieli „godnie” pożegnać się z 1 ligą, a szanse Polonii na baraże to ich ostatnie zmartwienie obecnie. Dlatego może być różnie.
    Tak samo ŁKS może się potknąć. Nie postawiłbym żadnych pieniędzy na remis lub wygraną gości, ale kto wie?

    Największy problem w tym, że jeszcze my musimy wygrać w Opolu. A jaki koń jest, tzn. forma drużyny, każdy widzi.

  32. ŁKS się zastanawia czy w przypadku spadku Widzewa nie grać derbów w 1 lidze… (śmiech).
    Akurat znam trochę Znicz (mój szef im kibicuje bo jest stamtąd). Naprawdę Znicz grał niezłą piłkę ale popełniali jeszcze większe błędy w obronie niż my. Popatrzcie jak Znicz grał w Wisłą i Śląskiem w tym roku. Czyli trzymamy kciuki za Znicz (do czego to doszło…) .

  33. Znicz dużo lepszy od Chrobrego? Ty tak poważnie, czy jaja sobie robisz?
    Chrobry ma trenera, który potrafi ustawić słabszych zawodników tak, żeby wygrywali (trochę taki Tułacz, chociaż Tułaczowi, to w tym zakresie nikt nie jest w stanie podskoczyć). Tak sobie myślę, że do nas, którzy bazujemy na spadach, które nie mają wyjścia, więc grają u nas (bo finansowo, z uwagi na bazę treningową, kibicowsko (nie miejcie do mnie żalu za tę ocenę, ale tak jest) nie przychodzą atrakcyjni, bo nie jesteśmy atrakcyjni dla piłkarzy.
    Znicz, gdyby nie miał Radka Majewskiego, to by się spieprzył do II ligi już w ubiegłym sezonie. To jest szrot z gwiazdą. Tym razem gwiazda nie dała rady…
    Dajmy sobie spokój z dywagacjami na tematy irracjonalne. ŁKS musiałby nie chcieć wejść do ekstraklasy, żeby nie wygrać ze zdołowanym Górnikiem Łęczna. Ruch musiałby okazać najwyższy stopień sfrajerzenia, żeby nie wygrać ze Zniczem. No i jeszcze jedno: my musimy wygrać w Opolu. Kim mamy wygrywać skoro Zjawka, jedyny profesjonalista w tym zespole, mówi w wywiadzie, że nie chce nic mówić, a ewentualnie się wypowie po meczu w Opolu.
    Zebraliśmy bandę, która albo jest nieprzygotowana fizycznie (trener przygotowania fizycznego – won!), albo im sie nie chce – bo koniec kontraktu, koniec wypożyczenia, bo trener mnie nie lubi, bo tego, ten…
    I po co nam te baraże?

    1. Chodziło mi w tym konkretnym meczu a przynajmniej w pierwszej połowie. Oglądałeś ten mecz? Ogólnie tabela mówi sama za siebie kto jest lepszy 🙂

  34. Mountas ma wiele racji w tym co pisze. Musimy mieć trochę pokory ale błędy trzeba wytknąć. Po rundzie zimowej byliśmy w niezłej sytuacji a teraz …. każdy widzi. Niepokoją mnie słowa Zjawińskiego. BARDZO.

Dodaj komentarz