Zjawiński w PS: Wierzę w to, że drużyna może wywalczyć awans, a wtedy niczego nie wykluczam

We wczorajszym wydaniu „Przeglądu Sportowego” opublikowano wywiad z napastnikiem warszawskiej Polonii Łukaszem Zjawińskim. Oprócz komentarza do aktualnej formy drużyny i jej sytuacji w tabeli na finiszu sezonu snajper „Czarnych Koszul” kolejny raz zmierzył się z tematem swojej przyszłości przy K6… Szczegóły  w rozwinięciu newsa.Zjawiński

Na początku rozmowy z  Cezarym Kolasą „Zjawka” odniósł się do załamania formy drużyny, jakie nastąpiło tuż po wygranym meczu z Wieczystą Kraków na początku marca…

– (…) Po pierwszych meczach na wiosnę Polonia wyrastała na faworyta do awansu. My także zdawaliśmy sobie z tego sprawię, bo świetnie graliśmy w piłkę i bardzo dobrze punktowaliśmy. I coś się teraz zacięło, a nie jest to odpowiedni moment, by się zacinać. Mam nadzieję, że najbliższe sześć kolejek będzie w naszym wykonaniu dużo lepsze. W poprzedniej rundzie był okres, gdy nie wyglądaliśmy należycie jako zespół: pod względem gry oraz dobywanych punktów. Potrafiliśmy jednak to przetrwać, wygrać pięć meczów z rzędu. Jest nad czym pracować, ale wyjdziemy z tego kryzysu, bo mamy bardzo dobrą kadrę. Wierzę w to mocno. (…) Wiem, że rok temu w analogicznym momencie mieliśmy więcej punktów niż obecnie, ale jest tak jest. Tamten sezon różnił się od tego – nie tylko pod względem punktowym, ale też personalnym, sposobu gry. Każdy sezon wygląda inaczej. Presja delikatna jest, bo chcemy poprawić wynik. Wiemy, że o bezpośredni awans będzie bardzo trudno, chociaż wszystko jest możliwe. Na pewno gra w barażach to cały czas nasz cel i tak do tego podchodzimy.

Na pytanie prowadzącego o to, co Polonia dała Łukaszowi – 24-latek przyznał wprost, że przede wszystkim chodziło o szansę na regularną grę i większą ilość minut — na które nie mógłby liczyć w Lechii Gdańsk po wywalczonym z nią na finał sezonu 2023/24 awansie do Ekstraklasy, podkreślając jednocześnie, iż mógł w tym zakresie liczyć na zaufanie trenera Mariusza Pawlaka

– (…) Będąc na wypożyczeniu w Sandecji Nowy Sącz, grałem dużo i strzelałem gole. Kiedy gram więcej, potrafię się obronić. Przy Konwiktorskiej potrzebowałem trochę czasu, bo zmieniałem klub, poznawałem drużynę, ale trener Mariusz Pawlak bardzo mi zaufał. Wszedłem do pierwszego składu w nie do końca oczywistym momencie. Dostałem tę szansę. Trzeba być  życiu gotowym na wszystko. Bardzo wiele zawdzięczam także sobie, że byłem na to gotowy. Nie jest sztuką otrzymać szansę, tylko ją wykorzystać. Cały czas pracowałem na ten moment, w którym obecnie jestem. To kolejny sezon, w którym potwierdzam, że potrafię strzelać bramki. Liczę na to, że tak to już będzie do końca.

– Trener Pawlak i właściciel Gregoire Nitot dają do zrozumienia, że jeśli Polonia nie awansuje, to trudno będzie pana zatrzymać. Jednocześnie jest pan chwalony za to, że nie odpuszcza. Że mimo braku przedłużenia umowy nie idzie pan na łatwiznę. Klub pana nie blokuje. – Moja umowa wygasa z końcem czerwca. Jestem  wdzięczny Polonii w tym trenerowi, właścicielowi, dyrektorowi sportowemu, że podchodzą wyrozumiale do mojej sytuacji. Ja sam podszedłem do tego jak profesjonalista. Bo tak trzeba. Zawsze, niezależnie od tego, gdzie występowałem, dawałem z siebie wszystko. Czasami może czegoś zabraknąć, ale profesjonalizmu nigdy. Usłyszałem, że nie jestem na sprzedaż, że będę musiał wypełnić swój kontrakt. W ogóle się z tym nie kłóciłem. Wręcz przeciwnie. Przy braku awansu Polonii do Ekstraklasy nie byłoby w ogóle takiej szansy, żebym został. Jestem młodym chłopakiem, mam swoje marzenia i chcę się rozwijać. Wierzę w to, że drużyna może powalczyć o awans, a wtedy niczego nie wykluczam. Nie zamykam tematu, nie rzucam słów na wiatr. Do samego końca będę profesjonalistą. Wszyscy kibice widzę, że nie ma z mojej strony żadnych niepokojących zachowań podczas spotkań. Nic się tutaj nie zmieni. Taki już jestem. Niektóre kluby blokują piłkarzy. Zawodnicy czasami wymuszają transfery. Ja takim piłkarzem nie jestem. Do ostatniego dnia mojego kontraktu będę dawał z siebie absolutnie wszystko – zakończył wicelider klasyfikacji strzelców Betclic I ligi.

Źródło: własne / Przegląd Sportowy

Author: Tomas86

Nie lubię lania wody. Moja maksyma to: "krótko, zwięźle i na temat" :-)

Dodaj komentarz