Polonijny rollercoaster

To jest naprawdę dziwny sezon. Sezon, w którym byliśmy wiceliderem tabeli, mieliśmy passę 10. spotkań bez porażki i passę pięciu zwycięstw z rzędu.

Jesteśmy jedynym zespołem, który wywiózł komplet punktów z Reymonta. Zdobyliśmy również Stadion Śląski, a po wyjazdowej wygranej z Wieczystą Kraków niektórzy pisali wręcz, że Mariusz Pawlak stworzył potwora. Jednocześnie w tym sezonie potrafiliśmy w jednym meczu stracić, aż 6. goli, a taki wyczyn po raz ostatni zdarzył nam się prawie 20 lat temu. Jesienią mieliśmy również serię 6. meczów bez zwycięstwa, a z Pucharu Polski wyeliminowała nas IV-ligowy Gryf Słupsk. Natomiast w ostatnich pięciu spotkaniach zgarnęliśmy raptem jeden punktu.

Przemysław Szur

Jeżeli weźmiemy pod uwagę 5. ostatnich spotkań to w ligowej tabeli zajmujemy, zaszczytne, ostatnie miejsce. W tym okresie wraz z Pogonią straciliśmy również najwięcej bramek.

Jeszcze po 23. kolejce Betclic I ligi, po której Polonia zajmowała 2. miejsce w tabeli, szanse na bezpośredni awans do Ekstraklasy wynosiły 47,6%, a na zajęcie miejsce w czołowej szóstce, aż 84,9%.

Niestety na 6. kolejek przed końcem sezonu 2025/2026 Betclic I ligi procentowe szanse „Czarnych Koszul” na awans w porównaniu do 23. kolejki spadły o 39,7% i na tę chwilę wynoszą raptem 7,9%. Natomiast zapewnienie miejsca w strefie barażowej wynosi już tylko 30,3%.

Oczywiście jutro o 20:30 usiądziemy przed tv z wiarą i nadzieją, że nasza ukochana Polonia jednak się obudzi i zdobędzie stolicę Podkarpacia, tym samym pobudzając nasze marzenia o powrocie do Ekstraklasy po 13-letniej przerwie.

Author: Robe6

Dodaj komentarz