Niestety kryzys Polonii trwa dalej. Dzisiaj „Czarne Koszule” kompletnie rozczarowały na K6. Co prawda do przerwy było tylko 0:1 i na początku drugiej połowy rywale zostali zepchnięci do głębokiej defensywy, ale potem gra Polonii posypała się i nasz zespół ostatecznie przegrał 0:4.
Pierwszy celny strzał oddała Polonia. W 6 minucie udało się naszemu zespołowi przejąć piłkę blisko pola karnego, ale niestety strzał Nikity Vasina z okolic linii pola karnego był zdecydowanie za lekki, aby zaskoczyć bramkarza. Po chwili znów zaatakowały „Czarne Koszule”. Tym razem strzał Vasina został przyblokowany. Polonia miała jeszcze rzut rożny, ale ten zakończył się niecelnym dośrodkowaniem. W 10 minucie pierwszy raz groźnie zrobiło się pod naszą bramką. Po niecelnym podaniu Dave’a Gnaase Śląsk ruszył z bardzo groźną kontrą, ale strzał z bliska po nogach obrońcy na raty złapał Mateusz Kuchta. W 12 minucie sił z dystansu spróbował Patryk Janasik, ale uderzył bardzo niecelnie. Niestety niespodziewanie w 17 minucie Śląsk wyszedł na prowadzenie. Bardzo łatwo na lewej stronie ograny został Gnaase, płaskie dogranie dotarło do jednego z graczy Śląska, który z bliska nie miał problemu z pokonaniem Kuchty. Polonia od razu ruszyła do odrabiania strat, ale całkiem niezła akcja zakończyła się tylko rzut rożnym. Pierwszy z nich został dość słabo wykonany, jednak miał Simon Skrabb okazję na poprawkę. Drugie dośrodkowanie z rożnego było znacznie lepsze i dotarło do osamotnionego Jakuba Budnickiego, ten jednak z trudnej pozycji uderzył głową niecelnie. Po chwili znów zaatakował Śląsk. Piłkę uderzoną z dystansu bez problemu złapał Kuchta. W 21 minucie Polonia znów wykonywała rzut rożny, tym razem górą byli obrońcy gości. Kolejne minuty były dość spokojne, ale w 30 minucie niebezpiecznie Śląsk przedarł się w nasze pole karne. Udało się na szczęście zablokować dośrodkowanie, ale mieli rywale jeszcze rzut rożny. Dośrodkowanie bez problemu wybili nasi zawodnicy. Po chwili było znacznie groźniej po stracie Polonii na własnej połowie, ale złapał mocny strzał sprzed pola karnego Kuchta. Zarysowała się jednak wyraźna przewagi gości. W 32 minucie Śląsk wywalczył rzut wolny na połowie „Czarnych Koszul”. Mocne dośrodkowanie zostało wybite na rzut rożny. Przy dośrodkowaniu ponownie górą byli gracze Polonii. W 37 minucie po dalekim podaniu Gnaase rywal wybił na rzut rożny. Jedyne co z niego wyniknęła to kontra Śląska, która zakończyła się za mocnym podaniem. To był jednak okres lepszej gry Polonii i w 39 minucie znów „Czarne Koszule” wykonywały rzut rożny. Niestety ten element nie funkcjonował najlepiej, tym razem dwa razy udało się co prawda graczom Polonii trafić głową w piłkę, ale ostatecznie nie było nawet celnego strzału. W 43 minucie obejrzeliśmy najlepszą akcję Polonii. Na lewej stronie sporo miejsca miał Dani Vega i celnie dograł do Skrabba. Jego strzał niestety został zablokowany. Był jeszcze rzut rożny, jednak standardowo nic z niego nie wyniknęło. W 44 minucie Śląsk mógł podwyższyć prowadzenie po prostej stracie Diogo Brasido. Na szczęście strzał z ostrego kąta trafił tylko w boczną siatkę. Do przerwy goście prowadzili 1:0.
Druga połowa rozpoczęła się od szybko wywalczonego rzutu wolnego przez Śląsk Wrocław. Mocne dośrodkowanie w pole karne Polonii zostało bez większych problemów wybite. Po chwili jednak znów rywale wykonywali rzut wolny na połowie „Czarnych Koszul”. Tym razem podanie było zdecydowanie za mocne. Złapał Kuchta i rozpoczął kontrę. Mocne dośrodkowanie wybił bramkarz, próbował dobijać Skrabb, ale został zablokowany. Chwilę później był rzut rożny. Tym razem wykonany całkiem dobrze, ale na linii strzału znalazł się obrońca rywali. Napór Polonii był coraz większy. W 51 minucie w polu karnym Śląsku piłkę dostał Janasik i uderzył sytuacyjnie, niestety piłka zatrzymała się na słupku. Po kilku chwilach „Czarne Koszule” ponownie gościły w polu karnym Śląska. Świetnie Łukasz Zjawiński podał do Vegi, ale ten za mocno dośrodkował do Skrabba. Próbował jeszcze uderzać Zjawiński, został jednak zablokowany i złapał golkiper. W 58 minucie Polonia wywalczyła kolejny rzut rożny. Udało się oddać strzał, niestety nad bramką. W 63 minucie groźnie zrobiło się pod bramką Polonii po dobrej kontrze, zapoczątkowanej niecelnym podaniem Vegi. Strzał z ostrego kąta na szczęście obronił Kuchta. Miał jeszcze Śląsk rzut rożny, piłka po nim wybita została na kolejny korner. Ten drugi rzut rożny niestety przyniósł drugiego gola gościom. Piłka została zgrana na dalszy słupek, gdzie zupełnie niepilnowany rywal wbił z bliska piłkę do bramki. Polonia nie zdołała jeszcze się otrząsnąć po drugiej bramce, a było już o:3. Piłkę w środku pola stracił przed chwilą wprowadzony Marek Mróz. Śląsk szybko znalazł się w sytuacji sam na sam i jej nie zmarnował. Po trzecim golu tempo meczu zdecydowanie siadło. Śląsk spokojnie rozgrywał, a Polonia wyglądała na kompletnie rozbitą. W 77 minucie Śląsk wywalczył rzut wolny dość blisko bramki Polonii. Na szczęście został on słabo wykonany. Jednak w 79 minucie było już 0:4. Po długim podaniu rywal wyszedł sam na sam z Kuchtą i nie pomylił się. Śląsk dalej atakował i w 84 minucie wywalczyła rzut rożny. W 86 minucie wreszcie przypomniała sobie Polonia, ale strzał z ostrego kąta Zjawińskiego zatrzymał się na ciele obrońcy. Po kilku chwilach znów zaatakowały „Czarne Koszule”. Tym razem Zjawiński wywalczył rzut rożny. Wszystko zakończyło się faulem naszego gracza. Polonia przegrała 0:4.
10.04.2026 r., Warszawa
Polonia Warszawa – Śląsk Wrocław 0:4 (0:1)
Polonia: Mateusz Kuchta – Diogo Brasido (90. Erjon Hoxhallari), Hajdin Salihu, Jakub Budnicki, Patryk Janasik – Dave Gnaase Ż – Dani Vega (79. İlkay Durmuş), Nikita Vasin (67. Marek Mróz Ż), Simon Skrabb (79. Aleksander Buksa), Robert Dadok (67. Antoni Klukowski) – Łukasz Zjawiński.


34 kolejka
33 kolejka


Brawo tak trzymać. Dziękuję za wizyty na stadionie w tym sezonie … Dno i muł
Huk z wynikami. Jesteśmy utrzymani! (chyba)
Dyrektor sportowi, trener, pikarze… Wy… wiecie co.
Od lata nowy sezon, nowe nadzieje. O ile pan Nitot wytrzyma lawinę upokorzeń w konfrontacji z rosnącymi potrzebami dorastających dzieci.
Witam jak pisałem ostatnio przegraliśmy i co??? I może teraz Motor zacznie szukać szkoleniowca który ogarnie te nasze baleriny. Niech Pawlak dokończy ten sezon – może nie spadniemy. Od nowego sezonu nowy trener i nowe wyzwania. Panie Pawlak dziękujemy i powodzenia!
chuj, dupa, kamieni kupa.
Woj79 miało być Nitot
Katastrofa i Wstyd. Przy Pawlaku wszyscy zawodnicy cofają się w rozwoju. Brak pressingu na przeciwniku, niecelne podania, brak precyzji w rozgrywaniu ostatniego podania i bardzo powolna gra. Trener główny hamulcowy drużyny.
Piłkarze grają tak jak trenują. Konieczne są korepetycje dla całego zespołu. Może trener Wesołowski zgodzi się.
Droga koleżanko po szalu – niestety, grają gorzej niż ktokolwiek by sobie wyobrażał. Mecz z krasnalami to popisowy pokaz braku ambicji i sportowej degrengolady. Nie uwierzę w to, że trener im to nakazał. Ale mniejsza o to. Wszyscy od Kosiorowskiego po rezerwowych mieli swój czas i swoje zarobili kosztem sponsora. Czas na kompleksową zmianę, od dyrektora sportowego po wykonawców. Bez tego nie ruszymy z miejsca i za rok znów będziemy „bohatersko” walczyć o baraże – po to by znów dostać w czambuł.
Nie awansujemy. Nie zagramy nawet w barażach. Czas się z tym pogodzić.
Pan Pawlak, o czym pisałem, nie umie prowadzić drużyny, nie potrafi zarządzać jakościowo meczami, Ciągle skupiał się na „rywalizacji” w drużynie, o tym było na każdej „Konferencji z Telefonem”, ale zgranej drużyny nie ustawił. Dużo było o wypracowanych schematach, a tymczasem (niektórzy) zawodnicy wyglądali, jakby nie wiedzieli co teraz z piłką zrobić. Panu Pawlakowi należy się nasza wdzięczność za to, co dla Polonii zrobił oraz pilne pożegnanie. Wydłużona umowa nie w tej sprawie nic do rzeczy, każdą umowę można rozwiązać.
Do Apolonii Wesołowski niech wprowadzi rezerwy do IV ligi . Zmiana trenera tak ale po sezonie. Jeśli po tej kolejce okaże się że mamy utrzymanie niech grają rezerwowi – gorzej nie bedzie
Duma stolicy?…
dzisiaj się dowiedziałem że celem p.Pawlaka są baraże, a nie awans.
szkoda że tak późno powiedział bo oszczędziłbym nerwy i kasę.
dzisiaj dno … dna. To już gang Pawlaka który przebił gang Olsena, nic im nie wychodziło
wszyscy byli beznadziejni (poza Zjawińskim, który wiele nie pokazał ale biegał i Kuchta który jeszcze coś obronił), nawet Gnase.
A trener dokonał zmian, po których padł kolejny gol dla Śląska, to świadczy o poziomie
będą same 1 w rankingu
już bez złudzeń … widać że piłkarze boją się awasu, ale i tak nie mam wątpliwości, że ich też nie
będzie . Może zostanie kuchta, gnase i brudnicki, reszta rezerwy ze szczególnym naciskiem na Skraba, Mroza i Janasika
nawet sędzia,który widział faule tylko Polonistów, wiele nie przeszkadzał.
Bardzo lubię Mariusza Pawlaka. Na zawsze będzie mi się kojarzył z mistrzowską drużyną Polonii jako piłkarz. Bezkompromisowy, zaangażowany, z jakością piłkarską.
Niestety, jako trener nie dojeżdża. Nie ten poziom rozgrywkowy. Ten sam skład, te same zmiany mniej więcej w tej samej minucie meczu. Brak wniosków wyciąganych w trakcie meczu.
Obecnie odnoszę wrażenie, że trener nie czai bazy. Piłkarze nie czają bazy, bo im trener tej bazy nie określił.
Był czas w trakcie przerwy świątecznej, aby coś zmienić. Nie zostało zmienione absolutnie nic – tak jak przestaliśmy grać w piłkę nożną po meczu z Wieczystą, tak nie gramy w piłkę nożną po przerwie świątecznej, a odnoszę wrażenie, że jest jeszcze gorzej.
Myślę sobie, że trener nie potrafi wymyślić czegokolwiek, zaś piłkarze przestali ufać trenerowi. Bo trudno ufać komuś, kto nie potrafi wymyślić czegokolwiek nowego. Zaczyna mi to wszystko przypominać schyłkowego Smalca.
Mamy obecnie niewielkie szanse na spadek. O awansie możemy zapomnieć. To idealny czas, aby trener Pawlak podał się do dymisji, albo Gregułar zwolnił trenera. Mógłby wówczas przyjść nowy trener, zrobić przegląd kadr przed nowym sezonem, wypróbować pojedynczo (nie wszystkich na raz) wyróżniających się piłkarzy od Wesołowskiego – może który wypali, jak niegdyś Koton.
Utrzymywanie obecnego stanu rzeczy jest szkodliwe dla wszystkich. Dla trenera, który już tu nic dobrego nie wyczaruje, a jedynie wpisze w swoje CV sromotną porażkę, dla właściciela, który znów wtapia kasę bez sensu, trzymając trenera na siłę, nieczem swego czasu trenera Wojtka (eee…. kogo i gdzie teraz trenuje trener Wojtek?).
Nowy trener, podkład pod przyszły sezon, wyrwanie chwastów, dosianie kilku nowych roślinek i lecimy od nowa.
Albo cierpimy do końca z trenerem Pawlakiem. Sie boję, że to się może skończyć nawet czymś nieprawdopodobnym – czyli spadkiem.
Żeby być kibicem Polonii, to trzeba mieć zdrowie. Czarne Koszule, czarne myśli, czarna dupa…
No i nie wszedł kupon….. Obstawiłem 0-2 a tu jest 0-4…… A swoją drogą czy piłkarze zapomnieli jak się gra w piłkę ? Wyglądali na boisku jak zbieranina kopaczy która pierwszy raz spotkała się i próbuje coś zagrać. Vega, Brasido, Skrabb Dadok nawet Gnasse grali jak dzieci we mgle. Aż żal było na to patrzeć. Trener Pawlak, zawodnicza legenda Polonii zawodzi albo jest na rzeczy coś o czym my kibice nie wiemy.. Może trener Pawlak potrzebuje parę dni urlopu ? Jego obowiązki niech przejmie trener Lech pod wodzą którego po wywaleniu Smalca drużyna nie przegrała żadnego meczu ? Utrzymanie jest ale co dalej ? Czy Greg to dalej będzie pchał ten wózek ? Stadion jeszcze daje radę ale ewidentnie wychodzi brak bazy treningowej, Czyżby znowu od piątej ligi za te czterdzieści lat …..
Sezon można uznać za zakończony.
Czy odsunięcie od drużyny obu panów Kosiorowskiego i Pawlaka coś da ?
Na pewno już w niczym nie zaszkodzi.
Czas na nową siłę.
Prezesie – daj szansę trenerowi Wesołowskiemu.
Olo, nie wiem, czy Wesłowski ma uprawnienia UEFA-PRO, ale jeśli ma, to i ja mu był dał szansę.
A po co mu uprawnienia ?
Gorzej już nie będzie.
Brak Poczobuta – dziś widać, jaką dywersję odpalono. Że też się na Nitot zgodził …
Piłkarze cofają się w tym co grali w zeszłym sezonie.
Piłkarze , których sprowadził Kosiorowski wcale są ( a przynajmniej nie byli)tacy źli , ale za plagę kontuzji odpowiada już sztab szkoleniowy i nie kupuję baki o braku bazy treningowej i grze na sztucznej murawie .Polonia Bytom też gra na sztucznej murawie i nie słyszałem żeby był tam taki szpital.
W poniedziałek napiszę jak mi emocje opadną. Byleby Greg nie podejmował gwaltownych ruchów. Jako kibice jesteśmy wyrozumiali. Z trybun powinien polecieć mocniejszy przekaz. Niwiele oczekiwałem a dostalem jeszcze gorszy obraz. Dobranoc.
Ktoś tu o jakichś barażach kiedyś pisał?
taa, ale to był 1 kwietnia 😉
śmiech przez łzy
Nie wiem czy czepiałbym się Kosirowskiego aż tak.
bo jak wszystko gra to jest git i każdy pozyskany piłkarz nagle coś daje drużynie, a jak piłkarz staje w miejscu z miejsca to h**wy transfer.
Pawlak robi (a raczej nie robi), co może, żeby wypaść z łask. Sinusoida tego sezonu jest przerażąca.
Na Zjawiskim, który jest wszędzie, i Gnaase, którzy dwoili się i troili na całym boisku przez 90 minut przy czym byli mocno atakowani przez rywala nie da sie oprzeć sukcesu (tu brakuje jeszcze kilku piłkarzy do tego tanga).
Znikł Dadok, Vega ma więcej strat i niecelnych podań niż dobrego wykończenia, defensywa robi rywalom prezenty w każdej części meczu.
irytują coraz abrdziej zagrnaia na pamięć(do nikogo) i te anemiczen podania, które łyka rywal.
Jak to się dzieje, że przy konstruowaniu własnej akcji nagle z ofensywy przechodzimy do defensywy z rywalem na plecach?!
I OCB z tym wznawianiem gry od bramki przez obrońców to Kuchta już na te 5-10 metrów piłki nie może precyzyjnie podać, nie mówiąc o kopnięciu jej na połowę rywala x razy w meczu. No i to budowanie akcji cofajac piłke ze środka pola do bramkarza co miałoby uspokoić grę ( ale rywal robi pressing i … kończy się wiadomo jak)
co się stało z drużyną, która w takiej samej konfiguracji kręciła Ruchem i Wieczystą ?!
skad nagle wh**j niecelnych podań (gorzej, że przeważnie do rywala na ładną kontrę) masa przegranych przebitek, nawet z autu coraz częściej piłka trafia do przeciwnika.
nikt mi nie powie ze to taka taktyka że oni na boisku nie mogą adapotwać sie do sytuacji, nie widzą jak rywal się ustawia i gdzie są wolni koledzy, taktyka jedno, ale przerzucenie piłki na drugą strone boiska to chyba w ich gestii.
szkoda szczępić ryja
Tak samo uważam , że obecny stan rzeczy nie jest kwestią transferów tylko wynika z błędów sztabu trenerskiego. Permanentne kontuzje ,które przetrzebiły zespół nie wzięły się z nieba.
Brak umiejętności zarządzania meczem bije po oczach. Wydaje się też , że kilku zawodnikom nie zależy na jakimkolwiek awansie.
Po wygranej z Wieczystą wybrano Polonię drużyną miesiąca i po tej wygranej: jeden remis i 4 porażki. Bilans bramkowy: 2:9!
Bilans bramkowy to 4:11
To ja trochę inaczej bo jeszcze mnie trzyma i nie chce mi się pisać o tej kompromitacji. No niestety mamy 3 problemy:
– Trener Pawlak, niby coś wie, niby coś umie, niby coś tam ustali plan na mecz, a potem się mecz zaczyna nie idzie i trener kompletnie nie wie co z tym zrobić. Czasami trener jest do d*py ale chociaż mentalnie wyciąga piłkarzy a tutaj też z tym słabo, w ogóle ktoś od mentalu by się przydał w sztabie tak na marginesie.
– Dyrektor Kosiorowski, sory ale ktoś te transfery klepnął, ktoś ten szrot sprowadził do klubu, i ktoś odpowiada za wyniki i tą całą kompromitację, o sprawie Poczobuta nie wspominając.
– Przygotowanie fizyczne drużyny, ktoś tu odwala totalną fuszere, drużyna wygląda na zajechaną, do tego plaga kontuzji i nie wmówicie mi że to kwestia zimy, boiska itp.
Raczej nie liczę że prezes będzie tak wyrywny (albo chociaż w połowie) jak w stosunku do kibiców, więc raczej trzeba będzie dalej znosić tą kompromitację co najmniej do końca sezonu a i pewnie dłużej.
Jakieś fatum chyba ciąży na tej drużynie … Ona nie jest w stanie przebić pewnego progu. JW też miał super drużynę – niby znane nazwiska, a sukcesów brak … Nic tu się nie zmienia. Kibiców prawie nie ma. Mecz na szczycie warszawskiej drużyny (2 mln mieszkańców), a na trybunach niespełna 3 000 … Z czym do ekstraklasy? Przykro na to patrzeć, ale są drużyny z dużo większym potencjałem kibicowskim, a nie są w stanie zakwalifikować się do elity. Nie mam pojęcia, dlaczego Brasido tak obniżył loty po kontuzji; dlaczego Vega jest wolniejszy od żółwia i jeszcze do tego gra jako skrzydłowy; dlaczego Durmus siedzi na ławce z takim potencjałem, a jak gra, to wypada blado; dlaczego trener zdejmuje w każdym meczu Zjawińskiego (ze Śląskiem akurat tego nie zrobił), mimo że ten biega za trzech; dlaczego zawodnicy zamiast biegać, to spacerują i są nagminnie wyprzedzani; dlaczego obrona popełnia takie szkolne błędy; dlaczego dlaczego dlaczego … Akurat do dyrektora sportowego za ściąganie zawodników pretensji nie mam. Rozstania to już inna kwestia – Poczobut i Lemanowicz to wielkie błędy. Sen o awansie już chyba się skończył. Jak z taką kadrą drużyna nie awansowała, to już nie awansuje. Trener i piłkarze są solidarnie odpowiedzialni za wynika, ale co z tego. Amen.
Sratum nie fatum, Najpierw to trzeba stworzyć profesjonalnie zarządzany klub, z budżetem z celami, strategią, odpowiedzialnością itp. A nie myśleć że klub zarządzany jakby był mentalnie w latach 90 albo 4 lidze osiągnie nie wiadomo co, pieniądze nie grają. Za JW to była wielka spalarnia pieniędzy po której nic nie zostało. I jako mocno krytyczny do obecnego prezesa uważam że więcej tak naprawdę mówi niż robi.
Ja też nie liczę na zmianę trenera. Wyboru Pawlaka sam prezes dokonał, choć miał innych lepszych szkoleniowców, choćby Stokowca, który pokazuje swoją klasę z Pogonią G.M. Byłam za jego kandydaturą, choć większość tu piszących piało wówczas z zachwytu nad wyborem Pawlaka. Co się posieje, to się zbiera. Wyboru dokonał oczywiście właściciel i to świadczy o jego braku wiedzy i doświadczenia w zarządzaniu klubem piłkarskim. Trudno przyznać się p. Nitot do własnych błędów. Innym prezesom to nie przeszkadza. Nie wiem czyj to pomysł z czteroletnimi kontraktami dla niesprawdzonych na szczeblu centralnym szkoleniowców. Ze strony p. Nitot nie słyszymy ostrych reakcji.
Powiedzmy to wprost, Pawlak jest trenerem nie ze względu na dokonania tylko dlatego bo prezesowi się fajnie z nim rozmawiało/spędzało czas …. prezes chyba lubi jak ktoś mu w d włazi
przeczytałem sobie nagłówki testów o wczorajszym meczu i zauważyłem, że p.Pawlak coś mówił po meczu, ale nie podano, że podał się do dymisji. Honor już nie występuje.
a jeszcze jedna refleksja, że ci nowi którzy przyszli zarazili starych wirusem niemocy i beznadziei
może trzeba szczepić
Czy my kiedyś doczekamy się do ku… nędzy prawdziwej drużyny z krwi i kości , fighterów którzy będą grać do upadłego i walczyć , nadrabiać braki walecznością. Kiedy mu się doczekamy stadionu z prawdziwego zdarzenia i infrastruktury ? Jakiś czas temu byliśmy w fotelu wicelidera , jakiś czas temu rysował się piękny stadion , jakiś czas temu wydawało mi się że Pawlak coś zmieni , chociaż trener z niego jak z Koziej dupy Wór na mąkę ale myślałem że ma to polonijne DNA ale się pomyliłem. W tym roku jeżeli będą baraże to będzie coś… bo tak randomowo to grają przeciętniaczki… eh szkoda tego wszystkiego…
To sie zdarza raz na kilkanaście lat – tak było w sezonie mistrzowskim i za Króla trochę też.
To będzie długa wypowiedź.
Kolejna porażka może mieć znacznie poważniejsze długofalowe znaczenie. I to większe niż myślimy. Nitot jest z Polonią od 5 lat. 2 sezony w 3ciej lidze, 1 w 2giej lidze , 3 w 1szej lidze. Powiedzmy, że zawsze robiliśmy krok do przodu . Awanse, pierwszy sezon w pierwszej lidze uratowany cudem (ukłon Stali Rzeszów). Drugi sezon – wyciągnięcie zespołu z odmętów przez trenera Pawlaka, całkiem udane transfery. Baraże przegrane – ale po walce. I teraz – okresy lepsze i gorsze ale na finiszu kompletna katastrofa – i zdaje się brak awansu do baraży. Policzyłem – gdybyśmy teraz zdobyli do końca 16 punktów (5 zwycięstw i jeden remis) być może zameldujemy się na 6 tym miejscu. Czy Wy to widzicie – w obecnej sytuacji 5 zwycięstw z rzędu ? Dla mnie science fiction. Czyli zostajemy na kolejny rok w pierwszej lidze. Połowa zespołu koniec kontraktów albo wypożyczeń. Zostajemy z Panami Kostorzem i Mrozem jako motorami napędowymi Polonii. Wyobrażacie sobie ich jak dają nam pierwszą szóstkę za rok ? Nawet nieważne kto spadnie z ekstraklasy. Nitot wydał 20 milionów i nic. Ktoś tu napisał, że Greg ma dorastające dzieci , które go mogą pochłonąć (to chyba normalne). Powiedzmy, że się nie wycofa. W sztabie ludzie, którzy jako ktoś zauważył ludzie mu przytakujący. Trener, który chciał być kumplem drużyny – a nie dyktatorem. Zostanie na kolejny rok ? Po co ? Już więcej nie osiągnie. Brak awansu to argument aby przeciągać budowę stadionu i mamić opinię społeczną kolejnymi terminami. To brak presji na Ratusz aby nam pomogli znaleźć miejsce na ośrodek treningowy i baze dla młodzieży. Nitot chciałby zarabiać na Polonii – może niech zacznie sprzedawać młodych graczy skoro do pierwszego zespołu nie wchodza. Trzeba zbudować zupełnie nowy zespół – pytanie czy Greg w końcu przestanie szukac wyłącznie graczy do wzięcia za darmo ? Którzy może i zapewnią dobry poziom – ale nie taki aby awansować , tylko dostawać kasę z kontraktu (może i największego ale chyba nie płacimy aż tak mało). Kibice – no widzę jak walą drzwiami i oknami do nas. Przychodzi lepsza passa , przychodzi więcej ludzi i …. dostają mecz jak w piątek. Świetna reklama Polonii. Nie mam pretensji do Pawlaka. Jest to niezły trener, ma swój styl prowadzenia zespołu i gry ale po prostu nie dał rady. Po co go dalej trzymać ? Musimy poszukać trenera z ekstraklasy, a może zagranicznego (skoro stawiamy na wielu zagranicznych graczy). Może trzeba przewietrzyć dział poszukiwania graczy. Osiągnęli swój sufit. My kibice też chyba nie wywieramy presji na piłkarzach i trenerze. Po takim mecz jak ze Sląskiem przydałoby się pokazanie, że widzimy co się dzieje, że piłkarze nie chcą awansować. Ze ostatnie mecze to kompletny zjazd formy i ambicji, fizyczności itd. Nie wiem co siedzi w głowie Nitot, co mu tłumaczy Pawlak, Kosiorowski czy ktoś inny. Wiadomo, ruchy nagłe i nieprzemyślane też nam teraz niewiele pomogą. Ale czekać już nie ma na co. Szkoda, że tak się stało. Ewidentnie coś sie skończyło i nie ma sensu tego ratować.
Greg niechętnie podejmuje zmiany trenera i koncepcji funkcjonowania. Może zapomnijmy o ekstraklasie, skupmy się budowaniu infrastruktury klubu. Bo przecież jesteśmy w tym aspekcie na poziomie 5 ligi a ambicje mamy mocarstwowe. Czas przewartościować to i owo.
„Nitot jest z Polonią od 5 lat. 2 sezony w 3ciej lidze, 1 w 2giej lidze , 3 w 1szej lidze. ”
to daje 6 lat nie 5 😉
jeszcze było pół sezonu covidowego anulowanego.
„zostajemy na kolejny rok w pierwszej lidze. Połowa zespołu koniec kontraktów albo wypożyczeń. Zostajemy z Panami Kostorzem i Mrozem jako motorami napędowymi Polonii. Wyobrażacie sobie ich jak dają nam pierwszą szóstkę za rok ? ”
Trudne do wyobrażenia ale nie niemożliwe. Obaj pokazywali w przeszłości dobrą formę, Niestety nie u nas.
Ale nie wykluczone, że jak by trafili na odpowiedniego trenera, który ich podbuduje i odpowiednio ustawi grę pod nich to i Mróz, Kostorz i Skrab mogli by być gwiazdami tej ligi.
Aczkolwiek na ten moment nie ma powodów do optymizmu, tak sobie teoretyzuję.
Jeśli chodzi o obronę to tylko Janasik i Olszewski mają dłuższe kontrakty niż do czerwca. Tu może być też spory problem.
Zdania nie zmienię – Mróz i Kostorz nie będą grali lepiej. Reszta tez już nie. Konieczna duża zmiana z zespole. A może jeden sezon przejściowy – na znalezienie odpowiednich zawodników, którzy mają większe ambicje niż 1sza liga ? Dla mnie sezon stracony w 98%. 2% nadziei do piątku.
Rzadko kiedy ktoś planuje sezon przejściowy, to się po prostu dzieje.
I z kilku powodów może się zadziać w przyszłym sezonie.
Już nie mogę doczekać się nowego sezonu. Jak zwykle najpierw będzie kolejna edycja programu „Walka o awans” (do pierwszych mocniejszych rywali). Potem tradycyjnie przełączymy się na show „Budujemy drużynę od nowa”.