Z Pogonią Grodzisk Mazowiecki także porażka

Niestety drugi raz z rzędu przegrała Polonia Warszawa. Dzisiaj lepsza okazała się Pogoń Grodzisk Mazowiecki, która wygrała u siebie 3:2. Polonia zagrała fatalnie pierwszą połowę i przegrywała 0:2. W drugiej części „Czarne Koszule” starały się gonić wynik, ale nie udało się wywalczyć nawet remisu.

Spotkanie zaczęło się od ataków rywali. W 2 minucie oddali celny strzał z dystansu, ale problemu ze złapaniem piłki nie miał Mateusz Kuchta. Znacznie groźniej było dwie minuty później, gdy jeden z przeciwników dobrze uderzył głową. Na szczęście świetnie zachował się Kuchta. Po chwili znów było niebezpiecznie po dalekim podaniu i niepewnym wyjściu Kuchty. Dwa razy nieczysto trafił w piłkę, ale w końcu wyjaśnił jeden z obrońców. W 5 minucie gospodarze wykonywali rzut z autu blisko naszego pola karnego. Po dalekim wrzucie piłka trafiła do rywala, stojącego przed polem karnym, ale udało się zablokować jego uderzenie. Był jeszcze rzut rożny, po nim też było nerwowo, ale wszystko skończyło się na pozycji spalonej rywala. Potem gra się trochę uspokoiła, ale nadal Polonia miała duże problemy, aby uzyskać kontrolę nad spotkaniem. W 17 minucie rywale znów mieli rzut z autu blisko naszego pola karnego. Sprytnie gospodarze rozegrali na krótko, jednak wszystko skończyło się niecelnym strzałem. W 19 minucie Polonia wywalczyła rzut wolny na połowie rywali. Niestety dośrodkowanie Simona Skrabba było słabe i bez problemu zostało wybite. W 22 minucie wreszcie „Czarne Koszule” rozegrały jakąś bardziej składną akcję, ale zakończyła się ona kompletnie nieudanym dośrodkowaniem Daniego Vegi. W 23 minucie gospodarze wywalczyli rzut wolny na naszej połowie. Dobre dośrodkowanie zdołał wybić Kuchta. Niestety po chwili było 1:0 dla Pogoni. Z kontrą ruszył  İlkay Durmuş, ale w końcu odskoczyła mu piłka. Obrońca wykopał ją tak szczęśliwie, że dotarła prosto do kolegi, który znalazł się w sytuacji sam na sam i nie dał szans Kuchcie. Polonia ruszyła od razu do odrabiania strat i w 27 minucie udało się wywalczyć rzut wolny blisko pola karnego Pogoni. Na bezpośredni strzał zdecydował się Skrabb. Uderzył bardzo dobrze, ale piłka zatrzymała się na słupku. W 33 minucie Polonia miała dobrą okazję na kontrę po stracie rywali na własnej połowie, ale fatalnie dośrodkował Vega. W 36 minucie było groźnie w naszym polu karnym po wrzutce z rzutu wolnego. Udało się jednak wybić na rzut rożny. Ten został rozegrany na krótko i zakończył się rzutem karnym – dośrodkowana piłka trafiła w rękę Skrabba. Rywal z 11 metrów nie pomylił się i Pogoń prowadziła od 40 minuty 2:0. Polonia chwilę po stracie gola wywalczyła rzut rożny. Ten zakończył się niecelnym uderzeniem. W 43 minucie „Czarne Koszule” miały okazję na kontrę po stracie rywali w środku pola. Niestety strzał Skrabba został przyblokowany. Polonia przycisnęła rywali i w 44 minucie wywalczyła rzut rożny. Niestety nic z niego nie wyniknęło. Groźniej było minutę później po dalekim wrzucie z autu Skrabba, ale w kluczowym momencie piłka podskoczyła przed Markiem Mrozem i ten skiksował. Chwilę później sędzia zakończył pierwszą połowę.

hosting

Druga połowa rozpoczęła się od uderzenia z dystansu Vegi, ale niestety strzelił niecelnie. Chwilę później było bardzo groźnie pod bramką Polonii. Po dalekim zagraniu i zgraniu głową rywal był w sytuacji sam na sam, ale strzał z ostrego kąta obronił Kuchta. Po rzucie rożnym jeden z przeciwników bardzo mocno strzelił z dystansu. Ponownie dobrze interweniował Kuchta. W 50 minucie zakotłowało się w polu karnym gospodarzy po rzucie wolnym. Udało się jednak rywalom wybić futbolówkę. Po chwili piłkę w polu karnym Pogoni opanował Jakub Budnicki i uderzył z woleja, złapał bez problemu bramkarz. Udało się Polonii zepchnąć Pogoń do obrony i w 52 minucie „Czarne Koszule” wykonywały rzut rożny. Przyniósł on gola Polonii. Po małym bilardzie w polu karnym z bliska piłkę do siatki wpakował Skrabb. Pogoń nie podłamała się stratą gola i już w 54 minucie wykonywała rzut rożny po odważnej akcji naszą lewą stroną. Było nerwowo, ale skończyło się faulem na Kuchcie. W 56 minucie blisko było remisu. Najpierw co prawda skiksował Łukasz Zjawiński, gdy próbował strzelwać z woleja, ale zdołał przejąć piłkę Skrabb i oddać do Zjawińskiego. Jego płaski strzał obronił niestety bramkarz, a z dobitką nie zdążył Skrabb. Po chwili lewą stroną urwał się Robert Dadok, dograł do Zjawińskiego, ale ten w trudnej sytuacji głową uderzył niecelnie. W 60 minucie znów zawiodła skuteczność Polonii. Sam na sam z bramkarzem po podaniu Zjawińskiego znalazł się Vega, ale trafił prosto w bramkarza. Po chwili znów było groźnie w polu karnym Pogoni, tym razem strzał Vegi został zablokowany. Niestety niewykorzystane okazje szybko się zemściły. W 67 minucie Pogoń rozegrała kapitalną akcję, wymieniając wiele podań i w końcu zakończyła się ona uderzeniem z bliska, bez szans był Kuchta.  Minutę później udało się Polonii wywalczyć rzut rożny. Zakończył się on bardzo niecelnym strzałem Skrabba. Polonia dalej atakowała i w 74 minucie wywalczyła kolejny rzut rożny. Znów stały fragment przyniósł gola. Tym razem z bliska piłkę do bramki wpakował Zjawiński, do którego piłka dotarła po uderzeniu Patryka Janasika. Polonia chciała doprowadzić do wyrównania i w 78 minucie wywalczyła rzut wolny na połowie rywala. Niestety zakończyło się faulem jednego z naszych graczy w polu karnym Pogoni. Mecz zrobił się nerwowy i minutę później to Pogoń wykonywała rzut wolny na naszej połowie. Mocne dośrodkowanie wypluł przed siebie Kuchta, ale na szczęście rywal fatalnie dobił, wysoko nad bramką. W 85 minucie znów sporo szczęścia miała Polonia. Po składnej akcji w dobrej sytuacji rywal uderzył tuż obok naszej bramki. W 89 minucie sprzed pola karnego uderzał Nikita Vasin, ale za lekko by zaskoczyć bramkarza. W 90 minucie Polonia wywalczyła rzut rożny. Wszystko zakończyło się bardzo nieudanym uderzeniem z dystansu Dadoka. Później nie działo się już nic ciekawego i Polonia przegrała.

14.03.2026 r., Pruszków
Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Polonia Warszawa 3:2 (2:0)
bramki: Simon Skrabb 53, Łukasz Zjawiński 74.

Polonia: Mateusz Kuchta – Diogo Brasido (78. Ernest Terpiłowski), Hajdin Salihu, Jakub Budnicki, Patryk Janasik – Oliwier Wojciechowski – Dani Vega, Simon Skrabb Ż (74. Kacper Kostorz), Marek Mróz (84. Nikita Vasin), İlkay Durmuş (46. Robert Dadok) – Łukasz Zjawiński.

Author: muchomor

13 thoughts on “Z Pogonią Grodzisk Mazowiecki także porażka

  1. Grali jak panienki. Patent na Polonię: grać agresywnie. Poloniści odpuszcza bo po co walczyć … z taką grą nie zasługujemy na awans a środek tabeli. Czy to już jest kryzys i dołek? Może jakiś wstrząs w drużynie jest potrzebny?

  2. Boisko nam nie pomoglo. Pilkarze nie wiedza ze zaczyna się mecz? Co to znaczy wejście w mecz? Skrab do wywalenia ! Mróz też. Kostorz porażka. Jezeli teraz nie awansujemy trener tez do zmiany. Mecz trwa 90 minut a nie 45. Szkoda gadać.

  3. Niecierpię tych meczów w Pruszkowie… pierwsza polowa dramatyczna jak z łks. W drugiej łapiemy kontakt, Vega marnuje ze 2 setki i dostajemy gonga na 3-1. Trzeba sie szybko odbudować na mecz z Miedzią, Pawlak pokazal na jesieni ze potrafi wiec poprosimy powtorkę.

    1. A jeszcze ta Pogoń to jest jakas groteska, poza wypożyczaniem zawodnikow okazuje sie ze kibiców też mają z Ł3, nie spier… do 3 ligi.

  4. Mlodzi ograli old boys tak to wygladalo bez bieganka nie ma granka.
    Szkoda ale tu nie widac tej iskierki I checi awansu
    Zeby byc na salonach trzeba zasowac a tu tego brakoje ..zaczynam sie obawiac ze ta druzyna woli 1 lige z mniejsza ale pewniejsza kasa niz salony I nie pewne miejsce szkoda bo widzialem zalazki druzyny w meczu z Wieczysta no ale to byl jeden mecz I grali Old Boys vs Old Boys a tu przyszlo biegac z walczakami I klops.
    Co zrobi teraz trener bo pociag odjezdza?

  5. Kamyk, obyś nie miał racji. Z drugiej strony chyba wielu zawodnikom kończą się kontrakty, więc w przpadku braku awansu – ich pożegnamy. Trener tez ma kontrakt na dwa lata , więc…..
    Nie lubię teorii spiskowych ale …

  6. Witam meczu nie widziałem ale wynik mówi wszystko – niestety. Mamy dobrą drużynę ale na I ligę. Z czym do eklapy???
    Czy to trener zawalił, sztab nie to grajki grają jak im się chce. Tu psychologa trzeba na już!
    Na Miedzi mnie niestety nie będzie ale jeśli nie wygramy to już tylko walka o baraże zostanie.
    Pisałem ostatnio że ten mecz i następny będą kluczowe i co i dupa.
    TYLKO KSP!!!

  7. Budowa drużyny bez ludzi gryzących trawę dla Polonii to będzie wieczna huśtawka.
    I jest.
    Nie wiem dlaczego szurnęli Poczobuta, a właśnie takich nam trzeba.
    Legia cudzoziemska gra dobrze, jak jest łatwo.
    A walczyć ona zaczyna jak robi się wstyd, bo leją nas w dupę.
    Tylko że zwykle jest wtedy za późno, jak wczoraj z grodziskimi patriotami.
    U nas patriotów Polonii jest za mało.

    1. „Nie wiem dlaczego szurnęli Poczobuta, a właśnie takich nam trzeba.”
      On rzeczywiście miał słabszą jesień a Gnaase dobrze gra na tej pozycji.
      Tylko wczoraj Dave pauzował za kartki a Piotrowski ma uraz. I poza Wojciechowskim za bardzo nie było nikogo na tę pozycję.

      Mam nadzieję, że przepracujemy kryzys i będzie dobrze.
      Na jesieni był moment gdy niesłusznie zwątpiłem to teraz daję kredyt zaufania.

  8. Mój kredyt zaufania jest krótki. Skrabb – cień piłkarza, Brasido – cień piłkarza, Budnicki – słabo. Janasik – przy trzeciej bramce dał się ograć jak dziecko. Co się dzieje ? Pogoń zagrała dobrze – po prostu więcej biegali , potem stracili siły ale wygraną utrzymali.
    Dla mnie pali się już pomarańczowe światło. Brak awansu – wymiana połowy składu i trenera.
    Być może to ostatni dzwonek żeby wstrząsnąć zespołem i trenerem. Ekstraklasa abo śmierć – żałosne ? Ale jakże prawdziwe. Zresztą po braku awansu trzeba będzie budować zespół na nowo. Nitot ma nerwy ze stali – ale czy to wystarczy ?

  9. Ktoś niegłupio napisał, że naszym orłom do Ekstraklasy niespieszno.
    Więcej pracy, wynagrodzenia niejasne, kontrakty krótkie.
    Po co się tam pchać? Spokojnie sobie kopać w 1 Lidze „ty do mnie, ja do ciebie”….

Dodaj komentarz