Kanonada na K6 zapewania Polonii 3 punkty

Nie mógł żałować ten, kto zdecydował się wybrać dzisiaj na K6 kibicować Polonii. Po bardzo efektownym i emocjonującym meczu „Czarne Koszule” zgarnęły zasłużenie 3 pkt., pokonując 5:2 Stal Mielec. Do przerwy „Czarne Koszule” prowadziły 1:0, ale na początku drugiej części oglądaliśmy festiwal goli i po kilku minutach było 2:2. Nasz zespół jednak nie poddał się i zdobywał kolejne gole. Kapitalny mecz zagrał Vega, który zanotował 3 asysty.

Pierwszy raz groźnie zaatakowała Polonia. W 3 minucie bardzo dobrym prostopadłym podaniem popisał się debiutujący Hide Vitalluci, ale strzał z ostrego kąta Łukasza Zjawińskiego obronił golkiper. Polonia miała jeszcze rożny, ale zamienił się on w bardzo groźną sytuację gości. Na szczęście w sytuacji sam na sam z rywalem górą był Mateusz Kuchta. Stal wykonywała potem rzut rożny, nie przyniósł on jednak większego zagrożenia. W 7 minucie Stal wykonywała rzut wolny na naszej połowie. Dobre dośrodkowanie udało się wybić naszym graczom. Stal jednak przycisnęła Polonię i w 8 minucie miała kolejny rzut rożny. Po nim jeden z rywali oddał strzał głową. Był on jednak niecelny. W odpowiedzi Polonia zaatakowała w 11 minucie. Najpierw jednak niezbyt precyzyjne było dośrodkowanie Roberta Dadoka, a potem bramkarz wyłapał wrzutkę Vitalluciego. Polonia odzyskała inicjatywę, ale brakowało klarownych sytuacji. W 15 minucie goście znów wykonywali rzut rożny. Zakończył się on bardzo niecelnym strzałem głową. Po rozpoczęciu od własnej bramki nasz zespół niestety szybko stracił piłkę i po chwili Stal wywalczyła rzut wolny dość blisko naszej bramki. Mocno bitą piłkę bez problemu złapał Kuchta. W 17 minucie bardzo blisko szczęścia był Dadok. Jego uderzenie sprzed pola karnego po rykoszecie minimalnie minęło bramkę. Polonia miała jeszcze dwa rzuty rożne, ale były dość słabo wykonane. Zarysowała się wyraźna przewaga Polonii, ale brakowało dobrych dośrodkowań. Większość trafiała w ręce bramkarza. W 24 minucie po rzucie rożnym głową zdołał strzelić Souleymane Cissé, ale w trudnej sytuacji uderzył niecelnie. Stal była skupiona na obronie, jednak w 31 minucie bardzo groźnie zaatakowała. Z dośrodkowaniem minął się İlkay Durmuş, a ostro wstrzeloną piłkę Kuchta odbił przed siebie. Futbolówkę na szczęście przejął Durmuş i Polonia ruszyła z bardzo groźną kontrą. Niestety ostatnie podanie Nikity Vasina zatrzymał obrońca. Polonia miał róg, po nim bardzo mocno z dystansu uderzył Vasin, ale piłka zatrzymała się na głowie jednego z rywali. W 39 minucie „Czarne Koszule” znów wykonywała rzut rożny, ale ponownie nie za wiele z niego wyniknęło. W 41 minucie nasz zespół wywalczył rzut wolny na połowie Stali. Tym razem było groźniej, jednak wszystko i tak skończyło się kolejnym rożnym. Po nim było małe zamieszanie, ale ostatecznie wybili goście. W 42 minucie udało się nareszcie przełamać obronę Stali. Vitalluci świetnie wypuścił na prawej stronie Daniego Vegę, ten precyzyjnie dograł do Dadoka, który uprzedził obrońcę i ofiarnym strzałem głową wyprowadził Polonię na prowadzenie. Rywale od razu rzucili się do odrabiania strat, ale ten krótki napór rywali nasz zespół wytrzymał bez większych kłopotów. Do przerwy „Czarne Koszule” prowadziły 1:0.

hosting

Druga połowa rozpoczęła się dla Polonii w najgorszy możliwy sposób, od szybko straconej bramki. Hajdin Salihu trafił nieczysto w piłkę i ta trafiła prosto pod nogi rywala w naszym polu karnym, odegrał on do niepilnowanego kolegi, który z bliska nie miał problemów z pokonaniem Kuchty. Remis na szczęście utrzymywał się tylko chwilę. Patryk Janasik świetnie zagrał do Vegi, ten przedarł się skrzydłem i zagrał prosto na głowę Zjawińskiego, który strzałem głowy nie dał szans bramkrzowi. W 53 minucie niestety znów był remis. Rywal po rzucie z auto na własnej połowie łatwo stworzył sobie sytuację sam na sam, piłka kopnięta przez rywala minęła Kuchtę, a drugi z graczy gościem zdołał ją wbić wślizgiem do pustej bramki. Bardzo otwarta była gra na początku połowy, ale po stracie drugiej bramki Polonia zdołał przejąć inicjatywę i zaczęła szukać trzeciego trafienia. W 62 minucie dobrą indywidualną akcją popisał się Vega, ale jego płaskie uderzenie obronił bramkarz. Minutę później Polonia wykonywała rzut wolny, który zakończył się niecelnym strzałem głową. W 71 minucie mogło być 3:2 dla Polonii. Po dobrej akcji przed świetną szansę stanął Vasin. Dostał niepilnowany w piłkę w polu karnym blisko bramki Stali, ale zdecydował się na uderzenie głową z pierwszej piłki. Było ono za lekkie, aby zaskoczyć bramkarza. W 75 minucie swoją okazję miał Vega, ale jego oba strzały ofiarnymi wślizgami zablokowali rywale. W 77 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły rzut wolny na połowie rywala, dość blisko pola karnego Stali. Pierwsze dośrodkowanie nie było najlepsze, ale potem zdecydowanie lepiej zrobił to Vega. Jego wrzutkę kapitalnie zamknął Salihu, który strzałem głową wyprowadził Polonię na prowadzenie. Stal ruszył do ataków, ale pierwsze z nich zostały zastopowane. Tymczasem w 82 minucie było już 4:2. Rywal naciskany przez Kacpa Kostorza posłał trudne podanie do bramkarza, ten skiksował i nie trafił w piłkę, a tę do pustej bramki wbił ją Durmuş. Stal zaczęła po tym golu delikatnie przeważać, ale Polonia miała wszystko pod kontrolą. Tuż przed końcowym gwizdkiem Polonia zdobyła jeszcze jednego gola. Z lewej strony świetnie wrzucił Durmuş, a z bliska głową bramkarza pokonał Kostorz. Chwilę później sędzia zakończył mecz. Polonia wygrała 5:2.

08.02.2026 r., Warszawa
Polonia Warszawa – Stal Mielec 5:2 (1:0)
bramki: Robert Dadok 42, Łukasz Zjawiński 49, Hajdin Salihu 78, İlkay Durmuş 82, Kacper Kostorz 90

Polonia: Mateusz Kuchta – Patryk Janasik, Hajdin Salihu, Souleymane Cissé (82. Przemysław Szur), İlkay Durmuş  – Dave Gnaase Ż – Dani Vega, Nikita Vasin (78. Benedykt Piotorwski), Hide Vitalluci (78. Ernest Terpiłowski), Robert Dadok (67. Marek Mróz) – Łukasz Zjawiński (78. Kacper Kostorz).

Author: muchomor

12 thoughts on “Kanonada na K6 zapewania Polonii 3 punkty

  1. Brawo Panowie brawo !!!! Tak trzeba wygrywać , ale to wszystko może pięknie się ułożyć…. Awans jest w tym roku bardzo realny i wcale bym się nie obraził gdyby legła też poleciała oj było by co świętować cóż pozostaje 3y mac kciuki 🙂

  2. Radość, radość i oddech ulgi, a nawet dwa.
    Jeden dlatego, że mamy zwycięstwo, drugi, że praca dyrektora sportowego i sztabu owocuje. Nowi już wpisują się w zespół, Zjawiński zszedł, wszedł Kostorz i bramka.
    Vitalucciego wszędzie pełno. Wierzę, że zespół nabierze teraz większej pewności siebie.

  3. Kapitalny mecz Vegi. Kapitalny. Cieszy gol Kacpra Kostorza.

    Cisse kryminał, nie rozumiem czemu nie gra szur.

    Fantastyczny Hide Vitallucii. Pierwszy raz w tym sezonie gra nie siadła po zmianach – grali swoje i jeszcze udało się strzelić – brawo!

  4. Pierwsze 15 minut do zapomnienia potem zaczeli grac I zmiany daly w koncu jakis imput.
    Brawo druzyna za 3 punkty I walke.Natomiast
    Nie rozumien trenera czemu on na sile wstawia do pierwszej jedenastki Cisse..I to ktorys jusz raz ma szczescie ze to byla Stal nic im nie ujmujac ale ten obronca nawet rezerwom nie pomagal I co mecz to cos zapiepszy a jego motoryka sprawia ze
    Co szybszy zawodnik ofensywny przeciwnej druzyny to sie ustawia pod niego I trener tego wogle nie dostrzega, wogle nie rozumiem czemu tak sie dzieje nie ma mlodych z akademi …o co tu chodzi?

  5. Brawo Polonia !!!!!
    Wreszcie trener trafił ze zmianami (nie pamiętam kiedy ostatnio) . Zmiennicy dali zwycięstwo. Mnie ucieszyła ostatnia akcja, zero kunktatorstwa tylko akcja do przodu i … gol. Jeszcze kilka meczy temu byłaby zagrywka do tył i gol dla przeciwnika.
    Kuchta dał ciała plus słaba i czasami bezradna obrona. Cisse nie nadąża.
    Myślę, że nawet jak awansują, to nie będzie łatwo.
    Teraz oglądam mecz GKS i Widzewa. Szybkość nawet tych latarni dwa razy większa, lepsza szerokość gry, tylko strzały, kiksy i dokładność podobne jak na naszym meczu.
    Ale mimo zimna …………………. jest energia i moc.

  6. Nie błąd, ale Wielbłąd Kuchty przy straconej drugiej bramce. Gratulacje dla drużyny za tak wysokie zwycięstwo. Gra w ofensywie, szczególnie w drugiej połowie na duży plus. Brawa dla nowych twarzy w zespole (Vitalluci, Kostorz i Mróz). Bardzo się cieszę.

  7. Pierwsze koty za płoty. Wynik lepszy niż gra. Indywidualnie niech ocenia trener i wyciąga wnioski.
    Cisse nie zawalił żadnej bramki, a po nim jedziecie. Czy zawsze trzeba znaleźć cygana do powieszenia ?
    Końcówka była piorunująca, ale gdyby Salihu nie trafił trzeciej bramki, to nie byłoby teraz takich zachwytów.
    Za tydzień kolejne trzy punkty i wskakujemy na drugie miejsce.

    1. Gdyby Salihu nie trafil… ale trafił, wygraliśmy zdobywajac 5 goli, to naprawdę nie jest wynik do narzekania.

  8. Pierwsze 25 minut było słabe w naszym wykonaniu. Dobrze , że Stal nie strzeliła gola a mogła. Nasz obrona w dalszym ciągu rozdaje prezenty (bramkarz też) . Na szczęście Vega miał swój dzień konia ! Gdy tak asystował w każdym meczu ……..
    Fajnie że strzelił i Zjawiński, i Kostorz. Oby nasz atak był jeszcze skuteczniejszy.
    Co do Cisse – jak go jednak nie bronię, popatrzcie jak się wracał w 3 minucie gdy Stal miała 100% sytuację. On człapał .
    Nie wiem, czemu gra – wciąż jest nonszalancki i elektryczny.
    Całościowo – rozkręciliśmy sie ale przeciwnik gasł od 60 minuty.
    Do poprawy wyprowadzanie piłki i wejście w mecz.
    Z mocniejszym rywalem nie będzie takiej gry.
    Murawa z perspektywy telewizji (powaliło mnie przeziębienie) wyglądała średnio.
    Oby za tydzień nie było gorzej.

Dodaj komentarz