10 thoughts on “Subiektywnie o Polonii #84: Droga Polonii 97/98 do wicemistrzostwa

  1. Łza się w oku kręci … po meczu z Ruchem zostałem pobity przez cweluchów a za dwa dni urodził się mój pierworodny syn Michał….
    Popatrzcie sobie młodzi ludzie jaki wówczas był stadion …… dramat co ?
    Co do meczu z CWKS, chyba Wojdyga sam wjechał z piłką poza linię bramkową.
    Mikulenas – rok wcześniej jeszcze chyba strzelał więcej bramek dla nas.
    Mariusz Pawlak – też miał trafienie …….
    Gdyby nie fatalny mecz z ŁKS z Widzewem siebie – może byłby Mistrz ?
    Nie graliśmy super pięknie ale bardzo skutecznie.
    Może za rok będziemy w ekstraklasie ?
    Poszukamy drugiego Olisadebe ?
    Bycie Polonistą to mniej chwil radosnych ale bardziej się je pamięta.

  2. Jestem zły na Was. Przypomnieliście mnie, że kiedyś było się młodszym 30 lat. I na wielu z tych meczów się było. 30 lat przeleciało jak z bicza by trzasnąć …
    Ale nie wszytko pamiętałem, na przykład nie pamiętałem, że graliśmy w koszulach w czerwone pionowe pasy, jak Cracovia. Ale dobrze pamiętam debiut niechcianego w Ruchu i Wiśle Kraków Olisadebe. Na stadionie wiele się nie zmieniło – oczywiście światła, zadaszenie, ale reszta jakby się czas zatrzymał. A zegar jest obrazem dziadostwa tamtych czasów.
    Dziękuję za wkład pracy w przypomnienie tamtych czasów !

  3. Olo, nie narzekaj na nasz stadion. Przypomnij sobie Trybunę Kamienną z …. kamienia , ciężko było usiąść. Za to mecze w godzinach popołudniowych i południowych. Lody na Głównej (pamięta ktoś lodziarza co sprzedawał lody Bambino z białego kartonu ?), kiedyś był ktoś kto grał na trąbce. Gdzie ci piłkarze trenowali ? Na Saharze (prawdziwej) ? I dawali radę ! Zegar – jest lepszy niż 30 lat temu…
    Olisadebe, potem Ewkueme. To byli piłkarze ! Cisse to im moze buty czyścić (inna pozycja na boisku ale …) . Mecz bez kibiców z CWKS …..
    Cieszmy się tym, że jesteśmy, możemy kibicować. Jakieś perspektywy są. Właściciel raczej ma kasę na dalsze funkcjonowanie Polonii. Tylko mało nas na trybunach. Po relegowaniu do IV ligi na mecze przychodziło czasem więcej ludzi niż teraz.
    Jak to odbudować ? Jak?

  4. Kamienną była kamienną tylko z nazwy. Pionowe betonowe stopnie zasypane chyba żużlem.
    Lody bambino a i owszem były z drewnianego pudełka, ale ten lodziarz chodził też i na Legii.
    Dziś mamy foodtraki z belgijskim czymś z kartofla.
    Pokazany zegar „elektroniczny” to emanacja tamtych czasów – bazar na X-lecia zwany Europą i biznesmeny spod Tłuszcza handlujące badziewiem z ręki, czasem już ze szczęk.
    A sama gra naszych ? To inna dyscyplina sportowa. Grali wolno, statecznie, wokół wielkie przestrzenie. No i te koszule w czerwone pasy – kto je wymyślił ?

  5. Dzisiaj mamy 114 rocznicę powstania Polonii, najstarszy istniejący Klub piłkarski Stolicy. No Niestety Miasto Warszawa od 30 lat średnio nam sprzyja – chcą abyśmy byli osiedlowym klubem na 3 szczeblu rozgrywek. Ale my się nie dajemy i nie damy !
    Obecny właściciel Polonii nie jest optymalny dla nas Kibiców ale w 80 % tak. No by sam wybudował nowy Stadion i Klub i Miasto byłoby zadowolone. Ale politycznie to nie pasuje wiadomo komu.
    Róbmy swoje małymi kroczkami. W niedzielę 3 punkty i dalej do przodu !!!!
    Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie !
    Olo może byś przyszedł raz na Kamienną ? W ogóle karnet na Główną powinien działać na Kamienną !
    W ogóle powinien być Karnet open – siadasz gdzie chcesz , raz tu , raz tu ! Zły pomysł ?

    1. „Obecny właściciel Polonii nie jest optymalny dla nas Kibiców ..”
      Po pierwsze mów za siebie a nie za „nas kibiców”, po drugie jaki prezes był by dla ciebie optymalny?

  6. Zaczynałem swoją przygodę z Polonią, od obecnej Kamiennej, gdy bilet na nią kosztował piątaka – za to na Główną aż 12 zł. Wybierałem wchodzenie przez dziurę w płocie. Wiadomo – klajniak zawsze się wciśnie 🙂
    Ale już tam nie wracam, bo lubię się wygodnie rozsiąść, spotkać ze znajomymi, pogadać no i pożyć naszym dziedzińcem, co jest wartością dodaną klubu samą w sobie. Oczywiście czasem tam się przejdę, gdy Główna jest zajmowana przez gości, jak ostatnio z Ruchem, ale mimo lepszej widoczności na Kamiennej się nie widzę. Typowy już piknik ze mnie. A drzewiej tak nie było 😉

  7. Utnapisztim
    Napisałem w 80 % a to już dużo. Jaki byłby optymalny ? Taki który łączy Tradycję z nowoczesnością. Rozumie DNA Polonii i trudną historię. Bardziej walczy z Miastem o stadion a jeżeli to niemożliwe – o wybudowanie ośrodka treningowego i akademii. Nie chce być dyktatorem (a takie są cechy charakteru Nitot, kto tego nie widzi jest po prostu głupi). Podzieli się władzą z MĄDRYMI LUDŹMI. Zaryzykuje raz 10 mln zł i kupi piłkarzy, którzy awansują do ekstraklasy i nas tam utrzymają. Wystarczy ? Nitot w wielu tych kwestiach jest dość blisko optimum ale nie do końca stąd 80 %.
    A jaki jest Twój optymalny właściciel ? Napiszesz ?
    Olo
    Ja też wchodziłem przez dziurę od strony Parku (nie zawsze była kasa na bilet). Raz mnie złapali. Ale dali obejrzeć mecz.

    1. Zacznę od końca.
      Ideał nie istnieje. Śmiem twierdzić, że każdy prezes komuś w jakimś aspekcie nie pasował. Jeszcze się taki nie urodził kto by wszystkim dogodził.
      Idziemy dalej- ja też bym chciał prezesa/ sponsora dobrego wujka, który tu wyłoży 10 baniek na transfery, tam wyłoży kolejne 20 na ośrodek treningowy, jednak ciężko mi z tego czynić zarzut do Nitota, że zbyt mało wykłada swoich pieniędzy. Może go nie stać aż na tyle? Wydaje mi się, że do tej pory włożył w Polonię i tak znacznie więcej niż 5 lat temu deklarował, że maksymalnie może włożyć.
      Co do stadionu to najwięcej zależy od woli politycznej jak sądzę. Bez Nitota to w ogóle nie było by tematu bo pewnie pierwsza drużyna była by tam gdzie obecnie są rezerwy.
      Pewnie Greg za późno wystąpił do miasta ze swoją propozycją. Czy mógł bardziej walczyć o stadion? Nie wiem. My jako środowisko też niespecjalnie walczyliśmy.
      Co do reszty:
      „Taki który łączy Tradycję z nowoczesnością.”
      No fajnie, ale czego konkretnie oczekujesz?
      „Rozumie DNA Polonii i trudną historię. ”
      Tylko, że różne osoby mogą przez to rozumieć różne rzeczy.
      Dla mnie Polonia była od początku swojego istnienia klubem patriotycznym, ale to był patriotyzm, który nie wyklucza. Polonia łączyła osoby o różnym pochodzeniu, religii, poglądach, osoby z różnych środowisk i klas społecznych. Nigdy nie została zawłaszczona przez żadną partię czy środowisko. A w XX-leciu to było bardzo częste, że kluby miały swój patronat, po wojnie cały sport próbowano upolitycznić.
      Więc dla mnie osobiście wizja stadionu otwartego, rodzinnego, bez bluzgów, „Czarni Kulturalni” to jak najbardziej „DNA Polonii”.

      „Nie chce być dyktatorem (a takie są cechy charakteru Nitot, kto tego nie widzi jest po prostu głupi). Podzieli się władzą z MĄDRYMI LUDŹMI.”
      Dyktatorem to był Wojciechowski, który potrafił trenerom mówić kogo mają wstawić do składu a kogo nie.
      Do Nitota to wręcz były zarzuty, że daje trenerom za dużo autonomii i nie chce zwolnić szkoleniowca wtedy gdy kibice tego chcą.
      W jakimś stopniu dzieli się władzą tyle tylko, że sam sobie tych ludzi wybiera, sam decyduje kto jest mądry i godny zaufania.
      Ale oczywiście on tu ma decydujący głos i on tu rządzi, bo on płaci. Kto tego nie rozumie jest po prostu głupi. 😉
      Już widzę jak wy byście dzielili się władzą na jego miejscu XD

Dodaj komentarz