Lewicki wzmocni Polonię? Polonia żegna się z Balawejderem

Pojawiły się kolejne doniesienia transferowe dotyczące Polonii. Tym razem na celowniku „Dumy Stolicy” znalazł się Szymon Lewicki. 33-letni napastnik występował ostatnio w barwach Stomilu Olsztyn. W tym sezonie siedmiokrotnie wystąpił na boiskach I ligi, jednak od września 2021 r. pozostaje bez klubu.

W przeszłości Lewicki reprezentował barwy Rakowa Częstochowa, GKS-u Tychy czy Zawiszy Bydgoszcz. Łącznie w rozgrywkach I ligi wystąpił 164 razy, strzelając 60 bramek.

Pojawiła się także informacja dotycząca Jana Balawejdera. Według niej, 22-letni golkiper opuścił już zespół Rafała Smalca i prawdopodobnie przejdzie do Podhala Nowy Targ.

Jan Balawejder

Author: Rusherfly

Polonista od 2010

13 thoughts on “Lewicki wzmocni Polonię? Polonia żegna się z Balawejderem

    1. Czyli lata świetności ma już za sobą. Rafał Kujawa 2 sezony przed przyjściem do nas miał 10 bramek w I lidze i co z tego wyszło na K6? Rozczarowanie sezonu.
      Lewicki ani nie jest młody i perspektywiczny, ani bramkostrzelny w ostatnich latach, a dodatkowo nie gra od pół roku. Jeśli miałby przyjść za jakieś niewielkie pieniądze, żeby robić za zmiennika to fajnie. Na papierze nie wygląda jakby miał być realnym wzmocnieniem w walce o awans, wolałbym jakiegoś prawdziwego bramkostrzelnego grajka z III/II ligi.

  1. 33 lata – młody, perspektywiczny ….
    No drugi Kujawa po prostu. Dramat.
    Drugi bramkarz z Podbeskidzia na wypożyczeniu u nas ? Brzmi już lepiej.
    Nasz Dyrektor Sportowy to teraz ma harować po 12 godzin na dobę i dłużej.
    Musimy mieć napastnika co strzeli 10 bramek . Dalsze wzmocnienia – już nie raz wałkowaliśmy ten temat.

    1. Janiu, o Pieczarze tez mówiłeś że to 100% profesjonalista w pełnej formie, a niestety na jesieni trochę zawiódł…

    2. 1. W Pieczarę każdy chyba wierzył, to nie jest pierwszy lepszy zawodnik tylko ikona tego klubu.
      2. Nikt nie przypuszczał, że się tak zblokuje. Tzn jest taka dwójka forumowiczów co to jojczą i sieją panikę przy każdej możliwej okazji, tu akurat przypadkiem trafili i teraz robią z siebie Nostradamusów: „mówiliśmy! było dawać Strzałkowskiego!” 😉
      3. Krystianowi nie można odmówić profesjonalizmu. Owszem na jesieni był poza formą, ale to nie dlatego, że coś broił, źle się prowadził czy coś. Czasami sport bywa po prostu nieprzewidywalny.
      4. Pieczi jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.
      5. wiosna będzie jego.
      6. Krystian, wierzymy w Ciebie!

  2. A ja Janiu w przeciwienstwie do ciebie uwazam ze jak na 4 poziom rozgrywkowy to mamy az za duzo doswiadczonych zawodnikow ktorzy przed przyjciem do Poloni pol roku praktycznie nie grali i jak widac po statystykach niewiwidowali nas na miejsce dajace awans wiec uwazam ze dawac szase zawodnikom wyrozniajacym sie w 3/4 ligach.ktorzy motorycznie po 80 minucie zapewnia nam przewage fizyczna ,na tym poziomie rozgrywkowym bez motoryki bedzie ciezko wyrwac awans.

  3. Wg. mnie Lewicki niegrający nawet 6 miesięcy chyba nie strzeli mniej niż Pieczara? No chyba, że nie strzeli. Pytanie czy Polonia na pewno ma problem tylko w ataku? Jeżeli defensywny pomocnik ma najwięcej strzelonych bramek, wprawdzie bardzo solidny i doświadczony defensywny pomocnik, ale pojawia się u mnie pytanie czy nie robimy pacjentowi manicure, a pacjent ma zawał? Więc pytam czy Marciniec, Mosiejko, Koton, Roguski (reszty nie kojarzę, chyba nie widziałem) są w stanie temu solidnemu napastnikowi zagrać chociaż jedną więcej piłkę od tego co robili dotychczas? Oczywiście jest jeszcze Kluska i to chyba tyle. Matematyka to fakty, statystyka to najczęsciej średnia faktów, cała reszta to opinie lub intuicja. Polecam trenerowi i sztabowi kierować się faktami, a wtedy łatwiej zdefiniować problem. Intuicja póki co zawodzi więc nie ma co zaklinać rzeczywistości. Jeżeli „kreatywny” zawodnik ma 1500 minut – dwie asysty i 0 bramek, kolejny 360 minut – 0 asyst i 0 bramek, kolejny 300 minut – 0 asyst i 0 bramek, kolejny 463 minuty – 0 asyst i 1 bramka (chyba grał wtedy na innej pozycji), kolejny 460 minut – 2 asysty i 1 bramka, to albo nowatorska taktyka (w tym przypadku nie dsykutuję, ale skłaniam się do opinii iż nieskuteczna – ilość strzelonych bramek, styl i miejsce w tabeli), albo prawda leży po środku, a w tym przypadku w środku:). Oczywiście nie chcę być postrzegany jako kreator frazesów, bo przecież każda opinia o słabej postawie drużyny musi zawierać stwierdzenie – „mamy problem w środku”, jednak tak ten dzisiejszy futbol funkcjonuje, że możesz mieć super wahadła, świetnych napastników, a i tak kreujesz grę i wynik w środku. Takie odniesienie do organizmu.
    Co mi po świetnych nogach, super sprawnych rękach i pięknej głowie jak tyłka ruszyć nie mogę bo kręgosłup mam niesprawny.
    A tak optymistycznie to przecież nie są jakieś Himalaje futbolu, to cały czas III liga i może 1,2 zawodników zrobić dużą różnicę. Lewicki, przynajmniej na papierze, może dać kilka bramek z niczego, a jeżeli miałby z czego to i kilkanaście, ale to już moja opinia i intuicja nie fakty.

  4. Już wcześniej wałkowaliśmy temat wzmocnień. Patryk słusznie podkreśla słabość naszej drugiej linii, skrzydła też nie za bardzo ale Pieńkowski w formie to juz może byc coś.
    No ale SKUTECZNY napadzior to podstawa.

Dodaj komentarz