Pazio daje zwycięstwo w Białobrzegach i awans Polonii na 2 miejsce

W bardzo istotnym dla układu tabeli spotkaniu Pilicy Białobrzegi z Polonią padło rozstrzygnięcie, które satysfakcjonuje gości z Warszawy. Dzięki dwóm trafieniom Adama Pazio „Czarne Koszule” wywiozły 3 punkty z Białobrzegów i awansowały na drugie miejsce w tabeli III ligi! 

Adam Pazio

Pierwsze 12 minut spotkania, to optyczna przewaga polonistów, która jednak nie przełożyła się na konkretne sytuacje bramkowe. Poloniści bardzo zagęszczali środek pola, nie pozwalając gospodarzom na rozwiniecie skrzydeł. Na pierwszą godną odnotowania akcję musieliśmy poczekać do 13 minuty, kiedy to centrostrzał pomocnika Pilicy Damiana Winiarskiego pewnie wyłapał Michał Brudnicki. Dwie minuty później zakotłowało się w polu karnym Polonii, na szczęście strzał z bliskiej odległości jednego z graczy Pilicy ofiarną interwencją zablokował Tomek Wełna. Polonia odpowiedziała minutę później, gdy na strzał z dystansu zdecydował się Adam Pazio, jednak na posterunku był bramkarz gospodarzy Oskar Natorski. Mimo, że od początku spotkania na boisku optyczną przewagę miała Polonia, to  na prowadzenie wyszła Pilica, gdy w 30 minucie rzut karny podyktowany po stosunkowo niegroźnej akcji gospodarzy, na bramkę zamienił Konrad Paterek. Niespełna dwie minuty później na strzał zza pola karnego zdecydował się snajper gospodarzy Kamil Czarnecki, na szczęście strzelił kilka centymetrów od bramki Brudnickiego. W 36 minucie dobre dośrodkowanie z lewej strony Marcina Pieńkowskiego dobrze zamykał Rafał Kiczuk, jednak w ostatniej chwili został powstrzymany przez jednego z defensorów gospodarzy. Niedługo potem Pieńkowski sam próbował zaskoczyć bramkarza rywala strzałem z 16 metrów, niestety wyraźnie przestrzelił. Pod koniec pierwszej połowy groźnie na naszą bramkę strzelali gospodarze, jednak na posterunku byli nasi defensorzy, którzy zażegnali niebezpieczeństwo. W ostatniej akcji pierwszej połowy doskonałą sytuację na wyrównanie stanu rywalizacji miał Krystian Pieczara, który otrzymał bardzo dobre podanie z lewego skrzydła od Pieńkowskiego. Ostatecznie uderzenie naszego snajpera z bliskiej odległości, zostało w ostatniej chwili zablokowane przez jednego z obrońców Pilicy i piłka wyszła na rzut rożny

Na pierwszą ciekawą akcję w drugiej części spotkania, musieliśmy poczekać do 50 minuty, gdy na strzał zza naszego pola karnego zdecydował się jeden z zawodników Pilicy, który na rzut różny z trudem sparował Brudnicki. Po wykonaniu tego stałego fragmentu gry, strzał głową jednego z rywali ponownie skutecznie wybronił Brudnicki. Polonia odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób dwie minuty później, gdy Adam Pazio wykorzystał dobre dośrodkowanie  Piotra Marcińca i będąc pozostawionym bez opieki przez defensorów Pilicy, nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem bramkarza gospodarzy. W 61 minucie spotkania na strzał z dystansu zdecydował się rozgrywający bardzo dobre zawody Pazio, jednak uderzenie polonisty „na raty” zdołał wybronić Natorski. Dwie minuty później Pazio po raz kolejny „maczał palce” w groźnej akcji naszego zespołu, wyprowadzając kontrę, która zakończyła się strzałem wprowadzonego chwilę wcześniej Wiktora Niewiarowskiego, ale finalnie uderzenie młodego polonisty o kilka centymetrów minęło bramkę gospodarzy. Niewykorzystane sytuacje mogły się boleśnie zemścić dosłownie chwilę później,  gdy nieporozumienie Eryka Mikołajewskiego i Michała Brudnickiego mógł wykorzystać strzelec bramki dla gospodarzy Konrad Paterek. Szczęśliwie piłka nie znalazła drogi do naszej bramki, a finalnie w 69 minucie z prowadzenia mogła cieszyć się Polonia, gdy podanie z głębi pola od jednego z graczy „Czarnych Koszul” przejął niezawodny w tym spotkaniu Pazio, któremu po minięciu bramkarza, pozostało skierować piłkę do pustej bramki. Gospodarze próbowali odpowiedzieć, jednak ich próby kończyły się niecelnymi strzałami, bądź dobrze interweniował Brudnicki. Tym samym podopieczni trenera Rafała Smalca zainkasowali bardzo cenne i ważne dla układu tabeli 3 punkty, powracając na fotel wicelidera rozgrywek.

09.10.2021, Białobrzegi
Pilica Białobrzegi – Polonia Warszawa 1:2 (1:0)
bramki: Adam Pazio 52 i 69

Polonia: Michał Brudnicki – Eryk Mikołajewski, Rafał Kiczuk Ż , Tomasz Wełna Ż  – Adam Pazio, Marcin Kluska, Piotr Marciniec Ż (63. Damian Mosiejko Ż ), Łukasz Piątek, Marcin Pieńkowski (57. Wiktor Niewiarowski) – Junior Radziński (57. Patryk Paczuk), Krystian Pieczara Ż (84. Marcinho)

w 90 minucie za dyskusje z arbitrem, czerwoną kartką został ukarany drugi trener Polonii Maciej Wesołowski.

 

Źródło: własne

Author: Tomas86

Nie lubię lania wody. Moja maksyma to: "krótko, zwięźle i na temat" :-)

25 thoughts on “Pazio daje zwycięstwo w Białobrzegach i awans Polonii na 2 miejsce

  1. Po zobaczeniu wyniku do przerwy zwątpiłem , ale ufff, dalej walczymy.Dlaczego nie gra Marcinho? Radzinski Junior znacznie obniżył loty i gra gdyż jest młodzieżowcem ?
    Mamy nóż na gardle, jeszcze tylko Legionovia z górnej półki. Gratulacje za odwrócenie losów meczu – z tym mamy kłopot.

    1. Wynik lepszy niż gra. Mecz dało się oglądać dopiero w II połowie (ze względu na jakość transmisji). Polonia przeważała, ale dopiero Pazio zrobił różnicę. Obrona dalej mocno elektryczna. Mimo wszystko gratulacje dla drużyny za grę do końca.

    1. Szkoda, że przed meczem nie potrafił tak ustawić drużyny, aby nie przeżywać później takich mąk.
      Nie wiem, czy to trener odmienił obraz gry, czy sami piłkarze wzięli się do roboty – tak , czy siak mamy trzy punkty i w tej kolejce póki co idziemy po równo ze Świtem, Legią i Unią, a mam nadzieję, że Legionovia straci jutro punkty w Łowiczu z Pelikanem.

      Brawo Adam PAZIO !

    2. Myślę, że kibice Polonii powinni skupiać się bardziej na pozytywach, zamiast szukać dziury w całym. Podnieśliśmy się po fatalnej pierwszej połowie, z trudnego terenu wywieźliśmy 3 punkty, więcej mamy powodow do zadowolenia niż narzekania.

  2. Wygraliśmy ten mecz fizycznie.
    Wydaje się, że Pilica straciła mnóstwo sił w 1 połowie na ogromny pressing. Nie pozwalali naszym rozgrywać od bramkarza i mieli sporo przechwytów na naszej połowie.
    W 2 połowie nie wytrzymali tempa.
    Przy stanie 1:1 dla mnie było widoczne już, że ten mecz wygramy.
    Paradoksalnie dziś stworzyliśmy jednak dużo mniej sytuacji niż zazwyczaj. Brakowało ostatniego podania głównie z tych akcji gdzie nasi ogrywali bocznych obrońców i wjeżdzali w pole karne: Pieńkowski, Pieczara, Paczuk.

    Podsumowując super wynik na ciężkim terenie.
    Brawo drużyna.

  3. Ja osobiście nie jestem pocieszony z rozgrywania… mieliśmy bodajże 12 rogów i co… nic… żadna szansa po stałych fragmentach… mecz bardzo szczęśliwy, bo czytaliśmy w raporcie pomeczowym, że gospodarze oddali 15 strzałów z czego 6 celnych! Ważne punkty na ciężkim terenie. Oby tak dalej przyjaciele… w środę 3 punkty to obowiązek 🙂

    1. Mamry mają więcej punktów na wyjeździe niż my u siebie… no ale my nie mamy prawa się nikogo w tej lidze obawiać.

  4. Tanczymy na linie z tymi wynikami …
    Szczesliwe zwyciestwo ktore pozostawia nas w grze …ten minimalizm oby doprowadzil nas do awansu .
    Mysle ze bardzo ciezko druzynie idzie zdobywanie bramek i nad tym trener i zawodnicy powinni pracowac na treningach a NG powinien jusz szukac napastnika/kow bo z taka statystyka to bedzie nam ciezko awansowac.
    Wypowiedzi sa madre i rozsadne i Presesa i trenera i zawodnikow ale gra na tym poziomie rozgrywkowym moim zdaniem jest bardzo przecietna i dlatego nazywam to tancem na linie.
    W tej lidze nie woinismy doposcic do takiej sytuacji ze legionovia ma tyle puktow przewagi….nie chce krakac ale to mi przypomina sytuacje z przed roku jak Pogon nam odjezdzala nic nie grajac i obym sie mylil.

    1. Tak, minimalizm to słowo, które pasuje do stylu naszego klubu obecnie. Poprawnie, minimalistycznie, ekonomicznie, na styk.

      Dużo nerwówki czeka nas do ostatnich kolejek.

    2. Lider Legionovia też nie ma spektakularnych wygranych. Zwycięża z jedną bramką przewagi. I tak również grała Pogoń Grodzisk. Tylko rezerwy Legii mają wysokie zwycięstwa, kiedy nie gra ekstraklasa i są bardzo duże wzmocnienia z jedynki. Kiedy zaś nie ma tych wzmocnień remisują lub przegrywają. Należy więc uznać, że aby awansować trzeba grać właśnie minimalistycznie i każdy mecz wygrywać. Za zwycięstwo są 3 punkty (bez względu na jego rozmiary). To wydaje się kluczem do końcowego sukcesu, więc nie będę krytykować drużyny za minimalizm skoro jest on skuteczny, obyśmy wygrali tę ligę. Każda droga jest dobra żeby osiągnąć sukces. Liczy się miejsce na finiszu.

  5. Brawo za wynik i odwrócenie losów spotkania. Cieszę sie ze w końcu pokonaliśmy kogoś z topu tej ligi.
    Co do Legionovii to do tej pory mieli furę szczęscia, kilka spotkań rozstrzygniętych na swoją korzyść po 90 minucie, a my raczej odwrotnie, tracimy wtedy punkty.

  6. Tak dokoladnie bylo rok temu z Pogonia i dzis sa w lidze centralnej a my zasciankowej…nam tez legionovia ktora nic nie gra odjezdza..to jest taniec na linie…i my to widzimy i mamy nadzieje ze wlasciciel wzmocni sklad zebysmy tego za rok znow nie pszerabiali….z tym skladem nawet jak awansujemy to nie chcemy powtorki z ostatniego awansu do 2 ligi ktory wiadomo jak sie skonczyl.
    Wiekszosc co tu sie wypowiadaja widzi ze kadra jest za waska i sila armat slabiutka …wystarczy popatrzec w statystyki i poruwnac z druzynami walczacymi o awans w innych i naszej grupie i widac jak na dloni ze kulawo to wyglada.

  7. NIE chcę rozwijać spiskowej teorii dziejów ale Legionovia wygrywa ledwo, ledwo a i czesto dostaje karne. W takiej sytuacji mu musimy wygrywać wszystkie mecze i liczyć że gdzieś oni się potkną a gospodarze będą chcieli z nimi wygrać .
    Bez wzmocnień w zimie nie wyobrażam sobie awansu, nie mamy wartościowej ławki a nasi młodziezowcy grają … bo muszą.
    Nie wiem dlaczego tak jest – wczoraj w reprezentacji Hiszpanii grał 17 latek i dawał radę.

    1. Też mi się wydaje, że Legionowia zawsze ma dużo karnych ale widziałem wczorajszą sytuację no i karny ewidentny.
      Ja bym zwrócił uwagę, że my za to dostajemy dużo karnych przeciwko sobie. Ze Świtem zasłużony. Z Pilicą słabo widać. Natomiast z Legią i Lechią być może ich nie było.
      A zeszły sezon? Absurdalne faule przed polem karnym były wciągane w pole i traciliśmy gole- na Ruchu Wysokie i w meczu u siebie już nie pamiętam z kim.

      Co do młodzieżowców wygląda to słabo. Mikołajewski miał dobry poprzedni sezon, w tym bardzo dużo błędów. Junior obiecująca końcówka poprzedniego sezonu a w tym jest cieniem zawodnika. Gra bo musi.

      Ja bym pokombinował zamiast tego z Kotonem do środka i Kluską do ataku. Tylko, że trener może nie chcieć tracić Kluski ze środka pola czyli gościa który umie wygrać pojedynek jeden na jeden i dobrze rozegrać.

      Co do wyniku w Pilicy pierwszy raz odwróciła się sytuacja. W każdym meczu który przegraliśmy byliśmy lepsi, tworzyliśmy więcej sytuacji. Tym razem Pilica miała ich dużo więcej a my strzeliliśmy wszystko co mieliśmy.

      Podsumowując skład zbyt słaby aby wygrać ligę ze spokojną różnicą.
      Skład jest ok na walkę do samego końca i rywalizację łeb w łeb.

      Ale chyba nie o to chodzi żeby do końca ligi trząść się o awans gdzie jedno zagranie czy decyzja sędziego mogą przekreślić cały efekt końcowy.

    1. @Newbojkot

      Brawo za komentarz.

      A gdzie dopiero na środek tabeli w II lidze, że o barażach nie wspomnę.

      Już teraz trzeba mieć trzon zespołu na II ligę inaczej za rok będzie powtórka z 2016/17.

      Ps. Niesamowite, że 3 ekipy z którymi bezpośrednio przegraliśmy wtedy bój o utrzymanie w II lidze (Gryf, Rozwój i Rybnik) wylądowały ostatecznie w IV lidze a kolejna ekipa Warta jest w… ekstraklasie.

  8. Warto dodac, że przed Polonia nikt sie nie położy, wręcz przeciwnie, każdy chce się postawić Starej Firmie. Natomiast Jestem przekonany, że może nie pół ale 1/3 ligi podłoży się Legionovi, żeby nas uwalić. Zakład?

    BTW. Fajny artykuł na Weszlo traktujący o finansach w I lidze. https://weszlo.com/2021/10/11/finanse-pierwsza-liga-raport-deloitte-2020-2021
    Coś chyba też nasz Francuz ręki do piłki to nie ma…

    1. Bardzo fajny artykuł – dzięki. Zwłaszcza ta tabela ile kosztował jeden punkt w PLN.

      A już za chwilę Stanowski i jego KS Weszło będą bogatsi o 4,5 mln pln z akcji. Co ciekawe Stanowski jest za inwestycją tej kasy w budowę akademii. Tak, tak, chce zacząć budowę klubu od budowy akademii czyli od fundamentów. Pod poprzednim newsem strzępiłem język, że tego mi u Francuza brakuje. Budowy akademii na obrzeżach Wawy już teraz. Na co tu czekać. Stanowski to wie, a nasz kochany Gregoire będzie sam inwestował w piłkarzy zamiast ich „produkować” . Zobaczymy kto za 10 lat będzie wyżej: KS Weszło czy my. Jestem wdzięczny za kasę GN, ale nie rozumiem jego planu długoterminowego na Polonię.

    2. Niestety Emeryt69 ma rację …….
      Nasz budżet jest bardzo duży a wyniki sportowe ….. przeciętne.
      Moim skromnym zdaniem musimy szukać zawodników już nie Polonistów, zresztą bądźmy brutalni – Pieczara, Piatek, Wełna, Pazio, Kluska. Którzy z nich tak z ręka na sercu bezwzględnie zawyżają poziom drużyny ?
      Niby wszyscy mają liczby (bramki czy asysty) – ale skoro jest tak dobrze – to dlaczego nie prowadzimy w tabeli tylko jęczymy że jakaś Legionovia ma farta a my nie ?
      Czy reszta zawodników nie umiera za Polonię na boisku ?
      Potrzebujemy jeszcze lepszych ludzi do awansu i wywalenia kilku już na zime.
      PS> Emeryt69
      Które drużyny nie położą się przed Legionovią ? Unia Skierniewce, Pelikan Łowicz , Sokół , Jaga 2, Wikielec, Znicz Białobrzegi (?) i Mamry Giżycko. Moze tam trzeba szukać układów.

Dodaj komentarz