Bardzo słaba druga połowa i Pogoń wywozi 3 pkt z Warszawy

Pierwsza połowa w wykonaniu polonistów była całkiem niezła. Nasza drużyna miała delikatną przewagę i kilka razy groźnie atakowała bramkę gości. Pogoń nie pozostawała dłużna, ale obie drużyny były nieskuteczne. W drugiej połowie rywal wyglądał już lepiej i dzięki dwóm trafieniom wygrał spotkanie.

Piotr Maślanka, Wiktor Niewiarowski

Pierwszą groźną okazję stworzyli goście. W 10 minucie po serii błędów polonistów przed kapitalną szansą stanął Damian Jaroń. Otrzymał piłkę w polu karnym i miał sporo miejsca, ale uderzył na szczęście tuż obok słupka. Polonia odpowiedziała w 17 minucie. Po dośrodkowaniu Juniora Radzińskiego bardzo dobrze głową uderzył  Patryk Paczuk, niestety jeszcze lepiej zachował się Sebastian Przyrowski, który zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Ten nie przyniósł większego zagrożenia. W 28 minucie ponownie blisko trafienia była ekipa trenera Krzysztofa Chrobaka. Po stracie Marcinho i złym zachowaniu obrony jeden z rywali znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak piłka po mocnym strzale uderzyła tylko w słupek. 5 minut później bliscy szczęścia byli poloniści. Po dobrym odbiorze sporo miejsca na prawej stronie miał Marcinho, niestety dograł niecelnie. Do piłki zdążył jeszcze Damian Mosiejko, jednak strzał z pierwszej piłki wylądował na bocznej siatce. Środkowy pomocnik na gola miał jeszcze okazję w końcówce pierwszej połowy. „Czarne Koszule” wyprowadziły kolejną kontrę po odbiorze piłki blisko pola karnego Pogoni, Paczuk dograł do Mosiejki. Pomocnik uderzył z woleja, ale prosto w środek, co pozwoliło udanie interweniować Przyrowskiemu. Do przerwy był bezbramkowy remis.

Druga połowa zaczęła się lepiej dla Polonii. Niestety, tak jak w pierwszej połowie, poloniści nie potrafili sfinalizować swoich okazji. W 51 minucie to zemściło się. Zagranej wzdłuż pola karnego piłki nie sięgnął Mosiejko. Do futbolówki dopadł jeden z rywali i precyzyjnym strzałem pokonał Sławomira Abramowicza. Chwilę później poloniści mogli odpowiedzieć, niestety w dobrej sytuacji zablokowany został Mosiejko. W 54 minucie było już 0:2. Goście z łatwością ograli naszych graczy po lewej stronie boiska, a dośrodkowaną piłkę niefortunnie do bramki wbił Wiktor Niewiarowski. Po tym trafieniu poloniści przygaśli. Zagrozić bramce rywali udało się dopiero w 67 minucie. Niepewnie interweniował Przyrowski, ale poprawił się przy strzale Daniela Smugi.  Chwilę później po ładnie rozegranym ataku swoją okazję miał Kacper Roguski, ale uderzył bardzo lekko. W 71 minucie w polu karnym rywala odnalazł się Paczuk, niestety czekał tak długo ze strzałem, że w końcu został zablokowany. Po tej akcji poloniści przestali już właściwie atakować rywali. Co gorsza od 89 minuty musieli grać w 10, sędzia wyrzucił z boiska Smugę, który wg sędziego zbyt brutalnie powstrzymywał kontrę. Jeszcze w doliczonym czasie bramkę mógł zdobyć Niewiarowski, ale górą był Przyrowski. Pogoń ostatecznie wygrała 2:0.

15.05.2021, Warszawa
Polonia Warszawa – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 0:2 (0:0)

Polonia: Sławomir Abramowicz – Wiktor Niewiarowski, Eryk Mikołajewski, Tomasz Wełna, Grzegorz Wojdyga – Junior Radziński (46. Rafał Kujawa), Damian Mosiejko (58. Rafał Parobczyk), Łukasz Piątek, Kacper Roguski, Marcinho (58. Daniel Smuga Cz’89)– Patryk Paczuk (76. Adam Pazio)

Author: muchomor

14 thoughts on “Bardzo słaba druga połowa i Pogoń wywozi 3 pkt z Warszawy

  1. Po pierwszej połowie miałem wrażenie, że im się chce.
    Po drugiej bramce w tyłek – wyszliśmy.
    Gdyby Przyroś tak bronił w Polonii w Ekstraklasie, mielibyśmy Tytuł i Prezes Wojciechowski nigdy by Polonii nie wrzucił na śmietnik.

    Ostatnio chwaliliśmy Wełnę, no to dzisiaj pokazał…

    Łatwiej zrozumiec matematykę dyskretną, niż przewidzieć wynik Polonii.

  2. Olek Grom 100% poparcia. Przyszli ci aby pokazać, że Polonia Warszawa to ludzie a nie wyniki. To że zagraliśmy w drugiej połowie źle to inny problem. A pijaństwo uważam za wyjątkowo prostacki sposób spędzania czasu wolnego.
    Emeryt69 tym razem masz rację, szkoda, że Przyroś nie zrobił babola a nasi go nie wykorzystali. Szymanek co? bagietka -uwazam za kulturalną szyderę.

  3. @Olek Grom Widzisz lala, tak to jest jak usiłujesz komuś dowalić, a jesteś debilem, który nie potrafi czytac ze zrozumieniem tekstu.
    „Po pierwszej połowie miałem wrażenie, że im się chce.
    Po drugiej bramce w tyłek – wyszliśmy.”

    Z gry wyszliśmy, osiołku, z gry.

    Ciekawe jak widzialem co Wełna odwaliła, jakbym wcześniej wyszedł?

    Co do rzucania „frajerami”, to powtórzę: Jestem zawsze na B1, podejdź, powiedz mi to w twarz. Kozaku w necie – pizda w świecie.

    A co do Szymanka, to ja go nigdy nie wyzywam i pretensji nie mam. Uważam go za nieudacznika i dno totalne, to fakt. Ale to nie n sam zrobił się trenerem. To nie on sam się zatrudnił i płaci sobie pensję. Ja mu się nie dziwie, kasa się zgadza, wpis do CV jest, to czemu nie? Idiota to go zatrudniał, a po pół roku nie wypierdolił dyscyplinarnie(cytują klasyka).
    Teraz pora na nowy wynalazek trenerski, bez osiągnięć i sukcesów. Idziemy droga kanaLarzy, po nim pora na trenera od pilki kobiecej. Zaklad?

    1. „tak to jest jak usiłujesz komuś dowalić, a jesteś debilem, który nie potrafi czytac ze zrozumieniem tekstu.”
      nikt ci tutaj nie próbuje dowalić. Sam się w tym momencie dissujesz 😛

  4. Pogoń wygrała zasłużenie, a przy okazji obnażyła wszystkie słabości naszej drużyny, o czym pisaliśmy wielokrotnie. Należy przede wszystkim wzmocnić obronę i siłę ataku. Z niecierpliwością czekam na przyjście nowego trenera. Wiele ciężkiej pracy go czeka, bo na obecną Polonię przykro patrzeć. Przed nim wielkie sprzątanie.

  5. Ciekaw jestem czy experyment numer 2 wypali….i jak bedzie przebiegac czystka i selekcja….oby nie skonczylo sie jak rok temu bez selekcji praktycznie.
    Szmoda tej rundy ze nie zostala wykorzystana na selekcje i zgrywanie zespolu z drugiej strony to Prezes placi i robi selekcje trenra ..wybral trenera ktory w lojalny sposob chcial dokoczyc kontrakt …niby to uczciwe podejscie ale uwazam ze mozna to bylo troche inaczej rozegrac Unia byla w 8 miala byt zapewnioony na awas nie mieli szas jak i my wiec pewnie mozna bylo sie dogadac….uwazam ze za male pieniadze mozna bylo dojsc do porozumienia i miec nie zbedny czas na selekcje….czyto by zagwara`towalo awans napewno nie ale dalo by wiecej czasu na pozbieranie rozwalonych klockow…
    Z tego co widzimy to potecjaal tej druzyny okazal sie mniejszy niz wszyscy sie spodziewalismy i tu napewno musi dosci do zmian personalnych …rewolucji napewno nie bdzie ale wymiana tylko jednego czy dwoch zawodnikow to moim zdaniem za malo tu musi dosc kilku walczakow ktorzy beda zapiepszac bo poziom tej ligi tego wymaga.

Dodaj komentarz