Polonia nie wykorzystuje porażek rywali – przegrana ze Zniczem

Bieżąca kolejka ułożyła się idealnie dla Polonii. Swoje mecze przegrał Świt, Pogoń, KS Kutno i Pelikan. Wystarczyło wygrać, żeby sytuacja w tabeli zrobiła się komfortowa. Niestety poloniści zawiedli i przegrali, tracąc bramkę w doliczonym czasie.

Tak jak często w tym sezonie, początek spotkania był w wykonaniu Polonii bardzo dobry i nie zwiastował kłopotów. Polonia przeważała i co chwilę zagrażała gościom. Brakowało jednak dokładności w rozegraniu piłki. Już w 5 minucie mieliśmy dobrą okazję na gole. Po dośrodkowaniu Adama Pazio z wolnego uderzał głową Grzegorz Wojdyga, ale niestety za mocno. W 15 minucie pierwszy raz zrobiło się niebezpiecznie pod naszym polem karnym. Po wrzutce z wolnego piłki nie złapał Dawid Leleń, jednak zdołał naprawić swój błąd i ofiarną interwencją zablokował uderzenie. Potem poloniści jeszcze wybili piłkę lecącą do bramki. Od tego momentu mecz się zaczął wyrównywać, Znicz zaczął grać lepiej. W 21 minucie „Czarne Koszule” były jednak bardzo bliskie gola. Po dobrej akcji dośrodkował Rafał Parobczyk, świetnie uderzył głową Patryk Paczuk, ale jeszcze lepszą interwencją popisał się bramkarz. Mógł jeszcze dobijać Tomasz Andrzejewski, ale zamiast strzelać wybrał niecelne podanie. Rywal stawiał na kontry, ale poloniści skutecznie się przed nimi bronili. Polonia też miała okazje na szybkie akcje, ale źle je rozgrywała. Do przerwy było 0:0.

Grzegorz Wojdyga

Druga połowa zaczęła się od ataków Znicza, ale „Czarne Koszule” dobrze broniły się przed stałymi fragmentami gry. Na jakiekolwiek poważne zagrożenie bramki gości musieliśmy czekać do 73 minuty. Po dośrodkowaniu z wolnego piłkę instynktownie odbił bramkarz. Do pustej bramki próbował kierować ją Wojdyga, ale zabrakło mu milimetrów, że sięgnąć futbolówkę głową. Chwilę później Polonia miała 100% okazję po rzucie rożnym. Strzał głową obronił golkiper, dobijał z bliski Kacper Górski, ale trafił w obrońcę. O podobnym szczęściu w 89 minucie mogli mówić poloniści. Górski stracił piłkę, Znicz ruszył z kontrą. Rywal był sam na sam z Leleniem, strzelił obok bramkarza, ale Górski naprawił błąd i wybił z linii. Wydawało się, że mecz skończy się remisem, ale Polonia znów fatalnie zagrała w doliczonym czasie. Nasz zespół źle ustawił się w obronie i po dalekim podaniu przeciwnik mógł wbiec sam w nasze pole karne. Wślizgiem ratował się Pazio. Wydawało się, że zawodnik zagrał idealnie i trafił czysto w piłkę, ale innego zdania był sędzia. Protesty polonistów przyniosły tylko żółte kartki. Sędzia decyzji nie zmienił. Znicz wykorzystał jedenastkę i wgrał mecz. Jeszcze przed końcem spotkania z boiska wyleciał Wojdyga i Jan Goliński. Obydwaj dostali po drugiej żółtej kartce. Po spotkaniu poloniści dalej próbowali sędziemu Tomaszowi Majkowskiemu wytłumaczyć jego błąd, co poskutkowało kolejnymi kartkami.

07.11.2020 r., Warszawa
Polonia Warszawa – Znicz Biała Piska 0:1 (0:0)

Polonia: Dawid Leleń Ż – Adam Pazio, Jan Goliński 2xŻ Cz’90, Kacper Górski, Grzegorz Wojdyga  2xŻ Cz’90 – Tomasz Andrzejewski (60. Jakub Wyszkowski), Damian Mosiejko Ż (60. Daniel Smuga), Łukasz Piątek, Rafał Parobczyk (69. Mariusz Wierzbowski Ż) – Patryk Paczuk Ż, Rafał Kujawa (84. Wiktor Niewiarowski).

Author: muchomor

34 thoughts on “Polonia nie wykorzystuje porażek rywali – przegrana ze Zniczem

  1. Pogromca schizofreników i rafgrun przestańcie tu pisać. Od 7 lat nie możemy się podnieść , więc jeżeli Was to nie obchodzi to nic nie komentujecie. Mnie obchodzi, być może rzeczywiście zagraliśmy kiepski mecz, z może pół drużyny miało covid tylko test był do niczego. Jedynie mam pretensje o te dwie czerwone kartki , nie ma dyskutować z sędzią po decyzji.

  2. Jak ja się na piłce nie znam 🙂 Prognozowałem co innego, a co innego otrzymałem za swe skromne dwie dychy wydane na transmisję.
    A tak już poważniej – Bojkot pisał w wpływie covida na formę psychofizyczną. Kompletnie nic nie wiemy z szatni – dlatego odsądzanie piłkarzy od wszystkiego może być wyłącznie oznaką naszej błazenady. Oczywiście jeśli to miało wpływ.
    Dziś to nie była ta drużyna, którą znamy – grali jednostajnie powolnie stwarzając sobie bodaj tylko trzy – cztery sytuacje w meczu. Kujawa ponoć był na boisku, bo komentator mówił, że schodził z boiska, a Muchomor potwierdza go w składzie. On nic nie pokazał, bo nie było dziś skrzydeł. Od dawna Andrzejewski gra tylko dlatego, bo nie ma innego młodzieżowca. Parobczyk to 10-tka, a nie skrzydłowy. Paczuk odwrotnie. Stąd mizeria w ofensywie. Szczególnie, że bardzo rzadko podwajali na bokach Pazio i Wojdyga, ale gdy już to robili to działo się groźniej. Ostatnio Pazio to jedyny, który potrafi ostro i w miarę celnie dośrodkować.
    Zagadką jest Pan Łukasz Piątek – hołubimy go, ale na boisku nie widać jego wartości dodanej, przekładającej się na poziom i wynik.
    Dziś boleśnie przekonaliśmy się ile jest wart dla zespołu Pan Tomasz Wełna. Górski i Goliński oddawali sobie piłkę na zasadzie – a ty ją wrzuć do przodu. Górski zresztą nie grał beznadziejnie – ale miał dwie groźne straty, i to z tej drugiej chyba poszła akcja bramkowa, gdy Pazio faulował.

    No właśnie – czy faulował ? Przed czy za linią ? To kluczowe pytania, ale w sumie co to za znaczenie ? Byłby tylko jeden punkt więcej, a tak go nie ma. Sędzia się pogubił, może powinien wrócić do gwizdania dzieciakom na Orlikach ? Nie on jednak przegrał nam mecz.

    Co dalej ? Z Pelikanem wróci Wełna, widzę że i Słoma w dwójce się ogrywa. Czemu nie wchodzi na zmiany Junior Radziński ? 10-15 minut mu wystarczy, aby rozruszać ofensywę. Zresztą personalia to jedno, a duch i morale zespołu to drugie i ważniejsze. Widzę, że tego brakuje.

  3. Starajmy się opanować nerwy na wodzy, Olo oglądał mecz skoro widział,że gra była do niczego to tak było. Przyczyny – może i covid, i za długa przerwa. Ja po co idzie mam jeszcze jeden objaw – coś dziwnego z głową, mentalnie jestem rozbity, brak koncentracji i olbrzymie wahania nastrojów. Trzeci raz tracimy bramkę w ostatniej chwili meczu . Mecz z opisu był na remis , ewentualnie do jednego gola dla każdej ze stron. Tylko dlaczego nie dla nas? Mentalnie coś jest nie tak w zespole, mam nadzieję, że to jest świadome działanie (aby nie walczyć o awans). Moim zdaniem awans bardzo się oddalił. A teraz gramy co 3 dni więc brak fizyczności będzie nam doskwierał jak diabli. Trener Szymanek ma nad czym myśleć, a Pan Nitot musi się powstrzymać od pochopnych decyzji (choć ja bym je podjął). A Wy widzicie jeszcze szansę na awans?

    1. i pomyśleć, że to wszystko przez jakichś kitajców co jedli nietoperze.
      To jest dopiero sen szaleńca.

    2. Taka szansa jeszcze istnieje ale pod warunkiem natychmiastowej zmiany sztabu szkoleniowego. Dzisiaj popieram głosy onegdaj krytykujące trenera Szymanka. Trudno wskazać inną przyczynę tej bezradności i braku taktyki na boisku, bo panom piłkarzom nic nie brakuje nawet przysłowiowego ptasiego mleczka

  4. Starajmy się opanować nerwy na wodzy, Olo oglądał mecz skoro widział,że gra była do niczego to tak było. Przyczyny – może i covid, i za długa przerwa. Ja po co idzie mam jeszcze jeden objaw – coś dziwnego z głową, mentalnie jestem rozbity, brak koncentracji i olbrzymie wahania nastrojów. Trzeci raz tracimy bramkę w ostatniej chwili meczu . Mecz z opisu był na remis , ewentualnie do jednego gola dla każdej ze stron. Tylko dlaczego nie dla nas? Mentalnie coś jest nie tak w zespole, mam nadzieję, że to niejest świadome działanie (aby nie walczyć o awans). Moim zdaniem awans bardzo się oddalił. A teraz gramy co 3 dni więc brak fizyczności będzie nam doskwierał jak diabli. Trener Szymanek ma nad czym myśleć, a Pan Nitot musi się powstrzymać od pochopnych decyzji (choć ja bym je podjął). A Wy widzicie jeszcze szansę na awans?

    1. Ta drużyna nie ma prawa nie awansować! Wszystko jest poukładane, pensje na czas, nazwiska w składzie z przeszłością ekstraklasową, klub z historią/tradycjami i najbardziej rozpoznawalną marką w tej lidze. Dzisiaj chłopaki zagrali fatalny mecz. Mam nadzieję, że wyciągną wnioski. Nie wiem, czy ten mecz nie był najgorszy w ich wykonaniu w tej rundzie. Znicz grał beznadziejnie – ale – jak pokazuje wynik – my jeszcze gorzej …

  5. Za chwilę się okaże, że będzie kłopot z awansem do ósemki i problem trenera Szymanka się sam rozwiąże. Już po tej kolejce wypadniemy z ósemki, a powrócić wcale nie będzie tak łatwo. Mamy co prawda 2 mecze zaległe na koniec jesieni, ale na dzień dzisiejszy nie postawiłbym ani grosza, że zdobędziemy w nich więcej niż 2 punkty. Jeżeli chodzi o dzisiejszy mecz, to oczywiście nie wiemy, co było przyczyną słabej gry, być może covid, ale nie mogę zrozumieć, jak doświadczona drużyna może po raz kolejny popełnić szkolny błąd w doliczonym czasie gry. Grając słabo, ale mając w sumie niezły wynik nie można pozwolić, aby przeciwnik mał szansę na bramkę, a sędzia na błąd. To już jest wina tylko i wyłącznie zawodników, oni za swoim doświadczeniem powinni wiedzieć jak zachowywać sie w doliczonym, czasie gry. Szymanka nie ma na boisku.
    Ja mimo wszystko mam nadzieję, że ta ósemka bedzie i trener nie odejdzie niejako z automatu.
    Chłopaki muszą sie po prostu wziąć w garść i obgadać jak rozgrywać końcówki meczów.

  6. Po tym co sie dzieje i po tylu wpadkach z takimi na papierze zawodnikami z doswiadczeniem w buraczanej lidze…raczej napewno mamy najstarsza 11 w tej lidze i najwiecej straconych punktow w koncowkach meczow ..boje sie ze Nitot pogoni to towarzystwo i bedzie koniec zabawy…
    Po tylu meczach to nie przypadek ze jestesmy w tabeli gdzie jestesmy …i ze w koncowkach meczy stwarzamy bo nie mamy sily przeniesc akcji pod drugie pole karne sytuacje na glupie decyzje sedziow …..a cov 19 to moze byc w kazdej druzynie i tego nicht nie wie bo to nie ligi centralne …testow niema …pozatym to jusz 12 meczy a wpadek na ten poziom ligi zbyt wiele ….mecze prawdy z czolowka ligi wszystkie w leb…
    Oby sie Prezes z zapalu szybko po tym co zawodnicy mu funduja nie wycofal …bo poziom ligi jest zenujaco slaby kandydatow mocnych do awansu nie ma a miejsce w tabeli tragiczne jak na ladowanie takiej kasy w 4 poziom rozgrywkowy…
    Myslalem ze tego nigdy nienapisze ale za to granie to Prezes od zawodnikow powinien dostac kase a nie odwrotnie …..

  7. Ja się nie znam ale.. : po co trzymać całą niemal II połowę na boisku Kujawę? To jest gracz pola karnego i jak dostaje piłkę to zazwyczaj trafia. Przy spadku formy Mosiejki jak i skrzydłowych to trzymanie gracza , który sam piłki nie rozegra i sam sytuacji sobie nie wypracuje jest głupotą. W obronie zagraliśmy w miarę ok tak naprawdę . Przy tym GW praktycznie grał głównie w pomocy no i większość „akcji” szła po lewym skrzydle. Zmiany. Co my kurde chcemy na remis grać u siebie?? Jak wchodzi Wierzba i Kuba to od razu powinien wchodzić i Junior. Trzech ambitnych i walecznych na raz. I to zrobiło by różnicę. Gramy (chyba kopiemy) – bez jakiejkolwiek koncepcji i od pierwszego meczu , który grała praktycznie drużyna z łapanki nic się nie zmieniło. Czy był karny? Sędzia był dobrze ustawiony – ale oczywiście zawsze również mógł się pomylić. Tak czy inaczej sędzia nam meczu nie przegrał i kartek nie nadawał ot tak po prostu – chcieliśmy to je dostaliśmy. Za GŁUPOTĘ. Głupotę taką samą jak trzymanie na ławce Juniora.

    1. W pełni się zgadzam z twoją opinią. A pan trener klapki na oczach i swoje ….

  8. Ja mam pretensje o te czerwone kartki, podważanie decyzji sędziego po fakcie nie ma sensu. Znicz nie przypadkowo jest wysoko. A że są z małego miasta – chwała im. Znaleźliśmy się w dołku i teraz trzeba z niego wyjść – zobaczymy teraz warsztat Trenera i cierpliwość właściciela.
    W Święto Niepodległości mecz? Słabo to widzę, zwłaszcza w Łowiczu gdzie nam nie szło.

  9. niestety meczu nie mogłem oglądać… i pewnie zaoszczędziłem sporo nerwów. Z relacji bowiem wynika, że był on po prostu słaby. Dodatkowo ta bramka stracona, jakże by inaczej, w ostatniej minucie, a okraszona serią żółtych/czerwonych kartek. Nie wiem jak wygląda w tym względzie sytuacja w drużynie – ilu graczy ewentualnie może zabraknąć w Łowiczu?
    Niestety , jeśli o mnie chodzi, to wynik „znałem” jeszcze przed pierwszym gwizdkiem – zajrzałem na 90minut.pl i zobaczyłem, że swoje mecze przegrali kolektywnie praktycznie WSZYSCY. I pomyślałem, że historia lubi się powtarzać i zagramy fatalnie z wynikiem w plecy. Przypomnijcie sobie – ile to już razy w analogicznych sytuacjach w poprzednich sezonach , nasza drużyna nie potrafiła wykorzystywać takiej okazji, przegrywając w miernym stylu z potencjalnie niezbyt trudnymi przeciwnikami? Chyba nawet częściej niż przegrywać po bramce w doliczonym czasie gry. Szkoda chociaż jednego punktu, który byłby w tej sytuacji niezwykle cenny. A najgorsze są te kartki, to może być problem….

  10. Obejrzyjcie na Polonia TV mecz. Ja trzykrotnie patrzyłem na tę sytuację i faulu nie widziałem. Z drugiej strony Pazio nie protestował. Komentatorzy używali słowa skandal. Te czerwone kartki to też niezly przekręt. Ale też widać, że w końcówce meczu nasi ruszali się jak muchy w smole. Straciliśmy 1 punkt przez sędziego.

    1. Ja patrzyłem z dziesięć razy. Z kamery nic nie widać oprócz tego, że Pazio robi wślizg i piłka idzie w bok. No ale ta reakcja na podyktowanie jedenastki i Pazia i Górala i Janka, którzy mieli najlepszy punk widokowy. Zwłaszcza Góral i Pazio. No i raczej jednak karny był. Pazio prawdopodobnie przy wślizgu trafił w piłkę ale .. przez nogę napastnika i przez to piłka poszła w bok. Napastnik musiał zdążyć wcisnąć nogę między piłkę a korki naszego obrońcy. Tak domniemam na podstawie reakcji naszych piłkarzy. Bo z kamery nie ma najmniejszej możliwości stwierdzenia czy był karny. Reakcja komentatorów była co najmniej nie na miejscu bo widzieli tyle co wszyscy oglądający transmisję.

      Reakcja naszych zawodników… łatwo krytykować jak się stoi z boku. Na boisku są emocje, nerwy itp itd. przy takim wyniku i to, że nic drużynie nie wychodziło wszystko sięgnęło zenitu i stąd te kartki. Beznadziejnie bezsensowne. Człowiek jest tylko człowiekiem i czasami nerwy puszczą. Szkoda.

    2. Też nie jestem w 100%, że nie było faulu – do tego potrzebna byłaby kamera z 2 strony.

      Niemniej dla mnie nie ma mowy o karnym, tylko powinien być wolny, Kontakt na pewno był przed linią 16 metra. Zresztą sami zawodnicy Zniczu najpierw ustawili piłkę do rzutu wolnego.

  11. O ile się nie mylę, to w najbliższym meczu pauzują Mosiejko i Wojdyga. W obu przypadkach kłania się fatalny mecz z Ruchem, w którym dostali żółte kartki, a który powinien być wygrany na luzie. Goliński powinien móc zagrać, o ile nie była to bezpośrednia czerwona.
    Uważam, że my jako kibice powinniśmy zapomnieć o wczorajszym meczu. Nie mogą tego samego zrobić trenerzy i piłkarze. Nie zgadzam się tutaj z trenerem Szymankiem, który skupia się przede wszystkim na analizie udanych zagrań, a stara się umniejszać znaczenie błędów. Proponowałbym dogłębną analizę ostatnich minut meczów z Legionovią, Ruchem i Zniczem, ale także z Olimpią i Ursusem, aby więcej się to nie powtórzyło. Udane zagrania należy dopracowywać na treningu a nie delektować się nimi przed monitorem.

    1. Mecz Lechii z Błonianką odwołany, więc dzisiaj na szczęście już niżej nie spadniemy.
      Rywalizacja o pierwszą ósemkę będzie ciekawa do ostatniego meczu rundy, pod koniec mogą dziać się różne cuda. Szkoda, że my najprawdopodobniej również będziemy musieli drżeć o upgranioną przez Nitota i Szymanka górną część tabeli do samego końca. Oczekiwania kibiców były jednak zdecydowanie wyższe.

  12. Nawiążę do wywiadu prezesa z trenerem. Trenerowi zwrócono uwagę, że nie umie słuchać i nie uczy się na porażkach. To widać cały czas. On się tego nie nauczy, bo nie chce. P. Szymanek tych co go krytykują nazwał „sfrustrowanymi bez sukcesów. Szkoda mu tych ludzi”. To świadczy dobitnie o poziomie człowieka, który nie zna ludzi, a wydaje o nich takie świadectwo. Mnie to osobiście dotknęło, bo pod względem wykształcenia i sukcesów zawodowych rozkładam trenera na łopatki. Z popełnianych błędów wyciągam wnioski i więcej ich nie powielam. No i brak mu genu zwycięzcy, więc go nie przekaże innym.
    Jeszcze raz podkreślę kompletny brak taktyki i koncepcji gry, której jedynym celem powinno być zwycięstwo. A jak się walczy o zwycięstwo można nauczyć się i od kibiców. I mocno wierzę, że Polonia wejdzie na szczyt tabeli. Tylko trener musi zmienić swoją mentalność i nauczyć się słuchać.

    1. Trener nie zmieni mentalności, konieczna jest nowa osoba na tym stanowisku …. Mam wrażenie, że ten gość uznał, że nie będzie się w ogóle starał bo cel postawiony przez Nitota osiągnie bez problemu, a awans go nie interesuje.

  13. Widze, że Koledzy zaczynają dostrzegac dwie wazne rzeczy:
    1. Szymanek gwarantem porażek.
    2. To nie drużyna, to klub geriatryków piłkarskich
    3. Reszta boi się awansu, bo wie że przy wzmocnieniach wyleci.
    Wniosek? ZAORAĆ do gołej ziemi, wiosna ogrywać młodzież, w przyszłym roku awansować bez straty punktu i (może nawet) bramki.

    1. Awansować chyba z IV ligi. Ogrywanie młodzieży na wiosnę zakończy się brakiem awansu do ósemki, a później bardzo prawdopodobnym spadkiem. Ten pomysł to jakiś kompletny odlot. Skąd Ty weźmiesz taką młodzież? Chłopcy z MKSu , a tym bardziej z Akademii nie prezentują obecnie poziomu gwarantującego skuteczną walkę w III lidze.
      Co do trzech pierwszych punktów oczywiście można dyskutować, ale wyciągnięty wniosek jest do bani, mogłeś się bardziej wysilić.

    2. Emeryt69 wrócił w wielkim stylu !
      Skąd weźmiesz tę młodzież ? No chyba że sam zagrasz na obronie, tam nasze luki są największe.

  14. Wiekrzosc kibicow widzi ten sam problem to nie jest glodne towarzystwo z parciem na awans i leprze zycie …bo ryzyko utracenia tego co maja jest duze ..wyzsza liga wiekrza selekcja….
    W zwiasku z tym czy jest sens trzymania wiekowych zawodnikow ktorzy tak naprawde nic nie wnosza i tylko blokuja rozwoj mlodym glodnym…ja bym zostawil max 3/4 starszych a reszte mlodych wilczkow szukal to co zrobil sokol ostruda w 2 lidze ..tylko oni maja Koltasia ktory wie jak wylowic zawodnikow glodnych i odrzucic wypalonych…sugerowalem Janiowi zeby na wszelki wypadek podpowiedzial Prezesowi to nazwisko….

    1. Janiu ma inną wizję z najlepszym trenejro Szymankiem i niestety boję się, że Pan Nitot zaczął słuchać pseudodoradców czyli przez wieki popełniany ten sam błąd przy K6.

  15. Panie prezesie, to jest ostatnia chwila na zmianę trenera. Limit błędów i porażek został już wyczerpany…… Jakakolwiek strata punktów w najbliższych meczach wyklucza nas z walki o awans w tym sezonie. Pozostałe do rozegrania dwa zaległe mecze pozwalają mieć jeszcze jako taką nadzieję na ten awans, Ale do tego potrzebny jest trener z prawdziwego zdarzenia a nie ktoś dla kogo idolem jest Engel junior.

  16. Niezależnie co się wydarzy, jestem ciekawy reakcji Pana Nitot. Czy on dalej wierzy w uczciwość i transparentność wszystkich ludzi w piłce nożnej ? Może ktoś sprawdzi blog Pana Nitot ?
    A tak poważniej pisząc – trener ma ostatnią szansę aby się utrzymać na stanowisku. A tutaj dwa trudne mecze przed nim. Ja osobiście uważam że do grudnia Pan Szymanek zostanie. Ale potem nie wiadomo – nawet jak sie w pierwszej ósemce utrzymamy ale strata wyniesie np. 8 punktów to ja bym poszukał kogoś innego.
    Pan Nitot skrywa pod spokojną twarzą wulkan emocji i nie zniesie dalszych porażek w takich okolicznościach. Ja tak go widzę po obejrzeniu wywiadu Nitot- Szymanek.
    Przegrywamy trzeci mecz w ten sam sposób. Coś kompletnie nie funkcjonuje.

  17. Piszecie , że zawodnicy słabo grają bo boją się awansu i potem bocznicy dla nich. Zmienić motywację, umowy. Pensja podstawowa 1000zł np., a premie za wyniki: wygrana wyjzad najwięcej, wygrana dom mniej, za remisy jeszcze mniej …………. etc, acha, za przegrane proponowałbym nie płacić. Myślę, że wtedy śmigaliby z szybkością światła na wysokości lamperii.

Dodaj komentarz