Porażka w ostatnich sekundach

Niestety Polonia przegrała na własnym boisku. Porażka jest o tyle bolesna, że Legionovia strzeliła bramkę w ostatniej akcji meczu, a wbił ją nasz były zawodnik.

Patryk Paczuk

Spotkanie od początku było bardzo wyrównane, gra toczyła się głównie w środku boiska. Co jakiś czas jedna z drużyn atakowała, ale akcje zawsze kończyły się słabymi dośrodkowaniami albo dobrymi interwencjami obrońców. Na pierwszy celny strzał czekaliśmy do 26 minuty. Oddał go Damian Mosiejko. Pomocnik po kontrze dostał piłkę przed polem karnym. Niestety uderzył lekko i prosto w Pawła Błesznowskiego, który nie miał problemów ze złapaniem piłki. Chwilę później okazję miał Mariusz Wierzbowski, ale uderzył nad bramką. Rywal pierwszy raz poważnie zagroził w 30 minucie. Po kontrze przeciwnik uderzył bardzo groźnie z ok. 16 metrów, ale na szczęście minimalnie obok bramki. Polonia najlepszą okazję na bramkę miała w 38 minucie. Po dośrodkowaniu Adama Pazio piłkę zgrał Daniel Smuga. Futbolówka dotarła do Wierzbowskiego, który przestrzelił z 11 metrów. Legionovia pierwszy celny strzał oddała w 41 minucie. Piłka została jednak uderzona bardzo lekko i w środek bramki, więc Dawid Leleń nie miał problemu ze skuteczną interwencją. Do przerwy było 0:0 i taki wyniki można było uznać za sprawiedliwy. Polonia sprawiała trochę lepsze wrażenie, ale Błesznowski ani razu nie musiał się wysilić.

W 47 minucie Legionovia była bliska wyjścia na prowadzenie. Po dobrej akcji na lewym skrzydle rywal dośrodkował, uderzenie głową przeciwnika wyśmienicie wybronił jednak Leleń. Na pierwszą dobrę akcją polonistów w drugiej połowie czekaliśmy do 60 minuty. Po kontrze piłkę na lewej stronie dostał Kamil Słoma. Miał sporo miejsca, ale uderzył słabo i dodatkowo trafił w obrońcę. Trzy minuty później o wiele lepiej strzelił Mosiejko, ale piłka przeleciała tuż obok słupka. W 74 minucie pierwszy raz poważnie przetestowany został Błesznowski. Łukasz Piątek mocno uderzył z granicy pola karnego, ale golkiper sięgnął piłkę i wybił ją na rzut rożny. Kilka minut później imponującą akcją popisał się Grzegorz Wojdyga. Odebrał piłkę na własnej połowie i pognał lewym skrzydłem. Niestety dośrodkowanej piłki nie zdołał opanować Patryk Paczuk. Wydawało się, że to spotkanie zakończy się sprawiedliwym remisem. Niestety w doliczonym czasie Legionovia wyszła na prowadzenie. W ostatnich sekundach poloniści stracili piłkę po lekkomyślnej próbie rozegrania. Futbolówkę dostał Marcin Kluska. Zwiódł naszego zawodnika i fantastycznym uderzeniem z ok. 16 metrów nie dał szans Leleniowi. Po golu sędzie zakończył spotkanie.

29.08.2020 r., Warszawa
Polonia Warszawa – Legionovia Legionowo 0:1 (0:0)

Polonia: Dawid Leleń – Adam Pazio, Jan Goliński, Tomasz Wełna, Grzegorz Wojdyga – Tomasz Andrzejewski (65. Jakub Wyszkowski), Łukasz Piątek, Mariusz Wierzbowski (46. Rafał Parobczyk),  Damian Mosiejko, Daniel Smuga (60. Kamil Słoma)  – Patryk Paczuk.

Author: muchomor

39 thoughts on “Porażka w ostatnich sekundach

  1. A ja głupi obstawiałem 4-0. Przegraliśmy u siebie ze spadkowiczem z II ligi, od której on jeszcze drastycznie odstawał. Do tego stracił po sezonie kilku najlepszych swoich graczy. Nie miał przerwy po rozgrywkach poprzedniej ligi – i co ?
    Przyjechał do nas i nam wpiernicz spuścił.

    Panowie grajkowie i trenerzy. Jeśli macie tak grać to nie grajcie tego w Polonii. Jest tyle innych klubów.

    1. Czas na jakiegokolwiek trenera, bo ten człowiek trenerem nie jest i nigdy nie będzie.

    1. Chyba nie jest winą p. Kosiorowskiego, że nie ma odpowiedniej ofensywy. Trener nie chciał ani Mąki (chciał przyjść) ani Niewiarowskiego (też już była gotowa umowa). Samą obroną meczy się nie wygrywa. Stara maksyma wciąż aktualna: trenujemy tak, jak chcemy grać. A gramy tak, jak trenujemy. Za grę odpowiada tylko trener.

  2. Niewidzialem meczu z relacji wynikalo ze mecz remisowy bez emocji …szkoda wydalo mi sie ze zaczyna byc dobrze ale widac zycie nie jest laskawe na Poloni …i nie ma tlumaczenia ze druzyna sie buduje brak zgrania itp co ma powiedziec Legionowia spadek druzyna 13 nowych zawodnikow ponoc maja …szkoda to sie przelozy na frekwencje niestety..oby pan Nitot nie uczyl sie dlugo tej Polskiej pilki…
    Nierozumien tylko jak jusz pisalem wczesniej czemu zawodnicy z miejsc w druzynie numer 14/20 nie graja w rezerwach jak sie z nich niekorzysta w jedynce …
    Ani oni nie pomagaja dwojce ani sie nieogrywaja w ten sposob jak maja pomoc jedynce bez minut w meczach….a w swiat ida wyniki i jedynki i dwojki i polityka klubu ….jakie to odrodzenie…boje sie zeby zapal nie prysl i pan Nitot nie zostal z 300 kibicami.…..

    1. Masz rację Kamyk – to się może przełożyć na frekwencję. Sprawcy dzisiejszej draki muszą to zrozumieć.

      Podsumowując sierpień – wyszło pół na pół. Dwie wygrane i dwie przegrane. Przegrane bardzo frajerskie i nie do zaakceptowania.
      Ciekaw jestem reakcji Nitota. Może wpadnie na w sumie niegłupi pomysł – połowa zdobytych punktów to połowa pensji ?

    1. jakie transfery?? błagam tak prowizorka Kosiorowski nie dał rady w Siedlcach a w POLONII miał dać radę?? Przecież on nie ma bladego pojęcia o budowaniu zespołu… i ta chamska nagonka na to że to wina Wojtka. KOSIOROWSKI WON!!!

    2. Fakt, piałem z zachwytu kiedy przychodził Piątek, Pazio i Wełna. Dochodzisz do wniosku, że to nie są dobre transfery ?

  3. Janiu….powiesz cos ..z tych wynikow to bedzie ciezko do 8 …sie dostac a za tym idzie frekwencja …i kasa….
    Niechce psioczyc ale ta selekcja zawodnikow przebiegala po Kosiorowskiemu po ukladach nie po zdrowej selekcji zreszta pisalem o tym jusz wczesniej….klub z takim potecialem i sponsorem nie powinien powtarzac bedow po widzewie kadra powinna byc wyselekcjonowana na miesiac przed startem ligi z zawodnikow wyrozniajacych sie na Mazowieckich boiskach od b klasy do 3 ligi wlacznie i uzupelniona kilkoma z wyzszych lig na koniec a tego niebylo jak wszyscy szukali i grali sparingi co 3 dni …a Polonia nie miala kim grac sparingow a jak grala to co tydzien lub wiecej i teraz to widac ..oby Nitot zareagowal w pore bo inaczej to czar szybko prysnie…. to nie jest poziom zawodowy a Polonia ponoc jest klubem zawodowym i dostawac oklepy od pol zawodowcow u siebie niewypada i za to ktos powinien ponosic konsekwencje inaczej skoczy sie na max 300 kibicach na meczach…

    1. Czyli jak to tłumaczysz ?
      Gdybyś był na miejscu Pana Kosiorowskiego to kogo byś wyciągnął z Legionovii ?
      Odwrotnie – prezes Legionovii bez mrugnięcia by przed sezonem sięgał po wielu naszych piłkarzy.
      Nasz sportowy potencjał przewyższa dzisiejszych zwycięzców. Stąd frustracja, która potwornie boli. I jeszcze jedno – cztery mecze i tylko pięć strzelonych bramek.

  4. Przegrana niestety na własne życzenie. Widoczny jest u nas brak pomysłu na grę. Gramy cały czas tak samo, bardzo przewidywalnie. Za dużo bez sensownego kiwania się. Podobała mi się waleczność kilku zawodników, których teraz sobie nie przypomnę. Cieszy frekwencja jednak jak wspomniane wyżęj również boję się, iż może się ona zmniejszyć po dzisiejszej porażce. Bardzo widoczny jest brak tzw. wykończeniowca jakim był np. Pieczara. Niestety takie życie ale trzeba pamiętać, że dumni po zwycięstwie, wierni po porażce.
    Tylko Polonia!

  5. Mecz jak mecz. Mnie najbardziej podobały się grupki naszych chuliganów siejące postrach dookoła stadionu Polonii, przed meczem, szczególnie w okolicach Dworca Gdańskiego! Dobra robota Panowie! Chciałem nawet dołączyć do jednej grupy ale nie miałem ochraniaczy na ręce więc sobie odpuściłem aby nie psuć swoim wyglądem waszego profesjonalnego wizerunku. Następnym razem pomogę – może uda się złapać jakiegoś wroga! Szkoda że Prezes Nitot was nie wsparł – był już na wyjeździe, siedział i dopingował razem z zagorzałymi fanami, to mógłby i pochuliganić!

  6. Mecz remisowy,bez emocji, nasza gra mocno przeciętna , szkoda porażki bo przyszło dużo ludzi. Jestem rozczarowany postawą Piątka, spodziewałem się więcej. Parobczyk fajny gracz ale musi mieć z kimś grać. W ogóle mamy zespół niskich graczy , może być problem. Trenera jeszcze bronię ale są wątpliwości . Ciekawe jak zareaguje Nitot.

  7. Bramka stracona jest winą młodego Wyszkowskiego (głupia strata, ale chłopak ma potencjał i jeszcze da dużo Polonii), Pazia który nie wracał i Piątka którego przełożyli.
    O trenerze-wuefiście nie wspomnę bo nawet nie powinien trenować juniorów

  8. Na razie sprawdza się moja opinia, że czarnym koniem rozgrywek będzie Pogoń Grodzisk. Już 3 pozycja w tabeli. Pocieszają mnie tylko słowa trenera Chrobaka z marca tego roku, że nie zamyka sobie możliwości powrotu do Polonii. To jest odpowiednia osoba na to stanowisko. Posiada licencję UEFA PRO, może więc prowadzić nawet drużynę w ekstraklasie. Takiemu szkoleniowcowi zależy na awansie i nie będzie hamulcowym. I ma odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie. Co widać po grze Pogoni, która na papierze ma gorszy skład od Polonii, a nawet znalazło się miejsce dla odrzuconego przez WSz – Kobiery i Sidora. To jest tak, że chirurg ze specjalizacją i stażysta dysponują tymi samymi narzędziami, różnica jest w umiejętnościach i sztuce lekarskiej. Z tych powodów nigdy nie będę entuzjastką p. Szymanka, jak niektórzy zwolennicy jego warsztatu trenerskiego.

  9. Do Olo! Z Legionovii powinni wziąć Maślankę, ale wybrano Jowina Radzińskiego. Chrobak zaś nie szukał wśród grzejących ławę juniorów ze Szczecina, tylko ściągnął właśnie Maślankę. Pogoń straciła tylko 2 bramki, a my 4. Strzeliła 9 bramek, a u nas jest tylko 5 na liczniku. To bardzo boli!

  10. Hm troche ochlonolem po gongu i powiem tak…
    Pan Kosiorowski i Pan Szymanek dostali szanse zycia niestety Kosiorowski w Siedlcach nic nie zdzialal tak jak Szymanek …
    Widze jedno nie przypadkowe wzmocnienie z 3 ligi Parobczyka i on sie stara reszta wzmocnien doswiadczonych zawodnikow to zadne wzmocniania przynajmniej po 4 meczach tak z relacji wynika ….4 mecze w polzawodowej lidze i 5 bramk to zaden wynik przy stabilonosci klubu …moja rada nie wiem czy nie zapozno ale panowie zamiast dzwonic to wsiadajcie w samochody i ogladajcie zawodnikow z Mazowsza z nizszych lig …telefony zostawcie tym co jusz cos osiagneli …bo jak polecicie to druga szansa sie nietrafi…
    Wina tez jest pana Nitota ze powiezyl
    Druzyne trenerowi i dyrektorowi bez wynikow no ale to jego pieniadze wiec ma prawo …..ci nasciagali jak na 4 poziom doswiadczonych zawodnikow a gra jest taka ze jestesmy w srodku polzawodowej ligi ….szkoda potecial kibicowski jest no ale niestety z taka gra to niewidze tego kolorowo….najgorsze to to ze tak naprawde nie ma ofensywnych zawodnikow a w defensywie tez jest cienko…z calym szacunkiem do Szymanka ale on powinien wykazac sie w rezerwach i po osignieciu sukcesu dopiero wtedy brac sie za pierwszy zespol…no ale skoro los mu dal szanse to powinien jezdzic z meczu na mecz po Mazowszu i szukac talentow bo jak do tej pory oprucz Probierczyka to nikogo ci dwaj panowie przy takim sponsorze konkretnego w graniu po 4 meczach niestety niesciagneli i perspektywa niewyglada ciekawie…to nie sa zawodnicy z nizszych lig ze przy profesionalnym treningu z tygodnia na tydzien beda wygladac lepiej niestety…….
    Nam potrzeba takich ludzi jak dyrektor sportowy z Ostrudy ktory jusz nie raz udowodnil ze ukladow i glaskanych graczy nie ma ….trzeba bylo go podkupic z tej Ostrudy i ty Janiu powinnes to nowemu Prezsesowi podpowiedziec pisalem o tym ….kiedys byl w zasiegu reki Papszun i jak sie skoczylo kazdy wie teraz jest Kolton w Ostrudzie co zrobil po awansie wymienil 70 % skladu ..sprawdzal co sie dalo gral co 2 dni sparingi i jak na dzis skazana na niepowodzenie Ostroda pierwszy mecz w 2 lidze wygrala….
    Janiu jak masz jakis kontakt z Prezesen nasun mu to nazwisko na przyszlosc …u niego niema sentymentow i jak my go niewyciagniemy z tej Ostrody to zrobi to inny klub z aspiracjami.

  11. Hm troche ochlonolem po gongu i powiem tak…
    Pan Kosiorowski i Pan Szymanek dostali szanse zycia niestety Kosiorowski w Siedlcach nic nie zdzialal tak jak Szymanek …
    Widze jedno nie przypadkowe wzmocnienie z 3 ligi Parobczyka i on sie stara reszta wzmocnien doswiadczonych zawodnikow to zadne wzmocniania przynajmniej po 4 meczach tak z relacji wynika ….4 mecze w polzawodowej lidze i 5 bramk to zaden wynik przy stabilonosci klubu …moja rada nie wiem czy nie zapozno ale panowie zamiast dzwonic po menagerach to wsiadajcie w samochody i ogladajcie zawodnikow z Mazowsza z nizszych lig …telefony zostawcie tym co jusz cos osiagneli …bo jak polecicie to druga szansa sie nietrafi…
    Wina tez jest pana Nitota ze powiezyl
    Druzyne trenerowi i dyrektorowi bez wynikow no ale to jego pieniadze wiec ma prawo …..ci nasciagali jak na 4 poziom doswiadczonych zawodnikow a gra jest taka ze jestesmy w srodku polzawodowej ligi ….szkoda potecial kibicowski jest no ale niestety z taka gra to niewidze tego kolorowo….najgorsze to to ze tak naprawde nie ma ofensywnych zawodnikow a w defensywie tez jest cienko…z calym szacunkiem do Szymanka ale on powinien wykazac sie w rezerwach i po osignieciu sukcesu dopiero wtedy brac sie za pierwszy zespol…no ale skoro los mu dal szanse to powinien jezdzic z meczu na mecz po Mazowszu i szukac talentow bo jak do tej pory oprucz Probierczyka to nikogo ci dwaj panowie przy takim sponsorze konkretnego w graniu po 4 meczach niestety niesciagneli i perspektywa niewyglada ciekawie…to nie sa zawodnicy z nizszych lig ze przy profesionalnym treningu z tygodnia na tydzien beda wygladac lepiej niestety…….
    Nam potrzeba takich ludzi jak dyrektor sportowy z Ostrody ktory jusz nie raz udowodnil ze ukladow i glaskanych graczy nie ma ….trzeba bylo go podkupic z tej Ostrudy i ty Janiu powinnes to nowemu Prezsesowi podpowiedziec pisalem o tym ….kiedys byl w zasiegu reki Papszun i jak sie skoczylo kazdy wie teraz jest Kolton w Ostrudzie co zrobil po awansie wymienil 70 % skladu ..sprawdzal co sie dalo gral co 2 dni sparingi…. i jak na dzis skazana na niepowodzenie Ostroda pierwszy mecz w 2 lidze wygrala….
    Janiu jak masz jakis kontakt z Prezesen nasun mu to nazwisko na przyszlosc …u niego niema sentymentow i jak my go niewyciagniemy z tej Ostrody to zrobi to inny klub z aspiracjami.

  12. Rozsądnie piszesz Kamyk, ale głową muru nie przebijesz. Podstawowy mankament to jest jednak brak klasycznej 9. Paczuk to typowy prawoskrzydłowy i na tej pozycji grał do tej pory. Z braku 9, Szymanek ustawił go jako środkowego napastnika, tyle że on jest za niski na tę pozycję (1,8 m). W walce o górne piłki nie ma szans z rosłymi obrońcami. Jak już napisał jeden z kolegów, ofensywa jest za niska. Najwyższy prawy pomocnik Słoma ma 1,83 m. Żadna inna drużyna nie ma tak niskich atakujących. Nikt poza kibicami tego nie widzi. Oprócz Parobczyka za bardzo dobre transfery należy uznać przyjście Wełny, Piątka, czy Mosiejki.

  13. Ja myślę, że nawet jeśli Nitot widzi/zacznie widzieć wady Szymanka czy Kosiorowskiego, to nic nie zrobi. Po pierwsze sam się uczy futbolu, więc nie będzie robił pochopnych ruchów a po drugie wyszedłby na oszołoma gdyby zwolnił trenera czy dyrektora sportowego po kilku meczach. Myślę, że nasza drużyna nie będzie przegrywać meczu za meczem i nasz trener przetrwa na stanowisku do końca sezonu, a jak uda się wejść do ósemki to może być tak, że i dwa sezony. Z tej dwójki pierwszy odpadnie Szymanek, bo niepowodzenia łatwiej przypisać trenerowi niż dyrektorowi, więc raczej rozglądałbym się za tym kto mógłby go zastąpić po zakończeniu sezonu. Tylko nie jestem pewien czy rady kibiców dotrą do Prezesa 🙂

  14. Tu kazdy sezon stracony to coraz mniej kibicow coraz ciezej to bedzie odbudowac….problemy powinny sie zaczac w 2 jusz lidze zawodowej ..a nie na 4 poziomie …,przy normalnej polityce nawet bez super duper trenerow przy normalnej selekcji zawodnikow obowiazkiem byc jest w czubie przy stabilnosci finansow …..a bycie poza 4 to wrecz niegospodarnosc …..kibice to nie glupki i o tym wiedza niepodoba mi sie podejscie do 2 druzyny ktora dostaje wiekrze baty niz rok temu …tu nie ma kogo naciskac o miejsce w skladzie a miedzy jedynka slaba a dwojka jest przepasc i nicht w klubie tego dolka niezasypuje my jestesmy nizej w tabeli od rezerw Mazura Karczew…..a tacy zawodnicy jak Piontek ,Welna i paru innych powinni robic ruznice w polzawodowej lidze albo dac sie ogrywac mlodym i nie zajmowac im miejsca …no ale niestety ta liga jest zaslaba i beda to przeplatywac zwyciestwami i tak sie utrzymaja ale bycie na 4 poziomie to dla klubu ciagla jazda na wstecznym niestety…za 4 mecze jak sie nic nie zmieni kibicow zostanie garstka i tego potecjalu najbardziej szkoda …na tym poziomie takie zeczy przy takim sponsorze nie powinny miec miejsca …myslicie ze za rok bedzie lepiej z takim podejsciem watpie i obym sie mylil..tu trzeba Koltasa z Sokola zeby zawodnicy dupami trzesli o kontraty a nie pieprzenie o zgraniu zawodwych pilkarzy w lidze polzawodowej..to tyle.

  15. Przegraliśmy mecz, który teoretycznie powinniśmy w cuglach wygrać. Teoretycznie. Bo to jest tylko sport. Nie rozumiem nagonki na Kosiorowskiego i chamskich epitetów. Może ktoś ma osobisty uraz do Piotra?? Za dużo „siatek” mu założył na boiku? Rządy Pana Gregoira są podobne do JW. Tyle, że obecny sponsor nie sięga do kieszeni na zawołanie i pozyskiwanie zawodników łatwe nie jest zwłaszcza, że w środowisku poszła fama o milionach w Polonii i każdy chce coś więcej uszczknąć . Przykład : Marcin Kluska, za którego Legionovia zażądała absurdalnych pieniędzy. Czasem więc łatwiej jest być choćby Startem Otwock, żeby za rozsądne pieniądze pozyskać dobrego grajka a nie bogatą Polonia o której milionach krążą w środowisku już legendy. Kosiorowski pozyskał bardzo dobrych graczy i trzeba również dodać, że musiał się liczyć również ze zdaniem trenera Szymanka . Kosiorowski był o krok od pozyskania graczy z jednej ekstraklasowej drużyny – oczywiście rezerw ale z przyczyn niezależnych na tą chwilę do wypożyczeń nie dojdzie. Więc o co te pretensje do Piotra? Działa w takich warunkach jakie ma i moim zdaniem robi to dobrze, poprawnie. Wczorajszym mecz powinniśmy wygrać. Moim zdaniem zdecydował tu brak doświadczenia trenera Szymanka, który spanikował i zrobił chaotyczne zmiany. Bo zdjęcie w przerwie Wierzbowskiego, który dochodził do klarownych sytuacji strzeleckich, szukał piłki a piłka jego, moim zdaniem było niepotrzebne. Może trener za wszelką cenę chciał mecz wygrać i pokazać na siłę Legionovii kto jest ważniejszy?Chrobak pierwsze zmiany robił zazwyczaj po 70 minucie dają zawodnikom możliwość zgrywania się jednym składem, dając im swoje zaufanie i poparcie. Wczoraj tego nie było a szkoda. Bo rezerwowi nic nie wnieśli po wejściu na boisko a danie więcej czasu i zaufanie takiemu przykładowemu Mariuszowi Wierzbowskiemu procentowało by w przyszłości jak nic. Motanie składem jest dobre ale w sparingach nie w meczach ligowych. Jeśli trener wyznacza taki skład a nie inny to bierze za to na siebie odpowiedzialność a nie rotuje zawodnikami w poszukiwaniu …. czego? No właśnie.
    Dobrze ja zawsze zagrał Grzegorz, dobrze zagrał Mosin . Wykopy bramkarza na poziomie B klasy – „kopne do przodu a wy se grajta”. Coś jest jednak nie tak , że zawodnicy z doświadczenie nie nadają jak na razie tonu i charakteru gry Polonii i wtopili sie w szarość III ligowej piłki.
    A pretensje za to do Kosiorowskiego …. jakiś obłęd.

  16. Śmieszą mnie niektóre komentarze. Szczególnie te broniące Szymanka, a jadące po Kosiorowskim. Przypomina mi się spadek z II ligi i szukanie wyimaginowanego winowajcy Delfina. Z tego co pamiętam to właśnie Szymanek dużą rolę odegrał w spuszczeniu nas. Wczoraj z całej drużyny podobało mi się trzech graczy Wełna, Wojdi i Mosiejko. A to chyba ten ostatni jest zawodnikiem Kosiora. Pozostali zagrali na dobrym poziomie więc całkowicie nie rozumiem lżeniu Kosiora a bronienia Szymanka. Może nie znam się na piłce ale chłopaki wykazują spore umiejętności indywidualnie czego to właśnie Szymanek nie potrafi wykorzystać i poukładać. Dla mnie jedynym winnym jest Szymanek i jeżeli szybko Polonia się go nie pozbędzie to będziemy walczyć o utrzymanie. Tak o utrzymanie bo Ci chłopcy co teraz walczą mają jeszcze zapał ale jak cel będzie się oddalał to psychika będzie coraz słabsza. Zobaczcie co było z Pieczarą w zeszłym sezonie z meczu na mecz coraz słabiej.

  17. Porażka w tym meczu może mieć daleko idące konsekwencje. Po pierwsze utrata frekwencji, wczoraj było max osób ile mogło wejść. Po drugie – niepotrzebne kwasy wśród nas, rozliczanie po 4 meczach ? Porąbało Was? Można mieć pretensje do trenera , gramy za mało skrzydłami , nie ma napastnika z prawdziwego zdarzenia. Dajmy tej drużynie jeszcze dwa mecze a potem sam chętnie zaśpiewam czy podpiszę się pod petycją aby kogoś wywalić.
    I proszę popatrzeć na wyniki Pogonii Grodzisk mazowiecki, rękę Pana Chrobaka aż widać zanadto. Jeszcze dwa mecze – miejmy cierpliwość. Acha, gra się do końca .

    1. Newbojkot ja w tym meczu widziałem kilku zawodników dobrych technicznie ale to nie zasługa trenera. To jest dobry prognostyk na przyszłość ale zagrywanie piłki do tyłu na Piątka przy wyprowadzanych kontrach, szykanie naszego rozgrywającego w każdej sytuacji, w poprzednich meczach cofanie całego zespołu po strzelonej bramce to już chyba rola trenera. To się mści w końcówkach. Tak samo mogło być w Zambrowie. Było w Kutnie. Z Concordią tak samo nerwówka w końcówce. Trochę mniej szczęścia i kończy się jak wczoraj. Szymanek nie nadaje się na trenera i tyle. Jeszcze jest czas aby wygrać ligę tylko trzeba dobrej ręki trenera z głową i jajami a nie nabuzowanego, zarozumialca.

Dodaj komentarz