Dwa ciekawe niusy odnośnie byłych polonistów. Z dalekiej Australii dotarła do nas wiadomość, że Adrian Mierzejewski zgarnął w tym sezonie kolejną nagrodę. Tym razem medal Johnny’ego Warrena, trofeum przyznawane najlepszemu zawodnikowi tamtejszej ligi. Gratulacje! 

Procedurę wyboru opublikowała na swojej stronie oficjalnej drużyna z Sydney: Mierzejewski otrzymał 37 punktów z panelu, w którym byli zawodowi gracze, eksperci techniczni, przedstawiciele meczów i przedstawiciele mediów. Za nim podążył Dimitri Petratos (Newcastle Jets – 26 punktów), Leroy George (Melbourne Victory – 26 punktów), Bobô (Sydney FC – 24 punkty) i Isaias (Adelaide United – 20 punktów). Roszcząc się do prestiżowego wyróżnienia, Mierzejewski staje się drugim z kolei graczem Sydney FC, który otrzymał nagrodę, po tym jak Milos Ninkovic został ukoronowany najlepszym graczem w kraju w ubiegłym sezonie. Polski geniusz, który strzelił 13 bramek i zdobył dziewięć asyst podczas sezonu regularnego, wyraził zadowolenie z wygranej – czytamy na oficjalnej stronie klubu.

31-letni pomocnik do Sydney trafił w sierpniu minionego roku (poprzednio występował w Al-Sharjah SCC w Zjednoczonych Emiratach Arabskich). W australijskiej ekstraklasie rozegrał 25 spotkań i strzelił 13 goli. Ponadto ze swoim klubem zdobył Puchar Australii.

Bartosz Tarachulski dołączył do sztabu szkoleniowego Legionovii Legionowo i podpisał obowiązujący do końca sezonu kontrakt z opcją przedłużenia. Misja ratowania zespołu z Legionowa jest trudna. Legionovia to obecnie przedostatnia drużyna II ligi. Do bezpiecznego miejsca traci aż osiem punktów. Do końca sezonu Legionovia ma rozegrać jeszcze 7 spotkań.

Źródło: własne / Sydney FC / Legionovia / 90minut.pl