– Cały czas, na jednym z tych portali, jesteśmy od początku do końca negatywnymi bohaterami – mówi Jerzy Engel w wywiadzie udzielonym stronie oficjalnej klubu, pierwszy raz po złożeniu rezygnacji z funkcji prezesa Polonii.  

Jerzy Engel

Jerzy Engel (fot. Robe6)

– Nie może być tak, że osoby, które w bardzo trudnych warunkach, działają dla dobra klubu, dążą do jego odrodzenia, inwestują swój czas, pieniądze, robią wszystko co jest tylko możliwe zostały tak mocno obrażane przez jedną z grup kibicowskich. Tego się nie robi, tak się dzisiaj nie pracuje. Albo wszyscy chcemy aby ten klub się odrodził na zdrowych, dobrych zasadach albo niestety będą musieli robić to ludzi w zupełnie inny sposób – powiedział kspolonia.pl były już prezes zarządu klubu. Engel przyznał także, że spory wpływ na jego decyzję miały wydarzenia podczas ostatniego spotkania Polonii w II lidze, z zespołem Rakowa Częstochowa (1:2) i również brak wsparcia ze strony środowisk polonijnych.

Mimo rezygnacji, były selekcjoner kadry narodowej, jest bardzo zadowolony z dwóch lat w roli prezesa. Podkreślił, że ten czas został w pełni wykorzystany dla dobra i rozwoju Polonii i niebawem pojawią się pierwsze owoce tej ciężkiej i heroicznej pracy. – Wielkie założenia są realizowane, po dwóch latach jesteśmy w zupełnie innej sytuacji pod każdym względem. Mamy zupełnie inny zespół niż ten, który przejmowaliśmy. Selekcja przez ostatnie dwa lata doprowadziła do tego że obecnie mamy bardzo mocny zespół III ligowy, którzy za chwilę może ponownie grać w II lidze. Mamy zgłoszony drugi zespół seniorów, czego dotychczas nie było. Otworzyliśmy akademię piłkarską. Powołaliśmy też drużyny juniorskie, mimo że tego nie planowaliśmy lecz zmusiła nad do tego sytuacja ponieważ „MKS” zerwał przedwcześnie umowę. Mamy również klasę sportową, w której nabór przeszedł wszelkie oczekiwania. Przez te dwa lata zostało podjętych bardzo wiele dobrych działań, które w przyszłości zaowocują

W wywiadzie Engel ujawnił, że rada nadzorcza klubu chciała aby pozostał na stanowisku i dalej rozwijał projekty, które zostały rozpoczęte podczas jego prezesury, jednak ze względu na atmosferę wokół klubu podjął decyzję o rezygnacji z funkcji prezesa Polonii. – Teraz jest oczyszczone przedpole dal tych osób, które deklarują że są wstanie pociągnąć to dalej na nowych zasadach. Liczę na to że Polonia się podniesie, że będzie awansowała wyżej. Jest zapewnienie rady nadzorczej, że wszelkie projekty, które są już rozpoczęte, będą realizowane. Ja temu będę bardzo kibicował i też będę w to włączony z uwagi na to że jestem jednym z większych akcjonariuszy tego klubu.

Michał Listkiewicz i Jerzy Engel

Michał Listkiewicz i Jerzy Engel

Decyzję Engela na łamach „Informatora Stolicy” skomentował były prezes PZPN, Michał Listkiewicz. W jego ocenie jest to głównie sportowa porażka. Uważa, że misja ratowania Polonii Engelowi po prostu nie wyszła. – Sytuacja Polonii jest bardzo trudna. Najpierw należało się skupić na zbudowaniu sukcesu sportowego, a potem zajmować się sprawami inwestycyjnymi. W klubie nie potrafiono skupić się na jednym celu – komentuje Listkiewicz i ubolewa na brakiem jedności w klubie. – Nie potrafimy się zjednoczyć, rozdzierają nas swary i kłótnie.

Listkiewiczowi jest również rozczarowany konfliktem na linii spółka – MKS i ma żal do Engela za powstałą sytuację – Co to znaczy, że „MKS to nie Polonia”? Chociaż to mój dobry kolega nie podoba mi się, co mówi Jurek. Każdy kto nosi barwy Polonii, to jest Polonia! Ilu zawodników nam przepadło przez to, że z MKSu nie chcieli do tej Polonii. Założenie konkurencyjnej akademii, to też taki trochę wrogi ruch względem MKSu. Moim zdaniem tu nawet papież nic nie zdziała, dopóki nie będzie zgody w samej Polonii. Zgody między kibicami i zgody między działaczami.

źródło: własne/ kspolonia.pl / informator-stolicy.pl