Jerzy Engel udzielił wywiadu portalowi Interia, poza tematami futbolu europejskiego prezes poruszył sprawy warszawskiej Polonii. Najciekawsze fragmenty poniżej:

Jerzy Engel

Jerzy Engel (fot. Robe6)

W rozmowie z Interią wraca do sprawy zdegradowania klubu z Ekstraklasy. – To co zrobiono z Polonią, to jedna wielka katastrofa. Z szóstego miejsca w Ekstraklasie wyrzucono drużynę do poziomu amatorskiego. I to tylko przez jednego człowieka, który chciał Polonię wykończyć najpierw przenosząc ją do Katowic, a później doprowadzając do upadku (chodzi o Ireneusza Króla – przyp. red. Interii). Dług Polonii nie był aż tak duży, żeby zrobić coś takiego z tak zasłużonym klubem. Polonii nikt nie pomógł. Ani PZPN, ani Ekstraklasa. A wystarczyło wyrazić zgodę na zamrożenie pieniędzy z kolejnego sezonu z praw transmisyjnych i nagrody za miejsce w tabeli na poczet spłaty długów, tworząc tym samym miejsce innym ludziom do zarządzania drużyną. To było bardzo proste. Dziś Polonia odbudowuje się bardzo mozolnie, a zburzyć wszystko można w jeden dzień – tłumaczy prezes i dodaje, że rozwiązanie, które spotkało Polonię jest mocno niesprawiedliwe, bo inne kluby funkcjonują w Ekstraklasie do tej pory z większymi długami i nikt nie proponuje im takiego uzdrowienia.

Engel twierdzi, że inwestycje budowlane w Polsce ciągną się latami. Jako przykład podaje casus stadionu Cracovii. -(…) Dziś gratulowałem Januszowi Filipiakowi, że otrzymał zgodę na budowę centrum sportowego w Krakowie. Czekał na nią osiem lat. Dodaje przy okazji, że Polonia nie może tyle czekać. Klub obecnie „żyje” tylko dzięki ofiarności akcjonariuszy. Zdaniem prezesa czas nie jest sprzymierzeńcem inwestycji.

Władze stolicy nie sprzyjają rozwojowi sportu. Sport w Warszawie jest od lat traktowany po macoszemu. Nie chodzi tu tylko o obiekty, ale także o wspieranie klubów zajmujących się seniorską piłką nożną. Polonia jest jedynym klubem, który występuje w II lidze i nie otrzymuje dotacji z samorządu. A dla większości naszych rywali wpływ z miejskiej kasy stanowi nawet połowę budżetu. Wynika to z uchwały warszawskiej rady miejskiej, która zabrania dotowania futbolu seniorskiego. To o tyle paradoksalne, że zapis dotyczy tylko piłki nożnej, wszystkie inne dyscypliny jak np. baseball mogą ubiegać się o takie fundusze. Dlatego poumierały kluby piłkarskie w prawie każdej dzielnicy, pozostał tylko sport dzieci i młodzieży. A stadiony? To temat na dłuższą rozmowę – kończy prezes „Czarnych Koszul”.

Przypominamy, że kasy przed meczem z Rozwojem Katowice otwarte są dziś w godzinach 15-19 i jutro od 14 do 20.

Źródło: własne / Interia