W bieżących rozgrywkach, w odróżnieniu do dwóch ostatnich sezonów, Polonia nie będzie ani razu rozgrywała meczu z inną warszawską drużyną. W najbliższej kolejce zmierzymy się jednak z drugą drużyną reprezentującą Mazowsze. W sobotę na Konwiktorską 6 przyjeżdża Legionovia Legionowo.

Zeszły sezon Legionovia zakończyła na 10 miejscu z 47 punktami. O ile pozycja w tabeli nie była powodem do wielkiej radości, o tyle końcówka sezonu mogła w Legionowie rozbudzić nadzieje. W ostatnich 10 meczach goście sobotniego meczu odnieśli 8 zwycięstw, 2 razy zremisowali i tylko raz przegrali. Pokonali wówczas m.in.: Stal Mielec, Wisłę Puławy, Znicz Pruszków i GKS Tychy, czyli wszystkie drużyny, które awansowały do I ligi. Co więcej, w tych 4 spotkaniach Legionovia straciła tylko 1 bramkę, a strzeliła 10. Wydawało się, że zatrudniony we wrześniu 2015 roku Ryszard Wieczorek, dotarł do piłkarzy i stworzył bardo groźną drużynę. Jednak po przeprowadzeniu licznych transferów latem, drużyna z Legionowa nie prezentuje się już tak dobrze.

5 ostatnich meczów Legionovii w lidze:

  • 1:3 z Odrą Opole (D)
  • 4:0 z Polonia Bytom (W)
  • 0:0 z Rakowem Częstochowa (D)
  • 0:2 z Kotwicą Kołobrzeg (W)
  • 4:0 z Olimpią Zambrów (D)

Na początku obecnego sezonu Legionovia, podobnie jak Polonia, ma problem ze złapaniem odpowiedniego rytmu i zajmuje 12 miejsce z punktem straty do Polonii. Dobre mecze przeplata słabszymi. Już 1 kolejka przyniosła niespodziewaną porażkę. Legionovia przegrała aż 3:0 z Rozwojem Katowice, dla którego była to jedyna wygrana w dotychczasowych meczach, a 3 gole to połowa dorobku bramkowego katowickiego klubu. Imponuje natomiast wysokie zwycięstwo na wyjeździe – 4:0 – z Polonią Bytom, która byłaby na 3 miejscu, gdyby nie odjęte punktu. W ostatniej kolejce Legionovia przegrała u siebie 3:1 z niespodziewanym liderem – Odrą Opola. Gra Legionovii długimi momentami mogła się podobać, szwankowała jednak skuteczność, a Odra bezlitośnie wypunktowała rywala. Choć legionowianom nie idzie najgorzej w ofensywie (10 bramek w 7 meczach, o 3 więcej od Polonii), to tak, jak „Czarnym Koszulom” brakuje skutecznego strzelca. Ciężar zdobywania bramek rozkłada się na wszystkich piłkarzy. Najwięcej bramek ma na razie Arkadiusz Ciach, który strzelił już 3 gole, ale wszystkie w jednym meczu.

Polonia 0:0 Ursus Warszawa (fot. Robe)

Polonia 0:0 Ursus Warszawa (fot. Robe)

W sobotę możemy spodziewać się meczu podobnego do spotkania z Gryfem. Rywale na pewno analizują grę Polonii i wiedzą, że oddanie nam inicjatywy nie jest niebezpieczne. Nasza drużyna zapewne znów będzie dłużej przy piłce, a Legionovia schowa się głęboko, wyczekując błędów „Czarnych Koszul” w rozegraniu. Te niestety zdarzają się naszym zawodnikom często i trzeba być przygotowanym na to, że kolejni przeciwnicy będą lepiej je wykorzystywać niż Gryf Wejherowo. Kluczem do zwycięstwa jest poprawa skuteczności, ten element jednak szwankuje od początku sezonu i ciężko orzec, czy w ciągu tygodnia uda się coś w tym aspekcie poprawić. Mecz z Legionovią będzie też ciekawy ze względu na pojedynek Dominka Puska Piotra Ćwika z Ciachem (o ile dwójka zawodników z pola wystąpi, nie są zawodnikami pierwszego składu). Wszyscy trzej w ostatnim sezonie grali w Ursusie Warszawa i na pewno doskonale znają swoje boiskowe nawyki. Zwłaszcza często na treningach musiało dochodzić do pojedynków Puska z Ciachem, który był najskuteczniejszym strzelcem Ursusa. W zespole gości zwrócić uwagę trzeba też na Patryka Koziarę, który spędził 4 lata w juniorskich drużynach Polonii. Jest on mózgiem Legionovii, a ostatnie dwa sezony spędził w Świcie Nowy Dwór Mazowiecki, w ostatnim sezonie w obu meczach z „Czarnymi Koszulami” strzelił bramkę. W sobotę od naszych graczy należy oczekiwać zwycięstwa. O ile wpadki w wyjazdowych spotkaniach beniaminkowi mogą się przydarzać, o tyle na własnym stadionie należy wygrywać, tym bardziej, że Legionovia na razie nie prezentuje wysokiej formy. Cały czas trzeba mieć też z tyłu głowy, że runda wiosenna zapowiada się na trudniejszą niż jesienna. W rundzie rewanżowej będzie grać 3 mecze więcej na wyjeździe. Dodatkowo, w tej rundzie mierzyliśmy się tylko z jedną z drużyn z pierwszej piątki. Jeżeli nie zaczniemy teraz regularnie punktować, potem ciężko będzie to nadrobić.

Pauzują: Marcin Bochenek (4 żółte kartki), Donatas Nakrošius (4 żółte kartki), Piotr Petasz (rehabilitacja po urazie kolana), Rafał Kosiec (rehabilitacja)

Tym, którzy z jakichś powodów przestali przychodzić na Polonię, przypominam, że część dochodów ze sprzedaży biletów na to spotkanie (i dwa następne) zostanie przekazana na pomoc dla Rafała Kośca. Zatem: WSZYSCY NA MECZ!

Źródło: własne / 90minut.pl