Sieradz nadal niegościnny dla Polonii

Jak słusznie zauważyła strona oficjalna klątwa Sieradza nadal prześladuje polonistów. W poprzednim sezonie miejscowa Warta ograła „Czarne Koszule” pod dowództwem Piotra Dziewickiego

Marcin Bochenek
Marcin Bochenek (fot. Lugher / dumastolicy.pl)

Teraz ta sama sztuka powiodła się z zawodnikami Igora Gołaszewskiego. Mimo przetrwania ataków gospodarzy w pierwszych 30 minutach spotkania, nie udało się zdobyć gola. W końcówce pierwszej połowy szansę na gola miał Marcin Truszkowski, ale jego strzał wybronił  bramkarz Warty.

W drugiej połowie szanse mieli Mariusz Marczak i wspomniany Truszkowski, ale to miejscowi w rezultacie strzelili gola. Nim bramka padła z boiska za faul wyleciał Marcin Bochenek, a podopieczni Gołaszewskiego grali ostatni 10 minut w osłabieniu. Bramka padła tuż przed końcowym gwizdkiem, w doliczonym czasie spotkania.

15.08.2015
Warta Sieradz – Polonia Warszawa 1:0 (0:0)

Polonia: Przemysław Kazimierczak – Marcin Bochenek Cz’83, Daniel Choroś Ż, Donatas Nakrošius, Bartosz Wybraniec – Rafał Kosiec Ż, Piotr Kosiorowski Ż (75. Sebastian Pindor) – Marcin Kluska (75. Krystian Pieczara), Marcin Truszkowski (90. Bazyli Kokot), Mariusz Marczak – Zbigniew Obłuski Ż (84. Aleksander Tomaszewski).

Author: Luk

13 thoughts on “Sieradz nadal niegościnny dla Polonii

  1. Może inaczej TO ZAWODOWCY SĄ za słabi dla AMATORÓW…………..kolejna żenada. Ciekawe co ty razem TRENER odpowie. Przed meczem (po stracie 2 punktów na swoim boisku…klepał) że fajnie ze był remis a nie wysokie zwycięstwo bo?….
    BRAK MI SŁÓW.
    Po co te kasy będą otwarte już od poniedziałku?…………
    Może czas na OBNIŻENIE cen biletów by było chociaż że 2 tys kibiców mimo TYCH GRAJKÓW…

  2. Zapowiedzi były szumne,awans rok po roku i za kilka lat extraklapie.A tu falstart.Czołówka zaczyna odjeżdżać.Tak opluwany przez jakiegoś pismaka jako najgorsza drużyna tej ligi i pewny kandydat do spadku cwelowski OKS Otwock którego nasi kopacze w sparingu rozjechali 3:0 jest teraz na czele tabeli.Gdzie tu logika ?Zgrupowanie w Sielance,selekcja zawodników tylko z Mazowsza pod kątem gryzienia trawy za Polonię,umowy,pewna kasa,baza treningowa,nowy stadion na K6,otwarcie Kamiennej…..Tylko wyników brak.No i te słowa trenera-za wcześnie na formę ? To chyba jakieś jaja.Przed nami trzeci mecz.Jak nie wygrają to czas pomyśleć o przewietrzeniu szatni i zmianie trenera.

    1. Falstart, każdy widzi. A przyczyny ? Niech wypowiedzą się po kolei Panowie: Gołaszewski, Engel jr i senior. Oni są fachowcami, to ich drużyna.
      Nie może być tak, że czterech napadziorów, którzy w zeszłym sezonie zdobyli łącznie ponad pół setki goli, teraz nie potrafi celnie kopnąć między słupki. Pieczara na boku pomocy, albo na ławie ? = Bzdura. Augustyniak na ławie kolejny mecz, a na boisku męczy się Kosiorowski, a jak już jest zmieniany to na juniora – kolejna bzdura. Zaczynamy mecz trzema juniorami, a kończymy pięcioma, kiedy dwóch wystarcza w składzie – oczywiście przegrywamy, ale czy to jest pomysł na awans ?
      Jakim systemem gramy ? 4-2-3-1, czy 4-4-2 – ktoś wie ? I kto jest kim w tym systemie ? Wiadomo,że Pieczara jest lewym bocznym pomocnikiem łamanym na rezerwowego. A Kluska kogo gra ? A Obłuski z Truszkowskim to boczni, dogrywający pomocnicy, czy wykańczający akcje napastnicy ? Marczak – wybitny III-ligowy snajper i asystent na razie z zerem na koncie. A zespół z jednym punkcikiem na koncie – tak, jak rok temu za Pana Olczaka. Jeszcze parę kolejek i zatęsknimy ?

    2. Gramy przeca 1-4-2-3-1 😉 Mam rozumieć, że problem się dzieje przy pomocy i napadzie. Kosiec i Kosiorowski jako defensywni, a przed nimi Kluska, Truszkowski i Marczak, z przodu Obłuski.
      Kosiorowski z tego co słyszałem jest tym co ma kreować grę, a Kosiec rozbija. Co do Truszkowskiego, schodzi mocno do boku – pracuje, ale jako cofnięty napastnik to szalenie przeszkadza, bo Obłuski automatycznie idzie za Truszkowskim i się robi dziura. Pieczara i Klucha na boku mnie nie przekonują. Kluska, bo jeszcze jest młody i brakuje mu cwaniactwa, a Pieczara, bo wyczuwam u niego „pierwiastek Mierzeja”, który ma także Marczak. Wychodzi, że obaj panowie nie mogą usiedzieć na swoich pozycjach i lubią być wolnymi elektronami 😛
      Zespół ma ciężkie nogi i co gorsza do piątej kolejki może jeszcze przegrać dwa razy. Działoszyn raczej pokonamy, ale na Ursus i Broń może być za mało. Ciężki sezon się szykuje.
      @olo Augustyniak jeszcze nie jest zdrowy. Gość powoli wchodzi do gry. Jeszcze nie ten czas żeby działał. Wzięli go chyba jako straszaka.
      Dziwi mnie za to Kokot w 90 minucie. Bochenek za czerwień zszedł 7 minut wcześniej. Chyba bronienie wyniku nie jest naszą specjalnością.
      Igor ja wierzę! Dasz radę!

  3. Olo w/g mnie Pieczarka najlepiej czuje się na środku napadu co potwierdzają bramki strzelone w ostatnich meczach wiosny.Dziwne jest to że na te parę meczów Konik potrafił tak zmobilizować zespół że ostatni mecz niemający już znaczenia dla układu tabeli wygrali na wyjeździe pięć do jaja.A teraz po solidnie (mam nadzieję) przepracowanym okresie przygotowawczym nie potrafią celnie wybić piłki z rogu czy też podać po skrzydle do napastnika na dobieg za obrońcę.Poza tym ewidentnie widać brak rozgrywającego,kogoś kto przytrzyma piłkę ,kiwnie ze dwóch przeciwników,dokładnie dośrodkuje lub sam strzeli CELNIE na bramkę.Poza tym tak jak gdzieś przeczytałem -cytuję „klasowy zespół nie traci bramki w 90-tej minucie” NIKT z drużyny nie powinien pozwolić na dośrodkowanie w 90-tej minucie na pole karne.Wybić na aut,dać się sfaulować,zasymulować kontuzję ale nie pozwolić na stratę bramki w ostatniej akcji.Mam tylko nadzieję że to był ostatni tak słaby mecz i od następnej kolejki zobaczymy zupełnie inną,waleczna Polonię.

  4. Słowo obciach nabrało nowego znaczenia. Więcej do tego ręki nie przyłożę, żegnaj K6, widocznie ten klub nie jest tak naprawdę potrzebny, lepiej niech zostanie fajnie w pamięci niż ma brukać swoje imie i historię tym co sie teraz wyprawia.

  5. Może mi ktoś wyjaśnić dlaczego w Polonii stara się wszystko robić od d..y strony? Czy to jet jakiś konkurs na „Najwierniejszy z najwierniejszych”? Ogólnie wiadomo, że pozytywne wyniki są kwintesencją wszystkich rywalizacji sportowych i tym co przyciąga większe ilości kibiców na areny. Po meczu w Sieradzu ( byłem) mam straszny niesmak. Walka może była, ale w większości nie o grę chodziło tylko o aspekty pozasportowe, czego efektem było kilka żółtych i jedna czerwona kartka. Może jest taki plan i forma przyjdzie lub to będzie ten jeden rok poślizgu , ale jeśli tak jest to warto byłoby się uwiarygodnić i przedstawić to kibicom, bo w innym razie stracimy ich bezpowrotnie. Jestem kibicem od 1990 roku, żeby nie było że kibic sukcesu.

Dodaj komentarz