Wczorajszą informację o odejściu Piotra Dziewickiego potwierdził facebookowy profil pierwszej drużyny „Czarna Koszula”. Niestety z przekazu wynika, że to nie koniec. 

Emil Kot, Piotr Dziewicki

Emil Kot i Piotr Dziewicki (fot. Substancja / Wielka Polonia)

– Piotr Dziewicki rozstał się dzisiaj z drużyną. W jutrzejszym spotkaniu ekipę „Czarnych Koszul” poprowadzi tymczasowo Emil Kot wraz z Markiem Chańskim. Pierwszy z nich również podjął decyzję o odejściu z Konwiktorskiej 6. Jednak nastąpi to dopiero po sobotnim meczu z Wartą Sieradz – czytamy na wspomnianym profilu. 

Misji przekonania szkoleniowca, któremu zawdzięczamy awans i zbudowanie fajnego zespołu, do zmiany decyzji podjęli się kibice oraz Stowarzyszenie „Wielka Polonia”.

Stowarzyszenie zapowiada bojkot w razie nie przywrócenia szkoleniowca do sztabu. – W związku z informacją o zakończeniu współpracy między MKS a Piotrem Dziewickim Wielka Polonia podejmuje decyzję, że do czasu spełnienia naszych poniższych postulatów bojkotujemy udział we wszystkich spotkaniach rozgrywanych przy ulicy Konwiktorskiej. Domagamy się przywrócenia Piotra Dziewickiego do roli trenera, Emila Kota jako członka sztabu oraz wprowadzenia przedstawiciela Wielkiej Polonii do zarządu MKS w trybie natychmiastowym.

Sprawę opisała także „Gazeta Wyborcza” i Olgierd Kwiatkowski z „Rzeczpospolitej”. Kwiatkowski na swoim Twitterze jako pierwszy podał informacje o odejściu trenera. – Piotr Dziewicki, podobnie jak wielu innych piłkarzy Polonii, nie chciał się oszukać dyrektorowi Pawłowi Olczakowi, który przejął rolę Króla w klubie (…) Dodam, że poprzedni sezon P. Dziewicki przepracował za darmo, w tym chciał zwrotu kosztów za dojazdy – napisał.

Informację tę potwierdza anonimowe źródło „Gazety” będące blisko klubu z Konwiktorskiej. – Jedna osoba przejęła monopol na władzę nie tylko w klubie, ale i w drużynie, chcąc mieć wpływ na pracę trenera. Tą osobą jest Paweł Olczak. To z jego powodu Dziewicki chce odejść z Polonii.

„Przegląd Sportowy” uważa, że na decyzję „Chrumka” wpływ miały ostatnie wydarzenia transferowe. – Tarcia na linii wiceprezes – trener trwały od kilku tygodni. Dziewicki nie akceptował wszystkich transferów, których dokonał Olczak. Czarę goryczy przelała sprawa Adama Czerkasa. Olczak podpisał z nim kontrakt tylko na trzy treningi tygodniowo, podczas gdy szkoleniowiec chciał mieć zawodnika na pełen kontrakt. Postanowił więc zrezygnować z pracy.

Sami od siebie możemy podziękować sztabowi szkoleniowemu za ogrom pracy. Piotrowi Dziewickiemu za pracę za darmo, oddanie serca i zaangażowanie. Liczymy, że mimo wszystko zmieni swoje zdanie, bo jego miejsce jest tutaj! Jest prawdziwym polonistą i na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Do walki o powrót na szczyt!

Przypominamy o zbiórce na oprawę powstańczą. Pierwszy raz oprawa powstańcza zostanie zaprezentowana na trybunie głównej, liczymy na Waszą hojność i wierzymy że uda nam się stworzyć oprawę jakiej na Polonii jeszcze nie było. Potrzebna kwota to 6500 zł. Numer konta do wpłat (w tytule Powstanie): 81 2490 0005 0000 4000 1454 2666.

Janusz Gancarczyk, w przeszłości gracz m.in. Śląska Wrocław i Polonii Warszawa zasilił szeregi MKS-u Oława. Trzecioligowiec już zgłosił go do rozgrywek.

Źródło: własne / 2×45.infocom.pl / Wielka Polonia / Gazeta Wyborcza / Rzeczpospolita / Przegląd Sportowy